Zara Prima Parte Lychee & Oud
Recenzje perfum

Zara Prima Parte Lychee & Oud – recenzja

Zara Prima Parte Lychee & Oud

„The Art Of Becoming” to najnowsza linia zapachów stworzona dla sieciówki przez niezawodną Jo Malone. Na start wybrałam Zara Prima Parte Lychee & Oud. Z reguły piramida daje nam jasną wskazówkę z jakim profilem olfaktorycznym będziemy mieć do czynienia. Jednak w tym przypadku zalecam nie tyle co przymknąć oko, a wręcz zignorować deklaracje nut 😉 . Zapraszam na recenzję kompozycji, która całkowicie olała swoją własną etykietę xD .

Piramida z choinki urwana, czyli gdzie się podział agar??

Według oficjalnych informacji w piramidzie znajdziemy liczi, neroli i oud. Brzmi jak orientalna, egzotyczna mieszanka prawda? Tymczasem, jak dla mnie nuty są wzięte totalnie z kosmosu, bo w tych perfumach nie ma ani oudu, ani liczi, ani grama neroli! Ja poważnie mówię. Wedle mego nosa Lychee & Oud pachną po prostu jak typowe, męskie, mainstreamowe pachnidło. Jest lekko, minimalnie cytrusowo i rześko. Co prawda pojawia się jakiś owocowy akcent, ale prędzej postawiłabym na wyobraźcie sobie twist zielonego jabłka z Y od YSL niż jakiekolwiek liczi xD . Dodatkowo całość ma wybitnie szamponowo-kąpielowy wydźwięk. No kurczę, albo ktoś tu totalnie odleciał przy uzupełnianiu piramidy albo mi zgniło w nosie ( też jest taka opcja 😛 ).

Finalnie Prima Parte po ułożeniu wybija czystym, słodkawym piżmem w stylu wyjścia prosto spod prysznica, dając efekt klasycznej, aromatycznej wody kolońskiej.

Zara Prima Parte Lychee & Oud

Opinia i parametry

Żeby była jasność, ogólnie ten zapach absolutnie nie jest zły! To typ świeżego, subtelnie owocowego żelu do mycia ciała, który ma się w swojej kolekcji w ilości dwóch litrów. Zazwyczaj sięga się po niego, żeby psikać się o każdej porze dnia i nocy, bez analizowania okazji, stroju czy pogody za oknem. Totalny, bezproblemowy pewniak. Pod kątem przeznaczenia, mimo teoretycznej etykiety uniseks uważam, że kompozycja pachnie zdecydowanie bardziej męsko niż damsko. Kompletnie jednak nie wpisuje się w podane nuty, a ktoś, kto się nimi zasugeruje kupując flakon srogo się rozczaruje ( nie czuję, że rymuję 😉 ). No, trochę śmieszna sytuacja z tym dysonansem, ale w świecie perfum różnie bywa. Natomiast Prima Parte Lychee & Oud jest żywym przykładem, by nie wierzyć ślepo w obietnice producenta.

Parametry są całkiem spoczko jak na swój profil. Zapach daje radę do 4 godzin na ciele, po czym dyskretnie znika.

Zara Prima Parte Lychee & Oud

Podsumowanie

Zara Prima Parte Lychee & Oud to świetny dowód na to, że nie zawsze warto ufać oficjalnym piramidom zapachowym. Zamiast orientalnego oudu i słodkiego liczi dostałam rześkiego, szamponowego świeżaka z jabłkowym dodatkiem, przypominającego męską wodę kolońską. To fajny, mydlany psikacz na co dzień, ale polecam testować go z mocnym przymrużeniem oka i zapomnieć o tym, co obiecuje nazwa na buteleczce. Jeśli szukacie mrocznego oudu, to zdecydowanie nie ten adres!

Pozostałe zapachy z linii The Art Of Becoming: Terra Profonda Black Fig & Basil, Dolce Nostalgia Vanilla & Incense

Specyfikacja zapachowa

Link do fragrantica:
Fragrantica Zara Prima Parte Lychee & Oud

Kategoria:
Orientalno – kwiatowa

Nuty:
Głowy: liczi
Serca: neroli
Bazy: oud

Twórca:
Jo Malone

Rok powstania: 
2026

Pojemności:
100 ml

Trwałość:
Dobra – na ciele dobija do 4 h, ubrania podobnie

Podziel się:
Subscribe
Powiadom o
guest
2 Komentarze
Oldest
Newest Most Voted
Maciej
Maciej
4 sierpnia 2026 21:48

A na mojej skórze czuć liczi. Nie przepadam za tą nutę bo zwykle układa się na mnie bardzo mdło i tu też jest ten “mdły” akord liczi. Neroli poczułem dopiero za drugim razem, ale jest go malutko. Agaru rzeczywiście nie ma. Najsłabszy zapach z tej trójki. Jak ktoś nie lubi liczi niech ucieka.

2
0
Chcesz wyrazić swoje zdanie? Skomentuj!x