Recenzje perfum

Calvin Klein, Obsessed for Women Edp

Perełka od Kleina! Swego czasu miałam obsesję na punkcie Obsessed 😛 . Zapach wypada nader dobrze, przełamuje wszelkie stereotypy nt perfum ziołowych oraz przedstawia wonią coś innego, nieszablonowego i przyjemnego dla nosa jednocześnie. No ale do meritum!

Obsessed to istna ziołowo-piżmowo-cytrusowa mieszanka wybuchowa. W zasadzie można by się po takiej kompozycji spodziewać mizernego, letniego świeżaczka, ale nie tym razem 🙂 . Otwarcie jest imponujące i hipnotyzujące w postaci lawendowo-szałwiowych nut pięknie współpracujących z cytrusowymi akordami, przez co ma się wrażenie jakby weszło na polanę pełną aromatycznego ziela w towarzystwie cytrynowych drzewek. Z czasem kwiatowy niunas wprowadza do całokształtu powiew kobiecości, a piżmo pięknie nadaje czystego wydźwięku. Hit! Mnie po prostu lekko olśniło po pierwszym spotkaniu z tym pachnidłem, że zioła w perfumach nie muszą przecież odstraszać i robić za mgłę na muchy, a wręcz przeciwnie, można przedstawić je w sposób jak najbardziej noszalny, miły i zarazem z zachowaniem ich charakterystycznego, zielonego tonu. Tutaj wszystko leży jak ulał. Zapach jest rześki i chłodny. Jak poranna rosa o poranku, która cudownie budzi ciało i umysł. Nawet nie przeszkadza mi brak wielowymiarowości, a subtelny przeskok z zielarskiego koszyczka do kwiatowego woalu aż woła o więcej!

Trwałość zaskakująco dobra! To wydanie od Calvina Kleina bosko blenduje się i współgra ze skórą pod każdym względem. Rewelacyjnie miesza się i wżera w naturalną warstwę lipidową przez co świetnie trzyma się ciała. Na lato jest to pozycja obowiązkowa! Nie męczy, a odświeża. Absolutnie aromat nie jest migrenogenny, rzekłabym że uspokajający w swej prostocie. Dla mnie to idealna odskocznia od wszechobecnych słodziaków.

Ziołowa aura to atut Obsessed, który wprawia nosiciela wręcz w relaksujący stan. Lawenda ma wymiar lekki i sympatyczny, a w duecie z szałwią momentami koloński i lekko męski. Zapach mocno skręca w stronę unisexu i aby polubić się z tego typu perfumami, trzeba być ich zwolenniczką, którą ja akurat jestem 🙂 . Nie każda kobieta dobrze poczuje się w tak ostrych akordach.

Podsumowanie

Lawenda, szałwia i piżmo znajdują się bezapelacyjnie w czołówce zapachu. Obsessed to fiksacja na punkcie ziołowej czystości przepleciona kremowo-cierpkim piżmem. Zapach przywodzi prze oczy obraz suchego i zimnego powiewu wiatru, który sponiewiera pościel na suszarce podczas słonecznego dnia. Czystość w wersji narkotycznej to domena tych perfum, zupełnie inna kategoria od propozycji w drogeriach. Mnie ta transparentność woni urzekła 🙂 .

Specyfikacja zapachowa:
Kategoria: aromatyzne
– Nuta głowy: cytrusy, elemi, neroli i bergamotka
– Nuta serca: lawenda, szałwia, liść fiołka, kwiat pomarańczy, konwalia i róża
– Nuta bazy: piżmo, ambrette i Iso E Super

Twórca:
Annick Menardo i Honorine Blanc

Rok powstania: 
2017

Pojemności:
30 ml, 50 ml i 100 ml

Trwałość:
Bardzo dobra/dobra – 6-7 h na skórze, na ubraniach natomiast szybko ulatuje

Podziel się: