Narciso Rodriguez For Her EDT
Recenzje perfum

Narciso Rodriguez for Her Edt Narciso Rodriguez- recenzja

Narciso Rodriguez For Her Edt

O ile się nie mylę, Narciso Rodriguez For Her Edt to właściwie punkt startowy całej perfumowej historii “kostek” marki. I szczerze? Mocno czuć w nim epokę, w której powstał. W wielu opiniach przewijają się hasła takie jak szyk, kobiecość, erotyzm czy zmysłowość i… no cóż, ja mam delikatnie mówiąc – odmienne zdanie 😛 .

Paczula i piżmo, które wiercą w nosie

Od pierwszych chwil dostaję klasyczny, gryzący szypr z naprawdę solidną porcją żelaznej paczuli. Jest sucho, ostro i charakterystycznie, a piżmo dokłada do tego dziwną mieszankę ozonowej sterylności na pograniczu czegoś, co na mojej skórze niestety zahacza o… skarpetkowy klimat. No przepraszam, ale dokładnie tak mi pachnie bukiet :P. Do tego kompozycja mocno drapie w gardło. Kwiaty zamiast nadać jej lekkości tworzą duszne, białokwiatowe tło, które jeszcze bardziej podbija wrażenie staroświeckiej perfumerii. I jeszcze cierpka, drzewna baza z jej nęcącą ziemistością… o ludzie! No dobra, może drydown minimalnie się ociepla, ale i tak finalnie nie zmienia tonu perfum oraz vintage brzmienia.

Zamiast rozwijać się w stronę nowoczesnej elegancji, ten zapach bezczelnie obezwładnia swoimi retro mackami, nie dając złapać nawet odrobiny tchu! Przepraszam fanów czarnej kostki, ale jest ona dla mnie synonimem kółka różańcowego. Zamiast eleganckiej kobiety w świetnie skrojonym garniturze widzę ciężką meblościankę, kryształową paterę i perfumy stojące na toaletce od kilku dekad… .

Narciso Rodriguez For Her EDT

Opinia i parametry

Nie znajduję w tym zapachu arystokracji czy sensualności, o których tak często się mówi. Dla mnie to echo typowego stylu lat 80. i 90., kiedy perfumy miały wchodzić do pomieszczenia przed nosicielem i jeszcze długo po nim zostawać. Paczula jest ciężka, a piżmo zamiast seksapilu daje brudnawy ton, przez który całość momentami zwyczajnie mnie odpycha. Nie wspomnę już o klaustrofobicznych kwiatach… . Choć po raz enty powtórzę kluczową rzecz: moja skóra po prostu nienawidzi piżma od Narciso! Jeśli jednak Wy lubicie szypr w starym stylu i firmowe piżmo marki, to prawdopodobnie właśnie za te cechy pokochacie czarną kostkę.

Parametry jak na złość rewelacyjne 😉 .

P.S.
Myślałam, że gorzej z piżmem Narciso już być nie może, a jednak! Późniejsze testy pokazały mi, że marka miała jeszcze solidnego asa w rękawie 😛 , a Musc Nude spowodował u mnie traumę xD .

Narciso Rodriguez For Her EDT

Podsumowanie

Narciso Rodriguez For Her EDT jest dla mnie pomnikiem dawnej epoki. U jednych budzi sentyment, a u innych chęć natychmiastowego otwarcia okna . Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy i choć staram się docenić status klasyka, na mojej półce dla czarnej kostki miejsca nie będzie.

Specyfikacja zapachowa

Link do Fragrantica:
Fragrantica Narciso Rodriguez For Her Edt

Kategoria:
Kwiatowo – drzewno – piżmowa

Nuty:
Głowy: kwiat afrykańskiej pomarańczy, osmantus i bergamotka
Serca: piżmo i bursztyn
Bazy: wetyweria, paczula i wanilia

Twórca:
Christine Nagel i Francis Kurkdjian

Rok powstania: 
2003

Pojemności:
30 ml, 50 ml, 100 ml i 150 ml

Trwałość:
Całodniowa

Podziel się:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Oldest
Newest Most Voted
0
Chcesz wyrazić swoje zdanie? Skomentuj!x