Zara Lush Vanilla
Recenzje perfum

Zara Lush Vanilla – recenzja

Zara Lush Vanilla

Dość często w asortymencie Zary trafiamy na kompozycje, które przypominają wysokopółkowe hity. Ale co się stanie, gdy marka postanowi zaszaleć i zamknie w jednym flakonie DNA aż dwóch gigantów sprzedażowych? Wtedy powstaje Zara Lush Vanilla. Jeśli lubicie perfumowe niespodzianki i szukacie czegoś, co łączy w sobie najgorętsze słodkie trendy ostatnich lat, to koniecznie musicie zapoznać się z tą recenzją 🙂 . Zapraszam!

Kiedy JPG spotyka Kayali i daje hybrydę na miarę XXI wieku

Dla mnie Lush Vanilla to zapachowe dziecko Jean Paul Gaultier La Belle oraz Kayali Vanilla Candy Rock Sugar. Dosłownie!

Początek kieruje się mocno w stronę La Belle. Uderza wyraźnie słodką gruszką skąpana w gęstym, waniliowym syropie. Tak wiem, w nutach mamy brzoskwinię, ale ubrano ją tu na wzór gruszki, bo wrażenie jest nieodparte! A może ta iluzja jest zasługą kiwi? W otwarciu pojawia się także ta minimalna, charakterystyczna dla perfum JPG nutka syntetyczności. Jednak po około 10 minutach, gdy bukiet lekko osiądzie do tego obrazu dołącza klimat Kayali, dokładając od siebie element różowej gumy balonowej i iskrzącego cukru.

Osobiście uważam, że w porównaniu do Rock Sugar, Zara wypada nieco mniej balonowo, a w stosunku do La Belle ma w sobie więcej przestrzeni. Serce kompozycji trwa na ciele naprawdę długo i dopiero w drydownie perfumy wytracają bezpośrednie podobieństwa do obu bestsellerów stając się po prostu super komfortowym, miękkim karmelem.

Zara Lush Vanilla

Opinia i parametry

Lush to naprawdę dobre perfumy. Wiecie, jest słodko, wręcz mocno słodko, ale to wciąż bardzo popularny i lubiany przez tłumy nurt. Zadeklarowana w spisie brzoskwinia całkowicie ginie pod pierzyną wanilii, cukru oraz karmelu, tworząc nektarową, gęstą mieszankę imitującą gruszkę. W mojej opinii to zapach szalenie kobiecy oraz wpisujący się w obecnie panujące trendy. I choć jest to według mnie mały ulep, ma w sobie ten bezpretensjonalny urok, któremu po prostu trudno się oprzeć. Dodam też od siebie, że przy tych perfumach komplementy sypią się z automatu 😉 .

Pod kątem parametrów Zara radzi sobie bardzo dobrze. Zapach zostawia za sobą wyraźny ogon i na skórze spokojnie dobija do 6-7 godzin. Na ubraniach natomiast ta karmelowo-cukrowa poświata utrzymuje się jeszcze dłużej, miło przypominając o sobie w ciągu dnia.

Zara Lush Vanilla

Podsumowanie

Jeśli jesteście fanami słodkich, owocowo-waniliowych lukrów i kochacie profile zapachowe w stylu La Belle czy Vanilla Candy Rock Sugar, to trafiliście w dziesiątkę. Zara Lush Vanilla to świetnie zblendowana, budżetowa alternatywa, która czerpie to, co najlepsze z obu hitów. Dostajemy tu potężną dawkę wanilii i iskrzącego cukru. Idealny wybór na chłodniejsze dni dla każdego, kto szuka w perfumach rozkosznego komfortu.

Specyfikacja zapachowa

Link do fragrantica:
Fragrantica Zara Lush Vanilla

Kategoria:
Orientalno – waniliowa

Nuty:
Głowy: karmel i kiwi
Serca: brzoskwinia i cynamon
Bazy: wanilia i paczula

Twórca:
Jerome Epinette

Rok powstania: 
2025

Pojemności:
50 ml

Trwałość:
Bardzo dobra – na skórze ponad 6 h, ubrania do prania

Podziel się:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Oldest
Newest Most Voted
0
Chcesz wyrazić swoje zdanie? Skomentuj!x