Zara Captivatingly Paris – Zara x Jo Malone – recenzja
Zara Captivatingly
Czas na kolejną propozycję ze współpracy z Jo Malone, czyli Zara Captivatingly Paris! Choć piramida (gruszka, róża, piżmo) sugerowała kolejnego wtórnego słodziaka, okazało się, że flakon kryje prawdziwy paryski szyk! Na mojej skórze kompozycja rozwinęła się niezwykle fascynująco, a w dodatku z zupełnie innym bohaterem w roli głównej niż sugeruje spis. Zapraszam na recenzję! 🙂
Iskrząca gruszka i królewskie ambrette
Już od pierwszego psika wita cudowna, słodziutka i iskrząca gruszka. Co ważne, nie jest to surowy owoc zerwany prosto z drzewa, lecz gruszka bardzo perfumeryjna i charakterystyczna ( to jest to dokładnie ten sam typ owocu, co w God is a Woman od Ariany Grande ). Jednak w Zarze ta owocowa słodycz bardzo szybko traci na intensywności i dosłownie od razu układa się na nucie, która moim zdaniem jest absolutnym motywem przewodnim tych perfum, a nie została wymieniona w spisie.
Dla mnie bukiet nie opiera się na klasycznym, białym piżmie, natomiast ja tu wyraźnie czuję przede wszystkim ambrette, czyli piżmian właściwy. Pachnie on szalenie charakterystycznie i w tym przypadku mega uroczo: miękko, słodkawo-kwiatowo i tak bardzo delikatnie owocowo. A co z obiecaną w sercu różą? Cóż, u mnie praktycznie się nie ujawniła.
Im dalej w las, tym bardziej zapach zaczyna układać się w fantastyczny efekt czystości, odrobinę mydlany, ale nie do końca dosłowny. I wiecie co? W pewnym momencie w głowie zapaliła mi się lampka: przecież któryś z szamponów Elseve pachniał niemal identycznie! Serio! Daje to niesamowicie komfortowe, otulające i zadbane uczucie po prysznicu z użyciem pachnących kosmetyków. I tak naprawdę dopiero w drydownie gdzieś tam ciche podrygi roży próbują się przebić, ale ostatecznie są totalnie zdominowane przez piżmian.

Opinia i parametry
W sieci krąży mnóstwo głosów, że Captivatingly Paris to klon Irresistible od Givenchy. I faktycznie, obecna tu gruszka w otwarciu daje taki sam vibe, ale w moim odczuciu z czasem te zapachy mocno się rozjeżdżają, na ogromny plus dla Zary! Klasyczne Irresistible na dłuższą metę po prostu mnie męczy nadmierną słodyczą i dominującą różą. Tymczasem kompozycja Zary wypada mniej ekspresyjnie oraz ma śladowe ilości kwiecia, za to pięknie idzie w kierunku czystego piżmianu, dzięki czemu w ogóle nie męczy nosa.
Zapach utrzymuje się na skórze bardzo przyzwoicie, tworząc wokół niezwykle powabną, fajną projekcję. Być może nie jest to morderczy tytan trwałości, ale jak na tę półkę cenową, nosi się go z prawdziwą przyjemnością.

Podsumowanie
Dla mnie Zara Captivatingly Paris to perfumy na wskroś kobiece, ale w dorosłym, dojrzałym wydaniu. Absolutnie nie widzę w nich nastolatki. Mimo lekkich, owocowo-szamponowych skojarzeń, całość pachnie drogo ( poważnie! ) a przy tym niesamowicie elegancko i z klasą. Jeśli szukacie czegoś piżmowego, a jednocześnie ze zmysłowym tonem oraz wydźwiękiem luksusowego zadbadnia, to bezapelacyjnie zakochacie się w tym pachnidle!
Specyfikacja zapachowa Zara Captivatingly Paris
Fragrantica
Fragrantica Zara Captivatingly Paris
Kategoria
Kwiatowa
Nuty
Głowy: gruszka
Serca: róża
Baza: piżmo
Twórca:
Jo Malone
Rok powstania:
2022
Pojemności:
100 ml
Trwałość:
Zacna – na ciele ok. 5-6 h, ubrania cały dzień


