Zara Amber & Fig Cashmere
Recenzje perfum

Zara Amber & Fig Cashmere – Zara x Jo Malone – recenzja

Zara Amber & Fig Cashmere

Figa figa, ahhh ta figa. Mało jest fig, które mnie porwały, ale uwielbiam testować zapachy z tą nutą. Oczywiście kocham jej mleczne wydanie, a to zielone raczej nie robi na mnie wrażenia. Dzisiaj pod młotek idzie Zara Amber & Fig Cashmere. Nazwa wskazuje na wiele, a jak ostatecznie oceniam tego gagatka? Zapraszam.

Nieuchwytna figa i drzewny labirynt

Pierwszy psik i jest WoW. Naprawdę. Ten zapach na starcie pachnie ślicznie, wręcz obłędnie. Dostaję figę, która spokojnie mogłaby stanąć obok Diptyque Philosykos z tym miękkim, naturalnym zielono-kokosowym vibe’em. Jest tu także ułamek Zara Blanc Ensoleille oraz Aqua Allegoria Coconut Fizz, czyli świeżość i przyjemna, wakacyjna lekkość. Przez moment jest dokładnie tak, jakby ktoś zblendował figowe liście, delikatny kokos i jasne promienie wschodu słońca oraz zamknął je w postaci esencji we flakonie iiiii… tu zaczynają się schody.

Ten moment trwa sekundy. Dosłownie mrugnięcie okiem i bum. Znika zanim człowiek zdąży się nim porządnie nacieszyć. Po chwili kompozycja zaczyna się klarować w coś zupełnie innego. Zapach robi się bardzo unisexowy, wręcz lekko „dziwny” w odbiorze. Wyraźnie wychodzą białe drzewa i taka sucha, kaszmirowa aura. Ambroksan także daje o sobie znać wprowadzając element męskiej wody kolońskiej.

I ja… naprawdę nie wiem, co mam o tym myśleć. Z jednej strony ekstrakt jest ciekawy i nieoczywisty, ale z drugiej kompletnie nie tego się spodziewałam po tak bajkowym otwarciu. Dla mnie po ułożeniu na ciele zapach lawiruje gdzieś pomiędzy Hermès Eau des Merveilles a spacerem nad brzegiem morza. Jest tu coś słonego, coś drzewnego, coś czystego i coś chłodnego. Jakby perfumy nie mogły się zdecydować, czy chcą być ciepłe i kremowe, czy świeże i mineralne.

Zara Amber & Fig Cashmere

Opinia i parametry

Amber & Fig Cashmere wkładam na półkę z kategorii: doceniam, ale nie wiem, czy chcę nosić. Największy minus? Cudowny początek, który umiera za szybko. Największy plus? Sam fakt, że Zara próbuje czegoś bardziej wysmakowanego. Wiecie, to nie jest zły zapach. On jest po prostu inny, niż sugeruje otwarcie. Trochę jak obietnica tropikalnego deseru, która po chwili zamienia się w minimalistyczny, drzewny pejzaż. Jeśli ktoś lubi takie spokojne, niejednoznaczne kompozycje z nutą ambrowej suchości to faktycznie może się tu odnaleźć. Ja kładę ambiwalentną, otwartą kartę 🙂 .

Parametry zacne: trwałość ok. 5 godzin na skórze, ubrania do prania.

Zara Amber & Fig Cashmere

Podsumowanie

Zara Amber & Fig Cashmere to zapach pełen sprzeczności. Startuje jak marzenie: figowo-kokosowe, naturalne, letnie cudo, a potem skręca w stronę chłodnej, drzewnej, nieco mineralnej abstrakcji. Nie jest zły, nie jest banalny, ale jakby dezorientujący. Dla fanów unisexów, morskich klimatów i kaszmirowej miękkości warto powąchać. A Ja? Nadal wzdycham do tych pierwszych sekund i żałuję, że tak szybko ulatują 🙂 .

Specyfikacja zapachowa Zara Amber & Fig Cashmere

Link do fragrantica
Fragrantica Zara Amber & Fig Cashmere

Kategoria
Drzewno – aromatyczna

Nuty
Głowy: pomarańcza i różowy pieprz
Serca: figowiec i białe drzewa
Bazy: ambroksan, ambra i paczula.

Twórca
Zara x Jo Malone

Rok powstania
2022

Pojemności
100 ml

Trwałość:
Dobra – ciało ok. 5 h, ubrania do prania.

Podziel się:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
0
Chcesz wyrazić swoje zdanie? Skomentuj!x