Avon,  Recenzje perfum

Avon, Today Tomorrow Always Celebrate for Her Edp

Dzięki uprzejmości strony Wizaż, miałam możliwość przetestowania najnowszej pozycji od Avon z serii Today Tomorrow Always – Celebrate, których kreatorem jest uwaga! Olivier Cresp, czyli światowej sławy twórca perfum, który ma na swoim koncie wiele bestsellerów. Celebrate zostało okrzyknięte najlepiej sprzedającym się zapachem wśród całej linii. Producent opisuje perfumy jako romantyczną woń, która we flakonie uchwyciła istotę miłości. A jak to jest w praktyce? 🙂 . W chwili obecnej piramida zapachu jest owiana tajemnicą i jedyne co podano do publicznej wiadomości to trzy składniki: tuberoza, kwiat pomarańczy i neroli. A co ja tam wyniuchałam? 🙂 Zapraszam!

W środku znajdziemy intensywną mieszankę białych kwiatów! Perfumy bezapelacyjnie należą do kategorii kwiatowej! Już od pierwszego psika czuć, że białe rośliny królują i co mnie zaskoczyło pozytywnie – stoją o własnych siłach. Tuberoza jest noszalna, daje o sobie znać już przy otwarciu w postaci surowej z nieco papierowym wydźwiękiem. Poza tym początek jest ostry! Potrafi dać tak po nosie, że nie zdziwiłabym się, gdyby w nucie głowy znajdował się także pieprz. Po gwałtownej fazie wstępnej dochodzi jaśmin, który nieco ujarzmia srogi wydźwięk. W składzie wymieniono również kwiat pomarańczy, lecz w moim odczuciu nie jest on ukazany w sposób pierwszoplanowy, gdyż co prawda wprowadza aurę kremowości, ale dzięki niemu cała biała kompozycja jest sprowadzona na ziemię. Dodatkowo neroli schładza aromat przez cały czas trwania zapachu, przez co nie znajdziemy tu absolutnie słodkich tonów. Gdy bukiet nieco się ułoży (po około 40 minutach), na mojej skórze zaczyna wybijać się woń konwalii! Tak dokładnie, czuję konwalię w postaci cięższej i podmokłej, wymieszaną z innymi kompozytami. Ten etap na prawdę mnie miło zaskoczył, gdyż taką konwalię to ja lubię! Jest kwiatowo to fakt niezaprzeczalny, ale z drugiej strony cały zapach jest jakby dociążony i nie ma zamiaru nigdzie się ulotnić :).
Zakończenie bliskoskórne i nieco mydełkowe. Obstawiam na sporą ilość piżma w bazie, która im bliżej końca, tym bardziej daje o sobie znać.

Kwiaty od góry do dołu. Od początku do końca. Na pewno warte wypróbowania, bo mimo że gustuje w woniach słodkich i cięższych, to obiektywnie oceniając, Celebrate TTA są fajnymi perfumami dla miłośników kwiatów :). To do czego mogę się przyczepić to mocny i nieco syntetyczny zapach! Ma power, szczególnie na początku, kiedy daje ostro po nosie tuberoza z dodatkiem jakby pieprzu czy innej ostrej przyprawy, oczywiście z czasem łagodnieje, lecz taki wstęp może odstraszyć. Warto poczekać i dam im szansę. Uważam, że Celebrate znajdą uznanie wśród kobiet, które lubują się w strikte białych kwiatach. 
Niestety ponarzekam też na trwałość. 4 h i umyka… trzeba się dopsikiwać w ciągu dnia. Jeśli komuś to nie przeszkadza to oczywiście nie uzna tego za minus 🙂 . Projekcja? Tutaj słabiutko… 3 h z lekkim ogonem.

Zawsze oceniając pozycje z Avonu gdzieś z tyłu głowy siedzi mi ta charakterystyczna „avonowa” nuta dla perfum tej marki. Widzę, że firma idzie w dobrym kierunku, bo coraz częściej kompozycje zapachowe są na poziomie i żyją własnym życiem, Czy tutaj ją znalazłam? Wahałam się przez moment, ale póki co napisze, że perfumy są jej pozbawione, aczkolwiek w cieplejsze dni przechodziłam parę razy chwile grozy i gdzieś ta nutka chciała dać o sobie znać… 🙂 . Dlatego w upały nie polecam tej pozycji, bo z bukietu kwiatów robi się zgniłe zielsko 😛 . 

Czy te perfumy są romantyczne i pełne miłości? 🙂 Dla mnie nie, gdyż takimi są dla mego nosa wonie słodsze i nieco cięższe, ale zapewne taki odbiór mogą odczuć osoby, które lubią pachnidła lżejsze, kwiatowe i zwiewne :). Dlatego jest to sprawa indywidualna, ale z drugiej strony zapachy w kwiatowym tonie faktycznie są kojarzone w taki sposób 🙂 .

Stylistyka flakonu: biały kwadrat w białych kolorach. Zdecydowanie wskazuje na rodzaj zapachu jaki się kryje w środku. Tutaj bardzo podoba mi się połączenie szkła „ombre” z przezroczystym szkłem. Napis jest nieco chropowaty oraz w nadal utrzymany w jasnej tonacji ecru. Prosty sześcian fajnie prezentuje się na toaletce.

Podsumowanie

Olivier Cresp stworzył zapach dla Avonu 🙂 . Sama ciekawość powinna każdego perfumoholika zaprowadzić chociażby na testy tych perfum! Jest inaczej niż zazwyczaj, na pewno ten zapach będzie się wyróżniał spośród innych katalogowych pozycji. Bomba białych kwiatów atakuje użytkownika z każdej możliwej strony. Osoby słodkolubne bedą rozczarowane, aczkolwiek kto wie? Może taka odmiana dobrze wpłynie? Jeśli kochacie białe kwiaty – bez wahania sięgnijcie po Celebrate. Na początku jest ostro, lecz z każdą minutą zapach łagodnieje i ukazuje swe kolejne oblicza. TTA Celebrate znajdziecie w każdym katalogu Avon 🙂 .

Testowaliście już nowość z tej serii??

Specyfikacja zapachowa:
Kategoria: kwiatowa
Kwiat pomarańczy, jaśmin, tuberoza

Twórca:
Olivier Cresp

Rok powstania: 
2019

Pojemności:
50 ml

Trwałość:
Słaba/średnia – do 4 h.

Podziel się: