<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>heliotrop - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/heliotrop/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/heliotrop/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Tue, 14 Apr 2026 05:34:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>heliotrop - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/heliotrop/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Betty Barclay Blush &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2026/04/14/betty-barclay-blush-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=betty-barclay-blush-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2026/04/14/betty-barclay-blush-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2026 05:34:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[frezja]]></category>
		<category><![CDATA[heliotrop]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin]]></category>
		<category><![CDATA[nuty pudrowe]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[róża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=94438</guid>

					<description><![CDATA[<p>Betty Barclay Blush A może by tak klimat nieco bardziej romantyczny? Dzisiaj na tapetę wjeżdża zapach z Rossmanowej półki, który z pewnością przyciągnie fanki różowych, kwiatowych kompozycji. Przed Wami Betty Barclay Blush. Zapraszam na recenzję, bo dzieje się tu sporo. Jaśminowa herbata, różana woda i kosmetyczny puder Słuchajcie już samo otwarcie jest szalenie wiosenne! Oficjalna piramida podaje w głowie różę, frezję, czarną porzeczkę i herbatę. Jednakże mój nos odbiera to zupełnie inaczej. Dla mnie początek pachnie dosłownie jak wielki, uroczy bukiet kwitnących piwonii, miękko ostudzonych chłodną, jaśminową herbatką z domieszką czerwonych jagód. Przez krótką chwilę rzeczywiście czuć bardzo fajny, radosny kwasek, który niesamowicie ożywia całą kompozycję 🙂 . Natomiast ten orzeźwiający start nie trwa zbyt długo. Dość szybko ( bo zaledwie po kilkunastu minutach ) serce perfum klaruje się w postaci bardzo klasycznej, różanej wody otoczonej nutami pudrowymi. Na szczęście absolutnie nie mam tu na myśli duszącego pudru w ciężkim, retro wydaniu! To jest puder stricte kosmetyczny, bardzo neutralny, pachnący jak wypielęgnowana skóra w ultra kobiecym stylu. Oczywiście daję za to ogromnego plusika! Ponadto kręci się tu bardzo fajny, makijażowy akord różowej pomadki do ust 🙂 . A finał? To nic innego jak mocno wyciszone serce. Opinia i parametry Uważam, że Blush pachnie jak spacer przez kwitnący ogród różany: bardzo zwiewnie i w takim uroczym, pudrowo-pastelowym klimacie. Jest to kompozycja skierowana do kobiet, które cenią sobie efekt kosmetycznej elegancji ze szminkowym elementem i kremowym podtonem. Zdecydowanie widzę w tych perfumach stylizacje oparte na letnich sukienkach i delikatnych, szyfonowych bluzkach. Dla mnie różowa Betty Barclay robi za niewidzialną, ale niesamowicie wdzięczna kropkę nad &#8220;i&#8221;, która zgrabnie spina romantyczny look w jedną, spójną całość. Trwałość przeciętna, nie ma tragedii &#8211; max 4-5 godzin na ciele. Projekcja na początku intensywna, lecz szybko staje się bliskoskórna. Podsumowanie Krótko mówiąc, Betty Barclay Blush to niezwykle kobiece oraz radosne perfumy, idealne na wiosenne dni. Pachną jak zadbana kobieta, kosmetyczka pełna dobrych pudrów i szminek oraz różany ogród w jednym. Mimo, że jest to pozycja celująca wprost w serca wielbicielek typowo kwiatowych perfum uważam, że w tej cenie warto rzucić na nie nosem&#8230; chociażby dla tego cudownego, piwoniowo-herbacianego otwarcia 😉 . Specyfikacja zapachowa Betty Barclay Blush Link do fragrantica:Fragrantica Betty Barclay Blush KategoriaKwiatowo &#8211; drzewno &#8211; piżmowa NutyGłowy: róża, frezja, czarna porzeczka i herbataSerca: róża bułgarska, jaśmin, heliotrop i nuty pudroweBazy: piżmo, malina i paczula. Twórca:Betty Barclay Rok powstania:&#160;2026 Pojemności:20 ml Trwałość:Przeciętna &#8211; do 5 godzin na ciele, ubrania dłużej</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/04/14/betty-barclay-blush-recenzja/">Betty Barclay Blush &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading has-text-align-center">Betty Barclay Blush</h2>



<p>A może by tak klimat nieco bardziej romantyczny? Dzisiaj na tapetę wjeżdża zapach z Rossmanowej półki, który z pewnością przyciągnie fanki różowych, kwiatowych kompozycji. Przed Wami Betty Barclay Blush. Zapraszam na recenzję, bo dzieje się tu sporo.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Jaśminowa herbata, różana woda i kosmetyczny puder</h4>



<p>Słuchajcie już samo otwarcie jest szalenie wiosenne! Oficjalna piramida podaje w głowie różę, frezję, czarną porzeczkę i herbatę. Jednakże mój nos odbiera to zupełnie inaczej. Dla mnie początek pachnie dosłownie jak wielki, uroczy bukiet kwitnących piwonii, miękko ostudzonych chłodną, jaśminową herbatką z domieszką czerwonych jagód. Przez krótką chwilę rzeczywiście czuć bardzo fajny, radosny kwasek, który niesamowicie ożywia całą kompozycję <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<p>Natomiast ten orzeźwiający start nie trwa zbyt długo. Dość szybko ( bo zaledwie po kilkunastu minutach ) serce perfum klaruje się w postaci bardzo klasycznej, różanej wody otoczonej nutami pudrowymi. Na szczęście absolutnie nie mam tu na myśli duszącego pudru w ciężkim, retro wydaniu! To jest puder stricte kosmetyczny, bardzo neutralny, pachnący jak wypielęgnowana skóra w ultra kobiecym stylu. Oczywiście daję za to ogromnego plusika! Ponadto kręci się tu bardzo fajny, makijażowy akord różowej pomadki do ust <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<p>A finał? To nic innego jak mocno wyciszone serce. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg" alt="Betty Barclay Blush" class="wp-image-94476" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-1-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Uważam, że Blush pachnie jak spacer przez kwitnący ogród różany: bardzo zwiewnie i w takim uroczym, pudrowo-pastelowym klimacie. Jest to kompozycja skierowana do kobiet, które cenią sobie efekt kosmetycznej elegancji ze szminkowym elementem i kremowym podtonem. Zdecydowanie widzę w tych perfumach stylizacje oparte na letnich sukienkach i delikatnych, szyfonowych bluzkach. Dla mnie różowa Betty Barclay robi za niewidzialną, ale niesamowicie wdzięczna kropkę nad &#8220;i&#8221;, która zgrabnie spina romantyczny look w jedną, spójną całość.</p>



<p>Trwałość przeciętna, nie ma tragedii &#8211; max 4-5 godzin na ciele. Projekcja na początku intensywna, lecz szybko staje się bliskoskórna. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Betty Barclay Blush" class="wp-image-94477" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-2-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/Betty-Barclay-Blush-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Krótko mówiąc, Betty Barclay Blush to niezwykle kobiece oraz radosne perfumy, idealne na wiosenne dni. Pachną jak zadbana kobieta, kosmetyczka pełna dobrych pudrów i szminek oraz różany ogród w jednym. Mimo, że jest to pozycja celująca wprost w serca wielbicielek typowo kwiatowych perfum uważam, że w tej cenie warto rzucić na nie nosem&#8230; chociażby dla tego cudownego, piwoniowo-herbacianego otwarcia <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa Betty Barclay Blush</h4>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Betty-Barclay/Blush-Eau-de-Toilette-122647.html">Fragrantica Betty Barclay Blush</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; drzewno &#8211; piżmowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: róża, frezja, czarna porzeczka i herbata<br>Serca: róża bułgarska, jaśmin, heliotrop i nuty pudrowe<br>Bazy: piżmo, malina i paczula.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Betty Barclay</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2026</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>20 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Przeciętna &#8211; do 5 godzin na ciele, ubrania dłużej</p>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/04/14/betty-barclay-blush-recenzja/">Betty Barclay Blush &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2026/04/14/betty-barclay-blush-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Calvin Klein Eternity &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/03/04/calvin-klein-eternity-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=calvin-klein-eternity-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/03/04/calvin-klein-eternity-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Mar 2025 06:38:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[fiołek]]></category>
		<category><![CDATA[heliotrop]]></category>
		<category><![CDATA[konwalia]]></category>
		<category><![CDATA[lilia]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=86699</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj klasyka, czyli Calvin Klein Eternity. Perfumy, na punkcie których kobiety oszalały w latach 90. Synonim luksusu i elegancji. Ja je bardzo dokładnie pamiętam, jest to jeden z tych nostalgicznych zapachów, które wywołują we mnie bardzo ukierunkowane wspomnienia&#8230; . Moje odczucia poniżej 🙂 . Kwiatowa bomba Dla mnie Eternity to eksplozja kwiecia na piżmowej bazie. To co się tutaj dzieje ciężko opisać słowami, ponieważ kompozycja kipi ogrodowym bogactwem. Z początku aromat ma w sobie zielone akcenty, jakby bukiet kolorowych płatków oblano chłodną rosą i opruszono kryształkami śniegu w czystym stylu. Oj tego specyficznego chłodu to tu nie można przeoczyć. Ba! Ale to nie jest zimna kostucha, to pudrowa królowa, oziębła i z charakterem. Obecne tu kwiaty z czasem mocno się szminkują w stylu lat 90. Ciotka z Ameryki to niewinna nastolatka przy Eternity 😉 . Z jednej strony perfumy są pełne goździków, konwalii i frezji, a z drugiej to młodsza siostra Guerlain Insolence z efektem mydła Biały Jelień i oliwki Bambino. Dzieje się prawda? Eternity są upojne i duszne, lecz w tej gęstości na swój sposób przestrzenne. Mnogość składników daje bujne i ekskluzywne wrażenie. Dla mnie to wehikuł czasu. W latach 90 pachniały nimi całe ulice. Młode panny, matki, żony i kochanki 😉 &#8230; . Opinia i parametry Szczerze? Nie dziwię się, że w 88&#8242; roku Calvin Klein zrobił taką furorę. Która kobieta oparłaby się perfumom pełnym takiego przepychu? Tak okazałym w odbiorze, tak innym i innowacyjnym jak na tamte lata? Marka upchnęła w flakonie sad kwiecia z pudrowym wykończeniem i klasycznym, mydlanym wydźwiękiem. Tylko trzeba mieć na uwadze, że to nie są lekkie i zwiewne kwiatuszki, ale intensywne i nachalne naręcze lilii, narcyzów oraz całej rzeszy botanicznych cudów. Mnie Eternity pokonało, poza tym ich mocno pudrowa aura potrafi przygnieść. Zdecydowanie trzeba lubić takie klimaty. Czy jest to ponadczasowa kompozycja? W pewien sposób tak, ale osobiście uważam, że powoli era tego typu woni się kończy, a nowe pokolenia cechuje inny gust olfaktoryczny&#8230; . Trwałość obezwładniająca, a projekcja na całą ulicę. Podsumowanie Calvin Klein Eternity to perfumy, które zafascynowały świat na przełomie lat 80 i 90. To ówczesna kwintesencja kobiecości, bizneswomen, przebojowa dama, która chce zawładnąć światem. I ja się z tym zgadzam, bo jest to zapach szyty na miarę tamtejszego przepychu, ale&#8230; w moim odczuciu to już stare dolary 😉 . Dla fascynatów vintage owszem, będzie to nie lada gratka, natomiast poszukiwacze współczesnych woni raczej nie znajdą tu ostoi&#8230; . Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Calvin Klein Eternity KategoriaKwiatowa Nuty:Głowy: nuty zielone, frezja, szałwia, cytrusy i mandarynkaSerca: goździk (roślina), lilia, konwalia, narcyz, aksamitka, fiołek, róża i jaśminBazy: piżmo, heliotrop, drzewo sandałowe, bursztyn i paczula. Twórca:Sophia Grojsman Rok powstania: 1988 Pojemności:30ml, 50 ml i 100 ml Trwałość:Killer</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/03/04/calvin-klein-eternity-recenzja/">Calvin Klein Eternity &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dzisiaj klasyka, czyli Calvin Klein Eternity. Perfumy, na punkcie których kobiety oszalały w latach 90. Synonim luksusu i elegancji. Ja je bardzo dokładnie pamiętam, jest to jeden z tych nostalgicznych zapachów, które wywołują we mnie bardzo ukierunkowane wspomnienia&#8230; . Moje odczucia poniżej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Kwiatowa bomba</h4>



<p>Dla mnie Eternity to eksplozja kwiecia na piżmowej bazie. To co się tutaj dzieje ciężko opisać słowami, ponieważ kompozycja kipi ogrodowym bogactwem. Z początku aromat ma w sobie zielone akcenty, jakby bukiet kolorowych płatków oblano chłodną rosą i opruszono kryształkami śniegu w czystym stylu. Oj tego specyficznego chłodu to tu nie można przeoczyć. Ba! Ale to nie jest zimna kostucha, to pudrowa królowa, oziębła i z charakterem. Obecne tu kwiaty z czasem mocno się szminkują w stylu lat 90. Ciotka z Ameryki to niewinna nastolatka przy Eternity <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Z jednej strony perfumy są pełne goździków, konwalii i frezji, a z drugiej to młodsza siostra Guerlain Insolence z efektem mydła Biały Jelień i oliwki Bambino. Dzieje się prawda? </p>



<p>Eternity są upojne i duszne, lecz w tej gęstości na swój sposób przestrzenne. Mnogość składników daje bujne i ekskluzywne wrażenie. Dla mnie to wehikuł czasu. W latach 90 pachniały nimi całe ulice. Młode panny, matki, żony i kochanki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8230; . </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Calvin Klein Eternity" class="wp-image-86744" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-2-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Szczerze? Nie dziwię się, że w 88&#8242; roku Calvin Klein zrobił taką furorę. Która kobieta oparłaby się perfumom pełnym takiego przepychu? Tak okazałym w odbiorze, tak innym i innowacyjnym jak na tamte lata? Marka upchnęła w flakonie sad kwiecia z pudrowym wykończeniem i klasycznym, mydlanym wydźwiękiem. Tylko trzeba mieć na uwadze, że to nie są lekkie i zwiewne kwiatuszki, ale intensywne i nachalne naręcze lilii, narcyzów oraz całej rzeszy botanicznych cudów. Mnie Eternity pokonało, poza tym ich mocno pudrowa aura potrafi przygnieść. Zdecydowanie trzeba lubić takie klimaty. Czy jest to ponadczasowa kompozycja? W pewien sposób tak, ale osobiście uważam, że powoli era tego typu woni się kończy, a nowe pokolenia cechuje inny gust olfaktoryczny&#8230; . </p>



<p>Trwałość obezwładniająca, a projekcja na całą ulicę. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg" alt="Calvin Klein Eternity" class="wp-image-86743" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-1-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Calvin-Klein-Eternity-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Calvin Klein Eternity to perfumy, które zafascynowały świat na przełomie lat 80 i 90. To ówczesna kwintesencja kobiecości, bizneswomen, przebojowa dama, która chce zawładnąć światem. I ja się z tym zgadzam, bo jest to zapach szyty na miarę tamtejszego przepychu, ale&#8230; w moim odczuciu to już stare dolary <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Dla fascynatów vintage owszem, będzie to nie lada gratka, natomiast poszukiwacze współczesnych woni raczej nie znajdą tu ostoi&#8230; . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Calvin-Klein/Eternity-257.html">Fragrantica Calvin Klein Eternity</a></p>



<p><strong>Kategoria</strong><br>Kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: nuty zielone, frezja, szałwia, cytrusy i mandarynka<br>Serca: goździk (roślina), lilia, konwalia, narcyz, aksamitka, fiołek, róża i jaśmin<br>Bazy: piżmo, heliotrop, drzewo sandałowe, bursztyn i paczula.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Sophia Grojsman</p>



<p><strong>Rok powstania: </strong><br>1988</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30ml, 50 ml i 100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Killer</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/03/04/calvin-klein-eternity-recenzja/">Calvin Klein Eternity &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/03/04/calvin-klein-eternity-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chloe Love Story Sensuelle &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/04/07/chloe-love-story-sensuelle-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=chloe-love-story-sensuelle-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/04/07/chloe-love-story-sensuelle-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Apr 2024 17:52:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[heliotrop]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat pomarańczy]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=9618</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tym razem marka poszła w kierunku nieco bardziej bezpiecznym i zdecydowanie chciała trafić do szerszego grona odbiorców. Ponadto zdradzę, że w mojej opinii w przypadku Chloe Love Story Sensuelle wszystko poszło tak, jak pójść powinno 🙂 . Zapraszam do recenzji. Esencja wiosennej kobiecości Co tu dużo mówić. W kompozycji na piedestale są dwa lubiane przez mnie nuty: kwiat pomarańczy oraz heliotrop, dlatego będę bardziej surowa w ocenie, ponieważ mam w swojej pamięci sporą bibliotekę porównawczą perfum z tymi brzmieniami. Wstęp od razu wybija kwiat pomarańczy w towarzystwie cytrusów, które w ekspresowym tempie znikają. Następnie całokształt zostaje otulony heliotropem. Bukiet robi się kremowy i subtelnie pudrowy. Woń jest bardzo kobieca w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jest lekko i jednocześnie zmysłowo. W miarę rozwoju wkrada się mleczny niuans, który dodatkowo sprawia, że odczucia kierują się w stronę kaszmirowego sweterka zarzucanego w chłodne wieczory po upalnym dniu. Świetny efekt! Zapach w szykowny sposób ukazuje piękno kobiecego uroku w stylu współczesnym i eleganckim. Miks kwiatu pomarańczy z heliotropem okazał się być strzałem w 10. Nuty wspaniale ze sobą współpracują. Każda miękko dopełnia kolejną. Tu nic nie krzyczy. Zakończenie za sprawą bursztynu i akordu drzewnych sprawia, że całość harmonijnie pomrukuje. Opinia i parametry Chloe Love Story Sensuelle idealnie nada się w sytuacjach, kiedy chcemy poczuć się ultra kobieco i podbić pewność siebie. Z jednej strony aura woni jest wręcz intymna i tajemnicza, ale z drugiej jej wyraźna wytworność pięknie podkreśla elegancki fason. Absolutnie nie widzę tych perfum przy sportowej stylizacji. Sensuelle jest iście sensualna, a nazwa kapitalnie oddaje klimat pachnidła, które charakteryzuje cielesność. To wydanie Love Story trzyma się zdecydowanie blisko skóry i od czasu do czasu daje o sobie znać w postaci lekkiej mgiełki muskającej nozdrza. Coś jak satynowa pościel przylegająca do ciała czy też perfekcyjnie skrojona bielizna. Projekcja tu praktycznie nie istnieje, co w przypadku tego rodzaju zapachu jest na plus! Natomiast minus, który wybaczam 🙂 to trwałość &#8211; max 4-5 godzin. Aromat fantastycznie rozwija swe skrzydła w okresie wiosenno-letnim. To niewątpliwie najlepsze pory roku dla tego flankera. Podsumowanie W skrócie: Chloe wyszło na przeciw kobiecości i odczuciu luksusu poprzez zaserwowanie przepięknej wersji kwiatu pomarańczy z heliotropem, podbitych piżmem i drzewnymi akordami. Zapach przede wszystkim ma klasę, wdzięk i niezwykły urok. Bliska projekcja jest zamierzonym chwytem, który podkreśla cielesną zmysłowość. Sensuelle idealnie eksponuje naturalne piękno każdej niewiasty. Uważam, że zdecydowanie warto mieć takie perfumy w swojej kolekcji! Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Chloe Love Story Sensuelle KategoriaKwiatowa NutyGłowy: kwiat pomarańczy, yuzu, cytryna i gruszkaSerca: heliotrop i passiflorauty drzewneBazy: piżmo, drzewo sandałowe, bursztyn i cedr. Twórca:Anne Flipo i Domitille Michalon Bartier Rok powstania:&#160;2017 Pojemności:30 ml, 50 ml i 75 ml Trwałość:Średnia &#8211; skóra max 5 godzin, ubrania tak samo, na włosach znacznie dłużej</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/04/07/chloe-love-story-sensuelle-recenzja/">Chloe Love Story Sensuelle &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Tym razem marka poszła w kierunku nieco bardziej bezpiecznym i zdecydowanie chciała trafić do szerszego grona odbiorców. Ponadto zdradzę, że w mojej opinii w przypadku Chloe Love Story Sensuelle wszystko poszło tak, jak pójść powinno <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Zapraszam do recenzji. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Esencja wiosennej kobiecości</h4>



<p>Co tu dużo mówić. W kompozycji na piedestale są dwa lubiane przez mnie nuty: kwiat pomarańczy oraz heliotrop, dlatego będę bardziej surowa w ocenie, ponieważ mam w swojej pamięci sporą bibliotekę porównawczą perfum z tymi brzmieniami. </p>



<p>Wstęp od razu wybija kwiat pomarańczy w towarzystwie cytrusów, które w ekspresowym tempie znikają. Następnie całokształt zostaje otulony heliotropem. Bukiet robi się kremowy i subtelnie pudrowy. Woń jest bardzo kobieca w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jest lekko i jednocześnie zmysłowo. W miarę rozwoju wkrada się mleczny niuans, który dodatkowo sprawia, że odczucia kierują się w stronę kaszmirowego sweterka zarzucanego w chłodne wieczory po upalnym dniu. Świetny efekt! Zapach w szykowny sposób ukazuje piękno kobiecego uroku w stylu współczesnym i eleganckim. Miks kwiatu pomarańczy z heliotropem okazał się być strzałem w 10. </p>



<p>Nuty wspaniale ze sobą współpracują. Każda miękko dopełnia kolejną. Tu nic nie krzyczy. Zakończenie za sprawą bursztynu i akordu drzewnych sprawia, że całość harmonijnie pomrukuje. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/04/20200517_135505zw.jpg" alt="" class="wp-image-9692"/></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Chloe Love Story Sensuelle idealnie nada się w sytuacjach, kiedy chcemy poczuć się ultra kobieco i podbić pewność siebie. Z jednej strony aura woni jest wręcz intymna i tajemnicza, ale z drugiej jej wyraźna wytworność pięknie podkreśla elegancki fason. Absolutnie nie widzę tych perfum przy sportowej stylizacji. Sensuelle jest iście sensualna, a nazwa kapitalnie oddaje klimat pachnidła, które charakteryzuje cielesność. </p>



<p>To wydanie Love Story trzyma się zdecydowanie blisko skóry i od czasu do czasu daje o sobie znać w postaci lekkiej mgiełki muskającej nozdrza. Coś jak satynowa pościel przylegająca do ciała czy też perfekcyjnie skrojona bielizna. Projekcja tu praktycznie nie istnieje, co w przypadku tego rodzaju zapachu jest na plus! Natomiast minus, który wybaczam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> to trwałość &#8211; max 4-5 godzin. Aromat fantastycznie rozwija swe skrzydła w okresie wiosenno-letnim. To niewątpliwie najlepsze pory roku dla tego flankera.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/04/20200517_140422zw.jpg" alt="" class="wp-image-9695"/></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>W skrócie: Chloe wyszło na przeciw kobiecości i odczuciu luksusu poprzez zaserwowanie przepięknej wersji kwiatu pomarańczy z heliotropem, podbitych piżmem i drzewnymi akordami. Zapach przede wszystkim ma klasę, wdzięk i niezwykły urok. Bliska projekcja jest zamierzonym chwytem, który podkreśla cielesną zmysłowość. Sensuelle idealnie eksponuje naturalne piękno każdej niewiasty. Uważam, że zdecydowanie warto mieć takie perfumy w swojej kolekcji! </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Chloe/Love-Story-Eau-Sensuelle-42130.html">Fragrantica Chloe Love Story Sensuelle</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: kwiat pomarańczy, yuzu, cytryna i gruszka<br>Serca: heliotrop i passiflorauty drzewne<br>Bazy: piżmo, drzewo sandałowe, bursztyn i cedr.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Anne Flipo i Domitille Michalon Bartier</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2017</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 75 ml </p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Średnia &#8211; skóra max 5 godzin, ubrania tak samo, na włosach znacznie dłużej</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/04/07/chloe-love-story-sensuelle-recenzja/">Chloe Love Story Sensuelle &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/04/07/chloe-love-story-sensuelle-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tous LoveMe The Onyx Parfum &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/12/19/tous-loveme-the-onyx-parfum-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tous-loveme-the-onyx-parfum-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/12/19/tous-loveme-the-onyx-parfum-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Dec 2023 08:27:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo sandałowe]]></category>
		<category><![CDATA[heliotrop]]></category>
		<category><![CDATA[orzech laskowy]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<category><![CDATA[wetyweria]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=78031</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czarny misio, który tak mnie urzekł w perfumerii, że od razu wpadła do kolekcji mała 30-stka 🙂 . Tous LoveMe The Onyx to perfumy, które według mnie są warte grzechu&#8230; ups już we wstępie za dużo zdradziłam 😉 . Zapraszam do recenzji! Enigmatyczny misiaczek 😉 Otwarcie jest niesamowicie ciekawe. Miks orzechów laskowych z lekko kwaskowatą i upojną piwonią zdecydowanie daje efekt WoW, który jest niczym przynęta na wędce 🙂 . Chce się więcej! Osobiście w życiu nie wpadłabym na takie połączenie i bałabym się wtopy, lecz tutaj ten duet rewelacyjnie zdał egzamin. Jeśli mieliście okazję poznać wycofane już Roberto Cavalli for Her Gold, to jest tutaj dokładnie taki sam akord orzechów ( a tam był fenomenalny 😉 ). Po paru chwilach aromat nabiera suchej, pylisto-pudrowej słodyczy. Wanilię podano na koszu pełnym migdałowo-kremowego heliotropu. Niebywale udana esencja! Ponadto w tle non stop kręcą się łupinki orzechowe, które dodają zadziornego pazurka. Serce Tous LoveMe The Onyx jest tak nieszablonowe i tak pociągająca, że nie sposób przejść obok obojętnie. Słodycz nie jest banalna, lecz szlachetna z wieczorowo-mistycznymi niuansami. Według mnie &#8211; obłędne i upajające zestawienie. Ba! Jakby tego było mało kwiatowe płatki wibrujące w tle fajnie nadają bogatej całości dyskretnej lekkości. Brawo 🙂 . W bazowych nutach natomiast bukiet miękko osiada na subtelnym, odrobinkę wręcz balsamicznym drzewie sandałowym. Etap końcowy przynosi elegancką, drzewno-satynową woń, która miękko otula ciało i daje poczucie ciepłej zmysłowości. Opinia i parametry Marka perfekcyjnie trafiła i z kolorem i z nazwą perfum. Tutaj wszystko bezbłędnie ze sobą współgra. Zapach jest jak czarna mamba &#8211; kokietuje, wzbudza zainteresowanie oraz zapada w pamięci. Osobiście uważam, że to właśnie dzięki niepozornym orzechom laskowym kompozycja ma w sobie intrygujący smaczek. Ponadto delikatnie marcepanowy heliotrop w akompaniamencie rasowej wanilii charyzmatycznie oplatają zmysły. Tous LoveMe The Onyx to nie jest gourmand, to jest efektowna i czarująca kreacja, która flirtuje w dostojnym stylu. Bajecznie sprawdzi się do małej czarnej, bujnej sukni wieczorowej, a także na zjazd motocyklowy. To dama z charakterem, pewna siebie oraz wojownicza. Trwałość na 5 &#8211; aromat trwa na skórze minimum 6-7 godzin, a na ubraniach do prania. Podsumowanie Tous zaszalał i zaserwował perfumy godne uwagi. W niepozornym flakonie w kształcie misia kryje się prawdziwy, czarny minerał. Zapach łączy w sobie akordy kwiatowe, drzewne i pudrowe. Niekonwencjonalne podejście do &#8220;słodkości bez słodkości&#8221; w formie orzechowo-waniliowej chmury zainteresuje osoby lubiące nieco inne kompozycje, aczkolwiek wciąż noszalne, a także w przystępnej cenie i ogólnodostępne. Ode mnie leci rekomendacja, dlatego zachęcam do testów 🙂 . Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Tous LoveMe The Onyx KategoriaOrientalno – kwiatowa NutyGłowy: orzech laskowy, grejpfrut i piwoniaSerca: heliotrop i czarna orchideaBazy: wanilia, wetyweria i drzewo sandałowe. Twórca:Domitille Michalon Bertier i Christian Alori Rok powstania: 2021 Pojemności:30 ml, 50 ml i 90 ml Trwałość:Bardzo dobra – na ciele do 6-7 godzin, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/12/19/tous-loveme-the-onyx-parfum-recenzja/">Tous LoveMe The Onyx Parfum &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Czarny misio, który tak mnie urzekł w perfumerii, że od razu wpadła do kolekcji mała 30-stka <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Tous LoveMe The Onyx to perfumy, które według mnie są warte grzechu&#8230; ups już we wstępie za dużo zdradziłam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Zapraszam do recenzji!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Enigmatyczny misiaczek <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h4>



<p>Otwarcie jest niesamowicie ciekawe. Miks orzechów laskowych z lekko kwaskowatą i upojną piwonią zdecydowanie daje efekt WoW, który jest niczym przynęta na wędce <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Chce się więcej! Osobiście w życiu nie wpadłabym na takie połączenie i bałabym się wtopy, lecz tutaj ten duet rewelacyjnie zdał egzamin. Jeśli mieliście okazję poznać wycofane już Roberto Cavalli for Her Gold, to jest tutaj dokładnie taki sam akord orzechów ( a tam był fenomenalny <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Po paru chwilach aromat nabiera suchej, pylisto-pudrowej słodyczy. Wanilię podano na koszu pełnym migdałowo-kremowego heliotropu. Niebywale udana esencja! Ponadto w tle non stop kręcą się łupinki orzechowe, które dodają zadziornego pazurka. Serce Tous LoveMe The Onyx jest tak nieszablonowe i tak pociągająca, że nie sposób przejść obok obojętnie. Słodycz nie jest banalna, lecz szlachetna z wieczorowo-mistycznymi niuansami. Według mnie &#8211; obłędne i upajające zestawienie. </p>



<p>Ba! Jakby tego było mało kwiatowe płatki wibrujące w tle fajnie nadają bogatej całości dyskretnej lekkości. Brawo <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .  </p>



<p>W bazowych nutach natomiast bukiet miękko osiada na subtelnym, odrobinkę wręcz balsamicznym drzewie sandałowym. Etap końcowy przynosi elegancką, drzewno-satynową woń, która miękko otula ciało i daje poczucie ciepłej zmysłowości. </p>



<p></p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg" alt="Tous LoveMe The Onyx" class="wp-image-78124" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Marka perfekcyjnie trafiła i z kolorem i z nazwą perfum. Tutaj wszystko bezbłędnie ze sobą współgra. Zapach jest jak czarna mamba &#8211; kokietuje, wzbudza zainteresowanie oraz zapada w pamięci. Osobiście uważam, że to właśnie dzięki niepozornym orzechom laskowym kompozycja ma w sobie intrygujący smaczek. Ponadto delikatnie marcepanowy heliotrop w akompaniamencie rasowej wanilii charyzmatycznie oplatają zmysły. Tous LoveMe The Onyx to nie jest gourmand, to jest efektowna i czarująca kreacja, która flirtuje w dostojnym stylu. Bajecznie sprawdzi się do małej czarnej, bujnej sukni wieczorowej, a także na zjazd motocyklowy. To dama z charakterem, pewna siebie oraz wojownicza. </p>



<p>Trwałość na 5 &#8211; aromat trwa na skórze minimum 6-7 godzin, a na ubraniach do prania. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg" alt="Tous LoveMe The Onyx" class="wp-image-78125" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Tous-LoveMe-The-Onyx-Parfum-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Tous zaszalał i zaserwował perfumy godne uwagi. W niepozornym flakonie w kształcie misia kryje się prawdziwy, czarny minerał. Zapach łączy w sobie akordy kwiatowe, drzewne i pudrowe. Niekonwencjonalne podejście do &#8220;słodkości bez słodkości&#8221; w formie orzechowo-waniliowej chmury zainteresuje osoby lubiące nieco inne kompozycje, aczkolwiek wciąż noszalne, a także w przystępnej cenie i ogólnodostępne. Ode mnie leci rekomendacja, dlatego zachęcam do testów <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Tous/LoveMe-The-Onyx-Parfum-69679.html">Fragrantica Tous LoveMe The Onyx</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Orientalno – kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: orzech laskowy, grejpfrut i piwonia<br>Serca: heliotrop i czarna orchidea<br>Bazy: wanilia, wetyweria i drzewo sandałowe.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Domitille Michalon Bertier i Christian Alori</p>



<p><strong>Rok powstania: </strong><br>2021</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 90 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – na ciele do 6-7 godzin, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/12/19/tous-loveme-the-onyx-parfum-recenzja/">Tous LoveMe The Onyx Parfum &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/12/19/tous-loveme-the-onyx-parfum-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
