<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>żurawina - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/zurawina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/zurawina/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Jun 2026 09:02:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.3</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>żurawina - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/zurawina/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zara Sassy Cranberry &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-sassy-cranberry-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jan 2026 05:52:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[brązowy cukier]]></category>
		<category><![CDATA[magnolia]]></category>
		<category><![CDATA[syrop]]></category>
		<category><![CDATA[żurawina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=93585</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zara Sassy Cranberry Kiedy Zara ogłosiła nową kolekcję opartą na motywie przewodnim syropu to&#8230; podniosło mi się tętno i zamówiłam oczywiście całą linię, a Sassy Cranberry poszło na pierwszy ogień 😉 . Z jednej strony dobrze wiemy, że hiszpańska sieciówka potrafi dowieźć hity, które pachną jak luksus za ułamek ceny, ale z drugiej nuty syropowe to stąpanie po cienkim lodzie. Ba! Nawet, bardzo, bo można epicko napakować chemii 😉 . Startujemy! żurawina z nutką niedosytu Zacznijmy od tego, że Sassy Cranberry otwiera się uderzeniem gęstego, soczystego soku żurawinowego. Jeśli spodziewacie się cierpkiej, wykręcającej usta kwasowości świeżych owoców, to muszę Was rozczarować (albo ucieszyć). To żurawina w wersji „glaze”. Jest słodka, lepka i faktycznie czuć tutaj ten syropowy fundament. Wstęp oceniam naprawdę bardzo przyjemnie. Z czasem jednak bukiet zaczyna łagodnieć i zamiast iść w stronę owocowej lemoniady, robi się niesamowicie gładki. Dla mnie serce pachnie jak delikatny krem z czerwonych jagód zatopiony w lekkim torcie. Jest puszysto oraz gładziutko, ale wciąż z żurawinowym echem w tle. Dopiero później, tak po około 2 godzinkach, gdy do głosu dochodzą kwiaty ( dla mnie nie jest to typowa magnolia, lecz po prostu kwiaty w wersji light, a chwilami nawet wyczuwam tu różane niuanse&#8230; ), aromat zmienia tor zapachu z typowo owocowego deseru na coś bardziej mieszanego. W moim odczucie całość po prostu staje się nieco bardziej przestrzenna. I jeszcze bonus! W samym drydownie, gdy perfumy już na dobre osiądą na skórze, ponownie wychodzi na wierzch iskrząca słodycz na kształt sypkiego akcentu, który domyka kompozycję w całkiem uroczy sposób. Opinia i parametry Niestety, muszę tutaj wylać trochę zimnej wody na ten żurawinowy syrop. O ile otwarcie i środek są naprawdę fajne, o tyle im dalej w las, tym w mojej opinii dzieje się&#8230; bardziej nudno. Kompozycja szybko traci swoją początkową moc i esencjonalność. Choć całość nie jest zła i finalnie nie „kłuje” w nos, to jednak z czasem gdzieś tam wychodzą na wierzch pewne chemiczne niuanse. Mają one swoje momenty, w których czuć, że to jednak budżetowa propozycja z sieciówki. Na szczęście te syntetyczne akordy dość sprawnie giną pod owocową pierzynką i cukrową kruszonką, więc przeciętny nos może ich nawet nie wyłapać, ale dla kogoś, kto siedzi w temacie głębiej, będą one zauważalne. Parametry? Sassy Cranberry trzyma się na skórze poprawnie i po około 4–5 godzinach staje się bliskoskórna. Projekcja początkowo całkiem solidna i ogoniasta, ale dość szybko siada. Podsumowanie Uważam, że mogło być lepiej, ale nie ma tragedii. Zara Sassy Cranberry to perfumy, które mają świetny pomysł wyjściowy i genialne, optymistyczne otwarcie, ale w trakcie ewolucji gubią gdzieś swoją jakość. Ostatecznie mamy tu bezpieczny, bardzo kobiecy i miły „przyjemniaczek”, który świetnie sprawdzi się na co dzień. Jeśli kochacie żurawinę na słodko i szukacie czegoś z efektem lekkiej, cukrowej posypki, dajcie mu szansę. To po prostu poprawna kompozycja, która nie zrewolucjonizuje Waszej kolekcji, ale z pewnością umili dzień 🙂 . Pozostałe zapachy z linii Syrup: Radical Bite oraz Chaotic Berries Specyfikacja zapachowa Zara Sassy Cranberry Link do fragrantica:Fragrantica Zara Sassy Cranberry KategoriaKwiatowo &#8211; owocowa NutyGłowy: żurawina i syropSerca: magnoliaBazy: brązowy cukier Twórca:Zara Rok powstania:&#160;2026 Pojemności:100 ml Trwałość:Mogło być lepiej – 4 h na skórze, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/">Zara Sassy Cranberry &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading has-text-align-center">Zara Sassy Cranberry</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy Zara ogłosiła nową kolekcję opartą na motywie przewodnim syropu to&#8230; podniosło mi się tętno i zamówiłam oczywiście całą linię, a Sassy Cranberry poszło na pierwszy ogień <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Z jednej strony dobrze wiemy, że hiszpańska sieciówka potrafi dowieźć hity, które pachną jak luksus za ułamek ceny, ale z drugiej nuty syropowe to stąpanie po cienkim lodzie. Ba! Nawet, bardzo, bo można epicko napakować chemii <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Startujemy!</p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">żurawina z nutką niedosytu</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od tego, że Sassy Cranberry otwiera się uderzeniem gęstego, soczystego soku żurawinowego. Jeśli spodziewacie się cierpkiej, wykręcającej usta kwasowości świeżych owoców, to muszę Was rozczarować (albo ucieszyć). To żurawina w wersji „glaze”. Jest słodka, lepka i faktycznie czuć tutaj ten syropowy fundament. Wstęp oceniam naprawdę bardzo przyjemnie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z czasem jednak bukiet zaczyna łagodnieć i zamiast iść w stronę owocowej lemoniady, robi się niesamowicie gładki. Dla mnie serce pachnie jak delikatny krem z czerwonych jagód zatopiony w lekkim torcie. Jest puszysto oraz gładziutko, ale wciąż z żurawinowym echem w tle. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Dopiero później, tak po około 2 godzinkach, gdy do głosu dochodzą kwiaty ( dla mnie nie jest to typowa magnolia, lecz po prostu kwiaty w wersji light, a chwilami nawet wyczuwam tu różane niuanse&#8230; ), aromat zmienia tor zapachu z typowo owocowego deseru na coś bardziej mieszanego. W moim odczucie całość po prostu staje się nieco bardziej przestrzenna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I jeszcze bonus! W samym drydownie, gdy perfumy już na dobre osiądą na skórze, ponownie wychodzi na wierzch iskrząca słodycz na kształt sypkiego akcentu, który domyka kompozycję w całkiem uroczy sposób.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Zara Sassy Cranberry" class="wp-image-93673" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, muszę tutaj wylać trochę zimnej wody na ten żurawinowy syrop. O ile otwarcie i środek są naprawdę fajne, o tyle im dalej w las, tym w mojej opinii dzieje się&#8230; bardziej nudno. Kompozycja szybko traci swoją początkową moc i esencjonalność. Choć całość nie jest zła i finalnie nie „kłuje” w nos, to jednak z czasem gdzieś tam wychodzą na wierzch pewne chemiczne niuanse. Mają one swoje momenty, w których czuć, że to jednak budżetowa propozycja z sieciówki. Na szczęście te syntetyczne akordy dość sprawnie giną pod owocową pierzynką i cukrową kruszonką, więc przeciętny nos może ich nawet nie wyłapać, ale dla kogoś, kto siedzi w temacie głębiej, będą one zauważalne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Parametry? Sassy Cranberry trzyma się na skórze poprawnie i po około 4–5 godzinach staje się bliskoskórna. Projekcja początkowo całkiem solidna i ogoniasta, ale dość szybko siada.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1075" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Zara Sassy Cranberry" class="wp-image-93674" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3-300x202.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3-768x516.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1032.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x779.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Uważam, że mogło być lepiej, ale nie ma tragedii. Zara Sassy Cranberry to perfumy, które mają świetny pomysł wyjściowy i genialne, optymistyczne otwarcie, ale w trakcie ewolucji gubią gdzieś swoją jakość. Ostatecznie mamy tu bezpieczny, bardzo kobiecy i miły „przyjemniaczek”, który świetnie sprawdzi się na co dzień. Jeśli kochacie żurawinę na słodko i szukacie czegoś z efektem lekkiej, cukrowej posypki, dajcie mu szansę. To po prostu poprawna kompozycja, która nie zrewolucjonizuje Waszej kolekcji, ale z pewnością umili dzień <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h6 class="wp-block-heading">Pozostałe zapachy z linii Syrup: <a href="/2026/01/27/zara-radical-bite-recenzja/">Radical Bite</a> oraz <a href="/2026/01/25/zara-chaotic-berries-recenzja/">Chaotic Berries</a></h6>



<h3 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa Zara Sassy Cranberry</h3>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Sassy-Cranberry-122926.html">Fragrantica Zara Sassy Cranberry</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; owocowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong><br>Głowy: żurawina i syrop<br>Serca: magnolia<br>Bazy: brązowy cukier</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Zara</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2026</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Mogło być lepiej – 4 h na skórze, ubrania podobnie</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/">Zara Sassy Cranberry &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zara Mystic Rose &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-mystic-rose-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Mar 2024 17:10:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo bursztynowe]]></category>
		<category><![CDATA[róża]]></category>
		<category><![CDATA[żurawina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=82195</guid>

					<description><![CDATA[<p>Osobiście mam tak, że nazwa perfum w pewien sposób już na dzień dobry naprowadza mnie na to co może kryć wnętrze. Swoje wyobrażenie o mistycznej róży mam, ale byłam bardzo ciekawa jak ją zinterpretowała Zara Mystic Rose. Żurawinowo-różana konfitura Zapach jest w zasadzie lienarny i jakbym miała go opisać jednym zdanie to powiedziałabym, że jest to po prostu (lub aż) owocowa róża, którą zatopiono w żywicy. Nuty połączono ze sobą nader gładko tworząc spójną całość. To co mnie w tej kompozycji zachwyciło i zdecydowanie robi robotę to kandyzowana, słodko-kwaśna żurawina. Podano ją tu w sposób bajecznie soczysty oraz świeży przez co bukiet ma w sobie życie i przestrzeń. Róża natomiast balansuje na granicy kwiatowo-marmoladowej z orientalnym tchnieniem. I ej! Mimo że nie jestem jej fanką, tak w tym wydaniu bardzo mi się spodobała! Ach i jeszcze baza! Nie sposób jej przeoczyć, ponieważ robi dosłownie za solidne podłoże, które dymnie otula aromat i nadaje perfumom balsamicznej ciężkości (ale wciąż w granicach rozsądku). Opinia i parametry Czy Zara Mystic Rose jest mistyczna? Myślę, że jak na standardy pachnidła z sieciówki TAK. Sok oczarowuje bogatym aromatem róży, który jest intrygujący i wyrafinowany. Akordy kwiatowe harmonijnie mieszają się ze słodkimi, czerwonymi owocami a bursztynowy filar zapewnia zapachowi głębi. Niby piramida jest krótka, lecz czuć, że z każdej poszczególnej nuty starano się wydobyć wszystko to co ma najlepsze i&#8230; udało się. Są tu zapędy do Toma Forda Cafe Rose 2023, ale&#8230; Zarka wypada o niebo lepiej! Ponadto egzotyczny twist rewelacyjnie podbija tajemniczość. Można? Można 🙂 . Zapach utrzymuje się na skórze bardo przyzwoicie, bo około 6 godzin i równie dobrze projektuje. Według mnie będzie to idealny wybór na wieczór, a także na okres jesień-zima. Podsumowanie Zara Mystic Rose to perfumy, które nie są lekkim psikadełkiem na co dzień i z pewnością nosząc je przykują uwagę. Pachną kobieco i kokietują, jednakże według mnie nie jest to zapach dla każdego. Osoby preferujące bardziej świeże, lekkie aromaty mogą uznać go za zbyt intensywny. Niemniej jednak, dla miłośników róży w zmysłowej formie Mystic Rose z pewnością będzie strzałem w dziesiątkę. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Zara Mystic Rose Kategoriaorientalno – kwiatowa NutyGłowy: żurawinaSerca: różaBazy: drzewo bursztynowe Twórca:Zara Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:30 ml i 80 ml Trwałość:Bardzo dobra – na ciele ok. 6 h, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/">Zara Mystic Rose &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Osobiście mam tak, że nazwa perfum w pewien sposób już na dzień dobry naprowadza mnie na to co może kryć wnętrze. Swoje wyobrażenie o mistycznej róży mam, ale byłam bardzo ciekawa jak ją zinterpretowała Zara Mystic Rose. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Żurawinowo-różana konfitura</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zapach jest w zasadzie lienarny i jakbym miała go opisać jednym zdanie to powiedziałabym, że jest to po prostu (lub aż) owocowa róża, którą zatopiono w żywicy. Nuty połączono ze sobą nader gładko tworząc spójną całość. To co mnie w tej kompozycji zachwyciło i zdecydowanie robi robotę to kandyzowana, słodko-kwaśna żurawina. Podano ją tu w sposób bajecznie soczysty oraz świeży przez co bukiet ma w sobie życie i przestrzeń. Róża natomiast balansuje na granicy kwiatowo-marmoladowej z orientalnym tchnieniem. I ej! Mimo że nie jestem jej fanką, tak w tym wydaniu bardzo mi się spodobała! Ach i jeszcze baza! Nie sposób jej przeoczyć, ponieważ robi dosłownie za solidne podłoże, które dymnie otula aromat i nadaje perfumom balsamicznej ciężkości (ale wciąż w granicach rozsądku). </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg" alt="Zara Mystic Rose" class="wp-image-82236" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3-768x513.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1025.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpeg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Czy Zara Mystic Rose jest mistyczna? Myślę, że jak na standardy pachnidła z sieciówki TAK. Sok oczarowuje bogatym aromatem róży, który jest intrygujący i wyrafinowany. Akordy kwiatowe harmonijnie mieszają się ze słodkimi, czerwonymi owocami a bursztynowy filar zapewnia zapachowi głębi. Niby piramida jest krótka, lecz czuć, że z każdej poszczególnej nuty starano się wydobyć wszystko to co ma najlepsze i&#8230; udało się. Są tu zapędy do Toma Forda Cafe Rose 2023, ale&#8230; Zarka wypada o niebo lepiej! Ponadto egzotyczny twist rewelacyjnie podbija tajemniczość. Można? Można <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .  </p>



<p class="wp-block-paragraph">Zapach utrzymuje się na skórze bardo przyzwoicie, bo około 6 godzin i równie dobrze projektuje. Według mnie będzie to idealny wybór na wieczór, a także na okres jesień-zima. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg" alt="Zara Mystic Rose" class="wp-image-82235" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zara Mystic Rose to perfumy, które nie są lekkim psikadełkiem na co dzień i z pewnością nosząc je przykują uwagę. Pachną kobieco i kokietują, jednakże według mnie nie jest to zapach dla każdego. Osoby preferujące bardziej świeże, lekkie aromaty mogą uznać go za zbyt intensywny. Niemniej jednak, dla miłośników róży w zmysłowej formie Mystic Rose z pewnością będzie strzałem w dziesiątkę.  </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Mystic-Rose-90457.html">Fragrantica Zara Mystic Rose</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria<br></strong>orientalno – kwiatowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong><br>Głowy: żurawina<br>Serca: róża<br>Bazy: drzewo bursztynowe</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Zara</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml i 80 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – na ciele ok. 6 h, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/">Zara Mystic Rose &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
