<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>irys - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/irys/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/irys/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Mar 2026 19:08:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>irys - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/irys/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zara Tailored Blazer N.03 &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2026/03/20/zara-tailored-blazer-n-03-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-tailored-blazer-n-03-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2026/03/20/zara-tailored-blazer-n-03-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2026 05:51:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[bergamotka]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=94073</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zara Tailored Blazer N.03 Dzisiaj Zara Tailored Blazer N.03 i wiecie co? Zbieram szczękę z podłogi! To jest dosłownie mistrzostwo świata w czystej postaci. Marka po raz kolejny udowodniła, że potrafi robić genialne perfumy i zawiesiła poprzeczkę niesamowicie wysoko. Jeśli szukacie zapachu z klasą, to koniecznie zostańcie ze mną. Tu dzieją się absolutnie wspaniałe rzeczy. Marchewkowy irys i drzewne piżmo Oficjalna piramida podaje dwie nuty: bergamotka i piżmo. I teraz zastanawiam się, kto je tam wpisał na stronie, bo dla mnie te perfumy w 80% to przede wszystkim wyrafinowana oda do irysa. I to jakiego! Przede wszystkim już od pierwszej sekundy uderza genialny i bardzo wytrawny irys. Irys surowy, suchy, delikatnie ziemisty, a jednocześnie minimalnie pudrowy. Przez większość czasu ma wręcz marchewkowy wydźwięk, a wiem, że dużo osób kocha tę jego formę 🙂 . Następnie z biegiem czasu zapach pięknie ewoluuje i gładko osiada na ciele. W rezultacie ta początkowa marchewkowość powoli wietrzeje i odsłania się bardzo czyste i mocno drzewne piżmo. Jednak mimo wszystko uważam, że przez cały rozwój woni to właśnie irys gra tu pierwsze skrzypce. Raz jest bardziej intensywny, raz odrobinę cichnie, ale wciąż to te fioletowe kwiaty dyktują warunki. Drzewne piżmo w bazie po prostu rewelacyjnie podbija chłód i niesamowitą szlachetność bukietu. Brawo! Opinia i parametry Tailored Blazer to zapach szalenie elegancki i nazwa w stu procentach oddaje jego charakter. Pachnie dosłownie jak idealnie skrojony na miarę garnitur. Ponadto myślę, że to kolejny unisex i najlepiej pasuje do męskiego krawata i białej koszuli. Oczywiście pewna siebie babeczka w formalnym stroju też odnajdzie się w tej chmurze bez najmniejszego problemu! Kompozycja jest absolutnie ponadczasowa, klasyczna i wręcz mocno biznesowa. Jestem w totalnym szoku, bo jakość tej mieszanki dorównuje bardzo drogim perfumom! Parametry cudnie wpisują się w ten profesjonalny klimat. Zapach nie jest ekspansywny i nie dusi otoczenia. Trzyma się z klasą blisko skóry, tworząc wokół spokojną i szykowną aurę luksusu. Trwałość bardzo satysfakcjonująca &#8211; ok. 5 godzin. Podsumowanie Reasumując, Zara Tailored Blazer N.03 to wybitna perełka w obecnej ofercie marki. To luksusowa marynarka zamknięta w bardzo prostym flakonie. Świetnie podany marchewkowy irys otulony chłodnym piżmem robi po prostu piorunujące wrażenie w swojej prostocie. Zdecydowanie warto przetestować ten zapach na własnej skórze, zwłaszcza jeśli szukacie czegoś stonowanego i z ogromną klasą do pracy lub na oficjalne wyjścia. Ja jestem absolutnie na tak! Pozostałe zapachy z linii Scent: White T-Shirt N.01, Striped Chemise N.02, Soft Sweater N.04 Specyfikacja zapachowa Zara Tailored Blazier N.03 Link do fragrantica:Fragrantica Zara Tailored Blazier N.03 KategoriaCytrusowo &#8211; aromatyczna NutyBergamotka, piżmo Twórca:Zara Rok powstania:&#160;2026 Pojemności:100 ml Trwałość:Przeciętna: na skórze ok. 4-5 godzin, ubrania max 7</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/03/20/zara-tailored-blazer-n-03-recenzja/">Zara Tailored Blazer N.03 &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading has-text-align-center">Zara Tailored Blazer N.03 </h2>



<p>Dzisiaj Zara Tailored Blazer N.03 i wiecie co? Zbieram szczękę z podłogi! To jest dosłownie mistrzostwo świata w czystej postaci. Marka po raz kolejny udowodniła, że potrafi robić genialne perfumy i zawiesiła poprzeczkę niesamowicie wysoko. Jeśli szukacie zapachu z klasą, to koniecznie zostańcie ze mną. Tu dzieją się absolutnie wspaniałe rzeczy.</p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Marchewkowy irys i drzewne piżmo</h3>



<p>Oficjalna piramida podaje dwie nuty: bergamotka i piżmo. I teraz zastanawiam się, kto je tam wpisał na stronie, bo dla mnie te perfumy w 80% to przede wszystkim wyrafinowana oda do irysa. I to jakiego! Przede wszystkim już od pierwszej sekundy uderza genialny i bardzo wytrawny irys. Irys surowy, suchy, delikatnie ziemisty, a jednocześnie minimalnie pudrowy. Przez większość czasu ma wręcz marchewkowy wydźwięk, a wiem, że dużo osób kocha tę jego formę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Następnie z biegiem czasu zapach pięknie ewoluuje i gładko osiada na ciele. W rezultacie ta początkowa marchewkowość powoli wietrzeje i odsłania się bardzo czyste i mocno drzewne piżmo. Jednak mimo wszystko uważam, że przez cały rozwój woni to właśnie irys gra tu pierwsze skrzypce. Raz jest bardziej intensywny, raz odrobinę cichnie, ale wciąż to te fioletowe kwiaty dyktują warunki. Drzewne piżmo w bazie po prostu rewelacyjnie podbija chłód i niesamowitą szlachetność bukietu. Brawo!</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Zara Tailored Blazer" class="wp-image-94099" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-3-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h3>



<p>Tailored Blazer to zapach szalenie elegancki i nazwa w stu procentach oddaje jego charakter. Pachnie dosłownie jak idealnie skrojony na miarę garnitur. Ponadto myślę, że to kolejny unisex i najlepiej pasuje do męskiego krawata i białej koszuli. Oczywiście pewna siebie babeczka w formalnym stroju też odnajdzie się w tej chmurze bez najmniejszego problemu! Kompozycja jest absolutnie ponadczasowa, klasyczna i wręcz mocno biznesowa. Jestem w totalnym szoku, bo jakość tej mieszanki dorównuje bardzo drogim perfumom!</p>



<p>Parametry cudnie wpisują się w ten profesjonalny klimat. Zapach nie jest ekspansywny i nie dusi otoczenia. Trzyma się z klasą blisko skóry, tworząc wokół spokojną i szykowną aurę luksusu. Trwałość bardzo satysfakcjonująca &#8211; ok. 5 godzin.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Zara Tailored Blazer" class="wp-image-94098" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1023.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zara-Tailored-Blazer-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h3>



<p>Reasumując, Zara Tailored Blazer N.03 to wybitna perełka w obecnej ofercie marki. To luksusowa marynarka zamknięta w bardzo prostym flakonie. Świetnie podany marchewkowy irys otulony chłodnym piżmem robi po prostu piorunujące wrażenie w swojej prostocie. Zdecydowanie warto przetestować ten zapach na własnej skórze, zwłaszcza jeśli szukacie czegoś stonowanego i z ogromną klasą do pracy lub na oficjalne wyjścia. Ja jestem absolutnie na tak!</p>



<h5 class="wp-block-heading">Pozostałe zapachy z linii Scent: <a href="/2026/03/18/zara-white-t-shirt-n-01-recenzja/">White T-Shirt N.01</a>, <a href="/2026/03/19/zara-striped-chemise-n-02-recenzja/">Striped Chemise N.02</a>, <a href="/2026/03/25/zara-soft-sweater-n-04-recenzja/">Soft Sweater N.04</a></h5>



<h3 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa Zara Tailored Blazier N.03</h3>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Scent-No-03-Tailored-Blazer-124757.html">Fragrantica Zara Tailored Blazier N.03</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Cytrusowo &#8211; aromatyczna</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Bergamotka, piżmo</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Zara</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2026</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Przeciętna: na skórze ok. 4-5 godzin, ubrania max 7 </p>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/03/20/zara-tailored-blazer-n-03-recenzja/">Zara Tailored Blazer N.03 &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2026/03/20/zara-tailored-blazer-n-03-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Superz Candy &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/09/10/superz-candy-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=superz-candy-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/09/10/superz-candy-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Sep 2025 10:27:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<category><![CDATA[kakao]]></category>
		<category><![CDATA[karmel]]></category>
		<category><![CDATA[nuty drzewne]]></category>
		<category><![CDATA[pianki marshmallow]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=92808</guid>

					<description><![CDATA[<p>Uwaga! Czas na coś naprawdę odlotowego! Superz Candy, czyli zapach, który pachnie jak wejście do wesołego miasteczka. Dosłownie. Wata cukrowa, kolorowe światła i emocje… ale to nie tylko cukierkowa bajka – to perfumy z charakterem, które łączą słodycz z dyskretnym pazurem, odrobiną tajemnicy i zaskakującym zwrotem akcji. Gotowi? Zapraszam! Rollercoaster z niespodziankami Otwarcie pachnie jak ogromna chmura różowej waty cukrowej, lekko przypalone pianki marshmallow i kwaśne jabłko. Ten kontrast, czyli cukier i kwasowość, działa według mnie na samym starcie jak magnes. Chce się więcej, bo jakby zaskakuje oraz przyciąga. Jest słodko, ale jednocześnie przewrotnie. Jakby ktoś podał karmelizowaną piankę z cytrusowym twistem. A to dopiero początek! W sercu natomiast kompozycja przechodzi w bardziej sensualne, kobiece rejony. Pojawia się gładkie tonkowe toffee, kremowe drzewo sandałowe i subtelny irys. Coś na kształt flirtu pomiędzy karmelową słodyczą w stylu Prada Candy a komfortowo pudrową, musującą mgiełką Sol de Janeiro 69. Co więcej w esencji czai się w tle coś intrygującego, taka nieoczywista nuta, pazur, który moim zdaniem daje wytrawne kakao. Efekt? Perfumy niby gourmand, ale nieprzesłodzone, balansujące na granicy rozrywki, elegancji i kokieteryjnej kobiecości. Drydown niesamowicie waniliowo-drzewny, miękko wodzący za nos. Opinia i parametry Superz Candy to słodki cukiereczek, ale owinięty w drogi papierek, który kryje coś więcej niż tylko banalną słodycz. Z każdą chwilą rozwija się jak łakoć, który stopniowo odsłania swoje wnętrze: od puszystej waty cukrowej po kremowy karmel i delikatnie pudrowy akord irysa. Żadnej infantylności, tylko dorosła zabawa smakiem i zapachem. Z jednej strony czuć tu klasyczne odniesienia do znanych gourmandów, a z drugiej przewiewność, które czynią zapach naprawdę ciekawym i intrygującym w odbiorze. Parametry? Bardzo solidne! Na mojej skórze aromat wyczuwalny był przez około 5-6 godzin, przy czym pierwsze 2–3 to prawdziwa huśtawka emocji z dość mocną projekcją. Potem zapach osiada bliżej skóry, ale nadal przyjemnie otula i daje o sobie znać. Podsumowanie Superz Candy to propozycja dla tych, którzy kochają słodycz, ale szukają w niej czegoś więcej niż tylko cukierkowej otoczki. To perfumy mimo wszystko innowacyjne w swojej kategorii, zabawne i z charakterem – coś jak karuzela w świecie gourmandów. Z pozoru pełne beztroskiego uroku i lekkości, a w rzeczywistości z drzewną głębią i kakaowym twistem, który sprawia, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. Dla mnie to absolutnie świetna, dojrzała wersja „cukierków we flakonie”. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Superz Candy KategoriaGourmand &#8211; kwiatowa NutyGłowy: pianka marshmallow, jabłko i pomarańczaSerca: irys, jaśmin, fasolka tonka, karmel i drzewo sandałoweBazy: kakao, nuty drzewne, wanilia, bursztyn i piżmo Twórca:Hüseyin Erdoğmuş Rok powstania: 2023 Pojemności:50 ml Trwałość:Zadowalająca – ciało ok. 5 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/09/10/superz-candy-recenzja/">Superz Candy &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Uwaga! Czas na coś naprawdę odlotowego! Superz Candy, czyli zapach, który pachnie jak wejście do wesołego miasteczka. Dosłownie. Wata cukrowa, kolorowe światła i emocje… ale to nie tylko cukierkowa bajka – to perfumy z charakterem, które łączą słodycz z dyskretnym pazurem, odrobiną tajemnicy i zaskakującym zwrotem akcji. Gotowi? Zapraszam!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Rollercoaster z niespodziankami</h4>



<p>Otwarcie pachnie jak ogromna chmura różowej waty cukrowej, lekko przypalone pianki marshmallow i kwaśne jabłko. Ten kontrast, czyli cukier i kwasowość, działa według mnie na samym starcie jak magnes. Chce się więcej, bo jakby zaskakuje oraz przyciąga. Jest słodko, ale jednocześnie przewrotnie. Jakby ktoś podał karmelizowaną piankę z cytrusowym twistem. A to dopiero początek! </p>



<p>W sercu natomiast kompozycja przechodzi w bardziej sensualne, kobiece rejony. Pojawia się gładkie tonkowe toffee, kremowe drzewo sandałowe i subtelny irys. Coś na kształt flirtu pomiędzy karmelową słodyczą w stylu Prada Candy a komfortowo pudrową, musującą mgiełką Sol de Janeiro 69. Co więcej w esencji czai się w tle coś intrygującego, taka nieoczywista nuta, pazur, który moim zdaniem daje wytrawne kakao. Efekt? Perfumy niby gourmand, ale nieprzesłodzone, balansujące na granicy rozrywki, elegancji i kokieteryjnej kobiecości.</p>



<p>Drydown niesamowicie waniliowo-drzewny, miękko wodzący za nos.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Superz Candy" class="wp-image-92855" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Superz Candy to słodki cukiereczek, ale owinięty w drogi papierek, który kryje coś więcej niż tylko banalną słodycz. Z każdą chwilą rozwija się jak łakoć, który stopniowo odsłania swoje wnętrze: od puszystej waty cukrowej po kremowy karmel i delikatnie pudrowy akord irysa.  Żadnej infantylności, tylko dorosła zabawa smakiem i zapachem. Z jednej strony czuć tu klasyczne odniesienia do znanych gourmandów, a z drugiej przewiewność, które czynią zapach naprawdę ciekawym i intrygującym w odbiorze.</p>



<p>Parametry? Bardzo solidne! Na mojej skórze aromat wyczuwalny był przez około 5-6 godzin, przy czym pierwsze 2–3 to prawdziwa huśtawka emocji z dość mocną projekcją. Potem zapach osiada bliżej skóry, ale nadal przyjemnie otula i daje o sobie znać.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Superz Candy" class="wp-image-92856" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/09/Superz-Candy-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Superz Candy to propozycja dla tych, którzy kochają słodycz, ale szukają w niej czegoś więcej niż tylko cukierkowej otoczki. To perfumy mimo wszystko innowacyjne w swojej kategorii, zabawne i z charakterem – coś jak karuzela w świecie gourmandów. Z pozoru pełne beztroskiego uroku i lekkości, a w rzeczywistości z drzewną głębią i kakaowym twistem, który sprawia, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. Dla mnie to absolutnie świetna, dojrzała wersja „cukierków we flakonie”.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Superz/Candy-87780.html">Fragrantica Superz Candy</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Gourmand &#8211; kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: pianka marshmallow, jabłko i pomarańcza<br>Serca: irys, jaśmin, fasolka tonka, karmel i drzewo sandałowe<br>Bazy: kakao, nuty drzewne, wanilia, bursztyn i piżmo</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Hüseyin Erdoğmuş</p>



<p><strong>Rok powstania: </strong><br>2023</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Zadowalająca – ciało ok. 5 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/09/10/superz-candy-recenzja/">Superz Candy &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/09/10/superz-candy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Affinessence Santal Basmati &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/12/14/affinessence-santal-basmati-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=affinessence-santal-basmati-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/12/14/affinessence-santal-basmati-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Dec 2024 13:40:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[drewno kaszmirowe]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo sandałowe]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=86562</guid>

					<description><![CDATA[<p>Affinessence Santal Basmati obiecuje zmysłową podróż przez kremowe drewno sandałowe i subtelną nutę ryżu basmati. Piramida zapachowa jest minimalistyczna, lecz przyznajcie, dość niekonwencjonalna i pełna tajemnic, bo jak może pachnieć połączenie ryżu z drewnem? Sprawdźmy, jak pachnie ta nieszablonowa kompozycja. Zapraszam 🙂 . Aromatyczna medytacja w cieniu sandałowca Santal Basmati to zapach, który nie krzyczy, a szepcze. Od pierwszego momentu omiata ciało niezwykle czystą, niemal kulinarną aurą białego ryżu. I słuchajcie dla mnie jest to aromat bardzo autentyczny, przywodzący na myśl gotujące się ziarenka – ciepły, delikatny i otulający. Szczerze to nie wiem czy byłam gotowa na tak realistyczne podanie Basmati 🙂 , aczkolwiek! Okazało się to hiper miłym doświadczeniem. Po kilku minutach natomiast wkracza drzewo sandałowe, które od razu ujawnia swoje kremowe oblicze. Uważam, że to właśnie duet ryżowego puddingu z drzewnymi akordami tworzy mega harmonijną, miękką i puszystą esencję. Serce perfum przypomina aksamitny szal, mleczny mus na pograniczu gourmandu/wytrawności. Dla mnie to totalnie uzależniające połączenie dające efekt pastelowego piżma przełamanego drzewnością&#8230; . W miarę upływu czasu zapach osiada na skórze i stopniowo wytraca swoją jedwabistość na rzecz bardziej suchego, ale wciąż subtelnie beżowego sandałowca. Ponadto irys kapitalnie ochładza bukiet, a kaszmir go dopieszcza. Opinia i parametry Affinessence stworzyło zapach niezwykle komfortowy, ciekawy i łatwy w noszeniu, szczególnie dla miłośników nut drzewnych. Santal Basmati jest zdecydowanie uniseksowy, choć jego laktonowa aura może bardziej przemawiać do kobiet. Pomysł na wplecenie w kompozycję lekko słodzonej i delikatnej ciepłej miski ryżu okazał się totalnie strzałem w dziesiątkę! Nie znajdziecie tu intensywnych, przytłaczających tonów – to woń subtelna, bliskoskórna, na swój sposób zmysłowa i jednocześnie posiadająca vibe duchowego zanurzenia. Według mnie to perfumy, nie tylko muskają luksusową gładkością, ale także przenoszą w stan ukojenia i spokoju, pozostawiając po sobie wrażenie wyrafinowanego minimalizmu. Jeśli chodzi o trwałość i projekcję to biorąc pod uwagę charakter pachnidła, nie jest to killer. Na skórze zapach utrzymuje się około 3-4 godziny. Podsumowanie Affinessence Santal Basmati łączy prostotę z ekskluzywnością. Powściągliwa piramida przekłada się na zapach pełen subtelności i szlachetności, który zachwyca swoją nietuzinkowością. Będzie to idealny wybór dla tych, którzy szukają balansu między naturalnością a elegancją, ceniąc perfumy, które delikatnie otulają, zamiast dominować. Santal Basmati to podróż w świat intymności, w której każdy szczegół został dopracowany z myślą o zmysłowym, ale nienachalnym doświadczeniu. Ja jestem zakochana&#8230; . Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Affinessence Santal Basmati KategoriaKwiatowo &#8211; drzewno &#8211; piżmowa Nuty:Drzewo sandałowe, ryż Basmati, drewno kaszmirowe, irys, paczula Twórca:Alexandra Carlin Rok powstania: 2015 Pojemności:50 ml i 100 ml Trwałość:Średnia – aromat blisko ciała do max 4 h</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/12/14/affinessence-santal-basmati-recenzja/">Affinessence Santal Basmati &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Affinessence Santal Basmati obiecuje zmysłową podróż przez kremowe drewno sandałowe i subtelną nutę ryżu basmati. Piramida zapachowa jest minimalistyczna, lecz przyznajcie, dość niekonwencjonalna i pełna tajemnic, bo jak może pachnieć połączenie ryżu z drewnem? Sprawdźmy, jak pachnie ta nieszablonowa kompozycja. Zapraszam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Aromatyczna medytacja w cieniu sandałowca</h4>



<p>Santal Basmati to zapach, który nie krzyczy, a szepcze. Od pierwszego momentu omiata ciało niezwykle czystą, niemal kulinarną aurą białego ryżu. I słuchajcie dla mnie jest to aromat bardzo autentyczny, przywodzący na myśl gotujące się ziarenka – ciepły, delikatny i otulający. Szczerze to nie wiem czy byłam gotowa na tak realistyczne podanie Basmati <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> , aczkolwiek! Okazało się to hiper miłym doświadczeniem. Po kilku minutach natomiast wkracza drzewo sandałowe, które od razu ujawnia swoje kremowe oblicze. Uważam, że to właśnie duet ryżowego puddingu z drzewnymi akordami tworzy mega harmonijną, miękką i puszystą esencję. Serce perfum przypomina aksamitny szal, mleczny mus na pograniczu gourmandu/wytrawności. Dla mnie to totalnie uzależniające połączenie dające efekt pastelowego piżma przełamanego drzewnością&#8230; .</p>



<p>W miarę upływu czasu zapach osiada na skórze i stopniowo wytraca swoją jedwabistość na rzecz bardziej suchego, ale wciąż subtelnie beżowego sandałowca. Ponadto irys kapitalnie ochładza bukiet, a kaszmir go dopieszcza. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-6.png" alt="Affinessence Santal Basmati" class="wp-image-86618" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-6.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-6-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-6-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-6-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-6-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Affinessence stworzyło zapach niezwykle komfortowy, ciekawy i łatwy w noszeniu, szczególnie dla miłośników nut drzewnych. Santal Basmati jest zdecydowanie uniseksowy, choć jego laktonowa aura może bardziej przemawiać do kobiet. Pomysł na wplecenie w kompozycję lekko słodzonej i delikatnej ciepłej miski ryżu okazał się totalnie strzałem w dziesiątkę! Nie znajdziecie tu intensywnych, przytłaczających tonów – to woń subtelna, bliskoskórna, na swój sposób zmysłowa i jednocześnie posiadająca vibe duchowego zanurzenia. Według mnie to perfumy, nie tylko muskają luksusową gładkością, ale także przenoszą w stan ukojenia i spokoju, pozostawiając po sobie wrażenie wyrafinowanego minimalizmu.</p>



<p>Jeśli chodzi o trwałość i projekcję to biorąc pod uwagę charakter pachnidła, nie jest to killer. Na skórze zapach utrzymuje się około 3-4 godziny.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-4.png" alt="Affinessence Santal Basmati" class="wp-image-86616" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-4.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-4-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-4-768x513.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-4-1536x1025.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Affinessence-Santal-Basmati-opinie-recenzja-perfumy-4-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Affinessence Santal Basmati łączy prostotę z ekskluzywnością. Powściągliwa piramida przekłada się na zapach pełen subtelności i szlachetności, który zachwyca swoją nietuzinkowością. Będzie to idealny wybór dla tych, którzy szukają balansu między naturalnością a elegancją, ceniąc perfumy, które delikatnie otulają, zamiast dominować. Santal Basmati to podróż w świat intymności, w której każdy szczegół został dopracowany z myślą o zmysłowym, ale nienachalnym doświadczeniu. Ja jestem zakochana&#8230; . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Affinessence/Santal-Basmati-32425.html">Fragrantica Affinessence Santal Basmati</a></p>



<p><strong>Kategoria</strong><br>Kwiatowo &#8211; drzewno &#8211; piżmowa</p>



<p><strong>Nuty</strong>:<br>Drzewo sandałowe, ryż Basmati, drewno kaszmirowe, irys, paczula</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Alexandra Carlin</p>



<p><strong>Rok powstania: </strong><br>2015</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml i 100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Średnia – aromat blisko ciała do max 4 h</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/12/14/affinessence-santal-basmati-recenzja/">Affinessence Santal Basmati &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/12/14/affinessence-santal-basmati-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Puccini Lovely Pink &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/10/31/puccini-lovely-pink-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=puccini-lovely-pink-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/10/31/puccini-lovely-pink-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Oct 2024 06:29:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[brzoskwinia]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=85920</guid>

					<description><![CDATA[<p>Puccini Lovely Pink ma wibrować i serwować koktajl pełen relaksu na rajskich wyspach. Jak mogłam się nie oprzeć takiemu opisowi? Co tu dużo mówić, nie mogłam się&#160;doczekać, co przyniosą testy, więc może wspólnie okryjmy co rzeczywiście kryje wnętrze jakże reprezentacyjnej buteleczki 🙂 . Cukierkowo-cytrusowy taniec z bujnym bukietem kwiecia Zapach otwiera się owocowo-cytrusową eksplozją. Soczyste pomarańcze z odrobiną słodkiej brzoskwini i karmelowego wykończenia dają efekt słodko-kwaśnego drinka. Wstęp jest dynamiczny oraz radosny, a nawet powiedziałabym, że optymistyczny. Aż chce się więcej, jednak to co tak naprawdę kokietuje w Lovely Pink to serce. Po opadnięciu uroczej energii kompozycja nabiera kwiatowych wydźwięków, ale tak bogatych i tak kuszących, że znowu przecierałam oczy z zachwytu 🙂 . Dominuje przede wszystkim jaśmin, lekko kremowy, powabny i czarujący. Ponadto szczypta irysa dodaje pudrowej klasyki, co czyni woń kobieco-szlachetną z czającym się w tle waniliowym twistem. Zamknięcie za to wydaje z siebie piżmowe, miękkie tony uzupełniając wizerunek kwiecistego serca. Opinia i parametry Tym razem jestem mega pozytywnie zaskoczona zapachem, który na tyle mnie uwiódł, że któryś dzień z rzędu nie noszę nic innego tylko Puccini Lovely Pink. Perfumy z jednej strony mają w sobie taki promienny, cytrusowy vibe, ale z drugiej są wypełnione po brzegi kwitnącymi kwiatami w ciepłym, eleganckim wydaniu. Wszystkie nuty bardzo płynnie przechodzą jedne w drugie, wzajemnie się wspierają lub przełamują. No nie ma przysłowiowej lipy 🙂 . Dodatkowo uniwersalność pachnidła czyni je idealnym wyborem praktycznie na każdą okazję i porę roku. Aromat delikatnie stapia się ze skórą i tworzy intymny, bliski kokon. Projekcja jest umiarkowana, fajna na co dzień, bez efektu dominacji, a trwałość to przyjemne 5 godzin na skórze i dłużej na ubraniach. Podsumowanie Autentycznie Lovely Pink powoduje uśmiech na twarzy i szybko w sobie rozkochuje. Ten zapach dosłownie kwitnie na ciele w delikatny, optymistyczny sposób. Jeśli szukacie perfum, które będą migotać pozytywną, kwiatową energią, jednocześnie otulając ciepłym, słodkim akcentem, Lovely Pink spełni Wasze oczekiwania. Specyfikacja zapachowa Kategoria:Kwiatowo &#8211; owocowa Nuty:Głowy: bergamotka, cytryna, pomarańcza, grejpfrut, brzoskwinia, karmelSerca: jaśmin, paczula, neroli, różowy pieprz, irysBazy: bursztyn, piżmo, wanilia Twórca:Puccini Pojemności:100 ml Trwałość:Dobra – ciało 5 h, ubrania ok. 7 h</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/10/31/puccini-lovely-pink-recenzja/">Puccini Lovely Pink &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Puccini Lovely Pink ma wibrować i serwować koktajl pełen relaksu na rajskich wyspach. Jak mogłam się nie oprzeć takiemu opisowi? Co tu dużo mówić, nie mogłam się&nbsp;doczekać, co przyniosą testy, więc może wspólnie okryjmy co rzeczywiście kryje wnętrze jakże reprezentacyjnej buteleczki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center"><strong>Cukierkowo-cytrusowy taniec z bujnym bukietem kwiecia</strong></h4>



<p>Zapach otwiera się owocowo-cytrusową eksplozją. Soczyste pomarańcze z odrobiną słodkiej brzoskwini i karmelowego wykończenia dają efekt słodko-kwaśnego drinka. Wstęp jest dynamiczny oraz radosny, a nawet powiedziałabym, że optymistyczny. Aż chce się więcej, jednak to co tak naprawdę kokietuje w Lovely Pink to serce. Po opadnięciu uroczej energii kompozycja nabiera kwiatowych wydźwięków, ale tak bogatych i tak kuszących, że znowu przecierałam oczy z zachwytu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Dominuje przede wszystkim jaśmin, lekko kremowy, powabny i czarujący. Ponadto szczypta irysa dodaje pudrowej klasyki, co czyni woń kobieco-szlachetną z czającym się w tle waniliowym twistem. </p>



<p>Zamknięcie za to wydaje z siebie piżmowe, miękkie tony uzupełniając wizerunek kwiecistego serca. </p>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-5.jpg" alt="" class="wp-image-86124" style="width:840px;height:auto" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-5.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-5-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-5-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-5-1536x1023.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-5-1160x773.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center"><strong>Opinia i parametry</strong></h4>



<p>Tym razem jestem mega pozytywnie zaskoczona zapachem, który na tyle mnie uwiódł, że któryś dzień z rzędu nie noszę nic innego tylko Puccini Lovely Pink. Perfumy z jednej strony mają w sobie taki promienny, cytrusowy vibe, ale z drugiej są wypełnione po brzegi kwitnącymi kwiatami w ciepłym, eleganckim wydaniu. Wszystkie nuty bardzo płynnie przechodzą jedne w drugie, wzajemnie się wspierają lub przełamują. No nie ma przysłowiowej lipy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Dodatkowo uniwersalność pachnidła czyni je idealnym wyborem praktycznie na każdą okazję i porę roku.</p>



<p>Aromat delikatnie stapia się ze skórą i tworzy intymny, bliski kokon. Projekcja jest umiarkowana, fajna na co dzień, bez efektu dominacji, a trwałość to przyjemne 5 godzin na skórze i dłużej na ubraniach. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Puccini Lovely Pink" class="wp-image-85991" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/Puccini-Lovely-Pink-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Autentycznie Lovely Pink powoduje uśmiech na twarzy i szybko w sobie rozkochuje. Ten zapach dosłownie kwitnie na ciele w delikatny, optymistyczny sposób. Jeśli szukacie perfum, które będą migotać pozytywną, kwiatową energią, jednocześnie otulając ciepłym, słodkim akcentem, Lovely Pink spełni Wasze oczekiwania.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria:</strong><br>Kwiatowo &#8211; owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: bergamotka, cytryna, pomarańcza, grejpfrut, brzoskwinia, karmel<br>Serca: jaśmin, paczula, neroli, różowy pieprz, irys<br>Bazy: bursztyn, piżmo, wanilia</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Puccini</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Dobra – ciało 5 h, ubrania ok. 7 h</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/10/31/puccini-lovely-pink-recenzja/">Puccini Lovely Pink &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/10/31/puccini-lovely-pink-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Guerlain Aqua Allegoria Flora Salvaggia &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/06/06/guerlain-aqua-allegoria-flora-salvaggia-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=guerlain-aqua-allegoria-flora-salvaggia-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/06/06/guerlain-aqua-allegoria-flora-salvaggia-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jun 2024 05:29:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[arbuz]]></category>
		<category><![CDATA[białe piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[fiołek]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<category><![CDATA[melon]]></category>
		<category><![CDATA[nuty wodne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=81282</guid>

					<description><![CDATA[<p>Subtelnie liliowy odcień soku we flakonie kojarzy mi się z reguły lekko i wiosennie. Czy Guerlain Aqua Allegoria Flora Salvaggia zamknęła w buteleczce budzącą się do życia przyrodę czy jednak poszła w zupełnie innym kierunku? Moje wrażenia poniżej 🙂 . Fiołek w naturalnym środowisku Powiem tak&#8230; Guerlain wzorowo potrafi przedstawić fiołki w perfumach 🙂 . I to na wszystkie możliwe sposoby! Co prawda akurat Insolence jest moją traumą 😛 , lecz dawny incydent absolutnie nie zniechęcił mnie przed poznawaniem innych kompozycji z fioletowym kwieciem w roli głównej. Tutaj fiołek zupełnie nie straszy i nie wydaje z siebie retro-pudrowo-proszkowych akordów, lecz przepięknie faluje na rześkiej, melonowo-arbuzowej bryzie. Aplikując Aqua Allegoria Flora Salvaggia ma się wrażenie zanurzenia w oazie pełnej delikatnych płatków fiołka. Jest niesamowicie świeżo, wodno-kwiatowo i słodkawo za sprawą miąższu owoców. Po około godzince ta słodko-wodna przestrzenność potrafi wydać z siebie ogórkowy ton. Zdecydowanie trzeba lubić wybryki rodem z warzywniaka 🙂 . Na szczęście zieloność jest incydentalna i nie opanowuje bukietu. Po ułożeniu na ciele woń nabiera wyraźnie piżmowej pastelowości oraz irysowego sznytu. Od tego momentu zapach osiada i już do końca trwa w charakterze prania potarganego czystym powietrzem, które schnie na polanie pełnej różnorodnych kwiatów w rozkwicie. Opinia i parametry Ja mam tak, że często kolor płynu (szkła flakonu) intuicyjnie sprawia, iż oczekuję od perfum określonej kreacji olfaktorycznej. Np. czerwony kojarzy mi się z namiętnym ogniem, a turkusowy z tropikalnymi wakacjami. Oczywiście nie ma na to reguły i jest to mylące, ale ja tak mam. W przypadku Aqua Allegoria Flora Salvagia moja wyobraźnia mnie nie zawiodła. Zapach faktycznie reprezentuje naturalny i swobodny blask fiołków w akompaniamencie orzeźwiającego arbuza, który z czasem gładko przeobraża się w irysowo-piżmową chmurkę. Kwiaty nie krzyczą i nie obezwładniają, natomiast miękko i z gracją oddychają na wodnej bazie. Osobiście odebrałam aromat jak kwietniowy spacer późną wiosną brzegiem jeziora w otoczeniu kwitnącej łąki. Trwałość całkiem niezła. Tym bardziej, że pozycje z tej linii nie posiadają na swoich kontach zachwytów pod względem parametrów. Na nadgarstku czułam jeszcze fiołkową smugę po 4 godzinach. Podsumowanie W Aqua Allegoria Flora Salvagia Guerlain postawił na dobrze znaną sobie nutę. Ozonowy fiołek kręci się w bukiecie od początku do końca, od czasu do czasu mieszając się: to z arbuzem, to z irysem. Wręcz jest to bardzo bezpieczne wydanie fioletowego kwiecia. Czy to źle? Nie. Sama nie jestem fanką tytanowych wiązanek i chętnie sięgam po ich lekkie oraz świeże wariacje. Dobrze skomponowane, klasyczne nuty często bronią się same w sobie i ujmują swoją delikatnością&#8230; i tak właśnie jest Flora Salvaggia 🙂 . Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Aqua Allegoria Flora Salvagia KategoriaKwiatowa NutyGłowy: nuty wodne, fiołek, melon i dzikie kwiatySerca: solar hs, jaśmin i kwiat pomarańczyBazy: fiołek, irys i białe piżmo. Twórca:Thierry Wasser i Delphine Jelk Rok powstania: 2021 Pojemności:75 ml i 125 ml Trwałość:Średnia – na ciele ok. 3-4 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/06/guerlain-aqua-allegoria-flora-salvaggia-recenzja/">Guerlain Aqua Allegoria Flora Salvaggia &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Subtelnie liliowy odcień soku we flakonie kojarzy mi się z reguły lekko i wiosennie. Czy Guerlain Aqua Allegoria Flora Salvaggia zamknęła w buteleczce budzącą się do życia przyrodę czy jednak poszła w zupełnie innym kierunku? Moje wrażenia poniżej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Fiołek w naturalnym środowisku</h4>



<p>Powiem tak&#8230; Guerlain wzorowo potrafi przedstawić fiołki w perfumach <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . I to na wszystkie możliwe sposoby! Co prawda akurat Insolence jest moją traumą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> , lecz dawny incydent absolutnie nie zniechęcił mnie przed poznawaniem innych kompozycji z fioletowym kwieciem w roli głównej. Tutaj fiołek zupełnie nie straszy i nie wydaje z siebie retro-pudrowo-proszkowych akordów, lecz przepięknie faluje na rześkiej, melonowo-arbuzowej bryzie. Aplikując Aqua Allegoria Flora Salvaggia ma się wrażenie zanurzenia w oazie pełnej delikatnych płatków fiołka. Jest niesamowicie świeżo, wodno-kwiatowo i słodkawo za sprawą miąższu owoców. </p>



<p>Po około godzince ta słodko-wodna przestrzenność potrafi wydać z siebie ogórkowy ton. Zdecydowanie trzeba lubić wybryki rodem z warzywniaka <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Na szczęście zieloność jest incydentalna i nie opanowuje bukietu. Po ułożeniu na ciele woń nabiera wyraźnie piżmowej pastelowości oraz irysowego sznytu. Od tego momentu zapach osiada i już do końca trwa w charakterze prania potarganego czystym powietrzem, które schnie na polanie pełnej różnorodnych kwiatów w rozkwicie. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1076" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="" class="wp-image-81358" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-2-300x202.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-2-768x516.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1033.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x780.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Ja mam tak, że często kolor płynu (szkła flakonu) intuicyjnie sprawia, iż oczekuję od perfum określonej kreacji olfaktorycznej. Np. czerwony kojarzy mi się z namiętnym ogniem, a turkusowy z tropikalnymi wakacjami. Oczywiście nie ma na to reguły i jest to mylące, ale ja tak mam. W przypadku Aqua Allegoria Flora Salvagia moja wyobraźnia mnie nie zawiodła. Zapach faktycznie reprezentuje naturalny i swobodny blask fiołków w akompaniamencie orzeźwiającego arbuza, który z czasem gładko przeobraża się w irysowo-piżmową chmurkę. Kwiaty nie krzyczą i nie obezwładniają, natomiast miękko i z gracją oddychają na wodnej bazie. Osobiście odebrałam aromat jak kwietniowy spacer późną wiosną brzegiem jeziora w otoczeniu kwitnącej łąki. </p>



<p>Trwałość całkiem niezła. Tym bardziej, że pozycje z tej linii nie posiadają na swoich kontach zachwytów pod względem parametrów. Na nadgarstku czułam jeszcze fiołkową smugę po 4 godzinach. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Aqua Allegoria Flora Salvaggia" class="wp-image-81360" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1023.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x773.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p> </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>W Aqua Allegoria Flora Salvagia Guerlain postawił na dobrze znaną sobie nutę. Ozonowy fiołek kręci się w bukiecie od początku do końca, od czasu do czasu mieszając się: to z arbuzem, to z irysem. Wręcz jest to bardzo bezpieczne wydanie fioletowego kwiecia. Czy to źle? Nie. Sama nie jestem fanką tytanowych wiązanek i chętnie sięgam po ich lekkie oraz świeże wariacje. Dobrze skomponowane, klasyczne nuty często bronią się same w sobie i ujmują swoją delikatnością&#8230; i tak właśnie jest Flora Salvaggia <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Guerlain/Aqua-Allegoria-Flora-Salvaggia-66359.html">Fragrantica Aqua Allegoria Flora Salvagia</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: nuty wodne, fiołek, melon i dzikie kwiaty<br>Serca: solar hs, jaśmin i kwiat pomarańczy<br>Bazy: fiołek, irys i białe piżmo.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Thierry Wasser i Delphine Jelk</p>



<p><strong>Rok powstania: </strong><br>2021</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>75 ml i 125 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Średnia – na ciele ok. 3-4 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/06/guerlain-aqua-allegoria-flora-salvaggia-recenzja/">Guerlain Aqua Allegoria Flora Salvaggia &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/06/06/guerlain-aqua-allegoria-flora-salvaggia-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zara Red Temptation Sandalwood &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/05/20/zara-red-temptation-sandalwood-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-red-temptation-sandalwood-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/05/20/zara-red-temptation-sandalwood-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 May 2024 06:30:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo sandałowe]]></category>
		<category><![CDATA[fasola tonka]]></category>
		<category><![CDATA[fiołek]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=83492</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tym razem Zara Red Temptation Sandalwood poszła w drzewnym kierunku. Ogólnie drzewo sandałowe potrafi zauroczyć i ma szerokie pole do popisu. Czy marce udało się wykorzystać potencjał nuty? Recenzja poniżej. Czy to Zara czy już Guerlain? Jeeeeny taaaak! To jest to! Otwarcie ukazuje świetne drzewo sandałowe, subtelnie kremowe, relaksujące no błogie! Następnie po kilku minutach do bukietu dochodzi fiołek i jak dla mnie jest to fiołek klasy premium. Czytajcie Guerlainowski. To jest dosłownie ten sam typ fiołka, czyli bardzo szlachetnego, chłodnego i bardzo eleganckiego. Nie ma tu akordów pudrowych, co sprawia, że bukiet wpada w nowoczesny vibe w biznesowym stylu. Dodatkowo całość ma w sobie taki kosmetyczny niuans słodyczy i nie ma tu bandaży 🙂 . Niby miała być wariacja baccaratowa, a wyszła baaardzo przyzwoita kompozycja opowiadają własną historię, która nie ma nic wspólnego ze słynną inspiracją. Dla mnie osobiście to plus, bo nie jestem fanką szpitalnych tonów 😉 . W drydownie zostaje suche drewienko z minimalnie kaszmirowym sznytem. I takie finały to ja lubię! Opinia i parametry Sandał obecny w Zara Red Temptation Sandalwood okazał się strzałem w dziesiątkę! Ukazano go w sposób minimalistyczny oraz w akompaniamencie poważnego duetu irysowo-fiołkowego. Efekt jest taki, że perfumy pachną znacznie drożej niż są warte i cechuje je aura równowagi. Bez problemu zarzuci je zarówno kobieta jak i mężczyzna. Do biura, na co dzień, a nawet na randkę. Bukiet nie męczy i rewelacyjnie sprawdzi się przez cały rok! Parametry zacne &#8211; na nadgarstku czułam smugę zapachu po 6 godzinach. Ubrania podobnie. Jedyny minus to bliskoskórność i brak projekcji. P.S.Pamiętajcie, że drzewo sandałowe ma tendencję do wybijania koperku, wiec testujcie na sobie zanim dokonacie zakupu 🙂 . Podsumowanie Zdecydowanie jestem na tak w przypadku tych perfum. Zapachowi znacznie bliżej do Santal Le Labo niż Baccarata ( i chwała za to ;P ). Aromat należy do tych z kategorii estetycznych na każdą okazję. Nie mam tu nic do zarzucenia, ponieważ wszystkie nuty współgrają ze sobą fenomenalnie i dają efekt harmonijnego aromatu z drzewem sandałowym w roli głównej. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Red Temptation Sandalwood KategoriaDrzewne NutyBiałe drzewo sandałowe, biały pieprz, drzewo sandałowe, fasola tonka, ambra, szafran, fiołek, irys Twórca:Zara Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:50 ml Trwałość:Bardzo dobra – skóra ok. 6 h, ubrania podobnie, bliskoskórne</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/05/20/zara-red-temptation-sandalwood-recenzja/">Zara Red Temptation Sandalwood &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Tym razem Zara Red Temptation Sandalwood poszła w drzewnym kierunku. Ogólnie drzewo sandałowe potrafi zauroczyć i ma szerokie pole do popisu. Czy marce udało się wykorzystać potencjał nuty? Recenzja poniżej. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Czy to Zara czy już Guerlain?</h4>



<p>Jeeeeny taaaak! To jest to! Otwarcie ukazuje świetne drzewo sandałowe, subtelnie kremowe, relaksujące no błogie! Następnie po kilku minutach do bukietu dochodzi fiołek i jak dla mnie jest to fiołek klasy premium. Czytajcie Guerlainowski. To jest dosłownie ten sam typ fiołka, czyli bardzo szlachetnego, chłodnego i bardzo eleganckiego. Nie ma tu akordów pudrowych, co sprawia, że bukiet wpada w nowoczesny vibe w biznesowym stylu. Dodatkowo całość ma w sobie taki kosmetyczny niuans słodyczy i nie ma tu bandaży <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Niby miała być wariacja baccaratowa, a wyszła baaardzo przyzwoita kompozycja opowiadają własną historię, która nie ma nic wspólnego ze słynną inspiracją. Dla mnie osobiście to plus, bo nie jestem fanką szpitalnych tonów <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<p>W drydownie zostaje suche drewienko z minimalnie kaszmirowym sznytem. I takie finały to ja lubię!</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Zara Red Temptation Sandalwood" class="wp-image-83565" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Sandał obecny w Zara Red Temptation Sandalwood okazał się strzałem w dziesiątkę! Ukazano go w sposób minimalistyczny oraz w akompaniamencie poważnego duetu irysowo-fiołkowego. Efekt jest taki, że perfumy pachną znacznie drożej niż są warte i cechuje je aura równowagi. Bez problemu zarzuci je zarówno kobieta jak i mężczyzna. Do biura, na co dzień, a nawet na randkę. Bukiet nie męczy i rewelacyjnie sprawdzi się przez cały rok!</p>



<p>Parametry zacne &#8211; na nadgarstku czułam smugę zapachu po 6 godzinach. Ubrania podobnie. Jedyny minus to bliskoskórność i brak projekcji. </p>



<p>P.S.<br>Pamiętajcie, że drzewo sandałowe ma tendencję do wybijania koperku, wiec testujcie na sobie zanim dokonacie zakupu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-1.png" alt="Zara Red Temptation Sandalwood" class="wp-image-83563" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-1.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-1-768x513.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1025.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Temptation-Sandalwood-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Zdecydowanie jestem na tak w przypadku tych perfum. Zapachowi znacznie bliżej do Santal Le Labo niż Baccarata ( i chwała za to ;P ). Aromat należy do tych z kategorii estetycznych na każdą okazję. Nie mam tu nic do zarzucenia, ponieważ wszystkie nuty współgrają ze sobą fenomenalnie i dają efekt harmonijnego aromatu z drzewem sandałowym w roli głównej. </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Red-Temptation-Vanille-92810.html">Fragrantica Red Temptation </a><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Red-Temptation-Sandalwood-92812.html">Sandalwood</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Drzewne</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Białe drzewo sandałowe, biały pieprz, drzewo sandałowe, fasola tonka, ambra, szafran, fiołek, irys</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Zara</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – skóra ok. 6 h, ubrania podobnie, bliskoskórne</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/05/20/zara-red-temptation-sandalwood-recenzja/">Zara Red Temptation Sandalwood &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/05/20/zara-red-temptation-sandalwood-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Masaki Matsushima Masaki Shiro &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/12/27/masaki-matsushima-masaki-shiro-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=masaki-matsushima-masaki-shiro-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/12/27/masaki-matsushima-masaki-shiro-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Dec 2023 08:39:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[białe piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[cyklamen]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat bawełny]]></category>
		<category><![CDATA[świerk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=78712</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić zapach, który od lat króluje u mnie na pierwszym miejscu w kategorii błogiej czystości. Masaki Matsushima Masaki Shiro bezapelacyjnie zasługuje na uznanie. Ciekawi? Zapraszam! Kojący komfort Shiro to po japońsku &#8220;biały&#8221; i dokładnie takie brzmienia kryje w sobie flakon Masaki Matsushima. Perfumy są linearne, a ich urok tkwi w prostocie oraz bezpośrednim przekazie. Bukiet pachnie dopiero co rozwieszonym na linkach, potarganym wiatrem praniem. Coś na wzór bawełnianego prześcieradła zmiękczonego w płynie do płukania tkanin. Zapach jest lekki, kosmetycznie pudrowy i absolutnie świeży w kąpielowym tonie. Momentami można aż zatracić się w tej nieskazitelności, szczególnie gdy kremowe piżmo otuli kremowym balsamem. Jednocześnie szlachetne płatki irysa dodają całości wyrafinowania, dzięki czemu nie ma tu efektu niemowlęcych chusteczek. Rewelacyjne zagranie. Ba! Ponadto kompozycję przełamano świerkowym akordem, który podbija ton czystości. Czego chcieć więcej? Oczywiście każdy z nas ma swój gust olfaktoryczny i nie każdy musi polubić się z takim neutralnym wydźwiękiem, natomiast czasem są takie dni, kiedy mniej znaczy więcej i nie chcemy zabijać chmurą perfum otoczenia oraz siebie. Tutaj z ratunkiem przychodzi właśnie Shiro. Opinia i parametry Masaki Matsushima Masaki Shiro to perfumy, w których bez wątpienia wszystko zostało bardzo skrupulatnie przemyślane. Aromat odzwierciedla japońską dokładność i precyzję, jest spójny oraz przejrzysty, a także powściągliwy i na swój sposób elegancki. Nuty cudownie ze sobą współgrają, nic się ze sobą nie gryzie. W mojej ocenie jest to numer jeden w dziale woni odzwierciedlających komfortową i kojącą kąpiel z bąbelkami. Owszem na rynku jest bardzo dużo zapachów w tym typie, lecz to właśnie Shiro ma wszystko to co, czego w innych mi brakowało. Idealny balans między kremowością a bawełnianą świeżością. Warto tu także podkreślić brak krochmalu i pudru dla dzieci, co jest dla mnie hiper istotne. Ot wyrafinowana prostota. Projekcja mierna, ale za to o dziwo trwałość całkiem niezła. Co prawda zapach jest bliskoskórny, ale trzyma się ciała około 5-6 godzin. Podsumowanie Masaki Matsushima Masaki Shiro to aromat czysty i ponadczasowy niczym pieszczota policzka na ciepłym letnim wietrze. Kwiat bawełny i cyklamen delikatnie muskają zmysły, a piżmo jedwabiście w minimalistycznym stylu daje odczucie jak po wyjściu spod prysznica. Niewątpliwie świetna propozycja dla migrenowców, do biura i na co dzień. Jeśli lubicie perfumy w stylu &#8220;białej koszuli&#8221; to Masaki Matsushima serwuje fenomenalnie skonstruowaną krystaliczną świeżość. Zdecydowanie polecam! Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Masaki Matsushima Masaki Shiro KategoriaŚwieża NutyGłowy: kwiat bawełny i cyklamenSerca: irys i różaBazy: białe piżmo i świerk Twórca:Domitille Michalon Bertier i Christian Alori Rok powstania:&#160;2010 Pojemności:40 ml i 80 ml Trwałość:Dobra – ok. 5 godzin na skórze i ubraniu</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/12/27/masaki-matsushima-masaki-shiro-recenzja/">Masaki Matsushima Masaki Shiro &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić zapach, który od lat króluje u mnie na pierwszym miejscu w kategorii błogiej czystości. Masaki Matsushima Masaki Shiro bezapelacyjnie zasługuje na uznanie. Ciekawi? Zapraszam!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Kojący komfort</h4>



<p>Shiro to po japońsku &#8220;biały&#8221; i dokładnie takie brzmienia kryje w sobie flakon Masaki Matsushima. Perfumy są linearne, a ich urok tkwi w prostocie oraz bezpośrednim przekazie. Bukiet pachnie dopiero co rozwieszonym na linkach, potarganym wiatrem praniem. Coś na wzór bawełnianego prześcieradła zmiękczonego w płynie do płukania tkanin. Zapach jest lekki, kosmetycznie pudrowy i absolutnie świeży w kąpielowym tonie. Momentami można aż zatracić się w tej nieskazitelności, szczególnie gdy kremowe piżmo otuli kremowym balsamem. Jednocześnie szlachetne płatki irysa dodają całości wyrafinowania, dzięki czemu nie ma tu efektu niemowlęcych chusteczek. Rewelacyjne zagranie. Ba! Ponadto kompozycję przełamano świerkowym akordem, który podbija ton czystości. Czego chcieć więcej? </p>



<p>Oczywiście każdy z nas ma swój gust olfaktoryczny i nie każdy musi polubić się z takim neutralnym wydźwiękiem, natomiast czasem są takie dni, kiedy mniej znaczy więcej i nie chcemy zabijać chmurą perfum otoczenia oraz siebie. Tutaj z ratunkiem przychodzi właśnie Shiro.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-2.png" alt="Masaki Matsushima Masaki Shiro" class="wp-image-78755" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Masaki Matsushima Masaki Shiro to perfumy, w których bez wątpienia wszystko zostało bardzo skrupulatnie przemyślane. Aromat odzwierciedla japońską dokładność i precyzję, jest spójny oraz przejrzysty, a także powściągliwy i na swój sposób elegancki. Nuty cudownie ze sobą współgrają, nic się ze sobą nie gryzie. W mojej ocenie jest to numer jeden w dziale woni odzwierciedlających komfortową i kojącą kąpiel z bąbelkami. Owszem na rynku jest bardzo dużo zapachów w tym typie, lecz to właśnie Shiro ma wszystko to co, czego w innych mi brakowało. Idealny balans między kremowością a bawełnianą świeżością. Warto tu także podkreślić brak krochmalu i pudru dla dzieci, co jest dla mnie hiper istotne. Ot wyrafinowana prostota. </p>



<p>Projekcja mierna, ale za to o dziwo trwałość całkiem niezła. Co prawda zapach jest bliskoskórny, ale trzyma się ciała około 5-6 godzin.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1062" height="708" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Masaki Matsushima Masaki Shiro" class="wp-image-78756" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1062w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Shiro-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w" sizes="auto, (max-width: 1062px) 100vw, 1062px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Masaki Matsushima Masaki Shiro to aromat czysty i ponadczasowy niczym pieszczota policzka na ciepłym letnim wietrze. Kwiat bawełny i cyklamen delikatnie muskają zmysły, a piżmo jedwabiście w minimalistycznym stylu daje odczucie jak po wyjściu spod prysznica. Niewątpliwie świetna propozycja dla migrenowców, do biura i na co dzień. Jeśli lubicie perfumy w stylu &#8220;białej koszuli&#8221; to Masaki Matsushima serwuje fenomenalnie skonstruowaną krystaliczną świeżość. Zdecydowanie polecam! </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Masaki-Matsushima/Masaki-Shiro-10410.html">Fragrantica Masaki Matsushima Masaki Shiro</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Świeża</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: kwiat bawełny i cyklamen<br>Serca: irys i róża<br>Bazy: białe piżmo i świerk</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Domitille Michalon Bertier i Christian Alori</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2010</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>40 ml i 80 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Dobra – ok. 5 godzin na skórze i ubraniu</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/12/27/masaki-matsushima-masaki-shiro-recenzja/">Masaki Matsushima Masaki Shiro &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/12/27/masaki-matsushima-masaki-shiro-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zara Vanilla Vibration &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/12/11/zara-vanilla-vibration-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-vanilla-vibration-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/12/11/zara-vanilla-vibration-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Dec 2023 19:19:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<category><![CDATA[kardamon]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<category><![CDATA[zara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=75827</guid>

					<description><![CDATA[<p>Muszę przyznać, że do każdej pozycji z waniliowej serii podchodzę z wielkim entuzjazmem i ciekawością. Póki co jestem mile zaskoczona zapachami. Czy Zara Vanilla Vibration utrzyma poziom? Recenzja poniżej 🙂 . Sakralna, korzenna wanilia Bukiet otwiera cierpki i pikantny kardamon. Wstęp brzmi dość męskawo i momentami lekko syntetycznie, lecz szybko znika. Serce natomiast to bardzo fajny, zimny i górski irys w stylu czarnej Alaia Alaia Paris, który okadzono kameralnym niuansem kościelnego kadzidła. Ten dymny akord perfekcyjnie współgra z drzewnym kosaćcem dając szorstki i jednocześnie w pewien sposób współczesny efekt. Dopiero po około godzince pojawia się tytułowa wanilia. Nie jest gourmandowa, lecz wytrawna i przełamuje chłodne wnętrze zapachu. Dzięki subtelnej szczypcie lekko sypkiej słodyczy woń nabiera dyskretnych zapędów do klimatów Toma Forda Noir Pour Femme. Muszę przyznać &#8211; interesujący i niepowtarzalny miks jak na sieciówkową opcję 🙂 . Opinia i parametry Przede wszystkim perfumy są unisexowe i lubią różnie się układać. Raz pachną stanowczo oraz mroźno, a innym razem bardziej miękko i minimalnie słodkawo. Przed zakupem polecam testy na własnej skórze, gdyż opinie w internecie są dość skrajne na temat aromatu: od eleganckiej, lodowej wanilii, przez mistyczny obrządek aż po tani odświeżacz do toalet 😛 . Osobiście lubię aromaty skręcające w męskim kierunku, a Vanilla Vibration ma w sobie odważne momenty. Nie wszystkim Paniom spodoba się taki ton, natomiast wydaje mi się, że to właśnie w nim tkwi specyficzność woni. Trwałość niezła &#8211; około 6 godzin na ciele, ubrania spokojnie cały dzień. Podsumowanie Zara Vanilla Vibration to kardamonowa, tajemnicza wanilia, która faktycznie wibruje, ale w duecie z dystansującym kadzidłem. Ponadto chłodne płytki irysa podbijają uniwersalny ton perfum. Nie jest to zapach dla miłośników cukierków, lecz świetnie sprawdzi się u osób ceniących sobie efekt niesłodzonej wanilii z klasztorną mgłą orientalnej herbaty. Ode mnie brawa dla Zary za tak udane połączenie! Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Zara Vanilla Vibration KategoriaKwiatowo &#8211; drzewno &#8211; piżmowe NutyWanilia, kardamon, kwiat irysa, papirus, fiołek, kwiat pomarańczy Twórca:Zara Rok powstania:&#160;2023 Pojemności:30 i 100 ml Trwałość:Bardzo dobra – skóra ok. 6-7 h, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/12/11/zara-vanilla-vibration-recenzja/">Zara Vanilla Vibration &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Muszę przyznać, że do każdej pozycji z waniliowej serii podchodzę z wielkim entuzjazmem i ciekawością. Póki co jestem mile zaskoczona zapachami. Czy Zara Vanilla Vibration utrzyma poziom? Recenzja poniżej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Sakralna, korzenna wanilia</h4>



<p>Bukiet otwiera cierpki i pikantny kardamon. Wstęp brzmi dość męskawo i momentami lekko syntetycznie, lecz szybko znika. Serce natomiast to bardzo fajny, zimny i górski irys w stylu czarnej Alaia Alaia Paris, który okadzono kameralnym niuansem kościelnego kadzidła. Ten dymny akord perfekcyjnie współgra z drzewnym kosaćcem dając szorstki i jednocześnie w pewien sposób współczesny efekt. Dopiero po około godzince pojawia się tytułowa wanilia. Nie jest gourmandowa, lecz wytrawna i przełamuje chłodne wnętrze zapachu. Dzięki subtelnej szczypcie lekko sypkiej słodyczy woń nabiera dyskretnych zapędów do klimatów Toma Forda Noir Pour Femme. Muszę przyznać &#8211; interesujący i niepowtarzalny miks jak na sieciówkową opcję <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-2.png" alt="Zara Vanilla Vibration" class="wp-image-76374" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Przede wszystkim  perfumy są unisexowe i lubią różnie się układać. Raz pachną stanowczo oraz mroźno, a innym razem bardziej miękko i minimalnie słodkawo. Przed zakupem polecam testy na własnej skórze, gdyż opinie w internecie są dość skrajne na temat aromatu: od eleganckiej, lodowej wanilii, przez mistyczny obrządek aż po tani odświeżacz do toalet <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Osobiście lubię aromaty skręcające w męskim kierunku, a Vanilla Vibration ma w sobie odważne momenty. Nie wszystkim Paniom spodoba się taki ton, natomiast wydaje mi się, że to właśnie w nim tkwi specyficzność woni. </p>



<p>Trwałość niezła &#8211; około 6 godzin na ciele, ubrania spokojnie cały dzień. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-3-1600x1067.png" alt="Zara Vanilla Vibration" class="wp-image-76375" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-3-1600x1067.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x773.png 1160w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Zara-Vanilla-Vibration-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1926w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Zara Vanilla Vibration to kardamonowa, tajemnicza wanilia, która faktycznie wibruje, ale w duecie z dystansującym kadzidłem. Ponadto chłodne płytki irysa podbijają uniwersalny ton perfum. Nie jest to zapach dla miłośników cukierków, lecz świetnie sprawdzi się u osób ceniących sobie efekt niesłodzonej wanilii z klasztorną mgłą orientalnej herbaty. Ode mnie brawa dla Zary za tak udane połączenie! </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Vanilla-Vibration-85041.html">Fragrantica Zara Vanilla Vibration</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; drzewno &#8211; piżmowe</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Wanilia, kardamon, kwiat irysa, papirus, fiołek, kwiat pomarańczy</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Zara</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2023</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 i 100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – skóra ok. 6-7 h, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/12/11/zara-vanilla-vibration-recenzja/">Zara Vanilla Vibration &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/12/11/zara-vanilla-vibration-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>The House of Oud Wind Heat &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/11/12/the-house-of-oud-wind-heat-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=the-house-of-oud-wind-heat-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/11/12/the-house-of-oud-wind-heat-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Nov 2023 08:35:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<category><![CDATA[oud]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[różowy pieprz]]></category>
		<category><![CDATA[zamsz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=75221</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie wiem czy wiecie, ale jestem zakochana po uszy we flakonach marki 😛 . Moim marzeniem jest poznać i skompletować wszystkie &#8220;jajka&#8221;. Dzisiaj przyszedł czas na zapach bardzo ciekawy w mojej opinii. Zapraszam do recenzji The House of Oud Wind Heat. Zamszowy irys Perfumy startują z przytupem. Wstęp prezentuje ostry i świeży powiew na wzór czarnej Alaia Alaia Paris. Pieprz wierci w nosie, a cytrusowo &#8211; owocowy duet zmiękcza szorstki ton. Mam także nieodparte wrażenie jakby gdzieś w tle czaiło się słodkawe brzmienie rodem z Chloe Nomade i śliwkowy vibe z Rihanna Rouge nadając całości subtelny, przestrzenny wydźwięk. Fajne zagranie. Otwarcie szybko wytraca na intensywności odsłaniając zamszową kurtkę: komfortową i znoszoną. Na tym etapie czuję podobieństwo do Bottegi Venetty z tą różnicą, że The House of Oud Wind Heat pachnie zdecydowanie bardziej bogato oraz ma w sobie typowy sznyt irysa w postaci szminkowej barwy. Skórzany welur z dyskretnym niuansem retro pomadki daje naprawdę interesujący efekt. Ponadto z czasem dochodzi również minimalnie zwierzęce piżmo, dzięki któremu zapach zdecydowanie ma w sobie pazur i indywidualność. Jakby tego było mało przez wszystkie fazy rozwoju co jakiś czas przebija się zakurzony, europejski oud, bez smolistości za to z wyraźnym odcieniem chłodnego drewienka. Zakończenie natomiast układa się w pastelową, otulającą zamszową rękawiczkę. Opinia i parametry Wind Heat to faktycznie ciepły wiaterek na pograniczu suchej pustyni i egzotycznego bazaru. Czuć jakość i różnorodność nut, które balansują między orientem, a współczesnymi kierunkami wonnymi. Kompozycja jest przede wszystkim wielowymiarowa, ale i optymalnie esencjonalna, co uważam za zamierzony zabieg 😉 . Akord zamszu bezapelacyjnie jest tu królem i świetnie współgra z pozostałymi elementami tworząc harmonijną układankę. Co więcej, szminkowo-pudrowy akcent lat 80 wprowadza swoisty smaczek. Perfumy należą do kategorii unisex i ja się do tego przychylam. Oczywiście wszystko zależy od tego, jaką formę ostatecznie wyda z siebie bukiet, aczkolwiek tutaj olfaktoryczna aranżacja pięknie pracuje zarówno na damskim jak i męskim ciele 🙂 . Parametry wręcz kozackie. Niechcący zaaplikowałam sok na końcówkę rękawów bluzy zamiast na nadgarstki i wyczuwałam go bez problemu przez kolejne dwa dni! Intensywnie 😉 . Podsumowanie The House of Oud Wind Heat to fantastyczna pozycja dla wielbicieli aromatów bliskiego wschodu w nowoczesnym wydaniu. Zapach przyciąga esencjonalnością, głębią i charakterem. Wodzi za nos i zapada w pamięci. Duet zamszu z irysem zmieszano w nietuzinkowy sposób, co dało intrygujący rezultat, który łączy w sobie trzy style: retro-orient-nowa generacja. Z pewnością sporo się tu dzieje i mimo że zapach nie trafia w mój gust to muszę obiektywnie przyznać, że wzbudza zainteresowanie i jeśli tylko macie ochotę na coś bardziej wyszukanego, lecz nie przytłaczającego to polecam to urocze, bursztynowo-żółte &#8220;jajko&#8221; 😉 . Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica The House of Oud Wind Heat KategoriaSkórzana NutyGłowy: różowy pieprz, gałka muszkatołowa i bergamotkaSerca: irys i cedr VirginiaBazy: zamsz, piżmo, wetyweria i agar (oud) Twórca:The House of Oud Rok powstania:&#160;2016 Pojemności:75 ml Trwałość:Killer – na ciele 8 h, ubrania do prania (normalnie 2 dni i więcej na tkaninie 😉 )</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/11/12/the-house-of-oud-wind-heat-recenzja/">The House of Oud Wind Heat &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Nie wiem czy wiecie, ale jestem zakochana po uszy we flakonach marki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Moim marzeniem jest poznać i skompletować wszystkie &#8220;jajka&#8221;. Dzisiaj przyszedł czas na zapach bardzo ciekawy w mojej opinii. Zapraszam do recenzji The House of Oud Wind Heat. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Zamszowy irys</h4>



<p>Perfumy startują z przytupem. Wstęp prezentuje ostry i świeży powiew na wzór czarnej Alaia Alaia Paris. Pieprz wierci w nosie, a cytrusowo &#8211; owocowy duet zmiękcza szorstki ton. Mam także nieodparte wrażenie jakby gdzieś w tle czaiło się słodkawe brzmienie rodem z <a href="/2019/07/29/chloe-nomade-edp/">Chloe Nomade</a> i śliwkowy vibe z <a href="/2022/11/04/rihanna-rogue-edp/">Rihanna Rouge</a> nadając całości subtelny, przestrzenny wydźwięk. Fajne zagranie. Otwarcie szybko wytraca na intensywności odsłaniając zamszową kurtkę: komfortową i znoszoną. Na tym etapie czuję podobieństwo do Bottegi Venetty z tą różnicą, że The House of Oud Wind Heat pachnie zdecydowanie bardziej bogato oraz ma w sobie typowy sznyt irysa w postaci szminkowej barwy. Skórzany welur z dyskretnym niuansem retro pomadki daje naprawdę interesujący efekt. </p>



<p>Ponadto z czasem dochodzi również minimalnie zwierzęce piżmo, dzięki któremu zapach zdecydowanie ma w sobie pazur i indywidualność. Jakby tego było mało przez wszystkie fazy rozwoju co jakiś czas przebija się zakurzony, europejski oud, bez smolistości za to z wyraźnym odcieniem chłodnego drewienka. </p>



<p>Zakończenie natomiast układa się w pastelową, otulającą zamszową rękawiczkę.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="The House of Oud Wind Heat" class="wp-image-76355" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Wind Heat to faktycznie ciepły wiaterek na pograniczu suchej pustyni i egzotycznego bazaru. Czuć jakość i różnorodność nut, które balansują między orientem, a współczesnymi kierunkami wonnymi. Kompozycja jest przede wszystkim wielowymiarowa, ale i optymalnie esencjonalna, co uważam za zamierzony zabieg <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Akord zamszu bezapelacyjnie jest tu królem i świetnie współgra z pozostałymi elementami tworząc harmonijną układankę. Co więcej, szminkowo-pudrowy akcent lat 80 wprowadza swoisty smaczek. </p>



<p>Perfumy należą do kategorii unisex i ja się do tego przychylam. Oczywiście wszystko zależy od tego, jaką formę ostatecznie wyda z siebie bukiet, aczkolwiek tutaj olfaktoryczna aranżacja pięknie pracuje zarówno na damskim jak i męskim ciele <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .  </p>



<p>Parametry wręcz kozackie. Niechcący zaaplikowałam sok na końcówkę rękawów bluzy zamiast na nadgarstki i wyczuwałam go bez problemu przez kolejne dwa dni! Intensywnie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-1.png" alt="The House of Oud Wind Heat" class="wp-image-76353" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-1.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-1-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/The-House-Of-Oud-Wind-Heat-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>The House of Oud Wind Heat to fantastyczna pozycja dla wielbicieli aromatów bliskiego wschodu w nowoczesnym wydaniu. Zapach przyciąga esencjonalnością, głębią i charakterem. Wodzi za nos i zapada w pamięci. Duet zamszu z irysem zmieszano w nietuzinkowy sposób, co dało intrygujący rezultat, który łączy w sobie trzy style: retro-orient-nowa generacja. Z pewnością sporo się tu dzieje i mimo że zapach nie trafia w mój gust to muszę obiektywnie przyznać, że wzbudza zainteresowanie i jeśli tylko macie ochotę na coś bardziej wyszukanego, lecz nie przytłaczającego to polecam to urocze, bursztynowo-żółte &#8220;jajko&#8221; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/The-House-of-Oud/Wind-Heat-37822.html">Fragrantica The House of Oud Wind Heat</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Skórzana</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: różowy pieprz, gałka muszkatołowa i bergamotka<br>Serca: irys i cedr Virginia<br>Bazy: zamsz, piżmo, wetyweria i agar (oud)</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>The House of Oud</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2016</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>75 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Killer – na ciele 8 h, ubrania do prania (normalnie 2 dni i więcej na tkaninie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/11/12/the-house-of-oud-wind-heat-recenzja/">The House of Oud Wind Heat &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/11/12/the-house-of-oud-wind-heat-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lancome La Vie Est Belle L&#8217;Extrait &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/09/03/lancome-la-vie-est-belle-lextrait-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lancome-la-vie-est-belle-lextrait-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/09/03/lancome-la-vie-est-belle-lextrait-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Sep 2023 07:51:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone owoce]]></category>
		<category><![CDATA[irys]]></category>
		<category><![CDATA[oud]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=72446</guid>

					<description><![CDATA[<p>No i mamy go. Kolejny flanker, czyli Lancome La Vie Est Belle L&#8217;Extrait. Nie ukrywam, że nuta oudu bardzo mnie zszokowała. Wcześniejsze, charakterystycznie słodkie zapachy z linii miały swój specyficzny urok, aż tu nagle marka wyjechała z orientem. Ciekawi co z tego wyszło? Zapraszam do recenzji. Agarowa fatamorgana Otwarcie super! Soczyste czerwone jeżyny na wilgotnym i świeżo poddanym obróbce drewnie. Interesujący miks. Dopiero po kilkunastu minutach całość gęstnieje, nabiera głębi i charakteru. Robi się jakby dymnie, subtelnie czekoladowo i.. w stylu prl-owskiej, przeleżanej w szufladzie starej szminki na kadzidlanej podstawce. Według mnie wyszło nietypowo, a podrasowane, irysowe DNA siostry Iris Absolu w marchewkowo-kosmetycznej postaci daje czadu. Albo ten etap pokochacie albo uciekniecie w tempie ekspresowym 😉 . Osobiście uważam, że serce woni to dość dziwne i niekoniecznie miłe doznanie, szczególnie dla osób, które stronią od ciotki klotki z Ameryki po przejściach. Tak naprawdę z całego bukietu najbardziej przypadło mi do gustu zakończenie, które w moim odczuciu brzmi jak dziecko Flowerbomb Viktora i Rolfa z pierwszym wydaniem La Vie Est Belle Edp na resorach: słodko, uroczo i trochę lepko. Opinia i parametry Bardzo liczyłam na podmuch orientu. Byłam szczerze optymistycznie nastawiona do La Vie Est Belle L&#8217;Extrait, ale pierwsza aplikacja szybko zweryfikowała moje oczekiwania. Twórcy zdecydowanie nie poszli w kierunku typowego, &#8220;arabskiego&#8221; wydźwięku rodem z tysiąca i jednej nocy, a w europejski i spacyfikowany &#8220;oud&#8221; i to nie w kompozycji, a bardziej w kampanii marketingowej 🙂 . Przez cały czas rozwoju woni czekałam na mocarne uderzenie żywicy, której notabene różnych odsłon nawąchałam się w życiu sporo i tutaj się jej nie doczekałam. Jedyne co mi przychodzi na myśl w tym przypadku to olejek oudowy z Borneo. Posiada on bardzo delikatnie owocowe brzmienia, których namiastka faktycznie lawiruje co jakieś czas w bukiecie. Czyżby to właśnie o ten &#8220;huczny&#8221; w reklamach rodzaj agaru chodziło? Jak tak, to miłośnicy zapachów w klimacie bliskiego wschodu grubo się rozczarują. Parametry natomiast oceniam bardzo dobrze. Projekcja na długość ramion, a kilka psików starcza na cały dzień. Podsumowanie Reasumując: koncepcja perfum była dobra, a wykonanie wyszło takie sobie. Lancome La Vie Est Belle L&#8217;Extrait to wedle mego nosa pomadka z porzeczkowym tłem i smugą mirry 😉 . Trzeba być fanem tego typu woni przez co nie do każdego ona przemówi. Zapach raczej nie przypadnie do gustu młodym osobom, ale prawdopodobnie trafi do tych, którzy cenią sobie powiew mglistego retro z lat 80. Oud to trudna nuta, tym bardziej na europejskim, bardzo kruchym i delikatnym rynku olfaktorycznym. Mimo że L&#8217;Extrait nie ma w sobie ducha orientu, to ze względu na chwiejne momenty zakupów w ciemno nie polecam. Testy w drogerii konieczne.&#160; Specyfikacja zapachowa Kategoria:Orientalno – kwiatowa Nuty:Głowy: kadzidło, czerwone owoce i bergamotkaSerca: kosaciec blady i róża damasceńskaBazy: agar (oud) Twórca:Anne Flipo i Dominique Ropion Rok powstania:&#160;2023 Pojemności:30 ml i 50 ml Trwałość:Zadowalająca – ok. 5h na ciele z bliskoskórną projekcją</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/09/03/lancome-la-vie-est-belle-lextrait-recenzja/">Lancome La Vie Est Belle L&#8217;Extrait &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>No i mamy go. Kolejny flanker, czyli Lancome La Vie Est Belle L&#8217;Extrait. Nie ukrywam, że nuta oudu bardzo mnie zszokowała. Wcześniejsze, charakterystycznie słodkie zapachy z linii miały swój specyficzny urok, aż tu nagle marka wyjechała z orientem. Ciekawi co z tego wyszło? Zapraszam do recenzji.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Agarowa fatamorgana</h4>



<p>Otwarcie super! Soczyste czerwone jeżyny na wilgotnym i świeżo poddanym obróbce drewnie. Interesujący miks. Dopiero po kilkunastu minutach całość gęstnieje, nabiera głębi i charakteru. Robi się jakby dymnie, subtelnie czekoladowo i.. w stylu prl-owskiej, przeleżanej w szufladzie starej szminki na kadzidlanej podstawce. Według mnie wyszło nietypowo, a podrasowane, irysowe DNA siostry Iris Absolu w marchewkowo-kosmetycznej postaci daje czadu. Albo ten etap pokochacie albo uciekniecie w tempie ekspresowym <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Osobiście uważam, że serce woni to dość dziwne i niekoniecznie miłe doznanie, szczególnie dla osób, które stronią od ciotki klotki z Ameryki po przejściach. </p>



<p>Tak naprawdę z całego bukietu najbardziej przypadło mi do gustu zakończenie, które w moim odczuciu brzmi jak dziecko Flowerbomb Viktora i Rolfa z pierwszym wydaniem La Vie Est Belle Edp na resorach: słodko, uroczo i trochę lepko.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-2-1600x1066.jpeg" alt="Lancome La Vie Est Belle L'Extrait" class="wp-image-76315" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-2-1600x1066.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.jpeg 1160w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Bardzo liczyłam na podmuch orientu. Byłam szczerze optymistycznie nastawiona do La Vie Est Belle L&#8217;Extrait, ale pierwsza aplikacja szybko zweryfikowała moje oczekiwania. Twórcy zdecydowanie nie poszli w kierunku typowego, &#8220;arabskiego&#8221; wydźwięku rodem z tysiąca i jednej nocy, a w europejski i spacyfikowany &#8220;oud&#8221; i to nie w kompozycji, a bardziej w kampanii marketingowej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Przez cały czas rozwoju woni czekałam na mocarne uderzenie żywicy, której notabene różnych odsłon nawąchałam się w życiu sporo i tutaj się jej nie doczekałam. Jedyne co mi przychodzi na myśl w tym przypadku to olejek oudowy z Borneo. Posiada on bardzo delikatnie owocowe brzmienia, których namiastka faktycznie lawiruje co jakieś czas w bukiecie. Czyżby to właśnie o ten &#8220;huczny&#8221; w reklamach rodzaj agaru chodziło? Jak tak, to miłośnicy zapachów w klimacie bliskiego wschodu grubo się rozczarują.</p>



<p>Parametry natomiast oceniam bardzo dobrze. Projekcja na długość ramion, a kilka psików starcza na cały dzień.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-3-1600x1067.jpeg" alt="Lancome La Vie Est Belle L'Extrait" class="wp-image-76316" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-3-1600x1067.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x773.jpeg 1160w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Lancome-La-Vie-Est-Belle-LExtrait-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg 2046w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Reasumując: koncepcja perfum była dobra, a wykonanie wyszło takie sobie. Lancome La Vie Est Belle L&#8217;Extrait to wedle mego nosa pomadka z porzeczkowym tłem i smugą mirry <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Trzeba być fanem tego typu woni przez co nie do każdego ona przemówi. Zapach raczej nie przypadnie do gustu młodym osobom, ale prawdopodobnie trafi do tych, którzy cenią sobie powiew mglistego retro z lat 80. Oud to trudna nuta, tym bardziej na europejskim, bardzo kruchym i delikatnym rynku olfaktorycznym. Mimo że L&#8217;Extrait nie ma w sobie ducha orientu, to ze względu na chwiejne momenty zakupów w ciemno nie polecam. Testy w drogerii konieczne.&nbsp;</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria:<br></strong>Orientalno – kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty:<br></strong>Głowy: kadzidło, czerwone owoce i bergamotka<br>Serca: kosaciec blady i róża damasceńska<br>Bazy: agar (oud)</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Anne Flipo i Dominique Ropion</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2023</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml i 50 ml </p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Zadowalająca – ok. 5h na ciele z bliskoskórną projekcją</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/09/03/lancome-la-vie-est-belle-lextrait-recenzja/">Lancome La Vie Est Belle L&#8217;Extrait &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/09/03/lancome-la-vie-est-belle-lextrait-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
