<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>czarna herbata - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/czarna-herbata/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/czarna-herbata/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Sun, 28 Sep 2025 14:41:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>czarna herbata - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/czarna-herbata/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Essential Parfums Fig Infusion &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/09/28/essential-parfums-fig-infusion-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=essential-parfums-fig-infusion-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/09/28/essential-parfums-fig-infusion-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Sep 2025 14:41:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[czarna herbata]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo sandałowe]]></category>
		<category><![CDATA[figa]]></category>
		<category><![CDATA[mandarynka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=86667</guid>

					<description><![CDATA[<p>Essential Parfums Fig Infusion to zapach, który ma kusić spacerem po ogrodzie pełnym dojrzałych fig. Uwielbiam figę w perfumach, lecz mam co do niej spore wymagania 🙂 . Wiem, że marka słynie z prostoty i co więcej, potrafi się nią obronić. Czy tym razem również minimalizm zdał egzamin? Zapraszam do recenzji 🙂 . Urokliwa figa Od pierwszego psiknięcia Fig Infusion otula soczystą, lekko cierpką figą, która doskonale współgra z cytrusowym duetem mandarynki i klementynki. I wiecie co? Te nuty dają mega rześki efekt letniego poranku nad wybrzeżem, gdzie delikatny wiatr przynosi aromaty cytrusów, kwiatów i drzew. Kapitalnie! To co mnie tu jeszcze urzekło to niuans czarnej herbaty, która nadaje zapachowi zielonej elegancji i delikatnej goryczki, tworząc kontrast wobec słodyczy figi. Ponadto bukiet ma w sobie taki musujący vibe, który sprawia, że idealnie wpisuje się w okres wiosenno-letni. I jeszcze cedr! Błogo, w czysty sposób koi zmysły. No cóż, czy można nie pokochać wyluzowanego naparu figowego z odrobiną zieleni i drewna? Dopiero po porządnym ułożeniu i stopieniu się z ciałem aromat wydaje z siebie lekko kremowe tchnienie, które otula drzewno-ciepłym promieniem. Opinia i parametry Fig Infusion to uniseksowy zapach, który potrafi zaskoczyć. Choć na papierze może wydawać się prosty, na skórze harmonijnie wibruje pełnym życia koszem dojrzałych fig. Bukiet startuje od świeżego, zielonego otwarcia po ciepłe, drzewne wykończenie. Jest gładki oraz idealnie balansuje na granicy uniseksu, choć na męskiej skórze może wydawać się bardziej wyrazisty i elegancki. Nie znajdziecie tu przesadnej słodyczy ani mdlącej ciężkości. Fig Infusion to zapach, który oddycha, żyje i realistycznie przenosi do figowego ogrodu pełnego mandarynkowego wigoru. Jeśli chodzi o parametry, zapach prezentuje się solidnie. Trwałość wynosi około 6-8 godzin na skórze, a na ubraniach utrzymuje się nawet dłużej. Projekcja umiarkowana, wyczuwalna przez otoczenie, ale nie nachalna. Podsumowanie Essential Parfums Fig Infusion to kompozycja, która zachwyca swoją świeżością. To zapach dla tych, którzy szukają naturalnych woni. Figa w tej odsłonie jest nieoczywista, otoczona cytrusami, kwiatami i drzewami, co nadaje jej nowoczesnego charakteru. Subtelna, ale z charakterem. Dla mnie to zapach, który ponownie udowadnia, że mniej znaczy więcej. Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Essential Parfums Fig Infusion KategoriaOwocowo &#8211; drzewna Nuty:Figa, drzewo sandałowe, czarna herbata, cedr, mandarynka, kwiat pomarańczy, klementynka, benzoes, frezja Twórca:Nathalie Lorson Rok powstania: 2022 Pojemności:100 ml Trwałość:Bardzo dobra &#8211; ciało ok. 7 h</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/09/28/essential-parfums-fig-infusion-recenzja/">Essential Parfums Fig Infusion &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Essential Parfums Fig Infusion to zapach, który ma kusić spacerem po ogrodzie pełnym dojrzałych fig. Uwielbiam figę w perfumach, lecz mam co do niej spore wymagania <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Wiem, że marka słynie z prostoty i co więcej, potrafi się nią obronić. Czy tym razem również minimalizm zdał egzamin? Zapraszam do recenzji <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Urokliwa figa</h4>



<p>Od pierwszego psiknięcia Fig Infusion otula soczystą, lekko cierpką figą, która doskonale współgra z cytrusowym duetem mandarynki i klementynki. I wiecie co? Te nuty dają mega rześki efekt letniego poranku nad wybrzeżem, gdzie delikatny wiatr przynosi aromaty cytrusów, kwiatów i drzew. Kapitalnie! To co mnie tu jeszcze urzekło to niuans czarnej herbaty, która nadaje zapachowi zielonej elegancji i delikatnej goryczki, tworząc kontrast wobec słodyczy figi. Ponadto bukiet ma w sobie taki musujący vibe, który sprawia, że idealnie wpisuje się w okres wiosenno-letni. I jeszcze cedr! Błogo, w czysty sposób koi zmysły. No cóż, czy można nie pokochać wyluzowanego naparu figowego z odrobiną zieleni i drewna? </p>



<p>Dopiero po porządnym ułożeniu i stopieniu się z ciałem aromat wydaje z siebie lekko kremowe tchnienie, które otula drzewno-ciepłym promieniem. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Essential Parfums Fig Infusion" class="wp-image-86696" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /><figcaption class="wp-element-caption">fot. www.pexels.com zdjęcie autorstwa Marcelo Verfe </figcaption></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Fig Infusion to uniseksowy zapach, który potrafi zaskoczyć. Choć na papierze może wydawać się prosty, na skórze harmonijnie wibruje pełnym życia koszem dojrzałych fig. Bukiet startuje od świeżego, zielonego otwarcia po ciepłe, drzewne wykończenie. Jest gładki oraz idealnie balansuje na granicy uniseksu, choć na męskiej skórze może wydawać się bardziej wyrazisty i elegancki. Nie znajdziecie tu przesadnej słodyczy ani mdlącej ciężkości. Fig Infusion to zapach, który oddycha, żyje i realistycznie przenosi do figowego ogrodu pełnego mandarynkowego wigoru.  </p>



<p>Jeśli chodzi o parametry, zapach prezentuje się solidnie. Trwałość wynosi około 6-8 godzin na skórze, a na ubraniach utrzymuje się nawet dłużej. Projekcja umiarkowana, wyczuwalna przez otoczenie, ale nie nachalna. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Essential Parfums Fig Infusion" class="wp-image-86697" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Essential-Parfums-Fig-Infusion-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Essential Parfums Fig Infusion to kompozycja, która zachwyca swoją świeżością. To zapach dla tych, którzy szukają naturalnych woni. Figa w tej odsłonie jest nieoczywista, otoczona cytrusami, kwiatami i drzewami, co nadaje jej nowoczesnego charakteru. Subtelna, ale z charakterem. Dla mnie to zapach, który ponownie udowadnia, że mniej znaczy więcej. </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Essential-Parfums/Fig-Infusion-73092.html">Fragrantica Essential Parfums Fig Infusion</a></p>



<p><strong>Kategoria</strong><br>Owocowo &#8211; drzewna</p>



<p><strong>Nuty</strong>:<br>Figa, drzewo sandałowe, czarna herbata, cedr, mandarynka, kwiat pomarańczy, klementynka, benzoes, frezja</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Nathalie Lorson</p>



<p><strong>Rok powstania: </strong><br>2022</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra &#8211; ciało ok. 7 h </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/09/28/essential-parfums-fig-infusion-recenzja/">Essential Parfums Fig Infusion &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/09/28/essential-parfums-fig-infusion-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>The House of Oud The Time &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=the-house-of-oud-the-time-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Oct 2024 06:47:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[cedr]]></category>
		<category><![CDATA[czarna herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[rumianek]]></category>
		<category><![CDATA[werbena]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=85012</guid>

					<description><![CDATA[<p>The House of Oud The Time – filozofia przemijania zamknięta we flakonie. Ten zapach ma w zamyśle skłaniać do refleksji nad jednym z najbardziej ulotnych i cennych aspektów naszego życia: czasem. Czy marce rzeczywiście udało się uchwycić moment zatrzymania pośrodku pędzącego świata w olfaktorycznej postaci? Ciekawi interpretacji? Bo ja tak! Herbata w duchu Zen No i słuchajcie rzeczywiście! The Time to perfumy o wyjątkowo kojącym charakterze, które zgodnie z obietnicą zawartą w nazwie zdają się ujarzmić nie byle jaką chwilę, ale tę pełną spokoju i świadomego spowolnienia. Tym razem opiszę zapach w sposób ogólny oraz taki globalny, ponieważ piramida tworzy bardzo spójną całość z niematerialnym przekazem. Niebieskie &#8220;jajko&#8221; jest linearne i w subtelny sposób wprowadza w stan harmonii, łącząc relaksujące akordy rumianku, świeżość cytrusów i czarną herbatę, a całość osadzona została na miękkiej, piżmowo-drzewnej bazie ze słodkawym twistem. To szalenie dobra, przygotowana z namaszczeniem, buddyjska filiżanka liściastego naparu z ekstra domieszką werbeny. Jej subtelna obecność w kompozycji dodatkowo podbija uczucie lekkości i witalności dając efekt zielonej rześkości oraz przestrzenności. Tu jest po prostu duchowa równowaga we flakonie, lecz nie mistyczna, ale w formie sypanej esencji. Tak po prostu, tyle i aż tyle&#8230; . Co prawda nie ma tu nagłych, zaskakujących zwrotów, za to jest medytacja przy kubku pełnym aromatycznych nut zapachowych. Opinia i parametry W mojej opinii The House of Oud The Time to zapach, który przywodzi na myśl herbatę z cytryną spożywaną w ogrodzie. Jest prosty, ale niebanalny. Ma wyraźnie uspokajający, niemal terapeutyczny charakter, a według mnie jest to zasługą rumianku. Tworzy on taki fajny, lekko ziołowy, świeży akcent. Bukiet jest klarowny, a nawet wytrawny z błogim dodatkiem pastelowego piżma. Aromat zachowuje także balans między świeżością a głębią herbacianych nut. Jest wręcz stworzony dla osób ceniących minimalistyczne, acz głębokie w przekazie wonie. Pomimo delikatności The Time jest tytanem trwałości. Trochę miałam pod tym względem zdziwko, ale pozytywne ;P . Na skórze utrzymuje się dosłownie przez cały dzień, przypominając co jakiś czas o swojej obecności podczas poruszania włosami czy ubraniem. Podsumowanie The Time to poetycka oda do natury, herbaty i spokoju zapraszająca do wewnętrznego wyciszenia, niczym chwila medytacji w biegu dnia. Jest to kompozycja, która zachwyci osoby poszukujące zapachu wyważonego, delikatnego i pełnego harmonii. Chociaż nie znajdziecie tu spektakularnych przemian w trakcie noszenia, to różne gatunki herbat naprawdę mają moc łagodnej melodii życia. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica The House of Oud The Time KategoriaOrientalno – waniliowa NutyGłowy: rumianek, bergamotka i piołunSerca: herbata oolong, werbena cytrynowa i irysBazy: czarna herbata, cedr, bursztyn i piżmo. Twórca:Cristian Calabro Rok powstania: 2018 Pojemności:75 ml Trwałość:Bardzo dobra – cały dzień, a projekcja bliskoskórna.</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/">The House of Oud The Time &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>The House of Oud The Time – filozofia przemijania zamknięta we flakonie. Ten zapach ma w zamyśle skłaniać do refleksji nad jednym z najbardziej ulotnych i cennych aspektów naszego życia: czasem. Czy marce rzeczywiście udało się uchwycić moment zatrzymania pośrodku pędzącego świata w olfaktorycznej postaci? Ciekawi interpretacji? Bo ja tak!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Herbata w duchu Zen</h4>



<p>No i słuchajcie rzeczywiście! The Time to perfumy o wyjątkowo kojącym charakterze, które zgodnie z obietnicą zawartą w nazwie zdają się ujarzmić nie byle jaką chwilę, ale tę pełną spokoju i świadomego spowolnienia. Tym razem opiszę zapach w sposób ogólny oraz taki globalny, ponieważ piramida tworzy bardzo spójną całość z niematerialnym przekazem. </p>



<p>Niebieskie &#8220;jajko&#8221; jest linearne i w subtelny sposób wprowadza w stan harmonii, łącząc relaksujące akordy rumianku, świeżość cytrusów i czarną herbatę, a całość osadzona została na miękkiej, piżmowo-drzewnej bazie ze słodkawym twistem. To szalenie dobra, przygotowana z namaszczeniem, buddyjska filiżanka liściastego naparu z ekstra domieszką werbeny. Jej subtelna obecność w kompozycji dodatkowo podbija uczucie lekkości i witalności dając efekt zielonej rześkości oraz przestrzenności. Tu jest po prostu duchowa równowaga we flakonie, lecz nie mistyczna, ale w formie sypanej esencji. Tak po prostu, tyle i aż tyle&#8230; . Co prawda nie ma tu nagłych, zaskakujących zwrotów, za to jest medytacja przy kubku pełnym aromatycznych nut zapachowych.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg" alt="The House of Oud The Time" class="wp-image-85081" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpeg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>W mojej opinii The House of Oud The Time to zapach, który przywodzi na myśl herbatę z cytryną spożywaną w ogrodzie. Jest prosty, ale niebanalny. Ma wyraźnie uspokajający, niemal terapeutyczny charakter, a według mnie jest to zasługą rumianku. Tworzy on taki fajny, lekko ziołowy, świeży akcent. Bukiet jest klarowny, a nawet wytrawny z błogim dodatkiem pastelowego piżma. Aromat zachowuje także balans między świeżością a głębią herbacianych nut. Jest wręcz stworzony dla osób ceniących minimalistyczne, acz głębokie w przekazie wonie. </p>



<p>Pomimo delikatności The Time jest tytanem trwałości. Trochę miałam pod tym względem zdziwko, ale pozytywne ;P . Na skórze utrzymuje się dosłownie przez cały dzień, przypominając co jakiś czas o swojej obecności podczas poruszania włosami czy ubraniem.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1.jpeg" alt="The House of Oud The Time" class="wp-image-85079" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>The Time to poetycka oda do natury, herbaty i spokoju zapraszająca do wewnętrznego wyciszenia, niczym chwila medytacji w biegu dnia. Jest to kompozycja, która zachwyci osoby poszukujące zapachu wyważonego, delikatnego i pełnego harmonii. Chociaż nie znajdziecie tu spektakularnych przemian w trakcie noszenia, to różne gatunki herbat naprawdę mają moc łagodnej melodii życia.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/The-House-of-Oud/The-Time-49442.html">Fragrantica The House of Oud The Time</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Orientalno – waniliowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: rumianek, bergamotka i piołun<br>Serca: herbata oolong, werbena cytrynowa i irys<br>Bazy: czarna herbata, cedr, bursztyn i piżmo.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Cristian Calabro</p>



<p><strong>Rok powstania: </strong><br>2018</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>75 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – cały dzień, a projekcja bliskoskórna. </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/">The House of Oud The Time &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Yves Saint Laurent Black Opium Over Red &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/01/07/yves-saint-laurent-black-opium-over-red-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=yves-saint-laurent-black-opium-over-red-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/01/07/yves-saint-laurent-black-opium-over-red-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2024 09:16:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[czarna herbata]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat pomarańczy]]></category>
		<category><![CDATA[mandarynka]]></category>
		<category><![CDATA[paczula]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<category><![CDATA[wiśnie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=79635</guid>

					<description><![CDATA[<p>No moi drodzy tym razem przyszedł czas na głęboką czerwień, czyli Yves Saint Laurent Black Opium Over Red w natarciu. Szczerze powiedziawszy nie wiem który to już jest franker z kolei, jednak ciekawość perfumoholika wzięła górę. Poniżej wrażenia na temat gorącej nowości od marki. Zapraszam do recenzji. Wiśniowy sad czy oklepany dziad? Królową kompozycji miała być hucznie zapowiadana wiśnia. Pierwsze rozpylenie i&#8230; faktycznie jest! Nie są to gęste owoce jak w Lost Cherry Toma Forda, ale bardziej frużelina z gofrów posypana kawową posypką. Piękne otwarcie, naprawdę śliczne. Tylko dlaczego trwa tak krótko 🙁 ? Po kilkunastu minutach w bukiecie zaczyna dominować bardzo dobrze znany akord z pierwowzoru. Nie powiedziałabym że jest to stricte klasyk natomiast kompozycja miękko lawiruje między wersją Le Parfum, Floral i Green. Po ułożeniu się na ciele Over Red klaruje się po prostu jako miks kilku poprzednich flankerów. Jest tu trochę jaśminowej herbaty, słodkiego cappuccino, laski wanilii oraz rześkości paczuli. Po wiśniowym soku nie pozostaje nawet ślad. Powiem szczerze, że ciężko mi cokolwiek więcej napisać na temat zapachu, ponieważ tutaj zwyczajnie nic innowacyjnego się nie dzieje. Po bardzo zachęcającym wybiciu bukiet szybko osiada na &#8220;starych śmieciach&#8221;. Tak jakby był impuls, była iskra, była nadzieja&#8230; ale zabrakło prądu i motywacji do dalszego działania. Opinia i parametry Czy jestem zawiedziona Yves Saint Laurent Black Opium Over Red? Z jednej strony tak, ponieważ liczyłam na znacznie głębszy i wyraźniejszy obraz wiśni ( a przede wszystkim dłuższy 😉 ), na coś extra i z pazurem, ale z drugiej perfumy nie pachną absolutnie źle! Charakterystyczny akord pierwowzoru zdecydowanie jest filarem zapachu. Serce woni łączy w sobie wcześniejsze wydania z linii, a całość pachnie zaskakująco lekko i zachowawczo. Osobiście uważam, że bezdyskusyjnie zabrakło tu odwagi i twórcy mogli poszaleć z ilością owoców. Wiśnie nie dominują, a jedynie wabią na wstępie po czym znikają zostawiając samego sobie, rozczarowanego niuchacza 😉 . Ponadto kompozycja jest momentami wręcz miałka, bez wyrazu i mocy, jakby rozwodniona. Zapewne herbaciane nuty są odpowiedzialne za ten efekt. No cóż. Nie jest źle, lecz mogło być lepiej 😉 . Na zasadzie: ale to już było&#8230; . Nadgarstki spryskałam o godzinie 8 i o 14 podczas powrotu z zakupów wciąż czułam snującą się za mną mgłę. Jak na Black Opium, myślę że jest to niezły wynik. Podsumowanie Reasumując marka miała bardzo fajny pomysł na nutę wiodącą. Mamy teraz bum na wiśnie, oczywiście każdy chce być na topie i nie dziwię się, że wybór padł akurat na nie. Te czerwone owoce mogą mieć kilka twarzy i nosy mają naprawdę szerokie pole do popisu. W Yves Saint Laurent Black Opium Over Red pojawiają się i znikają w tempie ekspresowym. Poza epizodem z wiśniami tu wszystko już było. Było cappuccino, była herbata i lekkie płatki białych kwiatów, był pyłek waniliowy oraz espresso. Jeśli szukacie czegoś innowacyjnego to darujcie sobie, tymczasem fanów serii oczywiście zapraszam do testów 🙂 . Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Yves Saint Laurent Black Opium Over Red KategoriaKwiatowo &#8211; owocowo &#8211; gourmand NutyGłowy: wiśnia i zielona mandarynkaSerca: kwiat pomarańczy, jaśmin i czarna herbataBazy: madagaskarska wanilia, kawa i liść indonezyjskiej paczuli. Twórca:Yves Saint Laurent Rok powstania: 2024 Pojemności:30 ml, 50 ml i 90 ml Trwałość:Bardzo dobra – ok. 6 godzin na ciele, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/01/07/yves-saint-laurent-black-opium-over-red-recenzja/">Yves Saint Laurent Black Opium Over Red &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>No moi drodzy tym razem przyszedł czas na głęboką czerwień, czyli Yves Saint Laurent Black Opium Over Red w natarciu. Szczerze powiedziawszy nie wiem który to już jest franker z kolei, jednak ciekawość perfumoholika wzięła górę. Poniżej wrażenia na temat gorącej nowości od marki. Zapraszam do recenzji.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Wiśniowy sad czy oklepany dziad?</h4>



<p>Królową kompozycji miała być hucznie zapowiadana wiśnia. Pierwsze rozpylenie i&#8230; faktycznie jest! Nie są to gęste owoce jak w Lost Cherry Toma Forda, ale bardziej frużelina z gofrów posypana kawową posypką. Piękne otwarcie, naprawdę śliczne. Tylko dlaczego trwa tak krótko <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ? Po kilkunastu minutach w bukiecie zaczyna dominować bardzo dobrze znany akord z <a href="/2019/12/30/yves-saint-laurent-black-opium-edp/">pierwowzoru</a>. Nie powiedziałabym że jest to stricte klasyk natomiast kompozycja miękko lawiruje między wersją Le Parfum, Floral i Green. Po ułożeniu się na ciele Over Red klaruje się po prostu jako miks kilku poprzednich flankerów. Jest tu trochę jaśminowej herbaty, słodkiego cappuccino, laski wanilii oraz rześkości paczuli. Po wiśniowym soku nie pozostaje nawet ślad. </p>



<p>Powiem szczerze, że ciężko mi cokolwiek więcej napisać na temat zapachu, ponieważ tutaj zwyczajnie nic innowacyjnego się nie dzieje. Po bardzo zachęcającym wybiciu bukiet szybko osiada na &#8220;starych śmieciach&#8221;. Tak jakby był impuls, była iskra, była nadzieja&#8230; ale zabrakło prądu i motywacji do dalszego działania.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-2.png" alt="Yves Saint Laurent Black Opium Over Red" class="wp-image-79655" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-2-768x513.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1025.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Czy jestem zawiedziona Yves Saint Laurent Black Opium Over Red? Z jednej strony tak, ponieważ liczyłam na znacznie głębszy i wyraźniejszy obraz wiśni ( a przede wszystkim dłuższy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), na coś extra i z pazurem, ale z drugiej perfumy nie pachną absolutnie źle! Charakterystyczny akord pierwowzoru zdecydowanie jest filarem zapachu. Serce woni łączy w sobie wcześniejsze wydania z linii, a całość pachnie zaskakująco lekko i zachowawczo. Osobiście uważam, że bezdyskusyjnie zabrakło tu odwagi i twórcy mogli poszaleć z ilością owoców. Wiśnie nie dominują, a jedynie wabią na wstępie po czym znikają zostawiając samego sobie, rozczarowanego niuchacza <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Ponadto kompozycja jest momentami wręcz miałka, bez wyrazu i mocy, jakby rozwodniona. Zapewne herbaciane nuty są odpowiedzialne za ten efekt. No cóż. Nie jest źle, lecz mogło być lepiej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Na zasadzie: ale to już było&#8230; . </p>



<p>Nadgarstki spryskałam o godzinie 8 i o 14 podczas powrotu z zakupów wciąż czułam snującą się za mną mgłę. Jak na Black Opium, myślę że jest to niezły wynik.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Yves Saint Laurent Black Opium Over Red" class="wp-image-79656" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/01/Yves-Saint-Laurent-Black-Opium-Over-Red-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Reasumując marka miała bardzo fajny pomysł na nutę wiodącą. Mamy teraz bum na wiśnie, oczywiście każdy chce być na topie i nie dziwię się, że wybór padł akurat na nie. Te czerwone owoce mogą mieć kilka twarzy i nosy mają naprawdę szerokie pole do popisu. W Yves Saint Laurent Black Opium Over Red pojawiają się i znikają w tempie ekspresowym. Poza epizodem z wiśniami tu wszystko już było. Było cappuccino, była herbata i lekkie płatki białych kwiatów, był pyłek waniliowy oraz espresso. Jeśli szukacie czegoś innowacyjnego to darujcie sobie, tymczasem fanów serii oczywiście zapraszam do testów <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Yves-Saint-Laurent/Black-Opium-Over-Red-88707.html">Fragrantica Yves Saint Laurent Black Opium Over Red</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; owocowo &#8211; gourmand</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: wiśnia i zielona mandarynka<br>Serca: kwiat pomarańczy, jaśmin i czarna herbata<br>Bazy: madagaskarska wanilia, kawa i liść indonezyjskiej paczuli.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Yves Saint Laurent</p>



<p><strong>Rok powstania: </strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 90 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – ok. 6 godzin na ciele, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/01/07/yves-saint-laurent-black-opium-over-red-recenzja/">Yves Saint Laurent Black Opium Over Red &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/01/07/yves-saint-laurent-black-opium-over-red-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
