<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>werbena - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/werbena/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/werbena/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Jul 2026 06:27:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>werbena - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/werbena/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zara Petit Violet &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2026/07/04/zara-petit-violet-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-petit-violet-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2026/07/04/zara-petit-violet-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2026 06:22:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[fiołek]]></category>
		<category><![CDATA[skóra]]></category>
		<category><![CDATA[werbena]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=94626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zara Petit Violet Dzisiaj na mój radar trafia Zara Petit Violet. Patrząc na nazwę z automatu nastawiłam się na to, że to uroczy, fioletowy kwiatuszek zagra tu absolutnie pierwsze skrzypce&#8230; . Ale w rzeczywistości wyszło jednak nieco inaczej 🙂 . Recenzja poniżej! Niby fiołek, ale nie do końca Teraz tak: w otwarciu owszem czuć fiołka, ale jest on niesamowicie chłodny i dosłownie w ułamku sekundy zostaje przykryty cytrusowo-zielonym płaszczem. Rzecz jasna to sprawka werbeny, która od samego początku serwuje bardzo specyficzny, limonkowo-trawiasty podton z odrobinką cytrusowej słodyczy. W miarę ewolucji na skórze jej ostry akord odrobinę się wycisza, ale absolutnie nie znika, a zapach nabiera mineralnych podtonów. I tutaj pojawia się mój mały zgrzyt. Tytułowy fiołek gubi się pod zielenią, mimo że powinien być esencją perfum. Jeśli liczycie na jego szlachetny, pudrowy czy kosmetyczny wymiar, to niestety nie ten adres. Tutejszy kwiatek wydaje się wręcz nieco pospolity w odbiorze i totalnie przytłoczony mocą werbeny. Niby szkoda, lecz z drugiej strony bukiet nie pachnie źle! Absolutnie, po prostu na dzień dobry moje wyobrażenie o Petit Violet było nieco inne i lekko zaskoczyłam się rozkładem nut oraz ich mocami względem siebie 🙂 . Oh jeszcze baza! W piramidzie dumnie widnieje skóra. Uspokajam ( lub rozczarowuję! ), jeśli oczekujecie starego paska czy luksusowej zamszowej torebki, to nie tym razem. Na mnie ten akord ułożył się się w stu procentach w stylu &#8220;your skin but better&#8221;, czyli jako ekstremalny zapach naturalnego ciała ( w pozytywnym tego znaczeniu 😉 ) . Opinia i parametry Oceniając całokształt uważam, że to naprawdę ładne, dobrze skrojone i szalenie uniwersalne perfumy. Dzięki dominującej werbenie zyskują fajny, uniseksowy sznyt, który komletnie nie przytłacza otoczenia. Choć kompozycja nie rzuca na kolana oryginalnością i raczej nie wyróżni Was z tłumu, to nosi się ją z dużą przyjemnością. Fiołka jest tu mało i jest w moim odczuciu dość zwyczajny, cytrusowych brzmień cała gama, a skóra to intymny, cielesny woal ( dosłownie! ). Finalnie otrzymujemy totalnie poprawny, rześki codzienniaczek, po którego sięga się bez dłuższego zastanowienia. Parametry takie sobie. Woń trzyma się raczej blisko ciała i jest dyskretna. Podsumowanie Bezapelacyjną królową kompozycji nie jest fiołek, a werbena i jej aromatyczno-surowy ton. Petit Violet to bezpieczny, nienarzucający się pewniak, który idealnie sprawdzi się do biura, na spacer czy szybkie zakupy. Taki &#8220;scent of the day for every occasion&#8221;. Specyfikacja zapachowa Zara Petit Violet FragranticaFragrantica Zara Petit Violet KategoriaKwiatowe NutyGłowy: werbenaSerca: fiołekBaza: skóra Twórca:Jo Malone Rok powstania:&#160;2026 Pojemności:100 ml Trwałość:Przeciętna – na ciele ok. 4 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/07/04/zara-petit-violet-recenzja/">Zara Petit Violet &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading has-text-align-center">Zara Petit Violet</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dzisiaj na mój radar trafia Zara Petit Violet. Patrząc na nazwę z automatu nastawiłam się na to, że to uroczy, fioletowy kwiatuszek zagra tu absolutnie pierwsze skrzypce&#8230; . Ale w rzeczywistości wyszło jednak nieco inaczej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Recenzja poniżej!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Niby fiołek, ale nie do końca</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Teraz tak: w otwarciu owszem czuć fiołka, ale jest on niesamowicie chłodny i dosłownie w ułamku sekundy zostaje przykryty cytrusowo-zielonym płaszczem. Rzecz jasna to sprawka werbeny, która od samego początku serwuje bardzo specyficzny, limonkowo-trawiasty podton z odrobinką cytrusowej słodyczy. W miarę ewolucji na skórze jej ostry akord odrobinę się wycisza, ale absolutnie nie znika, a zapach nabiera mineralnych podtonów. I tutaj pojawia się mój mały zgrzyt. Tytułowy fiołek gubi się pod zielenią, mimo że powinien być esencją perfum. Jeśli liczycie na jego szlachetny, pudrowy czy kosmetyczny wymiar, to niestety nie ten adres. Tutejszy kwiatek wydaje się wręcz nieco pospolity w odbiorze i totalnie przytłoczony mocą werbeny. Niby szkoda, lecz z drugiej strony bukiet nie pachnie źle! Absolutnie, po prostu na dzień dobry moje wyobrażenie o Petit Violet było nieco inne i lekko zaskoczyłam się rozkładem nut oraz ich mocami względem siebie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oh jeszcze baza! W piramidzie dumnie widnieje skóra. Uspokajam ( lub rozczarowuję! ), jeśli oczekujecie starego paska czy luksusowej zamszowej torebki, to nie tym razem. Na mnie ten akord ułożył się się w stu procentach w stylu &#8220;your skin but better&#8221;, czyli jako ekstremalny zapach naturalnego ciała ( w pozytywnym tego znaczeniu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) .</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-2.jpg" alt="Zara Petit Violet" class="wp-image-94937" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-2-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-2-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Oceniając całokształt uważam, że to naprawdę ładne, dobrze skrojone i szalenie uniwersalne perfumy. Dzięki dominującej werbenie zyskują fajny, uniseksowy sznyt, który komletnie nie przytłacza otoczenia. Choć kompozycja nie rzuca na kolana oryginalnością i raczej nie wyróżni Was z tłumu, to nosi się ją z dużą przyjemnością. Fiołka jest tu mało i jest w moim odczuciu dość zwyczajny, cytrusowych brzmień cała gama, a skóra to intymny, cielesny woal ( dosłownie! ). Finalnie otrzymujemy totalnie poprawny, rześki codzienniaczek, po którego sięga się bez dłuższego zastanowienia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Parametry takie sobie. Woń trzyma się raczej blisko ciała i jest dyskretna.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-3.jpg" alt="Zara Petit Violet" class="wp-image-94938" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-3-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-3-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zara-Petit-Violet-recenzja-opinie-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Bezapelacyjną królową kompozycji nie jest fiołek, a werbena i jej aromatyczno-surowy ton. Petit Violet to bezpieczny, nienarzucający się pewniak, który idealnie sprawdzi się do biura, na spacer czy szybkie zakupy. Taki &#8220;scent of the day for every occasion&#8221;.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa Zara Petit Violet</h4>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Fragrantica</strong><br><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Petit-Violet-131035.html">Fragrantica Zara Petit Violet</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowe</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong><br>Głowy: werbena<br>Serca: fiołek<br>Baza: skóra</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Jo Malone</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2026</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Przeciętna – na ciele ok. 4 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/07/04/zara-petit-violet-recenzja/">Zara Petit Violet &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2026/07/04/zara-petit-violet-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>The House of Oud The Time &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=the-house-of-oud-the-time-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Oct 2024 06:47:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[cedr]]></category>
		<category><![CDATA[czarna herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[rumianek]]></category>
		<category><![CDATA[werbena]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=85012</guid>

					<description><![CDATA[<p>The House of Oud The Time – filozofia przemijania zamknięta we flakonie. Ten zapach ma w zamyśle skłaniać do refleksji nad jednym z najbardziej ulotnych i cennych aspektów naszego życia: czasem. Czy marce rzeczywiście udało się uchwycić moment zatrzymania pośrodku pędzącego świata w olfaktorycznej postaci? Ciekawi interpretacji? Bo ja tak! Herbata w duchu Zen No i słuchajcie rzeczywiście! The Time to perfumy o wyjątkowo kojącym charakterze, które zgodnie z obietnicą zawartą w nazwie zdają się ujarzmić nie byle jaką chwilę, ale tę pełną spokoju i świadomego spowolnienia. Tym razem opiszę zapach w sposób ogólny oraz taki globalny, ponieważ piramida tworzy bardzo spójną całość z niematerialnym przekazem. Niebieskie &#8220;jajko&#8221; jest linearne i w subtelny sposób wprowadza w stan harmonii, łącząc relaksujące akordy rumianku, świeżość cytrusów i czarną herbatę, a całość osadzona została na miękkiej, piżmowo-drzewnej bazie ze słodkawym twistem. To szalenie dobra, przygotowana z namaszczeniem, buddyjska filiżanka liściastego naparu z ekstra domieszką werbeny. Jej subtelna obecność w kompozycji dodatkowo podbija uczucie lekkości i witalności dając efekt zielonej rześkości oraz przestrzenności. Tu jest po prostu duchowa równowaga we flakonie, lecz nie mistyczna, ale w formie sypanej esencji. Tak po prostu, tyle i aż tyle&#8230; . Co prawda nie ma tu nagłych, zaskakujących zwrotów, za to jest medytacja przy kubku pełnym aromatycznych nut zapachowych. Opinia i parametry W mojej opinii The House of Oud The Time to zapach, który przywodzi na myśl herbatę z cytryną spożywaną w ogrodzie. Jest prosty, ale niebanalny. Ma wyraźnie uspokajający, niemal terapeutyczny charakter, a według mnie jest to zasługą rumianku. Tworzy on taki fajny, lekko ziołowy, świeży akcent. Bukiet jest klarowny, a nawet wytrawny z błogim dodatkiem pastelowego piżma. Aromat zachowuje także balans między świeżością a głębią herbacianych nut. Jest wręcz stworzony dla osób ceniących minimalistyczne, acz głębokie w przekazie wonie. Pomimo delikatności The Time jest tytanem trwałości. Trochę miałam pod tym względem zdziwko, ale pozytywne ;P . Na skórze utrzymuje się dosłownie przez cały dzień, przypominając co jakiś czas o swojej obecności podczas poruszania włosami czy ubraniem. Podsumowanie The Time to poetycka oda do natury, herbaty i spokoju zapraszająca do wewnętrznego wyciszenia, niczym chwila medytacji w biegu dnia. Jest to kompozycja, która zachwyci osoby poszukujące zapachu wyważonego, delikatnego i pełnego harmonii. Chociaż nie znajdziecie tu spektakularnych przemian w trakcie noszenia, to różne gatunki herbat naprawdę mają moc łagodnej melodii życia. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica The House of Oud The Time KategoriaOrientalno – waniliowa NutyGłowy: rumianek, bergamotka i piołunSerca: herbata oolong, werbena cytrynowa i irysBazy: czarna herbata, cedr, bursztyn i piżmo. Twórca:Cristian Calabro Rok powstania: 2018 Pojemności:75 ml Trwałość:Bardzo dobra – cały dzień, a projekcja bliskoskórna.</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/">The House of Oud The Time &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">The House of Oud The Time – filozofia przemijania zamknięta we flakonie. Ten zapach ma w zamyśle skłaniać do refleksji nad jednym z najbardziej ulotnych i cennych aspektów naszego życia: czasem. Czy marce rzeczywiście udało się uchwycić moment zatrzymania pośrodku pędzącego świata w olfaktorycznej postaci? Ciekawi interpretacji? Bo ja tak!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Herbata w duchu Zen</h4>



<p class="wp-block-paragraph">No i słuchajcie rzeczywiście! The Time to perfumy o wyjątkowo kojącym charakterze, które zgodnie z obietnicą zawartą w nazwie zdają się ujarzmić nie byle jaką chwilę, ale tę pełną spokoju i świadomego spowolnienia. Tym razem opiszę zapach w sposób ogólny oraz taki globalny, ponieważ piramida tworzy bardzo spójną całość z niematerialnym przekazem. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Niebieskie &#8220;jajko&#8221; jest linearne i w subtelny sposób wprowadza w stan harmonii, łącząc relaksujące akordy rumianku, świeżość cytrusów i czarną herbatę, a całość osadzona została na miękkiej, piżmowo-drzewnej bazie ze słodkawym twistem. To szalenie dobra, przygotowana z namaszczeniem, buddyjska filiżanka liściastego naparu z ekstra domieszką werbeny. Jej subtelna obecność w kompozycji dodatkowo podbija uczucie lekkości i witalności dając efekt zielonej rześkości oraz przestrzenności. Tu jest po prostu duchowa równowaga we flakonie, lecz nie mistyczna, ale w formie sypanej esencji. Tak po prostu, tyle i aż tyle&#8230; . Co prawda nie ma tu nagłych, zaskakujących zwrotów, za to jest medytacja przy kubku pełnym aromatycznych nut zapachowych.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg" alt="The House of Oud The Time" class="wp-image-85081" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpeg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">W mojej opinii The House of Oud The Time to zapach, który przywodzi na myśl herbatę z cytryną spożywaną w ogrodzie. Jest prosty, ale niebanalny. Ma wyraźnie uspokajający, niemal terapeutyczny charakter, a według mnie jest to zasługą rumianku. Tworzy on taki fajny, lekko ziołowy, świeży akcent. Bukiet jest klarowny, a nawet wytrawny z błogim dodatkiem pastelowego piżma. Aromat zachowuje także balans między świeżością a głębią herbacianych nut. Jest wręcz stworzony dla osób ceniących minimalistyczne, acz głębokie w przekazie wonie. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Pomimo delikatności The Time jest tytanem trwałości. Trochę miałam pod tym względem zdziwko, ale pozytywne ;P . Na skórze utrzymuje się dosłownie przez cały dzień, przypominając co jakiś czas o swojej obecności podczas poruszania włosami czy ubraniem.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1.jpeg" alt="The House of Oud The Time" class="wp-image-85079" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/10/The-House-of-Oud-The-Time-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">The Time to poetycka oda do natury, herbaty i spokoju zapraszająca do wewnętrznego wyciszenia, niczym chwila medytacji w biegu dnia. Jest to kompozycja, która zachwyci osoby poszukujące zapachu wyważonego, delikatnego i pełnego harmonii. Chociaż nie znajdziecie tu spektakularnych przemian w trakcie noszenia, to różne gatunki herbat naprawdę mają moc łagodnej melodii życia.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/The-House-of-Oud/The-Time-49442.html">Fragrantica The House of Oud The Time</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria<br></strong>Orientalno – waniliowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong><br>Głowy: rumianek, bergamotka i piołun<br>Serca: herbata oolong, werbena cytrynowa i irys<br>Bazy: czarna herbata, cedr, bursztyn i piżmo.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Cristian Calabro</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania: </strong><br>2018</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>75 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – cały dzień, a projekcja bliskoskórna. </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/">The House of Oud The Time &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/10/15/the-house-of-oud-the-time-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
