<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>tuberoza - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/tuberoza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/tuberoza/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Sat, 30 Aug 2025 07:00:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>tuberoza - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/tuberoza/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Givenchy L&#8217;Interdit Edp &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/08/30/givenchy-linterdit-edp-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=givenchy-linterdit-edp-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/08/30/givenchy-linterdit-edp-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Aug 2025 07:00:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[gruszka]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat pomarańczy]]></category>
		<category><![CDATA[paczula]]></category>
		<category><![CDATA[tuberoza]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=84610</guid>

					<description><![CDATA[<p>W świecie zapachów zdarzają się perfumy, które zostają z nami na dłużej. Nie dlatego, że są krzykliwe, a dlatego, że dyskretnie potrafią opowiadać historie. Givenchy L&#8217;Interdit to właśnie jedna z takich kompozycji. Z jednej strony odważna, ale z drugiej delikatna, nowoczesna, a jednocześnie oddająca za kuluarami hołd klasyce. Zapraszam 🙂 . Powiew świeżości i kuszącej elegancji Z pierwszym psiknięciem L&#8217;Interdit otwiera się owocowym duetem gruszki i pełnej życia bergamotki. Wstęp jest rześki i figlarny. Gruszka daje delikatną słodycz, a bergamotka wnosi delikatną cytrusową iskierkę, która łamie owocowy ciężar i przygotowuje na najlepsze, czyli serce perfum. Rozwinięcie to prawdziwe arcydzieło białych kwiatów, z tuberozą na czele. Matko jak ja kocham to jej wydanie, na prawdę! Tuberoza potrafi być narkotyczna i przytłaczająca, ale nie tutaj. Givenchy postawiło na jej jedyną w swoim rodzaju, łagodniejszą oraz poziomkową wersję, która ujmuje zmysły i zachowuje równowagę między intensywnością a elegancją. Zapach ma w sobie radosny vibe gumy balonowej, ale nadal zachowuje szyk i klasę. Ot taki paradoks 🙂 . W bukiecie są także inne białe płatki, lecz robią za wdzięczne tło dla królowej sceny, między innymi intymnie kremowy kwiat pomarańczy. Oh i jeszcze zakończenie! Perfumy trzymają poziom do ostatniej minuty! Tutaj zaczyna się najbardziej upojna część. Paczula i wanilia nadają całości nieco zawadiacki charakter, pełen tajemnicy z kokieteryjnym niuansem. To jest moment, kiedy L&#8217;Interdit staje się nie tylko koktajlowy, ale także nieodparcie sensualny, kobiecy, a zarazem pełen czarującego entuzjazmu. Zdjęcie autorstwa Karolina Kaboompics z Pexels: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/kwiaty-platki-bialy-kwiat-4466492/ Opinia i parametry L&#8217;Interdit to zapach, który z miejsca urzeka. Od samego otwarcia aż po finalne akordy, perfumy zachwycają kapitalną kompozycją. Co więcej, z każdą minutą rozwijają się na skórze pozostawiając niezapomniane wrażenie. Idealne dla kobiet, które cenią sobie współczesne wydanie białego kwiecia, a jednocześnie nie boją się odrobiny zmysłowej magii. Tuberoza często bywa trudna do noszenia, a mimo to została tu mistrzowsko ujarzmiona. Posiada beztroskie, poziomkowe barwy, które doskonale współgrają z pozostałymi nutami. Muszę się Wam przyznać, że dopóki nie poznałam L&#8217;Interdit, to wiałam na samą myśl o tuberozie 😉 . Do teraz nie lubię typowo kwiatowej i obezwładniającej aury jej woni, ale Givenchy poszedł o krok dalej. Ukazał ją w postaci młodej, dumnej kobiety, która z pewnością siebie wchodzi w dorosłość, łącząc urok z wyrafinowaniem. Moim zdaniem Givenchy L&#8217;Interdit to mainstreamowy majstersztyk. Parametry świetne. Skóra cały dzień, ubrania kilka dni! Projekcja na dwie ulice. Podsumowanie Givenchy L&#8217;Interdit to perfumy pełne kontrastów, które tworzą spójną i zachwycającą całość. Aromat jest świeży i owocowy, charyzmatyczny i pełen wdzięku. Tuberoza, czyli kluczowy składnik doskonale gra na pograniczu tradycji z współczesnymi wymaganiami olfaktorycznymi oferując wyjątkowy zapach. Dla mnie małe cudo&#8230; . Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Givenchy L&#8217;Interdit KategoriaOrientalno – kwiatowa NutyGłowy: gruszka i bergamotkaSerca: tuberoza, kwiat pomarańczy i jaśmin wielkolistnyBazy: paczula, wanilia, ambroksan i wetyweria. Twórca:&#160;Dominique Ropion, Anne Flipo i Fanny Bal Rok powstania:&#160;2018 Pojemności:35 ml, 50 ml, 80 ml,100 ml i 125 ml Trwałość:Rewelacyjna – cały dzień, ubrania do prania.</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/08/30/givenchy-linterdit-edp-recenzja/">Givenchy L&#8217;Interdit Edp &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W świecie zapachów zdarzają się perfumy, które zostają z nami na dłużej. Nie dlatego, że są krzykliwe, a dlatego, że dyskretnie potrafią opowiadać historie. Givenchy L&#8217;Interdit to właśnie jedna z takich kompozycji. Z jednej strony odważna, ale z drugiej delikatna, nowoczesna, a jednocześnie oddająca za kuluarami hołd klasyce. Zapraszam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center"><strong>Powiew świeżości i kuszącej elegancji</strong></h4>



<p>Z pierwszym psiknięciem L&#8217;Interdit otwiera się owocowym duetem gruszki i pełnej życia bergamotki. Wstęp jest rześki i figlarny. Gruszka daje delikatną słodycz, a bergamotka wnosi delikatną cytrusową iskierkę, która łamie owocowy ciężar i przygotowuje na najlepsze, czyli serce perfum. Rozwinięcie to prawdziwe arcydzieło białych kwiatów, z tuberozą na czele. Matko jak ja kocham to jej wydanie, na prawdę! Tuberoza potrafi być narkotyczna i przytłaczająca, ale nie tutaj. Givenchy postawiło na jej jedyną w swoim rodzaju, łagodniejszą oraz poziomkową wersję, która ujmuje zmysły i zachowuje równowagę między intensywnością a elegancją. Zapach ma w sobie radosny vibe gumy balonowej, ale nadal zachowuje szyk i klasę. Ot taki paradoks <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . W bukiecie są także inne białe płatki, lecz robią za wdzięczne tło dla królowej sceny, między innymi intymnie kremowy kwiat pomarańczy.</p>



<p>Oh i jeszcze zakończenie! Perfumy trzymają poziom do ostatniej minuty! Tutaj zaczyna się najbardziej upojna część. Paczula i wanilia nadają całości nieco zawadiacki charakter, pełen tajemnicy z kokieteryjnym niuansem. To jest moment, kiedy L&#8217;Interdit staje się nie tylko koktajlowy, ale także nieodparcie sensualny, kobiecy, a zarazem pełen czarującego entuzjazmu.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-4.jpg" alt="Givenchy L'Interdit" class="wp-image-84675" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-4.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-4-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-4-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-4-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-4-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="has-text-align-center" style="font-size:7px">Zdjęcie autorstwa Karolina Kaboompics z Pexels: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/kwiaty-platki-bialy-kwiat-4466492/</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>L&#8217;Interdit to zapach, który z miejsca urzeka. Od samego otwarcia aż po finalne akordy, perfumy zachwycają kapitalną kompozycją. Co więcej, z każdą minutą rozwijają się na skórze pozostawiając niezapomniane wrażenie. Idealne dla kobiet, które cenią sobie współczesne wydanie białego kwiecia, a jednocześnie nie boją się odrobiny zmysłowej magii. Tuberoza często bywa trudna do noszenia, a mimo to została tu mistrzowsko ujarzmiona. Posiada beztroskie, poziomkowe barwy, które doskonale współgrają z pozostałymi nutami. Muszę się Wam przyznać, że dopóki nie poznałam L&#8217;Interdit, to wiałam na samą myśl o tuberozie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Do teraz nie lubię typowo kwiatowej i obezwładniającej aury jej woni, ale Givenchy poszedł o krok dalej. Ukazał ją w postaci młodej, dumnej kobiety, która z pewnością siebie wchodzi w dorosłość, łącząc urok z wyrafinowaniem. Moim zdaniem Givenchy L&#8217;Interdit to mainstreamowy majstersztyk.</p>



<p>Parametry świetne. Skóra cały dzień, ubrania kilka dni! Projekcja na dwie ulice. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1601" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Givenchy L'Interdit" class="wp-image-84672" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1601w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/09/Givenchy-linterdit-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1601px) 100vw, 1601px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Givenchy L&#8217;Interdit to perfumy pełne kontrastów, które tworzą spójną i zachwycającą całość. Aromat jest świeży i owocowy, charyzmatyczny i pełen wdzięku. Tuberoza, czyli kluczowy składnik doskonale gra na pograniczu tradycji z współczesnymi wymaganiami olfaktorycznymi oferując wyjątkowy zapach. Dla mnie małe cudo&#8230; .</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Givenchy/L-Interdit-Eau-de-Parfum-51488.html">Fragrantica Givenchy L&#8217;Interdit</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Orientalno – kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: gruszka i bergamotka<br>Serca: tuberoza, kwiat pomarańczy i jaśmin wielkolistny<br>Bazy: paczula, wanilia, ambroksan i wetyweria.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>&nbsp;Dominique Ropion, Anne Flipo i Fanny Bal</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2018</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>35 ml, 50 ml, 80 ml,100 ml i 125 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Rewelacyjna – cały dzień, ubrania do prania.</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/08/30/givenchy-linterdit-edp-recenzja/">Givenchy L&#8217;Interdit Edp &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/08/30/givenchy-linterdit-edp-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Michael Kors Gorgeous &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/04/12/michael-kors-gorgeous-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=michael-kors-gorgeous-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/04/12/michael-kors-gorgeous-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Apr 2025 19:14:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[fasola tonka]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat pomarańczy]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[tuberoza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=87072</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z racji wielkiej słabości do Wonderlust, mam ciągoty do marki. O ile nie jestem fanką zegarków czy torebek, tak perfumy projektanta już chętnie testuje. Michael Kors Gorgeous tym razem postawił na coś ponadczasowego i chyba mu się to udało 🙂 . Towarzysz na każdą okazję Pierwsza chmura nie jest zbyt przyjemna, ponieważ daje po nosie pieprzem i ostrymi białymi kwiatami. Natomiast niech Was nie zwiedzie to intensywne otwarcie, dajcie czas kompozycji na rozkwit. Prawdziwą esencją jest tu kremowa tuberoza, lekko słodkawa, neutralna i kobieca. Co więcej relaksujący kwiat pomarańczy zgrabnie dopełnia bukiet. Serce woni miękko okala jak bezpieczna przystań delikatnymi płatkami na piżmowej chmurze. W moim odczuciu jest to dokładnie ten typ kwiecia co w Elie Saab in White czy Armani Rouge Malachite, czyli subtelnie kaszmirowy. Z czasem zapach nabiera waniliowej drzewności. Nuty drzewne nadają perfumom swoistej elegancji, dzięki czemu Gorgeous zyskuje sznyt elegancji, a aromat staje się bardziej intrygujący, ale wciąż uniwersalny. To właśnie ten balans pomiędzy stonowaną tuberozą a kaszmirowymi akcentami sprawia, że całość jest przyjazna i grzeczna oraz dystyngowana jednocześnie. Opinia i parametry Michael Kors Gorgeous to zapach codziennej wygody. Jest to idealna propozycja dla kobiet, które chcą czuć się pewnie i kobieco, ale bez przesadnego dramatyzmu. Białe kwiaty nie krzyczą, za to pachną ciepło i pastelowo. Owszem, to już było i to nie raz czy dwa, lecz poprawności perfumom nie można odmówić. To klasyczna pozycja, która sprawdzi się w wielu sytuacjach, od pracy po wieczorne wyjścia, oferując komfort i estetyczną elegancję w jednym. Trwałość jest zadowalająca – około 6 godzin na skórze, a projekcja umiarkowana na długość ramion. Podsumowanie Michael Kors Gorgeous nie zaskakuje nowatorstwem, ale nadrabia uniwersalnością. Świetnie wpasowuje się w potrzeby współczesnych kobiet, oferując zgrabne połączenie luzu i manier. To zapach, który nie dominuje, ale delikatnie towarzyszy, podkreślając naturalny urok noszącej go osoby. Łatwo go polubić i może stać się niezawodnym wyborem na każdą okazję. Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Michael Kors Gorgeous KategoriaKwiatowo &#8211; drzewno &#8211; piżmowa Nuty:Głowy: różowy pieprz i mandarynkaSerca: tuberoza, jaśmin wielkolistny, kwiat pomarańczy, tytoń i ylang-ylangBazy: fasolka tonka, drzewo gwajakowe, cedr, drewno kaszmirowe, benzoes, zamsz i styraks. Twórca:Michael Kors Rok powstania:&#160;2021 Pojemności:30 ml, 50 ml i 100 ml Trwałość:Zadowalająca &#8211; ciało ok. 5-6 godzin</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/04/12/michael-kors-gorgeous-recenzja/">Michael Kors Gorgeous &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Z racji wielkiej słabości do Wonderlust, mam ciągoty do marki. O ile nie jestem fanką zegarków czy torebek, tak perfumy projektanta już chętnie testuje. Michael Kors Gorgeous tym razem postawił na coś ponadczasowego i chyba mu się to udało <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Towarzysz na każdą okazję</h4>



<p>Pierwsza chmura nie jest zbyt przyjemna, ponieważ daje po nosie pieprzem i ostrymi białymi kwiatami. Natomiast niech Was nie zwiedzie to intensywne otwarcie, dajcie czas kompozycji na rozkwit. Prawdziwą esencją jest tu kremowa tuberoza, lekko słodkawa, neutralna i kobieca. Co więcej relaksujący kwiat pomarańczy zgrabnie dopełnia bukiet. Serce woni miękko okala jak bezpieczna przystań delikatnymi płatkami na piżmowej chmurze. W moim odczuciu jest to dokładnie ten typ kwiecia co w Elie Saab in White czy Armani Rouge Malachite, czyli subtelnie kaszmirowy.  </p>



<p>Z czasem zapach nabiera waniliowej drzewności. Nuty drzewne nadają perfumom swoistej elegancji, dzięki czemu Gorgeous zyskuje sznyt elegancji, a aromat staje się bardziej intrygujący, ale wciąż uniwersalny. To właśnie ten balans pomiędzy stonowaną tuberozą a kaszmirowymi akcentami sprawia, że całość jest przyjazna i grzeczna oraz dystyngowana jednocześnie. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Michael Kors Gorgeous" class="wp-image-87126" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Michael Kors Gorgeous to zapach codziennej wygody. Jest to idealna propozycja dla kobiet, które chcą czuć się pewnie i kobieco, ale bez przesadnego dramatyzmu. Białe kwiaty nie krzyczą, za to pachną ciepło i pastelowo. Owszem, to już było i to nie raz czy dwa, lecz poprawności perfumom nie można odmówić. To klasyczna pozycja, która sprawdzi się w wielu sytuacjach, od pracy po wieczorne wyjścia, oferując komfort i estetyczną elegancję w jednym.</p>



<p>Trwałość jest zadowalająca – około 6 godzin na skórze, a projekcja umiarkowana na długość ramion.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Michael Kors Gorgeous" class="wp-image-87125" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Michael-Kors-Gorgeous-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Michael Kors Gorgeous nie zaskakuje nowatorstwem, ale nadrabia uniwersalnością. Świetnie wpasowuje się w potrzeby współczesnych kobiet, oferując zgrabne połączenie luzu i manier. To zapach, który nie dominuje, ale delikatnie towarzyszy, podkreślając naturalny urok noszącej go osoby. Łatwo go polubić i może stać się niezawodnym wyborem na każdą okazję.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Michael-Kors/Gorgeous-64629.html">Fragrantica Michael Kors Gorgeous</a></p>



<p><strong>Kategoria</strong><br>Kwiatowo &#8211; drzewno &#8211; piżmowa</p>



<p><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: różowy pieprz i mandarynka<br>Serca: tuberoza, jaśmin wielkolistny, kwiat pomarańczy, tytoń i ylang-ylang<br>Bazy: fasolka tonka, drzewo gwajakowe, cedr, drewno kaszmirowe, benzoes, zamsz i styraks.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Michael Kors</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2021</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Zadowalająca &#8211; ciało ok. 5-6 godzin</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/04/12/michael-kors-gorgeous-recenzja/">Michael Kors Gorgeous &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/04/12/michael-kors-gorgeous-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Carolina Herrera Very Good Girl Elixir &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/03/22/carolina-herrera-very-good-girl-elixir-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=carolina-herrera-very-good-girl-elixir-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/03/22/carolina-herrera-very-good-girl-elixir-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Mar 2025 12:28:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[czereśnie]]></category>
		<category><![CDATA[tuberoza]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=89152</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj mam dla Was prawdziwą perełkę, czyli Carolina Herrera Very Good Girl Elixir. Przyznaję, że na tę premierę czekałam z niemałym podekscytowaniem, bo jak wiecie uwielbiam szpileczki, a czerwoną Very wręcz ubóstwiam! Flanker zapowiadał bardziej intensywne, głębsze i odważniejsze wcielenie oryginału &#8211; czy tak rzeczywiście jest? Zapraszam do recenzji! Mistyczna czereśnia wśród gwiazd Otwarcie? Dla mnie kapitalne! Gęsta, soczysta czereśnio-wiśnia otula w sposób, który momentalnie przywołuje na myśl Lancome Trésor La Nuit Intense, a nawet odrobinę mrocznej La Petite Robe Noire od Guerlain. Na prawdę uważam, że w otwarciu jest czereśnia absolutnie mistyczna. Ma w sobie taką aksamitną, owocową ciemność z lekkim, nieco pudrowym przełamaniem gorzkiego migdała. Po prostu Wow! Jest słodko, ale wytrawnie z dosłownie wieczorowym akcentem. No mnie nuty głowy dosłownie porwały. Następnie po około godzinie, półtorej cała ta elegancja stopniowo puszcza, a na skórze zaczyna wybrzmiewać coraz wyraźniej klasyczna Very Good Girl w nieco zmienionym tonie. Zamiast świeżego, soczystego liczi, które nadawało pierwowzorowi owocowej kwasowości, tutaj dostajemy coś cieplejszego, bardziej głębokiego. Jakby róże skąpano w balsamicznym nektarze z dojrzałych czereśni. Mniam! A drydown? No cóż. Na tym etapie po całej dymnej, owocowej, tajemniczej aurze, która skutecznie zarzuca przynętę zaczyna blaknąć. Po około 3-4 godzinkach zapach osiada na skórze i pozostaje już praktycznie jako klasyk, czyli dobrze znana, pylista róża z delikatnym owocowym tłem. Co prawda nieco bardziej gładka niż oryginalna wersja, ale jednak to nadal Very Good Girl tyle, że z subtelnie wisienkowym akcentem. Opinia i parametry Czy Very Good Girl Elixir jest przełomowy? Nie. Ale czy jest piękny? Zdecydowanie tak! Mimo wszystko to wciąż piękny zapach! Bogaty, zmysłowy, ale nie przytłaczający. Czereśniowa faza jest po prostu cudowna – szkoda tylko, że nie trwa dłużej, bo to ona nadaje perfumom unikalności. Dla fanów klasycznej Very Good Girl będzie to strzał w dziesiątkę. Kompozycja może pozostawić lekki niedosyt wśród tych, którzy oczekują intensywnej, syropowej czereśni przez cały czas. A jak z trwałością? Bardzo dobrze! Na skórze aromat wyczuwalny około 6 godzin, a na ubraniach zostaje cały dzień. Podsumowanie Reasumując, Elixir owszem jest esencją pierwowzoru, lecz zdecydowanie nie przez cały czas rozwoju woni, a mniej więcej przez połowę. To zapach dla osób, które kochają klasyka, ale chcą czegoś z odrobiną więcej, jakimś pazurkiem, który nie przytłoczy DNA tradycyjnego bukietu. W tym przypadku to czereśnie dają ten efekt. Z jednej strony niezwykle kobiecy i flirciarski, a z drugiej nie tak gotycki i niegrzeczny, jak mogłoby się wydawać po pierwszych chwilach. Myślę, że jeśli kochacie czerwoną Very Good Girl, ale chcielibyście spróbować czegoś z lekko zmienionym obliczem z pełnią uroku, to Elixir zda egzamin! Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Carolina Herrera Very Good Girl Elixir KategoriaOrientalno – kwiatowa Nuty:Głowy: czereśnia i gorzki migdałSerca: róża i tuberozaBazy: wanilia i kakao Twórca:Carolina Herrera Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:30ml, 50 ml i 80 ml Trwałość:Bardzo dobra &#8211; ciało ok. 6 h, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/03/22/carolina-herrera-very-good-girl-elixir-recenzja/">Carolina Herrera Very Good Girl Elixir &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dzisiaj mam dla Was prawdziwą perełkę, czyli Carolina Herrera Very Good Girl Elixir. Przyznaję, że na tę premierę czekałam z niemałym podekscytowaniem, bo jak wiecie uwielbiam szpileczki, a czerwoną Very wręcz ubóstwiam! Flanker zapowiadał bardziej intensywne, głębsze i odważniejsze wcielenie oryginału &#8211; czy tak rzeczywiście jest? Zapraszam do recenzji!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Mistyczna czereśnia wśród gwiazd</h4>



<p>Otwarcie? Dla mnie kapitalne! Gęsta, soczysta czereśnio-wiśnia otula w sposób, który momentalnie przywołuje na myśl <a href="/2022/01/29/lancome-tresor-la-nuit-intense-edp/">Lancome Trésor La Nuit Intense</a>, a nawet odrobinę mrocznej La Petite Robe Noire<strong> </strong>od Guerlain. Na prawdę uważam, że w otwarciu jest czereśnia absolutnie mistyczna. Ma w sobie taką aksamitną, owocową ciemność z lekkim, nieco pudrowym przełamaniem gorzkiego migdała. Po prostu Wow! Jest słodko, ale wytrawnie z dosłownie wieczorowym akcentem. No mnie nuty głowy dosłownie porwały.</p>



<p>Następnie po około godzinie, półtorej cała ta elegancja stopniowo puszcza, a na skórze zaczyna wybrzmiewać coraz wyraźniej klasyczna Very Good Girl w nieco zmienionym tonie. Zamiast świeżego, soczystego liczi, które nadawało pierwowzorowi owocowej kwasowości, tutaj dostajemy coś cieplejszego, bardziej głębokiego. Jakby róże skąpano w balsamicznym nektarze z dojrzałych czereśni. Mniam! </p>



<p>A drydown? No cóż. Na tym etapie po całej dymnej, owocowej, tajemniczej aurze, która skutecznie zarzuca przynętę zaczyna blaknąć. Po około 3-4 godzinkach zapach osiada na skórze i pozostaje już praktycznie jako klasyk, czyli dobrze znana, pylista róża z delikatnym owocowym tłem. Co prawda nieco bardziej gładka niż oryginalna wersja, ale jednak to nadal Very Good Girl tyle, że z subtelnie wisienkowym akcentem.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-4.png" alt="Carolina Herrera Very Good Girl Elixir" class="wp-image-89185" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-4.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-4-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-4-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-4-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-4-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Czy Very Good Girl Elixir jest przełomowy? Nie. Ale czy jest piękny? Zdecydowanie tak! Mimo wszystko to wciąż piękny zapach! Bogaty, zmysłowy, ale nie przytłaczający. Czereśniowa faza jest po prostu cudowna – szkoda tylko, że nie trwa dłużej, bo to ona nadaje perfumom unikalności. Dla fanów klasycznej Very Good Girl będzie to strzał w dziesiątkę. Kompozycja może pozostawić lekki niedosyt wśród tych, którzy oczekują intensywnej, syropowej czereśni przez cały czas.</p>



<p>A jak z trwałością? Bardzo dobrze<strong>!</strong> Na skórze aromat wyczuwalny około<strong> </strong>6 godzin, a na ubraniach zostaje cały dzień. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Carolina Herrera Very Good Girl Elixir" class="wp-image-89183" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1023.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/03/Carolina-Herrera-Very-Good-Girl-Elixir-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Reasumując, Elixir owszem jest esencją pierwowzoru, lecz zdecydowanie nie przez cały czas rozwoju woni, a mniej więcej przez połowę. To zapach dla osób, które kochają klasyka, ale chcą czegoś z odrobiną więcej, jakimś pazurkiem, który nie przytłoczy DNA tradycyjnego bukietu. W tym przypadku to czereśnie dają ten efekt. Z jednej strony niezwykle kobiecy i flirciarski, a z drugiej nie tak gotycki i niegrzeczny, jak mogłoby się wydawać po pierwszych chwilach.</p>



<p>Myślę, że jeśli kochacie czerwoną Very Good Girl<strong>,</strong> ale chcielibyście spróbować czegoś z lekko zmienionym obliczem z pełnią uroku, to Elixir zda egzamin! </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Carolina-Herrera/Very-Good-Girl-Elixir-101155.html">Fragrantica Carolina Herrera Very Good Girl Elixir</a></p>



<p><strong>Kategoria</strong><br>Orientalno – kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: czereśnia i gorzki migdał<br>Serca: róża i tuberoza<br>Bazy: wanilia i kakao</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Carolina Herrera</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30ml, 50 ml i 80 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra &#8211; ciało ok. 6 h, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/03/22/carolina-herrera-very-good-girl-elixir-recenzja/">Carolina Herrera Very Good Girl Elixir &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/03/22/carolina-herrera-very-good-girl-elixir-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Serie Beauty Elixir Bloom Vibe &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/04/13/serie-beauty-elixir-bloom-vibe-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=serie-beauty-elixir-bloom-vibe-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/04/13/serie-beauty-elixir-bloom-vibe-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Apr 2024 06:17:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[bergamotka]]></category>
		<category><![CDATA[neroli]]></category>
		<category><![CDATA[tuberoza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=83190</guid>

					<description><![CDATA[<p>Soczysta Zieleń. Jeśli chodzi o Serie Beauty Elixir Bloom Vibe to patrząc na sam kolor,&#160;obstawiałabym aromat w stylu leśnej łąki. Czy się pomyliłam? Zapraszam do recenzji. Cytrusowe poziomki Hmm co prawda ani trawy, ani gorzkich łodyg tu nie znalazłam, lecz z pewnością wiem, gdzie szukano inspiracji. Perfumy to dla mnie pogranicze My Way Armaniego, Givenchy L&#8217;Interdit oraz Acqua Allegoria Limon Verde. We wstępie bergamotka sowicie skrapla bukiet soczystymi kroplami cytrusowej aromatyczności. Dzięki temu zagraniu praktycznie przez cały czas zapach jest utrzymany w świeżym tonie. Co więcej lekkość podbija neroli. W sercu kompozycji natomiast króluje malinowo-balonowa tuberoza. Bardzo charakterystyczny i znany jej akord w przyjemny, białokwiatowy sposób tańczy na przestrzennym filarze. Dzięki drzewnej bazie i koszu słodkich bergamotek całość nie przytłacza, a wręcz iskrzy na takim wodnym jeziorku. W zakończeniu zostaje miły oraz tlący się blisko ciała aromat kobiecego piżma. Opinia i parametry Nawiązania do hitów są bezsprzeczne. To co bardzo mi się podoba w Serie Beauty Elixir Bloom Vibe to mimo wszystko takie odwrócenie nut dominujących. Limonek jest tu cały sad przez co poziomkowa tuberoza nie jest w stanie obezwładnić i miło gra na cytrusowym soku. Swoista rześkość sprawia, że perfumy nie krzyczą natomiast cieszą wyważona współpracą nut. Akurat bardzo lubię zarówno My Way jak i Limon Verde więc i tutaj się odnalazłam, ponieważ dodatkowo mogę te perfumy bez problemu używać nawet latem. Nie czuć sztuczności,&#160; a i na skórze zapach dobija do 5 godzin 🙂 . Podsumowanie Wnętrze Bloom Vibe kryje ładnie podaną tuberozę oraz włoskie bergamotki. Jest słodko białokwiatowo, lecz w granicach rozsądku. Woń kipi radością i optymizmem. Ma w sobie taki dziewczęcy oraz beztroski urok. Typowa propozycja na okres wiosna &#8211; lato. Z przyjemnością zużyję całą buteleczkę. Specyfikacja zapachowa KategoriaKwiatowo – owocowa NutyGłowy: bergamotka, kwiat pomarańczySerca: tuberoza, neroli i jaśminBazy: cedr, piżmo, drzewo sandałowe Twórca:Serie Beauty Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:50 ml Trwałość:Dobra– ciało ok. 4-5 h, ubrania max 6</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/04/13/serie-beauty-elixir-bloom-vibe-recenzja/">Serie Beauty Elixir Bloom Vibe &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Soczysta Zieleń. Jeśli chodzi o Serie Beauty Elixir Bloom Vibe to patrząc na sam kolor,&nbsp;obstawiałabym aromat w stylu leśnej łąki. Czy się pomyliłam? Zapraszam do recenzji.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Cytrusowe poziomki</h4>



<p>Hmm co prawda ani trawy, ani gorzkich łodyg tu nie znalazłam, lecz z pewnością wiem, gdzie szukano inspiracji. Perfumy to dla mnie pogranicze My Way Armaniego, Givenchy L&#8217;Interdit oraz Acqua Allegoria Limon Verde. We wstępie bergamotka sowicie skrapla bukiet soczystymi kroplami cytrusowej aromatyczności. Dzięki temu zagraniu praktycznie przez cały czas zapach jest utrzymany w świeżym tonie. Co więcej lekkość podbija neroli. W sercu kompozycji natomiast króluje malinowo-balonowa tuberoza. Bardzo charakterystyczny i znany jej akord w przyjemny, białokwiatowy sposób tańczy na przestrzennym filarze. Dzięki drzewnej bazie i koszu słodkich bergamotek całość nie przytłacza, a wręcz iskrzy na takim wodnym jeziorku.</p>



<p>W zakończeniu zostaje miły oraz tlący się blisko ciała aromat kobiecego piżma.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1069" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Serie Beauty Elixir Bloom Vibe" class="wp-image-83210" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-3-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1026.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x775.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Nawiązania do hitów są bezsprzeczne. To co bardzo mi się podoba w Serie Beauty Elixir Bloom Vibe to mimo wszystko takie odwrócenie nut dominujących. Limonek jest tu cały sad przez co poziomkowa tuberoza nie jest w stanie obezwładnić i miło gra na cytrusowym soku. Swoista rześkość sprawia, że perfumy nie krzyczą natomiast cieszą wyważona współpracą nut. Akurat bardzo lubię zarówno My Way jak i Limon Verde więc i tutaj się odnalazłam, ponieważ dodatkowo mogę te perfumy bez problemu używać nawet latem. </p>



<p>Nie czuć sztuczności,&nbsp; a i na skórze zapach dobija do 5 godzin <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Serie Beauty Elixir Bloom Vibe" class="wp-image-83209" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-2-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Serie-Beauty-Elixir-Bloom-Vibe-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Wnętrze Bloom Vibe kryje ładnie podaną tuberozę oraz włoskie bergamotki. Jest słodko białokwiatowo, lecz w granicach rozsądku. Woń kipi radością i optymizmem. Ma w sobie taki dziewczęcy oraz beztroski urok. Typowa propozycja na okres wiosna &#8211; lato. Z przyjemnością zużyję całą buteleczkę.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo – owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: bergamotka, kwiat pomarańczy<br>Serca: tuberoza, neroli i jaśmin<br>Bazy: cedr, piżmo, drzewo sandałowe</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Serie Beauty</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Dobra– ciało ok. 4-5 h, ubrania max 6</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/04/13/serie-beauty-elixir-bloom-vibe-recenzja/">Serie Beauty Elixir Bloom Vibe &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/04/13/serie-beauty-elixir-bloom-vibe-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Serie Beauty Royal Ruby &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/03/22/serie-beauty-royal-ruby-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=serie-beauty-royal-ruby-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/03/22/serie-beauty-royal-ruby-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Mar 2024 13:35:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin]]></category>
		<category><![CDATA[kakao]]></category>
		<category><![CDATA[mech dębowy]]></category>
		<category><![CDATA[tuberoza]]></category>
		<category><![CDATA[wetyweria]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=82788</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zapach z linii dedykowanej świadomym oraz pewnym siebie kobietom. Serie Beauty Royal Ruby idzie jako pierwsza pod nóż, a na blogu będzie można poczytać o pozostałych perfumach naszej polskiej, wschodzącej marki. Gotowi? Bo ja jak najbardziej! Kuszące ziarno kakaowca I teraz tak: o ile otwarcie przez pierwsze kilkanaście sekund ma nawiązanie do szpilki Caroliny Herrery, tak po paru chwilach bukiet zaczyna skręcać w zupełnie inną, własną stronę. Jest akcent marcepanowej tonki, balonowej tuberozy i&#8230; kakao! Słuchajcie obecne tu kakao to absolutna królowa, która nadaje woni pylisty, deserowy odcień. Praktycznie po kwadransie aromat klaruje się jako dietetyczny suflet na bazie ciemnej czekolady z dodatkiem delikatnych płatków jaśminu. Subtelne kwiatowe niuanse wypełniają zapach w przestrzenny, aczkolwiek kosmetyczny sposób, ale to co robi z ogólnym wydźwiękiem wetyweria w duecie z mchem dębowym jest tym, co sprawia, że Royal Ruby jest jedyne w swoim rodzaju. Słodkawa i wyrafinowana kompozycja została przełamana korzennym, minimalnie cytrusowym, a nawet kadzidlanym brzmieniem. Wow! Ten miks kokietuje mistycznym akordem tajemniczego smaczku w orientalnym klimacie. Rzadkie i niespotykane zagranie, ale jakże trafne! Serce perfum zdecydowanie urzeka i to w unikalnym stylu oraz mocno ewoluuje. Zakończenie otula w minimalistycznej barwie eterycznej aromatyczności z unisexowym tłem. Opinia i parametry Serie Beauty Royal Ruby to zapach nieszablonowy. Gwiazdą kompozycji jest kakao, kakao o dobrej jakości oraz niesamowitym aromacie. To istny rubin w pełnej krasie, który intryguje prostotą ukazaną w szlachetnym tonie. Drobno zmielony przysmak podano tu w formie wyjątkowej: głębokiej i dostojnej. Ponadto połączenie z bazowymi, drzewno-dymnymi nutami estetycznie i harmonijnie, jakby ze spokojem wodzi za nos. Nieśmiałe, męskawe akcenty dodatkowo podbijają zagadkowość perfum, a ich ciekawy charakter sprawia, że przyciąga spojrzenia. W mojej opinii ten zapach rewelacyjnie sprawdzi się na randkę, wieczorne wyjście czy po prostu czas we dwoje, chociaż! Na co dzień także nie zawahałabym się ich użyć 🙂 . Parametry fajne! Na ciele woń trzyma się około 5-6 godzin, na ubraniach do 8. Bardzo podoba mi się tu także praktycznie całodniowa projekcja, która w miarę rozwoju stopniowo cichnie. Podsumowanie Serie Beauty podsuwa perfumy, które wśród drogeryjnych propozycji pachną nieco inaczej, zwracają uwagę i jakościowo dorównują dużym markom. Bukiet dodaje pewności siebie i wdzięku, a także podkreśla kobiecą siłę. Jest wielowymiarowy, zmienia się oraz pracuje na ciele. Całość nie męczy, nie jest ekspansywna, lecz jednocześnie wyraźna. Wszystko tu zostało przemyślane i wyważone. Osobiście bardzo polecam Royal Ruby, ponieważ mnie ten zapach po prostu ujął. Specyfikacja zapachowa KategoriaOrientalno – kwiatowa NutyGłowy: tuberoza, migdał, cytrusySerca: jaśmin, mech dębowyBazy: tonka, kakao, wetyweria Twórca:Serie Beauty Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:50 ml Trwałość:Bardzo dobra – na ciele ok. 6 h, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/22/serie-beauty-royal-ruby-recenzja/">Serie Beauty Royal Ruby &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Zapach z linii dedykowanej świadomym oraz pewnym siebie kobietom. Serie Beauty Royal Ruby idzie jako pierwsza pod nóż, a na blogu będzie można poczytać o pozostałych perfumach naszej polskiej, wschodzącej marki. Gotowi? Bo ja jak najbardziej! </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Kuszące ziarno kakaowca</h4>



<p>I teraz tak: o ile otwarcie przez pierwsze kilkanaście sekund ma nawiązanie do <a href="/2019/01/03/carolina-herrera-good-girl-edp/">szpilki Caroliny Herrery</a>, tak po paru chwilach bukiet zaczyna skręcać w zupełnie inną, własną stronę. Jest akcent marcepanowej tonki, balonowej tuberozy i&#8230; kakao! Słuchajcie obecne tu kakao to absolutna królowa, która nadaje woni pylisty, deserowy odcień. Praktycznie po kwadransie aromat klaruje się jako dietetyczny suflet na bazie ciemnej czekolady z dodatkiem delikatnych płatków jaśminu. Subtelne kwiatowe niuanse wypełniają zapach w przestrzenny, aczkolwiek kosmetyczny sposób, ale to co robi z ogólnym wydźwiękiem wetyweria w duecie z mchem dębowym jest tym, co sprawia, że Royal Ruby jest jedyne w swoim rodzaju. </p>



<p>Słodkawa i wyrafinowana kompozycja została przełamana korzennym, minimalnie cytrusowym, a nawet kadzidlanym brzmieniem. Wow! Ten miks kokietuje mistycznym akordem tajemniczego smaczku w orientalnym klimacie. Rzadkie i niespotykane zagranie, ale jakże trafne! Serce perfum zdecydowanie urzeka i to w unikalnym stylu oraz mocno ewoluuje.  Zakończenie otula w minimalistycznej barwie eterycznej aromatyczności z unisexowym tłem.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1086" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Serie Beauty Royal Ruby" class="wp-image-82864" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-3-300x204.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-3-768x521.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1043.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x787.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Serie Beauty Royal Ruby to zapach nieszablonowy. Gwiazdą kompozycji jest kakao, kakao o dobrej jakości oraz niesamowitym aromacie. To istny rubin w pełnej krasie, który intryguje prostotą ukazaną w szlachetnym tonie. Drobno zmielony przysmak podano tu w formie wyjątkowej: głębokiej i dostojnej. Ponadto połączenie z bazowymi, drzewno-dymnymi nutami estetycznie i harmonijnie, jakby ze spokojem wodzi za nos. Nieśmiałe, męskawe akcenty dodatkowo podbijają zagadkowość perfum, a ich ciekawy charakter sprawia, że przyciąga spojrzenia. W mojej opinii ten zapach rewelacyjnie sprawdzi się na randkę, wieczorne wyjście czy po prostu czas we dwoje, chociaż! Na co dzień także nie zawahałabym się ich użyć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<p>Parametry fajne! Na ciele woń trzyma się około 5-6 godzin, na ubraniach do 8. Bardzo podoba mi się tu także praktycznie całodniowa projekcja, która w miarę rozwoju stopniowo cichnie. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="2245" height="1496" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-1.jpeg" alt="" class="wp-image-82945" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-1.jpeg 2245w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-1-1600x1066.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-1-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-1-2048x1365.jpeg 2048w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Royal-Ruby-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x773.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 2245px) 100vw, 2245px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Serie Beauty podsuwa perfumy, które wśród drogeryjnych propozycji pachną nieco inaczej, zwracają uwagę i jakościowo dorównują dużym markom. Bukiet dodaje pewności siebie i wdzięku, a także podkreśla kobiecą siłę. Jest wielowymiarowy, zmienia się oraz pracuje na ciele. Całość nie męczy, nie jest ekspansywna, lecz jednocześnie wyraźna. Wszystko tu zostało przemyślane i wyważone. Osobiście bardzo polecam Royal Ruby, ponieważ mnie ten zapach po prostu ujął. </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Orientalno – kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: tuberoza, migdał, cytrusy<br>Serca: jaśmin, mech dębowy<br>Bazy: tonka, kakao, wetyweria</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Serie Beauty</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – na ciele ok. 6 h, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/22/serie-beauty-royal-ruby-recenzja/">Serie Beauty Royal Ruby &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/03/22/serie-beauty-royal-ruby-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Carolina Herrera Good Girl Dazzling Garden &#8211; recenzja + porównanie z klasycznym Edp</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/09/22/carolina-herrera-good-girl-dazzling-garden-recenzja-perfum/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=carolina-herrera-good-girl-dazzling-garden-recenzja-perfum</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/09/22/carolina-herrera-good-girl-dazzling-garden-recenzja-perfum/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Sep 2023 07:57:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[Zestawienia]]></category>
		<category><![CDATA[fasola tonka]]></category>
		<category><![CDATA[good girl]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin]]></category>
		<category><![CDATA[kakao]]></category>
		<category><![CDATA[migdał]]></category>
		<category><![CDATA[tuberoza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=73512</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj flanker szpilki, którą jak tylko zobaczyłam w zapowiedziach to momentalnie oszalałam na punkcie jej głębokiego, brokatowego koloru i uroczego kwiatka. Good Girl Dazzling Garden to kolejny bucik, który dołączył do rozbudowanej linii. Zapraszam do recenzji. Niby prototyp, ale nie do końca&#8230; W Internecie można się spotkać z opiniami, że jest to legendarna wersja zamknięta w limitowanym flakonie. Owszem, cała receptura Good Girl Dazzling Garden solidnie opiera się na pierwowzorze, lecz wprowadzone do niego pewne niuanse powodują że mimo wszystko zapach wypada dyskretnie inaczej. Faktycznie w pierwszym momencie podobieństwo do oryginału jest mega intensywne. Ten sam rodzaj odurzającej tuberozy daje po nosie, sporo marcepanowej fasoli tonka roztacza ciepły woal, ALE. Jak tylko bukiet zaczyna osiadać na ciele, to kompozycja nabiera bardzo przestrzennego i jednocześnie subtelnie puchatego wydźwięku, którego według mnie brakowało w klasycznym wydaniu. Na tym etapie zdecydowanie czuć nawiązanie do kryształowego Legere. Ponadto w purpurowej buteleczce na moje szczęście nie ma tej drażniącej nuty ala dentystyczna tuberoza, która doprowadzała mnie do szału w granatowym pantoflu 😉 . W fioletowej szpilce postawiono na królewski jaśmin oraz jego upojne brzmienie. Dodatkowo mleczno &#8211; gurmandowy migdał świetnie przełamuje białe kwiaty wprowadzając aurę delikatnej kremowości z kakaową, suchą posypką&#8230; brzmi zacnie prawda? No tak, wszystko pięknie i cudownie, natomiast po tych wodzących za nos akordach, mniej więcej po 3 godzinkach aromat klaruje się do postaci rozwiniętego, wszystkim bardzo dobrze znanego i ułożonego klasyka. Troszkę szkoda, bo liczyłam na dłuższe przeciągnięcie w czasie tej mieszanki i większe różnice. Opinia i parametry Przez cały czas trwania zapachu bazą Dazzling Garden jest wyraźne DNA wzorca. Z jednej strony woń lawiruje nutami i stara się żyć własnym życiem, ale ostatecznie się poddaje i po czasie pachnie po prostu jak pierwowzór. Wprawdzie detale sprawiają, że perfumy są faktycznie bardziej miękkie i komfortowe w odbiorze w porównaniu do odsłony z 2016 roku, niemniej jednak nie jest co coś innego i porywającego. Uważam, że fioletowy, mieniący się flakon jest nie lada gratką dla kolekcjonerów. Na półce prezentuje się zjawiskowo. Czy warto je kupić? To zależy. Do uzupełnienia rodzinki buteleczek &#8211; tak, dla zapachu? Niekoniecznie. W mojej opinii tylko, albo aż niuanse sprawiają, że całość owocuje aromatem lekko zmodernizowanego oryginału. Znaczne podobieństwo obydwu pachnideł powoduje, iż na kompozycję zdecydują się prawdopodobnie fani serii lub wprawne nosy, które wychwycą zmienione akordy i dla których ten szczegół zaważy o decyzji nabycia. O ile kobaltowy pantofel mnie dosłownie irytował nadmiarem tuberozy, tak Dazzling Garden już nie. Nieco spacyfikowano w nim to narkotyczne kwiecie i osobiście gdybym miała wybrać między Edp a Dazzling, to byłby to Dazzling. Parametry oczywiście bardzo dobre. Ubrania do prania, na ciele około 7 godzin. Podsumowanie Wyraźnie widać, że Carolina Herrera ciągnie szpileczki jak studnię bez dna. Paleta kolorów szeroka xD . Good Girl Dazzling Garden wizualnie cieszy oko (oczywiście jest to kwestia gustu 🙂 ). Olfaktorycznie nie powala na kolana i wypada wtórnie jeśli zestawimy je z wzorcem. Drobne zmiany w kompozycji prawdopodobnie nie zrobią wrażenia na potencjalnym odbiorcy, bo&#8230; to już było, ale wielbiciele z pewnością powinni chociaż pochylić się nad brokatowo &#8211; fioletowymi perfumami 🙂 . Porównanie w pigułce Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica: Carolina Herrera Good Girl Dazzling Garden KategoriaKwiatowa NutyGłowy: migdałSerca: jaśmin wielkolistny i tuberozaBazy: kakao i fasolka tonka. Twórca:Carolina Herrera Rok powstania:&#160;2023 Pojemności:80 ml Trwałość:Bardzo dobra – ubrania do prania, na skórze ok. 6-7 h.</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/09/22/carolina-herrera-good-girl-dazzling-garden-recenzja-perfum/">Carolina Herrera Good Girl Dazzling Garden &#8211; recenzja + porównanie z klasycznym Edp</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dzisiaj flanker szpilki, którą jak tylko zobaczyłam w zapowiedziach to momentalnie oszalałam na punkcie jej głębokiego, brokatowego koloru i uroczego kwiatka. Good Girl Dazzling Garden to kolejny bucik, który dołączył do rozbudowanej linii. Zapraszam do recenzji.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Niby prototyp, ale nie do końca&#8230;</h4>



<p>W Internecie można się spotkać z opiniami, że jest to <a href="/2019/01/03/carolina-herrera-good-girl-edp/">legendarna wersja</a> zamknięta w limitowanym flakonie. Owszem, cała receptura Good Girl Dazzling Garden solidnie opiera się na pierwowzorze, lecz wprowadzone do niego pewne niuanse powodują że mimo wszystko zapach wypada dyskretnie inaczej.</p>



<p>Faktycznie w pierwszym momencie podobieństwo do oryginału jest mega intensywne. Ten sam rodzaj odurzającej tuberozy daje po nosie, sporo marcepanowej fasoli tonka roztacza ciepły woal, ALE. Jak tylko bukiet zaczyna osiadać na ciele, to kompozycja nabiera bardzo przestrzennego i jednocześnie subtelnie puchatego wydźwięku, którego według mnie brakowało w klasycznym wydaniu. Na tym etapie zdecydowanie czuć nawiązanie do kryształowego Legere. Ponadto w purpurowej buteleczce na moje szczęście nie ma tej drażniącej nuty ala dentystyczna tuberoza, która doprowadzała mnie do szału w granatowym pantoflu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . W fioletowej szpilce postawiono na królewski jaśmin oraz jego upojne brzmienie. Dodatkowo mleczno &#8211; gurmandowy migdał świetnie przełamuje białe kwiaty wprowadzając aurę delikatnej kremowości z kakaową, suchą posypką&#8230; brzmi zacnie prawda?</p>



<p>No tak, wszystko pięknie i cudownie, natomiast po tych wodzących za nos akordach, mniej więcej po 3 godzinkach aromat klaruje się do postaci rozwiniętego, wszystkim bardzo dobrze znanego i ułożonego klasyka. Troszkę szkoda, bo liczyłam na dłuższe przeciągnięcie w czasie tej mieszanki i większe różnice. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg" alt="Good Girl Dazzling Garden" class="wp-image-76303" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Przez cały czas trwania zapachu bazą Dazzling Garden jest wyraźne DNA wzorca. Z jednej strony woń lawiruje nutami i stara się żyć własnym życiem, ale ostatecznie się poddaje i po czasie pachnie po prostu jak pierwowzór. Wprawdzie detale sprawiają, że perfumy są faktycznie bardziej miękkie i komfortowe w odbiorze w porównaniu do odsłony z 2016 roku, niemniej jednak nie jest co coś innego i porywającego. Uważam, że fioletowy, mieniący się flakon jest nie lada gratką dla kolekcjonerów. Na półce prezentuje się zjawiskowo. </p>



<p>Czy warto je kupić? To zależy. Do uzupełnienia rodzinki buteleczek &#8211; tak, dla zapachu? Niekoniecznie. W mojej opinii tylko, albo aż niuanse sprawiają, że całość owocuje aromatem lekko zmodernizowanego oryginału. Znaczne podobieństwo obydwu pachnideł powoduje, iż na kompozycję zdecydują się prawdopodobnie fani serii lub wprawne nosy, które wychwycą zmienione akordy i dla których ten szczegół zaważy o decyzji nabycia. O ile kobaltowy pantofel mnie dosłownie irytował nadmiarem tuberozy, tak Dazzling Garden już nie. Nieco spacyfikowano w nim to narkotyczne kwiecie i osobiście gdybym miała wybrać między Edp a Dazzling, to byłby to Dazzling. </p>



<p>Parametry oczywiście bardzo dobre. Ubrania do prania, na ciele około 7 godzin. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg" alt="Good Girl Dazzling Garden" class="wp-image-76304" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Carolina-Herrera-Good-Girl-Dazzling-Garden-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Wyraźnie widać, że Carolina Herrera ciągnie szpileczki jak studnię bez dna. Paleta kolorów szeroka xD . Good Girl Dazzling Garden wizualnie cieszy oko (oczywiście jest to kwestia gustu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Olfaktorycznie nie powala na kolana i wypada wtórnie jeśli zestawimy je z wzorcem. Drobne zmiany w kompozycji prawdopodobnie nie zrobią wrażenia na potencjalnym odbiorcy, bo&#8230; to już było, ale wielbiciele z pewnością powinni chociaż pochylić się nad brokatowo &#8211; fioletowymi perfumami <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Porównanie w pigułce</h4>


<div class="supsystic-table-loader spinner"style="background-color:#000000"></div><div id="supsystic-table-9_42317" class="supsystic-tables-wrap " style=" width:100%; visibility: hidden; " data-table-width-fixed="100%" data-table-width-mobile="100%" ><table id="supsystic-table-9" class="supsystic-table paragraphMode border lightboxImg cell-border" data-id="9" data-view-id="9_42317" data-title="dazzling vs gg" data-currency-format="$1,000.00" data-percent-format="10.00%" data-date-format="DD.MM.YYYY" data-time-format="HH:mm" data-features="[&quot;after_table_loaded_script&quot;]" data-search-value="" data-lightbox-img="" data-head-rows-count="1" data-pagination-length="50,100,All" data-auto-index="off" data-searching-settings="{&quot;columnSearchPosition&quot;:&quot;bottom&quot;,&quot;minChars&quot;:&quot;0&quot;}" data-lang="default" data-override="{&quot;emptyTable&quot;:&quot;&quot;,&quot;info&quot;:&quot;&quot;,&quot;infoEmpty&quot;:&quot;&quot;,&quot;infoFiltered&quot;:&quot;&quot;,&quot;lengthMenu&quot;:&quot;&quot;,&quot;search&quot;:&quot;&quot;,&quot;zeroRecords&quot;:&quot;&quot;,&quot;exportLabel&quot;:&quot;&quot;,&quot;file&quot;:&quot;default&quot;}" data-merged="[{&quot;row&quot;:5,&quot;col&quot;:1,&quot;rowspan&quot;:1,&quot;colspan&quot;:2,&quot;removed&quot;:false},{&quot;row&quot;:6,&quot;col&quot;:1,&quot;rowspan&quot;:1,&quot;colspan&quot;:2,&quot;removed&quot;:false}]" data-responsive-mode="0" data-from-history="0" ><thead><tr><th class="" style="width:; padding: 0 !important;"></th><th class="" style="width:; padding: 0 !important;"></th><th class="" style="width:; padding: 0 !important;"></th></tr></thead><tbody><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A1" data-x="0" data-y="1" data-db-index="1" class="" data-cell-type="text" data-original-value="" data-order="" style="min-width:24.5723%; " ></td><td data-cell-id="B1" data-x="1" data-y="1" data-db-index="1" class="htLeft bold htMiddle fsize-18 color-c43fa9" data-cell-type="text" data-original-value="Good Girl Dazzling Garden" data-order="Good Girl Dazzling Garden" style="min-width:36.3919%; " >Good Girl Dazzling Garden </td><td data-cell-id="C1" data-x="2" data-y="1" data-db-index="1" class="htLeft bold htMiddle fsize-18 color-2052a1" data-cell-type="text" data-original-value="Good Girl Edp" data-order="Good Girl Edp" style="min-width:39.0358%; " >Good Girl Edp </td></tr><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A2" data-x="0" data-y="2" data-db-index="2" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Kompozycja" data-order="Kompozycja" >Kompozycja </td><td data-cell-id="B2" data-x="1" data-y="2" data-db-index="2" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="kwiatowa" data-order="kwiatowa" >kwiatowa </td><td data-cell-id="C2" data-x="2" data-y="2" data-db-index="2" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="orientalno-kwiatowa" data-order="orientalno-kwiatowa" >orientalno-kwiatowa </td></tr><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A3" data-x="0" data-y="3" data-db-index="3" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Wersja" data-order="Wersja" >Wersja </td><td data-cell-id="B3" data-x="1" data-y="3" data-db-index="3" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="woda perfumowana" data-order="woda perfumowana" >woda perfumowana </td><td data-cell-id="C3" data-x="2" data-y="3" data-db-index="3" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="woda perfumowana" data-order="woda perfumowana" >woda perfumowana </td></tr><tr style="height:94px" ><td data-cell-id="A4" data-x="0" data-y="4" data-db-index="4" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Trwałość &lt;br /&gt; (skóra/ubrania w h)" data-order="Trwałość &lt;br /&gt; (skóra/ubrania w h)" >Trwałość <br /> (skóra/ubrania w h) </td><td data-cell-id="B4" data-x="1" data-y="4" data-db-index="4" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="6-7/24" data-order="6-7/24" >6-7/24 </td><td data-cell-id="C4" data-x="2" data-y="4" data-db-index="4" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="8/24" data-order="8/24" >8/24 </td></tr><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A5" data-x="0" data-y="5" data-db-index="5" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Projekcja" data-order="Projekcja" >Projekcja </td><td data-cell-id="B5" data-x="1" data-y="5" data-db-index="5" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="duży ogon" data-order="duży ogon" >duży ogon </td><td data-cell-id="C5" data-x="2" data-y="5" data-db-index="5" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="bardzo duży ogon" data-order="bardzo duży ogon" >bardzo duży ogon </td></tr><tr style="height:151px" ><td data-cell-id="A6" data-x="0" data-y="6" data-db-index="6" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Różnice" data-order="Różnice" >Różnice </td><td data-cell-id="B6" data-x="1" data-y="6" data-db-index="6" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="- klasyczna wersja jest znacznie bardziej bogata w odbiorze przez co bywa migrenogenna. Garden za to wypada bardziej komfortowo w noszeniu&lt;br /&gt; - w Dazzling zgaszono drażniącą nutę palonej tuberozy wciąż jednak zachowując jej charakter. &lt;br /&gt; - fioletowy flanker w pierwszej połowie rozwoju woni cechuje się większą miękkością i puszystością aromatu, lecz ostatecznie i tak zaczyna klarować się aromatycznie jak ułożony pierwowzór&lt;br /&gt; - niuanse dzielą obydwa zapachy, przez co dla większości osób bukiet w Dazzling może wydać się niesamowicie podobny do wydania z 2016 roku." data-order="- klasyczna wersja jest znacznie bardziej bogata w odbiorze przez co bywa migrenogenna. Garden za to wypada bardziej komfortowo w noszeniu&lt;br /&gt; - w Dazzling zgaszono drażniącą nutę palonej tuberozy wciąż jednak zachowując jej charakter. &lt;br /&gt; - fioletowy flanker w pierwszej połowie rozwoju woni cechuje się większą miękkością i puszystością aromatu, lecz ostatecznie i tak zaczyna klarować się aromatycznie jak ułożony pierwowzór&lt;br /&gt; - niuanse dzielą obydwa zapachy, przez co dla większości osób bukiet w Dazzling może wydać się niesamowicie podobny do wydania z 2016 roku." data-colspan="2" data-rowspan="1" >- klasyczna wersja jest znacznie bardziej bogata w odbiorze przez co bywa migrenogenna. Garden za to wypada bardziej komfortowo w noszeniu<br /> - w Dazzling zgaszono drażniącą nutę palonej tuberozy wciąż jednak zachowując jej charakter. <br /> - fioletowy flanker w pierwszej połowie rozwoju woni cechuje się większą miękkością i puszystością aromatu, lecz ostatecznie i tak zaczyna klarować się aromatycznie jak ułożony pierwowzór<br /> - niuanse dzielą obydwa zapachy, przez co dla większości osób bukiet w Dazzling może wydać się niesamowicie podobny do wydania z 2016 roku. </td><td data-cell-id="C6" data-x="2" data-y="6" data-db-index="6" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="" data-order="" data-hide="true" ></td></tr><tr style="height:58px" ><td data-cell-id="A7" data-x="0" data-y="7" data-db-index="7" class="bold" data-cell-type="text" data-original-value="Czy warto kupić Dazzling Garden?" data-order="Czy warto kupić Dazzling Garden?" >Czy warto kupić Dazzling Garden? </td><td data-cell-id="B7" data-x="1" data-y="7" data-db-index="7" class="htMiddle htCenter color-000000 bold" data-cell-type="text" data-original-value="Kolekcjonersko - TAK, Zapachowo - NIEKONIECZNIE" data-order="Kolekcjonersko - TAK, Zapachowo - NIEKONIECZNIE" data-colspan="2" data-rowspan="1" >Kolekcjonersko - TAK, Zapachowo - NIEKONIECZNIE </td><td data-cell-id="C7" data-x="2" data-y="7" data-db-index="7" class="htMiddle htCenter color-000000 bold" data-cell-type="text" data-original-value="" data-order="" data-hide="true" ></td></tr></tbody></table><!-- /#supsystic-table-9.supsystic-table --></div><!-- /.supsystic-tables-wrap --><!-- Tables Generator by Supsystic --><!-- Version:1.10.47 --><!-- http://supsystic.com/ --><a title="WP DataTables" style="display:none;" href="https://supsystic.com/plugins/wordpress-data-table-plugin/?utm_medium=love_link" target="_blank">WP DataTables</a>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica: <br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Carolina-Herrera/Good-Girl-Dazzling-Garden-84049.html">Carolina Herrera Good Girl Dazzling Garden</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: migdał<br>Serca: jaśmin wielkolistny i tuberoza<br>Bazy: kakao i fasolka tonka.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Carolina Herrera</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2023</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>80 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – ubrania do prania, na skórze ok. 6-7 h. </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/09/22/carolina-herrera-good-girl-dazzling-garden-recenzja-perfum/">Carolina Herrera Good Girl Dazzling Garden &#8211; recenzja + porównanie z klasycznym Edp</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/09/22/carolina-herrera-good-girl-dazzling-garden-recenzja-perfum/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zara Emotions Tubereuse Noir &#8211; Zara x Jo Malone &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2020/03/08/zara-emotions-tubereuse-noir-zara-x-jo-malone-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-emotions-tubereuse-noir-zara-x-jo-malone-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2020/03/08/zara-emotions-tubereuse-noir-zara-x-jo-malone-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2020 11:59:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo sandałowe]]></category>
		<category><![CDATA[tuberoza]]></category>
		<category><![CDATA[ylang-ylang]]></category>
		<category><![CDATA[zara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=5838</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj druga odsłona propozycji duetu, czyli Zara Emotions Tubereuse Noir. Byłam ich tak bardzo ciekawa, mimo że z tuberozą mi kompletnie nie po drodze 😛 , że od razu po wersji z paczulą sięgnęłam po fiolkę z białym kwieciem. Tak się składa, że tuberoza potrafi mieć wiele twarzy, jedne mnie zachwycają, a inne odpychają. W momencie kiedy na skład kompozycji składają się tylko trzy nuty, w tym upajająca i lubiąca dominować tuberoza, efekt może być różny&#8230; . Dzienna tuberoza Otwarcie od razu nie pozostawia żadnych złudzeń w jakiej formie będzie zapach &#8211; czysta, zimna tuberoza z papierowym wydźwiękiem, czyli narkotyczny kwiatowiec w pełnej krasie. Ton ten jest na tyle charakterystyczny, że każdy z pewnością nie będzie mieć problemu z jego rozpoznaniem. Lada chwila woń nabiera ciężkości, kremowości i jakby słodkości połączonej z balsamicznością &#8211; od razu wiedziałam, że są to żółte kwiaty, a dlaczego? Mianowicie zaświtało mi w głowie, że już gdzieś ten akcent czułam&#8230; . Poeme! Jest tu nawiązanie. Oczywiście nie w sposób bezpośredni, ale czuć nić odniesienia. Rzecz jasna to zasługa ylang-ylangu, który mocno wybrzmiewa w Lancome. Im dalej, tym bardziej mam wrażenie, że czuję jaśmin i narcyze. Mimo że nie są one wymienione w piramidzie, uważam, iż albo w taki sposób rozwinął się wspomniany wyżej ylang-ylang lub po prostu dodano do bukietu inne nuty. I teraz uwaga! po 15 minutach klaruje się Gucci Bloom. Znowu podobieństwo! Jak na razie mam za sobą dwie propozycje z serii Emotions i każda posiada w sobie wyczuwalne inspiracje innymi, znanymi zapachami. Jeśli chodzi o drzewną bazę to jakoś szczególnie nie gra ona w tym przypadku kluczowej roli. Owszem, nadaje surowości woni, ale nie jest kluczowym składnikiem. Opinia i parametry Tubereuse Noir wyobrażałam sobie jako paloną, dentysyczną i mocno gumową woń w ciężkim wydaniu, której taki aromat współgrałby z nazwą, a co nam zaserwowano? Lekką, nawet niezbyt duszącą lecz suchą tuberozę, która tak na prawdę swoje apogeum osiąga w nucie głowy. Później zostaje przytłoczona ilością biało-żółtego kwiecia. Bukiet określiłabym po prostu jako dobrze zblendowane połączenie ylang-ylangu z białymi i żółtymi kwiatami. Perfumy w moim odczuciu raczej nie są strikte unisexowe, aczkolwiek podobieństwo do Bloom automatycznie sprawia, że mam przed oczami eksplozję bukietu kwiatów, która raczej bardziej pasuje mi do damy 🙂 . Jeśli chodzi o projekcję i trwałość to nie można w tym przypadku odmówić niezłych parametrów! W nadmiarze zapach jest migrenogenny, dlatego umiar wskazany. Poza tym zostawia ogon i trwa na skórze cały dzień. Podsumowanie Zara Emotions Tubereuse Noir to zapach w kategorii kwiatowej. Bez kompromisów. Mocno wyczuwalna papierowa tuberoza przy otwarciu, aromatyczny ylang-ylang z wydźwiękiem jaśminu i narcyza w sercu oraz bliskoskórne zakończenie w postaci kremowo-drzewnej bazy. Perfumy idealnie wpasowują się w klimat letni, gdyż ogród upojnych kwiatów potrafi wprowadzić w relaksujący stan. Jeśli znacie Gucci Bloom i Lancome Poeme to z pewnością ta pozycja przypadnie Wam do gustu! Osoby słodkolubne raczej nie będą zachwycone 🙂 . Specyfikacja zapachowa Kategoria: Kwiatowa Nuty: Ylang-ylang, tuberoza i drzewo sandałowe Twórca:Jo Malone Rok powstania:&#160;2019 Pojemności:10 ml (roll on) i 40 ml oraz 90 ml Trwałość:Bardzo dobra/znakomita – cały dzień na skórze, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2020/03/08/zara-emotions-tubereuse-noir-zara-x-jo-malone-recenzja/">Zara Emotions Tubereuse Noir &#8211; Zara x Jo Malone &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dzisiaj druga odsłona propozycji duetu, czyli Zara Emotions Tubereuse Noir. Byłam ich tak bardzo ciekawa, mimo że z tuberozą mi kompletnie nie po drodze <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> , że od razu po wersji z paczulą sięgnęłam po fiolkę z białym kwieciem. Tak się składa, że tuberoza potrafi mieć wiele twarzy, jedne mnie zachwycają, a inne odpychają. W momencie kiedy na skład kompozycji składają się tylko trzy nuty, w tym upajająca i lubiąca dominować tuberoza, efekt może być różny&#8230; . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Dzienna tuberoza</h4>



<p>Otwarcie od razu nie pozostawia żadnych złudzeń w jakiej formie będzie zapach &#8211; czysta, zimna tuberoza z papierowym wydźwiękiem, czyli narkotyczny kwiatowiec w pełnej krasie. Ton ten jest na tyle charakterystyczny, że każdy z pewnością nie będzie mieć problemu z jego rozpoznaniem. Lada chwila woń nabiera ciężkości, kremowości i jakby słodkości połączonej z balsamicznością &#8211; od razu wiedziałam, że są to żółte kwiaty, a dlaczego? Mianowicie zaświtało mi w głowie, że już gdzieś ten akcent czułam&#8230; . Poeme! Jest tu nawiązanie. Oczywiście nie w sposób bezpośredni, ale czuć nić odniesienia. Rzecz jasna to zasługa ylang-ylangu, który mocno wybrzmiewa w Lancome. Im dalej, tym bardziej mam wrażenie, że czuję jaśmin i narcyze. Mimo że nie są one wymienione w piramidzie, uważam, iż albo w taki sposób rozwinął się wspomniany wyżej ylang-ylang lub po prostu dodano do bukietu inne nuty. </p>



<p>I teraz uwaga! po 15 minutach klaruje się Gucci Bloom. Znowu podobieństwo! Jak na razie mam za sobą dwie propozycje z serii Emotions i każda posiada w sobie wyczuwalne inspiracje innymi, znanymi zapachami. Jeśli chodzi o drzewną bazę to jakoś szczególnie nie gra ona w tym przypadku kluczowej roli. Owszem, nadaje surowości woni, ale nie jest kluczowym składnikiem. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="690" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229113140506_COVERzw-kopia-1024x690.jpg" alt="" class="wp-image-6048" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229113140506_COVERzw-kopia-1024x690.jpg 1024w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229113140506_COVERzw-kopia-300x202.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229113140506_COVERzw-kopia-768x517.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229113140506_COVERzw-kopia-1536x1035.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229113140506_COVERzw-kopia-778x524.jpg 778w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229113140506_COVERzw-kopia-1140x768.jpg 1140w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229113140506_COVERzw-kopia-1600x1078.jpg 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Tubereuse Noir wyobrażałam sobie jako paloną, dentysyczną i mocno gumową woń w ciężkim wydaniu, której taki aromat współgrałby z nazwą, a co nam zaserwowano? Lekką, nawet niezbyt duszącą lecz suchą tuberozę, która tak na prawdę swoje apogeum osiąga w nucie głowy. Później zostaje przytłoczona ilością biało-żółtego kwiecia.  Bukiet określiłabym po prostu jako dobrze zblendowane połączenie ylang-ylangu z białymi i żółtymi kwiatami.</p>



<p>Perfumy w moim odczuciu raczej nie są strikte unisexowe, aczkolwiek podobieństwo do Bloom automatycznie sprawia, że mam przed oczami eksplozję bukietu kwiatów, która raczej bardziej pasuje mi do damy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<p>Jeśli chodzi o projekcję i trwałość to nie można w tym przypadku odmówić niezłych parametrów! W nadmiarze zapach jest migrenogenny, dlatego umiar wskazany. Poza tym zostawia ogon i trwa na skórze cały dzień. <br></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="688" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229114922690_COVERzw-kopia-1024x688.jpg" alt="Zara Emotions Tubereuse Noir" class="wp-image-6046" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229114922690_COVERzw-kopia-1024x688.jpg 1024w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229114922690_COVERzw-kopia-300x202.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229114922690_COVERzw-kopia-768x516.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229114922690_COVERzw-kopia-1536x1032.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229114922690_COVERzw-kopia-778x523.jpg 778w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229114922690_COVERzw-kopia-1140x766.jpg 1140w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2020/02/00100dPORTRAIT_00100_BURST20200229114922690_COVERzw-kopia-1600x1075.jpg 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Zara Emotions Tubereuse Noir to zapach w kategorii kwiatowej. Bez kompromisów. Mocno wyczuwalna papierowa tuberoza przy otwarciu, aromatyczny ylang-ylang z wydźwiękiem jaśminu i narcyza w sercu oraz bliskoskórne zakończenie w postaci kremowo-drzewnej bazy. Perfumy idealnie wpasowują się w klimat letni, gdyż ogród upojnych kwiatów potrafi wprowadzić w relaksujący stan. Jeśli znacie Gucci Bloom i Lancome Poeme to z pewnością ta pozycja przypadnie Wam do gustu! Osoby słodkolubne raczej nie będą zachwycone <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria: <br></strong>Kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty: <br></strong>Ylang-ylang, tuberoza i drzewo sandałowe</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Jo Malone</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2019</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>10 ml (roll on) i 40 ml oraz 90 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra/znakomita – cały dzień na skórze, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2020/03/08/zara-emotions-tubereuse-noir-zara-x-jo-malone-recenzja/">Zara Emotions Tubereuse Noir &#8211; Zara x Jo Malone &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2020/03/08/zara-emotions-tubereuse-noir-zara-x-jo-malone-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
