<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rabarbar - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/rabarbar/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/rabarbar/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 Jul 2025 06:18:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>rabarbar - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/rabarbar/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Lou de Pre Kashmir Pink &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/07/13/lou-de-pre-kashmir-pink-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lou-de-pre-kashmir-pink-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/07/13/lou-de-pre-kashmir-pink-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Jul 2025 06:18:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[drewno kaszmirowe]]></category>
		<category><![CDATA[liczi]]></category>
		<category><![CDATA[piwonia]]></category>
		<category><![CDATA[rabarbar]]></category>
		<category><![CDATA[róża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=91629</guid>

					<description><![CDATA[<p>Flakonik okrąglutki i różowiutki. Jakoś tak już po wyglądzie samej buteleczki podświadomie spodziewałam się konkretnego kierunku i absolutnie się nie pomyliłam! Esencja Lou De Pre Kashmir Pink od razu sugeruje znajomy, różano &#8211; owocowy vibe, który wielu skojarzy się ze znanymi bestsellerami. Ciekawi mojej opinii? Zapraszam 🙂 . Miks Deliny z Very Good Girl O ile na początku zapach to soczysty, owocowy błysk charakterystycznego, kwiatowego liczi prosto od Caroliny Herrery Very Good Girl, tak serce ewidentnie zmierza ku Delinie od Parfums de Marly. Ekstrakt perfum najpierw orzeźwia wodą różaną i dość szybko, ale z gracją, acz leniwie rozkwita do ogrodu pełnego kolczastych łodyg. To róża, która jest żywa i momentami surowa, ale właśnie przez to tak autentyczna. Na tym etapie Kashmire Pink dosłownie flirtuje z Deliną i robi to bardzo zgrabnie. Róża nie jest syntetyczna, nie krzyczy, nie dusi. Pachnie jak świeżo rozgniecione płatki w dłoni podbite kwaskowatym twistem z rabarbaru. Meeeega! Z czasem bukiet zaczyna żyć swoim życiem. Pojawia się piwonia, petalia, muskająca wanilia, a całość robi się delikatnie cięższa. Kwiaty natomiast w drydownie zachowują się dosłownie jak otulone nieoczywistą nutką balsamicznej zmysłowości. Wszystko ewoluuje miękko, kobieco, ale z lekko tajemniczym tłem, które pięknie wybrzmiewa na ciepłej skórze. Brawo! Opinia i parametry Nie mam wątpliwości, jeśli kochacie Delinę to Kashmire Pink jest jej bliską kuzynką. Perfumy są szalenie komplementogenne i nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś zapytał, czy to Delina. Zresztą, to porównanie nie jest przypadkowe . Według mojego nosa pokrewieństwo sięga spokojnie 80–85%. Oczywiście, różnice są. Tutaj kompozycja ma w sobie więcej róży samej w sobie i jakby głębi, a w Parfums de Marly to liczi z rabrbarem lubią wybijać się na pierwszy plan. Uważam, że Lou De Pre po prostu zgrabnie łączy w sobie świeżość i dojrzałość, kwiaty i owoce, subtelność i wyrazistość na wysokim poziomie! Trwałość? Na mojej skórze nawet 6–7 godzin, z wyraźnym rozwinięciem i piękną projekcją przez pierwsze dwie. Jak na tak niską cenę, naprawdę super! Podsumowanie Lou De Pre Kashmire Pink to nowoczesna róża z owocami, Zapach jest spójny, kobiecy i bardzo uniwersalny. Idealny na co dzień, randkę, czy nawet bardziej oficjalne wyjście. Bez dwóch zdań, jeśli Delina lub Very Good Girl to wasze klimaty, to ten flakonik ma ogromną szansę wpaść Wam w nos. Może nie jest rewolucją, ale ma w sobie wszystko, czego potrzeba, by po prostu pachnieć w klasycznym damskim stylu. I do tego ta cena! Aż szkoda nie spróbować! Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Lou de Pre Kashmir Pink KategoriaKwiatowo &#8211; owocowa Nuty:Głowy: bergamotka, gałka muszkatołowa, rabarbar i licziSerca: róża, wanilia, petalia, piwonia i piżmoBazy: drewno kaszmirowe, kadzidło, cedr i wetyweria Twórca:Lou de Pre Rok powstania:&#160;2025 Pojemności:100 ml Trwałość:Bardzo dobra – skóra ok. 6-7 h, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/07/13/lou-de-pre-kashmir-pink-recenzja/">Lou de Pre Kashmir Pink &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Flakonik okrąglutki i różowiutki. Jakoś tak już po wyglądzie samej buteleczki podświadomie spodziewałam się konkretnego kierunku i absolutnie się nie pomyliłam! Esencja Lou De Pre Kashmir Pink od razu sugeruje znajomy, różano &#8211; owocowy vibe, który wielu skojarzy się ze znanymi bestsellerami. Ciekawi mojej opinii? Zapraszam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Miks Deliny z Very Good Girl</h4>



<p>O ile na początku zapach to soczysty, owocowy błysk charakterystycznego, kwiatowego liczi prosto od Caroliny Herrery Very Good Girl, tak serce ewidentnie zmierza ku Delinie od Parfums de Marly. Ekstrakt perfum najpierw orzeźwia wodą różaną i dość szybko, ale z gracją, acz leniwie rozkwita do ogrodu pełnego kolczastych łodyg. To róża, która jest żywa i momentami surowa, ale właśnie przez to tak autentyczna. Na tym etapie Kashmire Pink dosłownie flirtuje z Deliną i robi to bardzo zgrabnie. Róża nie jest syntetyczna, nie krzyczy, nie dusi. Pachnie jak świeżo rozgniecione płatki w dłoni podbite kwaskowatym twistem z rabarbaru. Meeeega!</p>



<p>Z czasem bukiet zaczyna żyć swoim życiem. Pojawia się piwonia, petalia, muskająca wanilia, a całość robi się delikatnie cięższa. Kwiaty natomiast w drydownie zachowują się dosłownie jak otulone nieoczywistą nutką balsamicznej zmysłowości. Wszystko ewoluuje miękko, kobieco, ale z lekko tajemniczym tłem, które pięknie wybrzmiewa na ciepłej skórze. Brawo!</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg" alt="Lou De Pre Kashmir Pink" class="wp-image-91973" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-1-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1023.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x773.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p><br></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Nie mam wątpliwości, jeśli kochacie Delinę to Kashmire Pink jest jej bliską kuzynką. Perfumy są szalenie komplementogenne i nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś zapytał, czy to Delina. Zresztą, to porównanie nie jest przypadkowe . Według mojego nosa pokrewieństwo sięga spokojnie 80–85%. Oczywiście, różnice są. Tutaj kompozycja ma w sobie więcej róży samej w sobie i jakby głębi, a w Parfums de Marly to liczi z rabrbarem lubią wybijać się na pierwszy plan. Uważam, że Lou De Pre po prostu zgrabnie łączy w sobie świeżość i dojrzałość, kwiaty i owoce, subtelność i wyrazistość na wysokim poziomie!</p>



<p>Trwałość? Na mojej skórze nawet 6–7 godzin, z wyraźnym rozwinięciem i piękną projekcją przez pierwsze dwie. Jak na tak niską cenę, naprawdę super!</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Lou De Pre Kashmir Pink" class="wp-image-91975" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1023.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Kashmir-Pink-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x773.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Lou De Pre Kashmire Pink to nowoczesna róża z owocami, Zapach jest spójny, kobiecy i bardzo uniwersalny. Idealny na co dzień, randkę, czy nawet bardziej oficjalne wyjście. Bez dwóch zdań, jeśli Delina lub Very Good Girl to wasze klimaty, to ten flakonik ma ogromną szansę wpaść Wam w nos. Może nie jest rewolucją, ale ma w sobie wszystko, czego potrzeba, by po prostu pachnieć w klasycznym damskim stylu. I do tego ta cena! Aż szkoda nie spróbować!</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Lou-De-Pre/Kashmir-Pink-107335.html">Fragrantica Lou de Pre Kashmir Pink</a></p>



<p><strong>Kategoria</strong><br>Kwiatowo &#8211; owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: bergamotka, gałka muszkatołowa, rabarbar i liczi<br>Serca: róża, wanilia, petalia, piwonia i piżmo<br>Bazy: drewno kaszmirowe, kadzidło, cedr i wetyweria</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Lou de Pre</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2025</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – skóra ok. 6-7 h, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/07/13/lou-de-pre-kashmir-pink-recenzja/">Lou de Pre Kashmir Pink &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/07/13/lou-de-pre-kashmir-pink-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lattafa Teriaq &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lattafa-teriaq-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Mar 2024 17:24:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[białe kwiaty]]></category>
		<category><![CDATA[karmel]]></category>
		<category><![CDATA[labdanum]]></category>
		<category><![CDATA[migdał]]></category>
		<category><![CDATA[miód]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[rabarbar]]></category>
		<category><![CDATA[różowy pieprz]]></category>
		<category><![CDATA[skóra]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=81168</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lattafa Teriaq postawiła na bogatą kompozycję z rozmachem. Nuty konkretne! Tym bardziej, że sporo z nich naprawdę lubię, a ich połączenia mogą okazać się ciekawe. Zapraszam do recenzji. Marcepanowo-miodowe ciastko Jaką te perfumy mają moc! O matulu&#8230; . Z pewnością nie jest to zapach dla migrenowców oraz osób, które nie lubią wyróżniać się z tłumu. Otwarcie pięknie musuje intensywnymi karmelkami z pieprznym pazurem. Świetna kombinacja przeciwstawnych woni. Po chwili dochodzi esencja bukietu, czyli to co mnie urzekło w Teriaq: migdałowy likier w stylu Good Girl oblany sowicie miodem ze Scandala i przyozdobiony laską wanilii od La Belle. Tak tak perfumiarzem jest sam Quentin Bisch, który przecież stworzył bucika dla Herrery czy czerwony gorset dla JPG i&#8230; to czuć! Serce Lattafy to dla mnie po prostu migdałowo-waniliowe ciasto, które wcześniej nasączono w miodzie. Na szczęście całość przełamano wytrawnym akcentem kwaskowatego rabarbaru, dzięki czemu owszem jest mega słodko, lecz ze świeżym twistem. Osobiście momentami odbieram tę kwaśność ala cytrynowa babeczka. Co więcej Lattafa Teriaq może pochwalić się prawdziwą wielowymiarowością, ponieważ po apetycznym bankiecie baza zgrabnie przejmuje pałeczkę. W zakończeniu ukazuje się miękka, słodkawa, elegancka zamszowa skóra z balsamicznym niuansem i cukierniczym podmuchem. I wiecie co? Według mnie to właśnie ta podstawa przez cały czas trwania zapachu daje perfumom efekt gęstego powera. Opinia i parametry Uważam że Teriaq to solidne ciacho w gourmandowej formie. Aromat ocieka marcepanowymi migdałami, nektarowym miodem i waniliowym olejkiem, a skórzany fundament fajnie nadaje zapachowi głębi. Nie jest lekko, ale dzięki łodydze rabarbaru wciąż w granicach rozsądku. Nawiązania do bestsellerów sprawiają, że Lattafa nie ma w sobie nic, czego już nie było, co nie znaczy, że jest to wada. Dla mnie perfumy są romansem La Belle, Good Girl oraz Scandal w jednym, którym nadano nowy, żywiczny wymiar. Ponadto to co mnie bardzo cieszy, to fakt, że nie czuć tu typowego, arabskiego wydźwięku, ale delikatny akcent orientu. Dla mnie to duża zaleta, ponieważ często tzw. &#8220;blisko-wschodnia&#8221; nuta potrafi mnie najzwyczajniej w świecie odepchnąć 🙁 ( oczywiście jest to kwestia mocno indywidualna 🙂 ) . Parametry atomowe. Woń w pierwszych etapach jest wręcz nieco krzykliwa. Nie sposób przejść niezauważonym nosząc Teriaq 😉 . Mam wrażenie, że projekcja to sięga dwóch ulic 😛 . Raczej na okres jesień &#8211; zima. Podsumowanie Lattafa Teriaq to esencjonalne i ekspansywne pachnidło. Miodowo &#8211; migdałowy ekstrakt na zamszowym gruncie bez wątpienia przypadnie do gustu wielbicielom akordów słodkich i donośnych. Nie ma tu miejsca na kompromis. Zapach uwodzi, jest zmysłowy i kobiecy mimo rangi unisex. Gdzieś tam w tle, hiper subtelnie wibruje egzotyczny duch marki, lecz jest to tylko mglisty detal w europejskim tonie. Perfumy stanowią same sobie gourmandowe imperium, które nie straszy toną cukru, a serwuje wyborny wypiek na bazie kuchennego, płynnego złota. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Lattafa Teriaq KategoriaGourmand NutyGłowy: karmel, gorzki migdał, różowy pieprz i morelaSerca: miód, białe kwiaty, róża i rabarbarBazy: wanilia, piżmo, labdanum, skóra i wetyweria. Twórca:Quentin Bisch Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:100 ml Trwałość:Killer</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/">Lattafa Teriaq &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Lattafa Teriaq postawiła na bogatą kompozycję z rozmachem. Nuty konkretne! Tym bardziej, że sporo z nich naprawdę lubię, a ich połączenia mogą okazać się ciekawe. Zapraszam do recenzji. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Marcepanowo-miodowe ciastko</h4>



<p>Jaką te perfumy mają moc! O matulu&#8230; . Z pewnością nie jest to zapach dla migrenowców oraz osób, które nie lubią wyróżniać się z tłumu. Otwarcie pięknie musuje intensywnymi karmelkami z pieprznym pazurem. Świetna kombinacja przeciwstawnych woni. Po chwili dochodzi esencja bukietu, czyli to co mnie urzekło w Teriaq: migdałowy likier w stylu <a href="/2019/01/03/carolina-herrera-good-girl-edp/">Good Girl</a> oblany sowicie miodem ze Scandala i przyozdobiony laską wanilii od La Belle. Tak tak perfumiarzem jest sam Quentin Bisch, który przecież stworzył bucika dla Herrery czy czerwony gorset dla JPG i&#8230; to czuć! Serce Lattafy to dla mnie po prostu migdałowo-waniliowe ciasto, które wcześniej nasączono w miodzie. Na szczęście całość przełamano wytrawnym akcentem kwaskowatego rabarbaru, dzięki czemu owszem jest mega słodko, lecz ze świeżym twistem. Osobiście momentami odbieram tę kwaśność ala cytrynowa babeczka. </p>



<p>Co więcej Lattafa Teriaq może pochwalić się prawdziwą wielowymiarowością, ponieważ po apetycznym bankiecie baza zgrabnie przejmuje pałeczkę. W zakończeniu ukazuje się miękka, słodkawa, elegancka zamszowa skóra z balsamicznym niuansem i cukierniczym podmuchem. I wiecie co? Według mnie to właśnie ta podstawa przez cały czas trwania zapachu daje perfumom efekt gęstego powera. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Lattafa Teriaq" class="wp-image-81275" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Uważam że Teriaq to solidne ciacho w gourmandowej formie. Aromat ocieka marcepanowymi migdałami, nektarowym miodem i waniliowym olejkiem, a skórzany fundament fajnie nadaje zapachowi głębi. Nie jest lekko, ale dzięki łodydze rabarbaru wciąż w granicach rozsądku. Nawiązania do bestsellerów sprawiają, że Lattafa nie ma w sobie nic, czego już nie było, co nie znaczy, że jest to wada. Dla mnie perfumy są romansem La Belle, Good Girl oraz Scandal w jednym, którym nadano nowy, żywiczny wymiar. Ponadto to co mnie bardzo cieszy, to fakt, że nie czuć tu typowego, arabskiego wydźwięku, ale delikatny akcent orientu. Dla mnie to duża zaleta, ponieważ często tzw. &#8220;blisko-wschodnia&#8221; nuta potrafi mnie najzwyczajniej w świecie odepchnąć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ( oczywiście jest to kwestia mocno indywidualna <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) .  </p>



<p>Parametry atomowe. Woń w pierwszych etapach jest wręcz nieco krzykliwa. Nie sposób przejść niezauważonym nosząc Teriaq <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Mam wrażenie, że projekcja to sięga dwóch ulic <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Raczej na okres jesień &#8211; zima.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2.png" alt="Lattafa Teriaq" class="wp-image-81274" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1023.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Lattafa Teriaq to esencjonalne i ekspansywne pachnidło. Miodowo &#8211; migdałowy ekstrakt na zamszowym gruncie bez wątpienia przypadnie do gustu wielbicielom akordów słodkich i donośnych. Nie ma tu miejsca na kompromis. Zapach uwodzi, jest zmysłowy i kobiecy mimo rangi unisex. Gdzieś tam w tle, hiper subtelnie wibruje egzotyczny duch marki, lecz jest to tylko mglisty detal w europejskim tonie. Perfumy stanowią same sobie gourmandowe imperium, które nie straszy toną cukru, a serwuje wyborny wypiek na bazie kuchennego, płynnego złota.  </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Lattafa-Perfumes/Teriaq-89850.html">Fragrantica Lattafa Teriaq</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Gourmand</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: karmel, gorzki migdał, różowy pieprz i morela<br>Serca: miód, białe kwiaty, róża i rabarbar<br>Bazy: wanilia, piżmo, labdanum, skóra i wetyweria.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Quentin Bisch</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Killer</p>



<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/">Lattafa Teriaq &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Azzaro Mademoiselle L’Eau Tres Florale &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Sep 2023 08:27:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[nuty zielone]]></category>
		<category><![CDATA[pigwa]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[rabarbar]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=67165</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejny zapach, który kupiłam w ciemno w Rossku xD . Azzaro Mademoiselle L&#8217;Eau Tres Florale, bo tak się nazywa flanker różowego pierwowzoru, od razu mnie zaciekawił kolorem. Można by rzec, ujął mnie uroczą zielenią 🙂 . A co mamy w środku? Zapraszam do recenzji. Jabłkowo-pigwowy sad Wersja Florale absolutnie nie przypomina klasyka. Wręcz jest to zupełnie inna bajka. Wstęp serwuje soczysty i rześki sok z jabłek. Totalnie w klimacie DKNY Women Be Delicious. Mimo iż w spisie nie ma jabłek, wyraźnie je czuć.&#160; Rabarbaru jest mało, raczej robi tu za statystę 😉 . Serce natomiast z każdą sekundą wyłania zielony gaj. Duża dawka roślinnych nut w dosłownym tego słowa znaczeniu wydaje z siebie ogrom chłodnych liści o poranku. Ponadto całość zatopiono w słodkawej pigwie. Do tego momentu kompozycja wypada bardzo dobrze! Jednakże bukiet traci na atrakcyjności gdy osiądzie na ciele. Wychodzi z niego taki mdły wydźwięk, który przypomina średniej klasy szare mydło. Osobiście kojarzy mi się ten moment z wakacjami na działce u babci, gdzie drzewa uginają się od jabłek, a ja szoruje brudne ręce w zimnej wodzie Białym Jeleniem 😉 . Tak pachnieć na co dzień jednak nie chcę. Szkoda, bo wstęp miał obiecujący potencjał 🙁 . Opinia i parametry Azzaro Mademoiselle L&#8217;Eau Très Florale nie jest złym zapachem. Otwarcie ma magiczne i nostalgiczne. Nawiązuje do zielonego jabłka od DKNY i przywołuje wspomnienia, jednak nadmiar piżma w mojej opinii nieco psuje te melancholie. Z drugiej strony po co nam klon tego co już było? Florale po prostu poszło w kierunku woni kostki do mycia rąk 🙂 . Czystości im nie można odmówić. Myślę, że layering Be Delicious i L&#8217;Eau Tres dałby fascynujący efekt! Parametry bez szału. 4-5 godzin na ubraniach, ale ze skóry niestety wyparowują w przeciągu 2 godzin 🙁 . Podsumowanie Tym razem Azzaro pokusiło się o owocowo-zielony zapach na piżmowej bazie. Jest przyzwoicie i bez chemicznych tonów (no może odrobinkę ;)). Jabłkowo-pigwowe brzmienie na mokrych liściach daje lekki i świeży podmuch. Jeśli lubicie aromaty mydlane rodem wyjście spod prysznica to warto poznać Florale i dać im szansę. Specyfikacja zapachowa KategoriaKwiatowo – owocowa NutyGłowy: pigwa i rabarbarSerca: zielone liście i róża herbacianaBazy: konwalia, białe piżmo i ambrette (piżmian właściwy). Twórca:Karine Dubreuil-Sereni Rok powstania:&#160;2018 Pojemności:30 ml i 50 ml Trwałość:Kiepska – na ciele ok. 2 h, ubrania 4 h</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/">Azzaro Mademoiselle L’Eau Tres Florale &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kolejny zapach, który kupiłam w ciemno w Rossku xD . Azzaro Mademoiselle L&#8217;Eau Tres Florale, bo tak się nazywa flanker różowego pierwowzoru, od razu mnie zaciekawił kolorem. Można by rzec, ujął mnie uroczą zielenią <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . A co mamy w środku? Zapraszam do recenzji.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Jabłkowo-pigwowy sad</h4>



<p>Wersja Florale absolutnie nie przypomina klasyka. Wręcz jest to zupełnie inna bajka. Wstęp serwuje soczysty i rześki sok z jabłek. Totalnie w klimacie DKNY Women Be Delicious. Mimo iż w spisie nie ma jabłek, wyraźnie je czuć.&nbsp; Rabarbaru jest mało, raczej robi tu za statystę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Serce natomiast z każdą sekundą wyłania zielony gaj. Duża dawka roślinnych nut w dosłownym tego słowa znaczeniu wydaje z siebie ogrom chłodnych liści o poranku. Ponadto całość zatopiono w słodkawej pigwie. Do tego momentu kompozycja wypada bardzo dobrze! Jednakże bukiet traci na atrakcyjności gdy osiądzie na ciele. Wychodzi z niego taki mdły wydźwięk, który przypomina średniej klasy szare mydło. Osobiście kojarzy mi się ten moment z wakacjami na działce u babci, gdzie drzewa uginają się od jabłek, a ja szoruje brudne ręce w zimnej wodzie Białym Jeleniem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Tak pachnieć na co dzień jednak nie chcę. Szkoda, bo wstęp miał obiecujący potencjał <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-1600x1066.png" alt="Azzaro Mademoiselle Florale" class="wp-image-76311" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-1600x1066.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1023.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.png 1160w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1602w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Azzaro Mademoiselle L&#8217;Eau Très Florale nie jest złym zapachem. Otwarcie ma magiczne i nostalgiczne. Nawiązuje do zielonego jabłka od DKNY i przywołuje wspomnienia, jednak nadmiar piżma w mojej opinii nieco psuje te melancholie. Z drugiej strony po co nam klon tego co już było? Florale po prostu poszło w kierunku woni kostki do mycia rąk <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Czystości im nie można odmówić. Myślę, że layering Be Delicious i L&#8217;Eau Tres dałby fascynujący efekt!</p>



<p>Parametry bez szału. 4-5 godzin na ubraniach, ale ze skóry niestety wyparowują w przeciągu 2 godzin <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Azzaro Mademoiselle Florale" class="wp-image-76312" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Tym razem Azzaro pokusiło się o owocowo-zielony zapach na piżmowej bazie. Jest przyzwoicie i bez chemicznych tonów (no może odrobinkę ;)). Jabłkowo-pigwowe brzmienie na mokrych liściach daje lekki i świeży podmuch. Jeśli lubicie aromaty mydlane rodem wyjście spod prysznica to warto poznać Florale i dać im szansę.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo – owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: pigwa i rabarbar<br>Serca: zielone liście i róża herbaciana<br>Bazy: konwalia, białe piżmo i ambrette (piżmian właściwy).</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Karine Dubreuil-Sereni</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2018</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml i 50 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Kiepska – na ciele ok. 2 h, ubrania 4 h</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/">Azzaro Mademoiselle L’Eau Tres Florale &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
