<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>pigwa - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/pigwa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/pigwa/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Jun 2024 05:33:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>pigwa - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/pigwa/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Roberto Cavalli Florence Amber &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=roberto-cavalli-florence-amber-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Jun 2024 05:33:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[gardenia]]></category>
		<category><![CDATA[miód]]></category>
		<category><![CDATA[paczula]]></category>
		<category><![CDATA[pigwa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=44009</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejna propozycja z linii, tym razem jest to Roberto Cavalli Florence Amber. Co prawda w piramidzie nie znajdziemy nut żywicznych, ale sama nazwa skierowana jest ku przepięknemu, bursztynowemu odcieniu flakonu. Zapraszam! To co misie lubią najbardziej! Amber to nic innego jak oda do miodu. Już samo otwarcie serwuje sowitą dawkę pszczelego pyłku, gęstego i słodkiego. Ta ambrozja oblewa wszystkie nuty i łączy je w spójną całość. Dałabym sobie głowę uciąć, że jest tu gdzieś kwiat pomarańczy, pastelowy i dosłodzony boskim napojem. Dodatkowo kaszmir nadaje zapachowi nowoczesną, kremową konsystencję. Dla mnie hit! W końcu po dłuższej chwili miodowy ton się wycisza i wpada w subtelny, nektarowo-kwiatowy akord, absolutnie uzależniający 🙂 . Ponadto w tle czai się subtelne DNA pierwowzoru. Osobiście jestem na duże tak! Dodam jeszcze od siebie, że flakon w biżuteryjnym klimacie i bursztynowym kolorze bardzo dobrze współgra z zawartością. Aromat jest niezaprzeczalnie miodowy, co budzi skojarzenia ze złotym odcieniem. Fajne zagranie. Lubię takie spójne detale. Opinia i parametry Miód w perfumach potrafi przytłoczyć i zasłodzić. Tutaj jest świetnie zrównoważony kwiatowo-drzewnym podłożem, które trzyma całokształt w ryzach. Jest słodko owszem, ale nie mdło. Nawet mimo ostrego wstępu aromat nie drażni i nie obezwładnia. Roberto Cavalli Florence Amber nie można odmówić uroku i bardzo dobrze wyważonych kompozytów. Ten miodowy eliksir często jest porównywany do Scandalu Jean Paul Gaultiera, gdzie również głównym składnikiem jest pszczeli produkt i bukiet białych kwiatów. Owszem, czuć spore podobieństwo, lecz tutaj woń jest mimo wszystko lżejsza i nie aż tak ulepna jak w przypadku &#8220;nóżek&#8221;. Parametry perfum są dobre, ale nie jakoś szczególnie wybitne. Za nosicielem ciągnie się lekki ogon praktycznie do końca trwania zapachu, a woń wytrzymuje około 5-6 godzin. Zdecydowanie polecam zapach na okres jesienno-zimowy, latem zmęczy i spowoduje ból głowy. Podsumowanie Cavalli pokusił się w swoich perfumach o trudny składnik, jakim jest miód. Według mnie ryzyko się opłaciło, bo udało się go przedstawić w sposób miły dla nosa i nie obezwładniający innych nut. Twórca wydobył z nektaru wszystko co najlepsze: słodycz, gęstość i lekkość jednocześnie oraz świetnie wplótł go w towarzyszące mu składniki. Florence Amber uważam za najlepszą propozycję z całej linii. Zapach ma w sobie wszystko, co powinno mieć dobrze skonstruowane pachnidło. Miodowo-kwiatowa mieszanka z kaszmirowym woalem zasługuje na znacznie większe zainteresowanie, bo mam wrażenie, że przeszła bez większego echa w perfumeryjnym świecie&#8230; . Specyfikacja zapachowa: Link do fragrantica:Fragrantica Roberto Cavalli Forence Amber Kategoria: Szyprowo &#8211; kwiatowa Nuty:Głowy: mandarynka, cyprys i cytrynaSerca: pigwa, gardenia i drzewo kaszmiroweBazy:&#160;paczula i miód Twórca:Marie Salamagne Rok powstania:&#160;2019 Pojemności:30 ml, 50 ml i 75 ml Trwałość:Dobra &#8211; 5/6 h na skórze</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/">Roberto Cavalli Florence Amber &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kolejna propozycja z linii, tym razem jest to Roberto Cavalli Florence Amber. Co prawda w piramidzie nie znajdziemy nut żywicznych, ale sama nazwa skierowana jest ku przepięknemu, bursztynowemu odcieniu flakonu. Zapraszam!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">To co misie lubią najbardziej!</h4>



<p>Amber to nic innego jak oda do miodu. Już samo otwarcie serwuje sowitą dawkę pszczelego pyłku, gęstego i słodkiego. Ta ambrozja oblewa wszystkie nuty i łączy je w spójną całość. Dałabym sobie głowę uciąć, że jest tu gdzieś kwiat pomarańczy, pastelowy i dosłodzony boskim napojem. Dodatkowo kaszmir nadaje zapachowi nowoczesną, kremową konsystencję. Dla mnie hit! W końcu po dłuższej chwili miodowy ton się wycisza i wpada w subtelny, nektarowo-kwiatowy akord, absolutnie uzależniający <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Ponadto w tle czai się subtelne DNA pierwowzoru. Osobiście jestem na duże tak!</p>



<p>Dodam jeszcze od siebie, że flakon w biżuteryjnym klimacie i bursztynowym kolorze bardzo dobrze współgra z zawartością. Aromat jest niezaprzeczalnie miodowy, co budzi skojarzenia ze złotym odcieniem. Fajne zagranie. Lubię takie spójne detale.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1069" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="" class="wp-image-83320" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1026.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x775.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Miód w perfumach potrafi przytłoczyć i zasłodzić. Tutaj jest świetnie zrównoważony kwiatowo-drzewnym podłożem, które trzyma całokształt w ryzach. Jest słodko owszem, ale nie mdło. Nawet mimo ostrego wstępu aromat nie drażni i nie obezwładnia. Roberto Cavalli Florence Amber nie można odmówić uroku i bardzo dobrze wyważonych kompozytów. Ten miodowy eliksir często jest porównywany do Scandalu Jean Paul Gaultiera, gdzie również głównym składnikiem jest pszczeli produkt i bukiet białych kwiatów. Owszem, czuć spore podobieństwo, lecz tutaj woń jest mimo wszystko lżejsza i nie aż tak ulepna jak w przypadku &#8220;nóżek&#8221;.</p>



<p>Parametry perfum są dobre, ale nie jakoś szczególnie wybitne. Za nosicielem ciągnie się lekki ogon praktycznie do końca trwania zapachu, a woń wytrzymuje około 5-6 godzin. Zdecydowanie polecam zapach na okres jesienno-zimowy, latem zmęczy i spowoduje ból głowy.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg" alt="" class="wp-image-83319" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center"><strong>Podsumowanie </strong></h4>



<p>Cavalli pokusił się w swoich perfumach o trudny składnik, jakim jest miód. Według mnie ryzyko się opłaciło, bo udało się go przedstawić w sposób miły dla nosa i nie obezwładniający innych nut. Twórca wydobył z nektaru wszystko co najlepsze: słodycz, gęstość i lekkość jednocześnie oraz świetnie wplótł go w towarzyszące mu składniki. Florence Amber uważam za najlepszą propozycję z całej linii. Zapach ma w sobie wszystko, co powinno mieć dobrze skonstruowane pachnidło. Miodowo-kwiatowa mieszanka z kaszmirowym woalem zasługuje na znacznie większe zainteresowanie, bo mam wrażenie, że przeszła bez większego echa w perfumeryjnym świecie&#8230; .</p>



<h5 class="wp-block-heading"><strong>Specyfikacja zapachowa:</strong></h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Roberto-Cavalli/Florence-Amber-53152.html">Fragrantica Roberto Cavalli Forence Amber</a></p>



<p><strong>Kategoria: <br></strong>Szyprowo &#8211; kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty:<br></strong>Głowy: mandarynka, cyprys i cytryna<br>Serca: pigwa, gardenia i drzewo kaszmirowe<br>Bazy:&nbsp;paczula i miód</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Marie Salamagne</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2019</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 75 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Dobra &#8211; 5/6 h na skórze </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/">Roberto Cavalli Florence Amber &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Azzaro Mademoiselle L’Eau Tres Florale &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Sep 2023 08:27:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[nuty zielone]]></category>
		<category><![CDATA[pigwa]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[rabarbar]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=67165</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejny zapach, który kupiłam w ciemno w Rossku xD . Azzaro Mademoiselle L&#8217;Eau Tres Florale, bo tak się nazywa flanker różowego pierwowzoru, od razu mnie zaciekawił kolorem. Można by rzec, ujął mnie uroczą zielenią 🙂 . A co mamy w środku? Zapraszam do recenzji. Jabłkowo-pigwowy sad Wersja Florale absolutnie nie przypomina klasyka. Wręcz jest to zupełnie inna bajka. Wstęp serwuje soczysty i rześki sok z jabłek. Totalnie w klimacie DKNY Women Be Delicious. Mimo iż w spisie nie ma jabłek, wyraźnie je czuć.&#160; Rabarbaru jest mało, raczej robi tu za statystę 😉 . Serce natomiast z każdą sekundą wyłania zielony gaj. Duża dawka roślinnych nut w dosłownym tego słowa znaczeniu wydaje z siebie ogrom chłodnych liści o poranku. Ponadto całość zatopiono w słodkawej pigwie. Do tego momentu kompozycja wypada bardzo dobrze! Jednakże bukiet traci na atrakcyjności gdy osiądzie na ciele. Wychodzi z niego taki mdły wydźwięk, który przypomina średniej klasy szare mydło. Osobiście kojarzy mi się ten moment z wakacjami na działce u babci, gdzie drzewa uginają się od jabłek, a ja szoruje brudne ręce w zimnej wodzie Białym Jeleniem 😉 . Tak pachnieć na co dzień jednak nie chcę. Szkoda, bo wstęp miał obiecujący potencjał 🙁 . Opinia i parametry Azzaro Mademoiselle L&#8217;Eau Très Florale nie jest złym zapachem. Otwarcie ma magiczne i nostalgiczne. Nawiązuje do zielonego jabłka od DKNY i przywołuje wspomnienia, jednak nadmiar piżma w mojej opinii nieco psuje te melancholie. Z drugiej strony po co nam klon tego co już było? Florale po prostu poszło w kierunku woni kostki do mycia rąk 🙂 . Czystości im nie można odmówić. Myślę, że layering Be Delicious i L&#8217;Eau Tres dałby fascynujący efekt! Parametry bez szału. 4-5 godzin na ubraniach, ale ze skóry niestety wyparowują w przeciągu 2 godzin 🙁 . Podsumowanie Tym razem Azzaro pokusiło się o owocowo-zielony zapach na piżmowej bazie. Jest przyzwoicie i bez chemicznych tonów (no może odrobinkę ;)). Jabłkowo-pigwowe brzmienie na mokrych liściach daje lekki i świeży podmuch. Jeśli lubicie aromaty mydlane rodem wyjście spod prysznica to warto poznać Florale i dać im szansę. Specyfikacja zapachowa KategoriaKwiatowo – owocowa NutyGłowy: pigwa i rabarbarSerca: zielone liście i róża herbacianaBazy: konwalia, białe piżmo i ambrette (piżmian właściwy). Twórca:Karine Dubreuil-Sereni Rok powstania:&#160;2018 Pojemności:30 ml i 50 ml Trwałość:Kiepska – na ciele ok. 2 h, ubrania 4 h</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/">Azzaro Mademoiselle L’Eau Tres Florale &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kolejny zapach, który kupiłam w ciemno w Rossku xD . Azzaro Mademoiselle L&#8217;Eau Tres Florale, bo tak się nazywa flanker różowego pierwowzoru, od razu mnie zaciekawił kolorem. Można by rzec, ujął mnie uroczą zielenią <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . A co mamy w środku? Zapraszam do recenzji.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Jabłkowo-pigwowy sad</h4>



<p>Wersja Florale absolutnie nie przypomina klasyka. Wręcz jest to zupełnie inna bajka. Wstęp serwuje soczysty i rześki sok z jabłek. Totalnie w klimacie DKNY Women Be Delicious. Mimo iż w spisie nie ma jabłek, wyraźnie je czuć.&nbsp; Rabarbaru jest mało, raczej robi tu za statystę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Serce natomiast z każdą sekundą wyłania zielony gaj. Duża dawka roślinnych nut w dosłownym tego słowa znaczeniu wydaje z siebie ogrom chłodnych liści o poranku. Ponadto całość zatopiono w słodkawej pigwie. Do tego momentu kompozycja wypada bardzo dobrze! Jednakże bukiet traci na atrakcyjności gdy osiądzie na ciele. Wychodzi z niego taki mdły wydźwięk, który przypomina średniej klasy szare mydło. Osobiście kojarzy mi się ten moment z wakacjami na działce u babci, gdzie drzewa uginają się od jabłek, a ja szoruje brudne ręce w zimnej wodzie Białym Jeleniem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Tak pachnieć na co dzień jednak nie chcę. Szkoda, bo wstęp miał obiecujący potencjał <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-1600x1066.png" alt="Azzaro Mademoiselle Florale" class="wp-image-76311" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-1600x1066.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1023.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.png 1160w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1602w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Azzaro Mademoiselle L&#8217;Eau Très Florale nie jest złym zapachem. Otwarcie ma magiczne i nostalgiczne. Nawiązuje do zielonego jabłka od DKNY i przywołuje wspomnienia, jednak nadmiar piżma w mojej opinii nieco psuje te melancholie. Z drugiej strony po co nam klon tego co już było? Florale po prostu poszło w kierunku woni kostki do mycia rąk <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Czystości im nie można odmówić. Myślę, że layering Be Delicious i L&#8217;Eau Tres dałby fascynujący efekt!</p>



<p>Parametry bez szału. 4-5 godzin na ubraniach, ale ze skóry niestety wyparowują w przeciągu 2 godzin <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Azzaro Mademoiselle Florale" class="wp-image-76312" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/11/Azzaro-Mademoiselle-Leau-Tres-Florale-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Tym razem Azzaro pokusiło się o owocowo-zielony zapach na piżmowej bazie. Jest przyzwoicie i bez chemicznych tonów (no może odrobinkę ;)). Jabłkowo-pigwowe brzmienie na mokrych liściach daje lekki i świeży podmuch. Jeśli lubicie aromaty mydlane rodem wyjście spod prysznica to warto poznać Florale i dać im szansę.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo – owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: pigwa i rabarbar<br>Serca: zielone liście i róża herbaciana<br>Bazy: konwalia, białe piżmo i ambrette (piżmian właściwy).</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Karine Dubreuil-Sereni</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2018</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml i 50 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Kiepska – na ciele ok. 2 h, ubrania 4 h</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/">Azzaro Mademoiselle L’Eau Tres Florale &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/09/16/azzaro-mademoiselle-leau-tres-florale-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
