<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>miód - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/miod/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/miod/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Feb 2026 07:26:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>miód - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/miod/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zara Golden Chai – recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2026/02/23/zara-golden-chai-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-golden-chai-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2026/02/23/zara-golden-chai-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2026 08:44:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[bursztyn]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[kardamon]]></category>
		<category><![CDATA[miód]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=93751</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zara Golden Chai Czas na trzeciego zawodnika z nowej linii, a jest nim Zara Golden Chai. Po owocowym mroku Blackberry Oud oraz dziwaczności Musk au Lait, spodziewałam się czegoś w stylu przytulnej, mlecznej herbatki, którą będę pić pod kocykiem. No i co?&#8230; no i zapraszam na recenzję zapachu, który ma w sobie więcej testosteronu, niż mogłoby się wydawać 😉 . Kardamonowy bar w westernowym stylu Dobra, do rzeczy! Tutaj mamy raczej eksplozję przypraw, a nie grzeczną herbatkę. Na pierwszym planie króluje mocno charakterny kardamon, świdrujący w nosie oraz podany z sowitą dawką miodu. Ale uwaga: to nie jest ulepek ze słoika, a goryczkowy, ciemny i gęsty nektar, który zamiast przesładzać, dodaje kompozycji powagi. Mi osobiście zalatuje miodem gryczanym, ponieważ to on cechuje się dość specyficznym zapachem oraz aromatem. Ponadto po ułożeniu na moim ciele kompozycja wybija minimalnie zamszowo-skórzany twist, co sprawia, że Golden Chai jest fantastycznie uniseksowa. Gdzieś tam w tle czuć jeszcze inne przyprawy ( obstawiam kapeczkę tytoniu i cynamonu ), które podbijają temperaturę, lecz to kardamon jest królem piramidy. I wiecie z czym mi się kojarzy serce perfum? Z klimatycznym barem z ciężkimi, starymi, drewnianymi drzwiami na dzikim zachodzie i szklanką aromatycznego rumu w ręku. Jest tu jakaś taka surowość wymieszana z elegancją, która totalnie mnie kupiła. Oczywiście jak zapach się uspokoi, fantastycznie zmienia swoje oblicze stając się gładkimi, orientalnymi dodatkami delikatnie posmarowanymi już nieco łagodniejszym, może lipowym miodkiem. Opinia i parametry Moim zdaniem Golden Chai to dość charakterna propozycja ze sporą dozą męskości. Dalia Izem genialnie ograła temat przypraw, uciekając od banału i nudy. Zapach jest wielowymiarowy: najpierw szorstki i niemal skórzany, a po czasie otulający na bazie miodu oraz nektarowej gładkości. To nie jest zapach dla fanek typowych &#8220;słodziaków &#8211; gourmandziaków&#8221;. Tutaj trzeba lubić korzenne uderzenie i ten specyficzny, drzewny chłód, który przeplata się z ciepłem przypraw. Parametry bardzo przyzwoite! Na skórze czuła woń przez dobre 5-6 godzin. Co ciekawe, ten zapach nie projektuje jak szalony (nie zabijecie nim nikogo w biurze), ale tworzy wokół noszącego intrygującą, &#8220;złotą&#8221; aurę. Na szalikach i swetrach zostaje piękny, miodowo-cynamonowy osad, który pachnie po prostu luksusowo. Podsumowanie Zara Golden Chai to zapach kontrastów: od surowego westernu po miodowe ukojenie. Jest nowoczesny, świetnie skrojony i zdecydowanie wyróżnia się na tle mainstreamowych premier. Jeśli szukacie czegoś, co pachnie jak niszowe perfumy za ułamek ich ceny, to złoty flakon musi wpaść w Wasze ręce. Dla mnie to zapachowy pewniak na chłodniejsze wieczory. Kolejny hit! Pozostałe zapachy z linii: Blackberry Oud, Musk au Lait oraz Amber Affogato Specyfikacja zapachowa Zara Golden Chai FragranticaFragrantica Zara Golden Chai KategoriaOrientalno &#8211; przyprawowa NutyKardamon, cynamon, miód, bursztyn Twórca:Zara x Dalia Izem Rok powstania:&#160;2026 Pojemności:100 ml Trwałość:Niezła – na ciele ok. 6 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/02/23/zara-golden-chai-recenzja/">Zara Golden Chai – recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading has-text-align-center">Zara Golden Chai</h2>



<p>Czas na trzeciego zawodnika z nowej linii, a jest nim Zara Golden Chai. Po owocowym mroku Blackberry Oud oraz dziwaczności Musk au Lait, spodziewałam się czegoś w stylu przytulnej, mlecznej herbatki, którą będę pić pod kocykiem. No i co?&#8230; no i zapraszam na recenzję zapachu, który ma w sobie więcej testosteronu, niż mogłoby się wydawać <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Kardamonowy bar w westernowym stylu</h3>



<p>Dobra, do rzeczy! Tutaj mamy raczej eksplozję przypraw, a nie grzeczną herbatkę. Na pierwszym planie króluje mocno charakterny kardamon, świdrujący w nosie oraz podany z sowitą dawką miodu. Ale uwaga: to nie jest ulepek ze słoika, a goryczkowy, ciemny i gęsty nektar, który zamiast przesładzać, dodaje kompozycji powagi. Mi osobiście zalatuje miodem gryczanym, ponieważ to on cechuje się dość specyficznym zapachem oraz aromatem.</p>



<p>Ponadto po ułożeniu na moim ciele kompozycja wybija minimalnie zamszowo-skórzany twist, co sprawia, że Golden Chai jest fantastycznie uniseksowa. Gdzieś tam w tle czuć jeszcze inne przyprawy ( obstawiam kapeczkę tytoniu i cynamonu ), które podbijają temperaturę, lecz to kardamon jest królem piramidy. I wiecie z czym mi się kojarzy serce perfum? Z klimatycznym barem z ciężkimi, starymi, drewnianymi drzwiami na dzikim zachodzie i szklanką aromatycznego rumu w ręku. Jest tu jakaś taka surowość wymieszana z elegancją, która totalnie mnie kupiła. </p>



<p>Oczywiście jak zapach się uspokoi, fantastycznie zmienia swoje oblicze stając się gładkimi, orientalnymi dodatkami delikatnie posmarowanymi już nieco łagodniejszym, może lipowym miodkiem.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-33.jpg" alt="Zara Golden Chai" class="wp-image-93804" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-33.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-33-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-33-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-33-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-33-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h3>



<p>Moim zdaniem Golden Chai to dość charakterna propozycja ze sporą dozą męskości. Dalia Izem genialnie ograła temat przypraw, uciekając od banału i nudy. Zapach jest wielowymiarowy: najpierw szorstki i niemal skórzany, a po czasie otulający na bazie miodu oraz nektarowej gładkości. To nie jest zapach dla fanek typowych &#8220;słodziaków &#8211; gourmandziaków&#8221;. Tutaj trzeba lubić korzenne uderzenie i ten specyficzny, drzewny chłód, który przeplata się z ciepłem przypraw.</p>



<p>Parametry bardzo przyzwoite! Na skórze czuła woń przez dobre 5-6 godzin. Co ciekawe, ten zapach nie projektuje jak szalony (nie zabijecie nim nikogo w biurze), ale tworzy wokół noszącego intrygującą, &#8220;złotą&#8221; aurę. Na szalikach i swetrach zostaje piękny, miodowo-cynamonowy osad, który pachnie po prostu luksusowo.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1086" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-22.jpg" alt="Zara Golden Chai" class="wp-image-93803" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-22.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-22-300x204.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-22-768x521.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-22-1536x1043.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zara-Golden-Chai-opinie-recenzja-perfumy-22-1160x787.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h3>



<p>Zara Golden Chai to zapach kontrastów: od surowego westernu po miodowe ukojenie. Jest nowoczesny, świetnie skrojony i zdecydowanie wyróżnia się na tle mainstreamowych premier. Jeśli szukacie czegoś, co pachnie jak niszowe perfumy za ułamek ich ceny, to złoty flakon musi wpaść w Wasze ręce. Dla mnie to zapachowy pewniak na chłodniejsze wieczory. Kolejny hit!</p>



<h5 class="wp-block-heading">Pozostałe zapachy z linii: <a href="/2026/02/22/zara-blackberry-oud-recenzja/">Blackberry Oud</a>, <a href="/2026/02/19/zara-musk-au-lait-recenzja/">Musk au Lait</a> oraz <a href="/2026/02/24/zara-amber-affogato-recenzja/">Amber Affogato</a></h5>



<h3 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa Zara Golden Chai</h3>



<p><strong>Fragrantica</strong><br><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Golden-Chai-125492.html">Fragrantica Zara Golden Chai</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Orientalno &#8211; przyprawowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Kardamon, cynamon, miód, bursztyn</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Zara x Dalia Izem</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2026</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Niezła – na ciele ok. 6 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/02/23/zara-golden-chai-recenzja/">Zara Golden Chai – recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2026/02/23/zara-golden-chai-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lou De Pre Amber Flame &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/07/16/lou-de-pre-amber-flame-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lou-de-pre-amber-flame-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/07/16/lou-de-pre-amber-flame-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jul 2025 03:27:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[goździki]]></category>
		<category><![CDATA[liść tytoniu]]></category>
		<category><![CDATA[miód]]></category>
		<category><![CDATA[suszone owoce]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=91934</guid>

					<description><![CDATA[<p>Amber Flame&#8230; kocham perfumy, które pachną jak przytulny wieczór w grudniu, a Lou De Pre bezapelacyjnie pokusiło się o ciepły koc naprzeciwko kominka. Flakon, nazwa, a przede wszystkim piramida nie zostawiają złudzeń. Ktoś tu mocno zapatrzył się w Tomka Forda i jego słynną tytoniową wanilię. Lecimy! Tobacco Vanille? Prawie. Ale nie do końca&#8230; W mojej opinii obydwa zapachy są raczej monotematyczne i mało ewoluują w czasie. W Amber Flame na pierwszy plan wysuwają się przyprawy, a szczególnie czuć tu goździki i cynamon. Są wyraźne, rozgrzewające, aż lekko musujące w nosie. A Tobacco Vanille? Tam jest ciężej, mocno tytoniowo w stylu westernowego twardziela. Tom Ford to korzenna słodycz, konkretna i bez kompromisów. Natomiast Lou De Pre postawiło na susz bożonarodzeniowy albo grzańca, wciąż w wersji eleganckiej, lecz bez procentów. Może rzeczywiście z czasem do głosu dochodzą typowo lepkie nuty: wanilia, suszone owoce i delikatny miód, całość robi się nieco bardziej apetyczna, ale wciąż to świąteczny kompot wiedzie prym. Co więcej bukiet pozostaje zaskakująco lekki jak na tę kategorię. Świetna robota! Opinia i parametry Amber Flame zdecydowanie przywodzi na myśl klimaty kultowego Tobacco Vanille. Ale od razu zaznaczę – to nie klon. Bardziej swobodna reinterpretacja, która czerpie z jego DNA, ale ostatecznie idzie w swoją stronę. W odróżnieniu od Forda, który potrafi być bardzo ciężki, dymny i słodko-tytoniowy, tu mamy lżejszą, bardziej współczesną wersję. Taką, którą można założyć bez obaw nawet na co dzień, kiedy mamy ochotę na coś bardziej otulającego, ale niekoniecznie dusznego. Powiedziałabym, że Tom Ford to westernowa biblioteka z grubą zasłoną dymu, a Lou De Pre to pachnąca herbata w szklance z miodem, podana zimą w przytulnym wnętrzu. Parametrowo &#8211; killer. Podsumowanie Lou De Pre Amber Flame to godździkowo &#8211; cynamonowe, ciepłe i jednocześnie nieprzekombinowane perfumy z cudowną nutą świątecznej nostalgii. Dla mnie? Godny kompan na długie, chłodne wieczory ze śnieżycą za oknem chociaż&#8230; paradoksalnie przy letnim zachodzie słońca również czuła bym się w nim rewelacyjnie. Bardzo fajny kuzyn Toma Forda za niską cenę! Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Lou de Pre Amber Flame KategoriaOrientalno &#8211; waniliowa Nuty:Głowy: liść tytoniu, goździk (przyprawa), cynamon, imbir, przyprawy i anyżSerca: wanilia, tytoń, Kakao i fasolka tonkaBazy: benzoes, suszone owoce, miód i nuty drzewne Twórca:Lou de Pre Amber Flame Rok powstania:&#160;2025 Pojemności:100 ml Trwałość:Killer</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/07/16/lou-de-pre-amber-flame-recenzja/">Lou De Pre Amber Flame &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Amber Flame&#8230; kocham perfumy, które pachną jak przytulny wieczór w grudniu, a Lou De Pre bezapelacyjnie pokusiło się o ciepły koc naprzeciwko kominka. Flakon, nazwa, a przede wszystkim piramida nie zostawiają złudzeń. Ktoś tu mocno zapatrzył się w Tomka Forda i jego słynną tytoniową wanilię. Lecimy!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center"><strong>Tobacco Vanille? Prawie. Ale nie do końca&#8230;</strong></h4>



<p>W mojej opinii obydwa zapachy są raczej monotematyczne i mało ewoluują w czasie. W Amber Flame na pierwszy plan wysuwają się przyprawy, a szczególnie czuć tu goździki i cynamon. Są wyraźne, rozgrzewające, aż lekko musujące w nosie. A Tobacco Vanille? Tam jest ciężej, mocno tytoniowo w stylu westernowego twardziela. Tom Ford to korzenna słodycz, konkretna i bez kompromisów. Natomiast Lou De Pre postawiło na susz bożonarodzeniowy albo grzańca, wciąż w wersji eleganckiej, lecz bez procentów. Może rzeczywiście z czasem do głosu dochodzą typowo lepkie nuty: wanilia, suszone owoce i delikatny miód, całość robi się nieco bardziej apetyczna, ale wciąż to świąteczny kompot wiedzie prym.</p>



<p>Co więcej bukiet pozostaje zaskakująco lekki jak na tę kategorię. Świetna robota!</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg" alt="Lou De Pre Amber Flame" class="wp-image-92006" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-3-768x513.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1025.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpeg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Amber Flame zdecydowanie przywodzi na myśl klimaty kultowego Tobacco Vanille. Ale od razu zaznaczę – to nie klon. Bardziej swobodna reinterpretacja, która czerpie z jego DNA, ale ostatecznie idzie w swoją stronę. W odróżnieniu od Forda, który potrafi być bardzo ciężki, dymny i słodko-tytoniowy, tu mamy lżejszą, bardziej współczesną wersję. Taką, którą można założyć bez obaw nawet na co dzień, kiedy mamy ochotę na coś bardziej otulającego, ale niekoniecznie dusznego. Powiedziałabym, że Tom Ford to westernowa biblioteka z grubą zasłoną dymu, a Lou De Pre to pachnąca herbata w szklance z miodem, podana zimą w przytulnym wnętrzu.</p>



<p>Parametrowo &#8211; killer.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg" alt="Lou De Pre Amber Flame" class="wp-image-92005" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1023.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Amber-Flame-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Lou De Pre Amber Flame to godździkowo &#8211; cynamonowe, ciepłe i jednocześnie nieprzekombinowane perfumy z cudowną nutą świątecznej nostalgii. Dla mnie? Godny kompan na długie, chłodne wieczory ze śnieżycą za oknem chociaż&#8230; paradoksalnie przy letnim zachodzie słońca również czuła bym się w nim rewelacyjnie. Bardzo fajny kuzyn Toma Forda za niską cenę! </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Lou-De-Pre/Amber-Flame-107339.html">Fragrantica Lou de Pre Amber Flame</a></p>



<p><strong>Kategoria</strong><br>Orientalno &#8211; waniliowa</p>



<p><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: liść tytoniu, goździk (przyprawa), cynamon, imbir, przyprawy i anyż<br>Serca: wanilia, tytoń, Kakao i fasolka tonka<br>Bazy: benzoes, suszone owoce, miód i nuty drzewne</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Lou de Pre Amber Flame</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2025</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Killer</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/07/16/lou-de-pre-amber-flame-recenzja/">Lou De Pre Amber Flame &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/07/16/lou-de-pre-amber-flame-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Roberto Cavalli Florence Amber &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=roberto-cavalli-florence-amber-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Jun 2024 05:33:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[gardenia]]></category>
		<category><![CDATA[miód]]></category>
		<category><![CDATA[paczula]]></category>
		<category><![CDATA[pigwa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=44009</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejna propozycja z linii, tym razem jest to Roberto Cavalli Florence Amber. Co prawda w piramidzie nie znajdziemy nut żywicznych, ale sama nazwa skierowana jest ku przepięknemu, bursztynowemu odcieniu flakonu. Zapraszam! To co misie lubią najbardziej! Amber to nic innego jak oda do miodu. Już samo otwarcie serwuje sowitą dawkę pszczelego pyłku, gęstego i słodkiego. Ta ambrozja oblewa wszystkie nuty i łączy je w spójną całość. Dałabym sobie głowę uciąć, że jest tu gdzieś kwiat pomarańczy, pastelowy i dosłodzony boskim napojem. Dodatkowo kaszmir nadaje zapachowi nowoczesną, kremową konsystencję. Dla mnie hit! W końcu po dłuższej chwili miodowy ton się wycisza i wpada w subtelny, nektarowo-kwiatowy akord, absolutnie uzależniający 🙂 . Ponadto w tle czai się subtelne DNA pierwowzoru. Osobiście jestem na duże tak! Dodam jeszcze od siebie, że flakon w biżuteryjnym klimacie i bursztynowym kolorze bardzo dobrze współgra z zawartością. Aromat jest niezaprzeczalnie miodowy, co budzi skojarzenia ze złotym odcieniem. Fajne zagranie. Lubię takie spójne detale. Opinia i parametry Miód w perfumach potrafi przytłoczyć i zasłodzić. Tutaj jest świetnie zrównoważony kwiatowo-drzewnym podłożem, które trzyma całokształt w ryzach. Jest słodko owszem, ale nie mdło. Nawet mimo ostrego wstępu aromat nie drażni i nie obezwładnia. Roberto Cavalli Florence Amber nie można odmówić uroku i bardzo dobrze wyważonych kompozytów. Ten miodowy eliksir często jest porównywany do Scandalu Jean Paul Gaultiera, gdzie również głównym składnikiem jest pszczeli produkt i bukiet białych kwiatów. Owszem, czuć spore podobieństwo, lecz tutaj woń jest mimo wszystko lżejsza i nie aż tak ulepna jak w przypadku &#8220;nóżek&#8221;. Parametry perfum są dobre, ale nie jakoś szczególnie wybitne. Za nosicielem ciągnie się lekki ogon praktycznie do końca trwania zapachu, a woń wytrzymuje około 5-6 godzin. Zdecydowanie polecam zapach na okres jesienno-zimowy, latem zmęczy i spowoduje ból głowy. Podsumowanie Cavalli pokusił się w swoich perfumach o trudny składnik, jakim jest miód. Według mnie ryzyko się opłaciło, bo udało się go przedstawić w sposób miły dla nosa i nie obezwładniający innych nut. Twórca wydobył z nektaru wszystko co najlepsze: słodycz, gęstość i lekkość jednocześnie oraz świetnie wplótł go w towarzyszące mu składniki. Florence Amber uważam za najlepszą propozycję z całej linii. Zapach ma w sobie wszystko, co powinno mieć dobrze skonstruowane pachnidło. Miodowo-kwiatowa mieszanka z kaszmirowym woalem zasługuje na znacznie większe zainteresowanie, bo mam wrażenie, że przeszła bez większego echa w perfumeryjnym świecie&#8230; . Specyfikacja zapachowa: Link do fragrantica:Fragrantica Roberto Cavalli Forence Amber Kategoria: Szyprowo &#8211; kwiatowa Nuty:Głowy: mandarynka, cyprys i cytrynaSerca: pigwa, gardenia i drzewo kaszmiroweBazy:&#160;paczula i miód Twórca:Marie Salamagne Rok powstania:&#160;2019 Pojemności:30 ml, 50 ml i 75 ml Trwałość:Dobra &#8211; 5/6 h na skórze</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/">Roberto Cavalli Florence Amber &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kolejna propozycja z linii, tym razem jest to Roberto Cavalli Florence Amber. Co prawda w piramidzie nie znajdziemy nut żywicznych, ale sama nazwa skierowana jest ku przepięknemu, bursztynowemu odcieniu flakonu. Zapraszam!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">To co misie lubią najbardziej!</h4>



<p>Amber to nic innego jak oda do miodu. Już samo otwarcie serwuje sowitą dawkę pszczelego pyłku, gęstego i słodkiego. Ta ambrozja oblewa wszystkie nuty i łączy je w spójną całość. Dałabym sobie głowę uciąć, że jest tu gdzieś kwiat pomarańczy, pastelowy i dosłodzony boskim napojem. Dodatkowo kaszmir nadaje zapachowi nowoczesną, kremową konsystencję. Dla mnie hit! W końcu po dłuższej chwili miodowy ton się wycisza i wpada w subtelny, nektarowo-kwiatowy akord, absolutnie uzależniający <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Ponadto w tle czai się subtelne DNA pierwowzoru. Osobiście jestem na duże tak!</p>



<p>Dodam jeszcze od siebie, że flakon w biżuteryjnym klimacie i bursztynowym kolorze bardzo dobrze współgra z zawartością. Aromat jest niezaprzeczalnie miodowy, co budzi skojarzenia ze złotym odcieniem. Fajne zagranie. Lubię takie spójne detale.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1069" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="" class="wp-image-83320" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1026.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x775.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Miód w perfumach potrafi przytłoczyć i zasłodzić. Tutaj jest świetnie zrównoważony kwiatowo-drzewnym podłożem, które trzyma całokształt w ryzach. Jest słodko owszem, ale nie mdło. Nawet mimo ostrego wstępu aromat nie drażni i nie obezwładnia. Roberto Cavalli Florence Amber nie można odmówić uroku i bardzo dobrze wyważonych kompozytów. Ten miodowy eliksir często jest porównywany do Scandalu Jean Paul Gaultiera, gdzie również głównym składnikiem jest pszczeli produkt i bukiet białych kwiatów. Owszem, czuć spore podobieństwo, lecz tutaj woń jest mimo wszystko lżejsza i nie aż tak ulepna jak w przypadku &#8220;nóżek&#8221;.</p>



<p>Parametry perfum są dobre, ale nie jakoś szczególnie wybitne. Za nosicielem ciągnie się lekki ogon praktycznie do końca trwania zapachu, a woń wytrzymuje około 5-6 godzin. Zdecydowanie polecam zapach na okres jesienno-zimowy, latem zmęczy i spowoduje ból głowy.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg" alt="" class="wp-image-83319" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/04/Roberto-Cavalli-Florence-Amber-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center"><strong>Podsumowanie </strong></h4>



<p>Cavalli pokusił się w swoich perfumach o trudny składnik, jakim jest miód. Według mnie ryzyko się opłaciło, bo udało się go przedstawić w sposób miły dla nosa i nie obezwładniający innych nut. Twórca wydobył z nektaru wszystko co najlepsze: słodycz, gęstość i lekkość jednocześnie oraz świetnie wplótł go w towarzyszące mu składniki. Florence Amber uważam za najlepszą propozycję z całej linii. Zapach ma w sobie wszystko, co powinno mieć dobrze skonstruowane pachnidło. Miodowo-kwiatowa mieszanka z kaszmirowym woalem zasługuje na znacznie większe zainteresowanie, bo mam wrażenie, że przeszła bez większego echa w perfumeryjnym świecie&#8230; .</p>



<h5 class="wp-block-heading"><strong>Specyfikacja zapachowa:</strong></h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Roberto-Cavalli/Florence-Amber-53152.html">Fragrantica Roberto Cavalli Forence Amber</a></p>



<p><strong>Kategoria: <br></strong>Szyprowo &#8211; kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty:<br></strong>Głowy: mandarynka, cyprys i cytryna<br>Serca: pigwa, gardenia i drzewo kaszmirowe<br>Bazy:&nbsp;paczula i miód</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Marie Salamagne</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2019</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 75 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Dobra &#8211; 5/6 h na skórze </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/">Roberto Cavalli Florence Amber &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/06/11/roberto-cavalli-florence-amber-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Just Jack Wild Orchid &#8211; recenzja + porównanie z Tom Ford Velvet Orchid</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/05/12/just-jack-wild-orchid-recenzja-porownanie-z-tom-ford-velvet-orchid/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=just-jack-wild-orchid-recenzja-porownanie-z-tom-ford-velvet-orchid</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/05/12/just-jack-wild-orchid-recenzja-porownanie-z-tom-ford-velvet-orchid/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 May 2024 17:05:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[miód]]></category>
		<category><![CDATA[orchidea]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=45984</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj Just Jack Wild Orchid. Do marki podchodziłam jak pies do jeża, bo jednak są to klony Toma Forda, a Ford może pochwalić się zapachami skrojonymi idealnie pod względem kompozycji i parametrów i podanie dobrego zamiennika to nie lada wyzwanie. Czy Wild Orchid podołał legendzie? Recenzja poniżej 🙂 Czy to Velvet Orchid czy jednak Wild Orchid? Wild Orchid jest dokładnie taki jak sugeruje nazwa, czyli orchidea morderca, która inspirowała się Tomem Fordem Velvet Orchid. W obydwu pachnidłach aromat jest przesiąknięty piękną, esencjonalną i intensywną orchideą w towarzystwie innego, licznego kwiecia. Bezapelacyjnie gra ona główne skrzypce i w zależności od towarzyszących jej składników rozkwita pod różnymi postaciami. Bukiet w Velvet Orchid jest na tyle bogaty w odbiorze, że po prostu osacza nosiciela od samego początku, a tutaj kompozycja jednak wypada jakby bardziej komfortowo dla otoczenia 😉 (lecz wciąż obficie!). Ponadto w Tomie Fordzie orchidea została oblepiona dużą dawką gęstego miodu. Ciepłego, słodkiego i upojnego, a w Just Jack jest to miękki miodek nektarowy na resorach bez efektu killera stulecia, lecz wciąż killera 😛 . I tu i tu zapach wpada w vintagowy klimat i im dalej, tym bardziej się on wybija. Mirra i drzewna baza tworzą aurę kadzidlano-zamszowego akcentu, który podbija retro wydźwięk w jednej i drugiej pozycji. I na sam koniec kluczowa różnica: po mocnym otwarciu całokształt Wild Orchid łagodnieje i kwiaty zaczynają oddychać. Robi się nieco bardziej &#8220;przestrzennie&#8221;, ale wciąż stanowczo. Gdy już cały szał opadnie, na skórze zostaje łagodna, lekko słodkawa i spacyfikowana orchidea na różanym tle, bardzo przyjemna i już w bardziej współczesnym wydaniu. Natomiast Velvet Orchid trzyma wyraźny i jednostajny fason intensywności praktycznie do samego końca. Opinia i parametry Zdecydowanie tego typu pozycje nie są łatwa i trzeba lubić perfumy z niunasem rodem ze starej szkoły. Wild Orchid stanowi jedność, jest bardzo dobrze zmiksowana, balsamiczna i lekko duszna, ale jakimś sposobem paradoksalnie znośna i mimo swej natarczywości przyciągająca. O dziwo w Just Jack nie czuć absolutnie taniości czy syntetyczności. Biorąc pod uwagę cenę za flakon (30 zł za 30 ml) jest to zaskakujący pozytyw, a podobieństwo do Velvet Orchid uderzające. Parametry także są godne podziwu. Zapach projektuje długo i zostawia za sobą gęstą mgłę trzymając się zacne 8 godzin na skórze. Czego chcieć więcej? Świetny stosunek jakości do ceny &#8211; takie perełki to ja lubię! Podsumowanie Just Jack serwuje perfumy dobre, a nawet bardzo dobre. Pachną znacznie drożej niż są warte oraz dobrze imitują Toma Forda Velvet Orchid. Wild Orchid to przydymiona orchidea w klasycznym, retro tonie, która przypadnie do gustu wielbicielom woni otulających, ciepłych i w starym stylu. Jest tu dużo nut kwiatowych, ale i słodkich. Okazały odbiór może przytłoczyć i z pewnością Wild Orchid nie jest dobrym pomysłem na zakup w ciemno. Zadziorna orchidea, miodowy słoiczek i duszna aura przyciągnie tylko określone towarzystwo 🙂 a z pewnością wielbicieli Velvet Orchid. Porównanie w pigułce Specyfikacja zapachowa: Link do fragrantica:Fragrantica Just Jack Wild Orchid Kategoria: Kwiatowo-aromatyczne Nuty:Głowy: miód, pomarańcza, bergamotkaSerca: róża, jaśmin, kwiat pomarańczyBazy: balsamiczne nuty, labdanum, mirt, drzewo sandałowe Twórca:Just Jack Pojemności:50 ml i 100 ml Trwałość:Bardzo dobra – ok. 8 h na skórze, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/05/12/just-jack-wild-orchid-recenzja-porownanie-z-tom-ford-velvet-orchid/">Just Jack Wild Orchid &#8211; recenzja + porównanie z Tom Ford Velvet Orchid</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dzisiaj Just Jack Wild Orchid. Do marki podchodziłam jak pies do jeża, bo jednak są to klony Toma Forda, a Ford może pochwalić się zapachami skrojonymi idealnie pod względem kompozycji i parametrów i podanie dobrego zamiennika to nie lada wyzwanie. Czy Wild Orchid podołał legendzie? Recenzja poniżej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Czy to Velvet Orchid czy jednak Wild Orchid?</h4>



<p>Wild Orchid jest dokładnie taki jak sugeruje nazwa, czyli orchidea morderca, która inspirowała się Tomem Fordem Velvet Orchid. W obydwu pachnidłach aromat jest przesiąknięty piękną, esencjonalną i intensywną orchideą w towarzystwie innego, licznego kwiecia. Bezapelacyjnie gra ona główne skrzypce i w zależności od towarzyszących jej składników rozkwita pod różnymi postaciami. Bukiet w Velvet Orchid jest na tyle bogaty w odbiorze, że po prostu osacza nosiciela od samego początku, a tutaj kompozycja jednak wypada jakby bardziej komfortowo dla otoczenia <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (lecz wciąż obficie!). Ponadto w Tomie Fordzie orchidea została oblepiona dużą dawką gęstego miodu. Ciepłego, słodkiego i upojnego, a w Just Jack jest to miękki miodek nektarowy na resorach bez efektu killera stulecia, lecz wciąż killera <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<p>I tu i tu zapach wpada w vintagowy klimat i im dalej, tym bardziej się on wybija. Mirra i drzewna baza tworzą aurę kadzidlano-zamszowego akcentu, który podbija retro wydźwięk w jednej i drugiej pozycji. </p>



<p>I na sam koniec kluczowa różnica: po mocnym otwarciu całokształt Wild Orchid łagodnieje i kwiaty zaczynają oddychać. Robi się nieco bardziej &#8220;przestrzennie&#8221;, ale wciąż stanowczo. Gdy już cały szał opadnie, na skórze zostaje łagodna, lekko słodkawa i spacyfikowana orchidea na różanym tle, bardzo przyjemna i już w bardziej współczesnym wydaniu. Natomiast Velvet Orchid trzyma wyraźny i jednostajny fason intensywności praktycznie do samego końca.  </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131737230portraitzw.jpg" alt="" class="wp-image-46061" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131737230portraitzw.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131737230portraitzw-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131737230portraitzw-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131737230portraitzw-1536x1023.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131737230portraitzw-1140x760.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Zdecydowanie tego typu pozycje nie są łatwa i trzeba lubić perfumy z niunasem rodem ze starej szkoły. Wild Orchid stanowi jedność, jest bardzo dobrze zmiksowana, balsamiczna i lekko duszna, ale jakimś sposobem paradoksalnie znośna i mimo swej natarczywości przyciągająca. O dziwo w Just Jack nie czuć absolutnie taniości czy syntetyczności. Biorąc pod uwagę cenę za flakon (30 zł za 30 ml) jest to zaskakujący pozytyw, a podobieństwo do Velvet Orchid uderzające. </p>



<p>Parametry także są godne podziwu. Zapach projektuje długo i zostawia za sobą gęstą mgłę trzymając się zacne 8 godzin na skórze. Czego chcieć więcej? Świetny stosunek jakości do ceny &#8211; takie perełki to ja lubię! </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1070" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131539196zw.jpg" alt="" class="wp-image-46063" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131539196zw.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131539196zw-300x201.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131539196zw-768x514.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131539196zw-1536x1027.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/12/pxl-20210530-131539196zw-1140x762.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center"><strong>Podsumowanie</strong></h4>



<p>Just Jack serwuje perfumy dobre, a nawet bardzo dobre. Pachną znacznie drożej niż są warte oraz dobrze imitują Toma Forda Velvet Orchid. Wild Orchid to przydymiona orchidea w klasycznym, retro tonie, która przypadnie do gustu wielbicielom woni otulających, ciepłych i w starym stylu. Jest tu dużo nut kwiatowych, ale i słodkich. Okazały odbiór może przytłoczyć i z pewnością Wild Orchid nie jest dobrym pomysłem na zakup w ciemno. Zadziorna orchidea, miodowy słoiczek i duszna aura przyciągnie tylko określone towarzystwo <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> a z pewnością wielbicieli Velvet Orchid.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Porównanie w pigułce</h4>


<div class="supsystic-table-loader spinner"style="background-color:#000000"></div><div id="supsystic-table-11_86570" class="supsystic-tables-wrap " style=" width:100%; visibility: hidden; " data-table-width-fixed="100%" data-table-width-mobile="100%" ><table id="supsystic-table-11" class="supsystic-table paragraphMode border lightboxImg cell-border" data-id="11" data-view-id="11_86570" data-title="Wild Orchid vs Velvet Orchid" data-currency-format="$1,000.00" data-percent-format="10.00%" data-date-format="DD.MM.YYYY" data-time-format="HH:mm" data-features="[&quot;after_table_loaded_script&quot;]" data-search-value="" data-lightbox-img="" data-head-rows-count="1" data-pagination-length="50,100,All" data-auto-index="off" data-searching-settings="{&quot;columnSearchPosition&quot;:&quot;bottom&quot;,&quot;minChars&quot;:&quot;0&quot;}" data-lang="default" data-override="{&quot;emptyTable&quot;:&quot;&quot;,&quot;info&quot;:&quot;&quot;,&quot;infoEmpty&quot;:&quot;&quot;,&quot;infoFiltered&quot;:&quot;&quot;,&quot;lengthMenu&quot;:&quot;&quot;,&quot;search&quot;:&quot;&quot;,&quot;previous&quot;:&quot;&quot;,&quot;next&quot;:&quot;&quot;,&quot;zeroRecords&quot;:&quot;&quot;,&quot;exportLabel&quot;:&quot;&quot;,&quot;file&quot;:&quot;default&quot;}" data-merged="[{&quot;row&quot;:5,&quot;col&quot;:1,&quot;rowspan&quot;:1,&quot;colspan&quot;:2,&quot;removed&quot;:false},{&quot;row&quot;:6,&quot;col&quot;:1,&quot;rowspan&quot;:1,&quot;colspan&quot;:2,&quot;removed&quot;:false}]" data-responsive-mode="0" data-from-history="0" ><thead><tr><th class="" style="width:; padding: 0 !important;"></th><th class="" style="width:; padding: 0 !important;"></th><th class="" style="width:; padding: 0 !important;"></th></tr></thead><tbody><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A1" data-x="0" data-y="1" data-db-index="1" class="" data-cell-type="text" data-original-value="" data-order="" style="min-width:24.5723%; " ></td><td data-cell-id="B1" data-x="1" data-y="1" data-db-index="1" class="htLeft bold htMiddle fsize-18 color-e872e2" data-cell-type="text" data-original-value="Just Jack Wild Orchid" data-order="Just Jack Wild Orchid" style="min-width:36.3919%; " >Just Jack Wild Orchid </td><td data-cell-id="C1" data-x="2" data-y="1" data-db-index="1" class="htLeft bold htMiddle fsize-18 color-3d1294" data-cell-type="text" data-original-value="Tom Ford Velvet Orchid" data-order="Tom Ford Velvet Orchid" style="min-width:39.0358%; " >Tom Ford Velvet Orchid </td></tr><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A2" data-x="0" data-y="2" data-db-index="2" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Kompozycja" data-order="Kompozycja" >Kompozycja </td><td data-cell-id="B2" data-x="1" data-y="2" data-db-index="2" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="orientalno-kwiatowa" data-order="orientalno-kwiatowa" >orientalno-kwiatowa </td><td data-cell-id="C2" data-x="2" data-y="2" data-db-index="2" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="orientalno-kwiatowa" data-order="orientalno-kwiatowa" >orientalno-kwiatowa </td></tr><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A3" data-x="0" data-y="3" data-db-index="3" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Wersja" data-order="Wersja" >Wersja </td><td data-cell-id="B3" data-x="1" data-y="3" data-db-index="3" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="woda perfumowana" data-order="woda perfumowana" >woda perfumowana </td><td data-cell-id="C3" data-x="2" data-y="3" data-db-index="3" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="woda perfumowana" data-order="woda perfumowana" >woda perfumowana </td></tr><tr style="height:94px" ><td data-cell-id="A4" data-x="0" data-y="4" data-db-index="4" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Trwałość &lt;br /&gt; (skóra/ubrania w h)" data-order="Trwałość &lt;br /&gt; (skóra/ubrania w h)" >Trwałość <br /> (skóra/ubrania w h) </td><td data-cell-id="B4" data-x="1" data-y="4" data-db-index="4" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="8/24" data-order="8/24" >8/24 </td><td data-cell-id="C4" data-x="2" data-y="4" data-db-index="4" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="8/24" data-order="8/24" >8/24 </td></tr><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A5" data-x="0" data-y="5" data-db-index="5" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Projekcja" data-order="Projekcja" >Projekcja </td><td data-cell-id="B5" data-x="1" data-y="5" data-db-index="5" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="duży ogon" data-order="duży ogon" >duży ogon </td><td data-cell-id="C5" data-x="2" data-y="5" data-db-index="5" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="bardzo duży ogon" data-order="bardzo duży ogon" >bardzo duży ogon </td></tr><tr style="height:151px" ><td data-cell-id="A6" data-x="0" data-y="6" data-db-index="6" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Różnice" data-order="Różnice" >Różnice </td><td data-cell-id="B6" data-x="1" data-y="6" data-db-index="6" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="- Wild Orchid mimo podobnej intensywności woni jest jednak bardziej przestrzenny w odbiorze po opadnięciu nut głowy&lt;br /&gt; - Velvet Orchid to orchidea killer, a Just Jack to orchidea baby killer&lt;br /&gt; - Tom Ford posiada bardziej gryzący oraz mocniejszy akord miodu w porównaniu do Wild Orchid&lt;br /&gt; - Wild Orchid ma w sobie taki współczesny vibe retro, a Velvet Orchid prezentuje vintage skłaniający się ku staremu stylowi&lt;br /&gt; - ostatecznie obydwa bukiety dzielą niewielkie różnice i wypadają bardzo podobnie" data-order="- Wild Orchid mimo podobnej intensywności woni jest jednak bardziej przestrzenny w odbiorze po opadnięciu nut głowy&lt;br /&gt; - Velvet Orchid to orchidea killer, a Just Jack to orchidea baby killer&lt;br /&gt; - Tom Ford posiada bardziej gryzący oraz mocniejszy akord miodu w porównaniu do Wild Orchid&lt;br /&gt; - Wild Orchid ma w sobie taki współczesny vibe retro, a Velvet Orchid prezentuje vintage skłaniający się ku staremu stylowi&lt;br /&gt; - ostatecznie obydwa bukiety dzielą niewielkie różnice i wypadają bardzo podobnie" data-colspan="2" data-rowspan="1" >- Wild Orchid mimo podobnej intensywności woni jest jednak bardziej przestrzenny w odbiorze po opadnięciu nut głowy<br /> - Velvet Orchid to orchidea killer, a Just Jack to orchidea baby killer<br /> - Tom Ford posiada bardziej gryzący oraz mocniejszy akord miodu w porównaniu do Wild Orchid<br /> - Wild Orchid ma w sobie taki współczesny vibe retro, a Velvet Orchid prezentuje vintage skłaniający się ku staremu stylowi<br /> - ostatecznie obydwa bukiety dzielą niewielkie różnice i wypadają bardzo podobnie </td><td data-cell-id="C6" data-x="2" data-y="6" data-db-index="6" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="" data-order="" data-hide="true" ></td></tr><tr style="height:58px" ><td data-cell-id="A7" data-x="0" data-y="7" data-db-index="7" class="bold" data-cell-type="text" data-original-value="Czy uważam Wild Orchid za dobrego klona Toma Forda?" data-order="Czy uważam Wild Orchid za dobrego klona Toma Forda?" >Czy uważam Wild Orchid za dobrego klona Toma Forda? </td><td data-cell-id="B7" data-x="1" data-y="7" data-db-index="7" class="htMiddle htCenter color-000000 bold" data-cell-type="text" data-original-value="Zdecydowanie TAK" data-order="Zdecydowanie TAK" data-colspan="2" data-rowspan="1" >Zdecydowanie TAK </td><td data-cell-id="C7" data-x="2" data-y="7" data-db-index="7" class="htMiddle htCenter color-000000 bold" data-cell-type="text" data-original-value="" data-order="" data-hide="true" ></td></tr></tbody></table><!-- /#supsystic-table-11.supsystic-table --></div><!-- /.supsystic-tables-wrap --><!-- Tables Generator by Supsystic --><!-- Version:1.10.47 --><!-- http://supsystic.com/ --><a title="WP DataTables" style="display:none;" href="https://supsystic.com/plugins/wordpress-data-table-plugin/?utm_medium=love_link" target="_blank">WP DataTables</a>



<h5 class="wp-block-heading"><strong>Specyfikacja zapachowa:</strong></h5>



<p><strong>Link do fragrantica:</strong><br><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Just-Jack/Wild-Orchid-82836.html">Fragrantica Just Jack Wild Orchid</a></p>



<p><strong>Kategoria: <br></strong>Kwiatowo-aromatyczne</p>



<p><strong>Nuty:<br></strong>Głowy: miód, pomarańcza, bergamotka<br>Serca: róża, jaśmin, kwiat pomarańczy<br>Bazy: balsamiczne nuty, labdanum, mirt, drzewo sandałowe</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Just Jack</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml i 100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – ok. 8 h na skórze, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/05/12/just-jack-wild-orchid-recenzja-porownanie-z-tom-ford-velvet-orchid/">Just Jack Wild Orchid &#8211; recenzja + porównanie z Tom Ford Velvet Orchid</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/05/12/just-jack-wild-orchid-recenzja-porownanie-z-tom-ford-velvet-orchid/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lattafa Teriaq &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lattafa-teriaq-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Mar 2024 17:24:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[białe kwiaty]]></category>
		<category><![CDATA[karmel]]></category>
		<category><![CDATA[labdanum]]></category>
		<category><![CDATA[migdał]]></category>
		<category><![CDATA[miód]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[rabarbar]]></category>
		<category><![CDATA[różowy pieprz]]></category>
		<category><![CDATA[skóra]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=81168</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lattafa Teriaq postawiła na bogatą kompozycję z rozmachem. Nuty konkretne! Tym bardziej, że sporo z nich naprawdę lubię, a ich połączenia mogą okazać się ciekawe. Zapraszam do recenzji. Marcepanowo-miodowe ciastko Jaką te perfumy mają moc! O matulu&#8230; . Z pewnością nie jest to zapach dla migrenowców oraz osób, które nie lubią wyróżniać się z tłumu. Otwarcie pięknie musuje intensywnymi karmelkami z pieprznym pazurem. Świetna kombinacja przeciwstawnych woni. Po chwili dochodzi esencja bukietu, czyli to co mnie urzekło w Teriaq: migdałowy likier w stylu Good Girl oblany sowicie miodem ze Scandala i przyozdobiony laską wanilii od La Belle. Tak tak perfumiarzem jest sam Quentin Bisch, który przecież stworzył bucika dla Herrery czy czerwony gorset dla JPG i&#8230; to czuć! Serce Lattafy to dla mnie po prostu migdałowo-waniliowe ciasto, które wcześniej nasączono w miodzie. Na szczęście całość przełamano wytrawnym akcentem kwaskowatego rabarbaru, dzięki czemu owszem jest mega słodko, lecz ze świeżym twistem. Osobiście momentami odbieram tę kwaśność ala cytrynowa babeczka. Co więcej Lattafa Teriaq może pochwalić się prawdziwą wielowymiarowością, ponieważ po apetycznym bankiecie baza zgrabnie przejmuje pałeczkę. W zakończeniu ukazuje się miękka, słodkawa, elegancka zamszowa skóra z balsamicznym niuansem i cukierniczym podmuchem. I wiecie co? Według mnie to właśnie ta podstawa przez cały czas trwania zapachu daje perfumom efekt gęstego powera. Opinia i parametry Uważam że Teriaq to solidne ciacho w gourmandowej formie. Aromat ocieka marcepanowymi migdałami, nektarowym miodem i waniliowym olejkiem, a skórzany fundament fajnie nadaje zapachowi głębi. Nie jest lekko, ale dzięki łodydze rabarbaru wciąż w granicach rozsądku. Nawiązania do bestsellerów sprawiają, że Lattafa nie ma w sobie nic, czego już nie było, co nie znaczy, że jest to wada. Dla mnie perfumy są romansem La Belle, Good Girl oraz Scandal w jednym, którym nadano nowy, żywiczny wymiar. Ponadto to co mnie bardzo cieszy, to fakt, że nie czuć tu typowego, arabskiego wydźwięku, ale delikatny akcent orientu. Dla mnie to duża zaleta, ponieważ często tzw. &#8220;blisko-wschodnia&#8221; nuta potrafi mnie najzwyczajniej w świecie odepchnąć 🙁 ( oczywiście jest to kwestia mocno indywidualna 🙂 ) . Parametry atomowe. Woń w pierwszych etapach jest wręcz nieco krzykliwa. Nie sposób przejść niezauważonym nosząc Teriaq 😉 . Mam wrażenie, że projekcja to sięga dwóch ulic 😛 . Raczej na okres jesień &#8211; zima. Podsumowanie Lattafa Teriaq to esencjonalne i ekspansywne pachnidło. Miodowo &#8211; migdałowy ekstrakt na zamszowym gruncie bez wątpienia przypadnie do gustu wielbicielom akordów słodkich i donośnych. Nie ma tu miejsca na kompromis. Zapach uwodzi, jest zmysłowy i kobiecy mimo rangi unisex. Gdzieś tam w tle, hiper subtelnie wibruje egzotyczny duch marki, lecz jest to tylko mglisty detal w europejskim tonie. Perfumy stanowią same sobie gourmandowe imperium, które nie straszy toną cukru, a serwuje wyborny wypiek na bazie kuchennego, płynnego złota. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Lattafa Teriaq KategoriaGourmand NutyGłowy: karmel, gorzki migdał, różowy pieprz i morelaSerca: miód, białe kwiaty, róża i rabarbarBazy: wanilia, piżmo, labdanum, skóra i wetyweria. Twórca:Quentin Bisch Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:100 ml Trwałość:Killer</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/">Lattafa Teriaq &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Lattafa Teriaq postawiła na bogatą kompozycję z rozmachem. Nuty konkretne! Tym bardziej, że sporo z nich naprawdę lubię, a ich połączenia mogą okazać się ciekawe. Zapraszam do recenzji. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Marcepanowo-miodowe ciastko</h4>



<p>Jaką te perfumy mają moc! O matulu&#8230; . Z pewnością nie jest to zapach dla migrenowców oraz osób, które nie lubią wyróżniać się z tłumu. Otwarcie pięknie musuje intensywnymi karmelkami z pieprznym pazurem. Świetna kombinacja przeciwstawnych woni. Po chwili dochodzi esencja bukietu, czyli to co mnie urzekło w Teriaq: migdałowy likier w stylu <a href="/2019/01/03/carolina-herrera-good-girl-edp/">Good Girl</a> oblany sowicie miodem ze Scandala i przyozdobiony laską wanilii od La Belle. Tak tak perfumiarzem jest sam Quentin Bisch, który przecież stworzył bucika dla Herrery czy czerwony gorset dla JPG i&#8230; to czuć! Serce Lattafy to dla mnie po prostu migdałowo-waniliowe ciasto, które wcześniej nasączono w miodzie. Na szczęście całość przełamano wytrawnym akcentem kwaskowatego rabarbaru, dzięki czemu owszem jest mega słodko, lecz ze świeżym twistem. Osobiście momentami odbieram tę kwaśność ala cytrynowa babeczka. </p>



<p>Co więcej Lattafa Teriaq może pochwalić się prawdziwą wielowymiarowością, ponieważ po apetycznym bankiecie baza zgrabnie przejmuje pałeczkę. W zakończeniu ukazuje się miękka, słodkawa, elegancka zamszowa skóra z balsamicznym niuansem i cukierniczym podmuchem. I wiecie co? Według mnie to właśnie ta podstawa przez cały czas trwania zapachu daje perfumom efekt gęstego powera. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Lattafa Teriaq" class="wp-image-81275" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Uważam że Teriaq to solidne ciacho w gourmandowej formie. Aromat ocieka marcepanowymi migdałami, nektarowym miodem i waniliowym olejkiem, a skórzany fundament fajnie nadaje zapachowi głębi. Nie jest lekko, ale dzięki łodydze rabarbaru wciąż w granicach rozsądku. Nawiązania do bestsellerów sprawiają, że Lattafa nie ma w sobie nic, czego już nie było, co nie znaczy, że jest to wada. Dla mnie perfumy są romansem La Belle, Good Girl oraz Scandal w jednym, którym nadano nowy, żywiczny wymiar. Ponadto to co mnie bardzo cieszy, to fakt, że nie czuć tu typowego, arabskiego wydźwięku, ale delikatny akcent orientu. Dla mnie to duża zaleta, ponieważ często tzw. &#8220;blisko-wschodnia&#8221; nuta potrafi mnie najzwyczajniej w świecie odepchnąć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ( oczywiście jest to kwestia mocno indywidualna <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) .  </p>



<p>Parametry atomowe. Woń w pierwszych etapach jest wręcz nieco krzykliwa. Nie sposób przejść niezauważonym nosząc Teriaq <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Mam wrażenie, że projekcja to sięga dwóch ulic <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Raczej na okres jesień &#8211; zima.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2.png" alt="Lattafa Teriaq" class="wp-image-81274" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1023.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Lattafa-Teriaq-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Lattafa Teriaq to esencjonalne i ekspansywne pachnidło. Miodowo &#8211; migdałowy ekstrakt na zamszowym gruncie bez wątpienia przypadnie do gustu wielbicielom akordów słodkich i donośnych. Nie ma tu miejsca na kompromis. Zapach uwodzi, jest zmysłowy i kobiecy mimo rangi unisex. Gdzieś tam w tle, hiper subtelnie wibruje egzotyczny duch marki, lecz jest to tylko mglisty detal w europejskim tonie. Perfumy stanowią same sobie gourmandowe imperium, które nie straszy toną cukru, a serwuje wyborny wypiek na bazie kuchennego, płynnego złota.  </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Lattafa-Perfumes/Teriaq-89850.html">Fragrantica Lattafa Teriaq</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Gourmand</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: karmel, gorzki migdał, różowy pieprz i morela<br>Serca: miód, białe kwiaty, róża i rabarbar<br>Bazy: wanilia, piżmo, labdanum, skóra i wetyweria.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Quentin Bisch</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Killer</p>



<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/">Lattafa Teriaq &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/03/15/lattafa-teriaq-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
