<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>magnolia - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/magnolia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/magnolia/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Tue, 10 Mar 2026 12:36:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>magnolia - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/magnolia/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zara Sassy Cranberry &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-sassy-cranberry-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jan 2026 05:52:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[brązowy cukier]]></category>
		<category><![CDATA[magnolia]]></category>
		<category><![CDATA[syrop]]></category>
		<category><![CDATA[żurawina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=93585</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zara Sassy Cranberry Kiedy Zara ogłosiła nową kolekcję opartą na motywie przewodnim syropu to&#8230; podniosło mi się tętno i zamówiłam oczywiście całą linię, a Sassy Cranberry poszło na pierwszy ogień 😉 . Z jednej strony dobrze wiemy, że hiszpańska sieciówka potrafi dowieźć hity, które pachną jak luksus za ułamek ceny, ale z drugiej nuty syropowe to stąpanie po cienkim lodzie. Ba! Nawet, bardzo, bo można epicko napakować chemii 😉 . Startujemy! żurawina z nutką niedosytu Zacznijmy od tego, że Sassy Cranberry otwiera się uderzeniem gęstego, soczystego soku żurawinowego. Jeśli spodziewacie się cierpkiej, wykręcającej usta kwasowości świeżych owoców, to muszę Was rozczarować (albo ucieszyć). To żurawina w wersji „glaze”. Jest słodka, lepka i faktycznie czuć tutaj ten syropowy fundament. Wstęp oceniam naprawdę bardzo przyjemnie. Z czasem jednak bukiet zaczyna łagodnieć i zamiast iść w stronę owocowej lemoniady, robi się niesamowicie gładki. Dla mnie serce pachnie jak delikatny krem z czerwonych jagód zatopiony w lekkim torcie. Jest puszysto oraz gładziutko, ale wciąż z żurawinowym echem w tle. Dopiero później, tak po około 2 godzinkach, gdy do głosu dochodzą kwiaty ( dla mnie nie jest to typowa magnolia, lecz po prostu kwiaty w wersji light, a chwilami nawet wyczuwam tu różane niuanse&#8230; ), aromat zmienia tor zapachu z typowo owocowego deseru na coś bardziej mieszanego. W moim odczucie całość po prostu staje się nieco bardziej przestrzenna. I jeszcze bonus! W samym drydownie, gdy perfumy już na dobre osiądą na skórze, ponownie wychodzi na wierzch iskrząca słodycz na kształt sypkiego akcentu, który domyka kompozycję w całkiem uroczy sposób. Opinia i parametry Niestety, muszę tutaj wylać trochę zimnej wody na ten żurawinowy syrop. O ile otwarcie i środek są naprawdę fajne, o tyle im dalej w las, tym w mojej opinii dzieje się&#8230; bardziej nudno. Kompozycja szybko traci swoją początkową moc i esencjonalność. Choć całość nie jest zła i finalnie nie „kłuje” w nos, to jednak z czasem gdzieś tam wychodzą na wierzch pewne chemiczne niuanse. Mają one swoje momenty, w których czuć, że to jednak budżetowa propozycja z sieciówki. Na szczęście te syntetyczne akordy dość sprawnie giną pod owocową pierzynką i cukrową kruszonką, więc przeciętny nos może ich nawet nie wyłapać, ale dla kogoś, kto siedzi w temacie głębiej, będą one zauważalne. Parametry? Sassy Cranberry trzyma się na skórze poprawnie i po około 4–5 godzinach staje się bliskoskórna. Projekcja początkowo całkiem solidna i ogoniasta, ale dość szybko siada. Podsumowanie Uważam, że mogło być lepiej, ale nie ma tragedii. Zara Sassy Cranberry to perfumy, które mają świetny pomysł wyjściowy i genialne, optymistyczne otwarcie, ale w trakcie ewolucji gubią gdzieś swoją jakość. Ostatecznie mamy tu bezpieczny, bardzo kobiecy i miły „przyjemniaczek”, który świetnie sprawdzi się na co dzień. Jeśli kochacie żurawinę na słodko i szukacie czegoś z efektem lekkiej, cukrowej posypki, dajcie mu szansę. To po prostu poprawna kompozycja, która nie zrewolucjonizuje Waszej kolekcji, ale z pewnością umili dzień 🙂 . Pozostałe zapachy z linii Syrup: Radicla Bite oraz Chaotic Berries Specyfikacja zapachowa Zara Sassy Cranberry Link do fragrantica:Fragrantica Zara Sassy Cranberry KategoriaKwiatowo &#8211; owocowa NutyGłowy: żurawina i syropSerca: magnoliaBazy: brązowy cukier Twórca:Zara Rok powstania:&#160;2026 Pojemności:100 ml Trwałość:Mogło być lepiej – 4 h na skórze, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/">Zara Sassy Cranberry &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading has-text-align-center">Zara Sassy Cranberry</h2>



<p>Kiedy Zara ogłosiła nową kolekcję opartą na motywie przewodnim syropu to&#8230; podniosło mi się tętno i zamówiłam oczywiście całą linię, a Sassy Cranberry poszło na pierwszy ogień <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Z jednej strony dobrze wiemy, że hiszpańska sieciówka potrafi dowieźć hity, które pachną jak luksus za ułamek ceny, ale z drugiej nuty syropowe to stąpanie po cienkim lodzie. Ba! Nawet, bardzo, bo można epicko napakować chemii <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Startujemy!</p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">żurawina z nutką niedosytu</h3>



<p>Zacznijmy od tego, że Sassy Cranberry otwiera się uderzeniem gęstego, soczystego soku żurawinowego. Jeśli spodziewacie się cierpkiej, wykręcającej usta kwasowości świeżych owoców, to muszę Was rozczarować (albo ucieszyć). To żurawina w wersji „glaze”. Jest słodka, lepka i faktycznie czuć tutaj ten syropowy fundament. Wstęp oceniam naprawdę bardzo przyjemnie.</p>



<p>Z czasem jednak bukiet zaczyna łagodnieć i zamiast iść w stronę owocowej lemoniady, robi się niesamowicie gładki. Dla mnie serce pachnie jak delikatny krem z czerwonych jagód zatopiony w lekkim torcie. Jest puszysto oraz gładziutko, ale wciąż z żurawinowym echem w tle. </p>



<p>Dopiero później, tak po około 2 godzinkach, gdy do głosu dochodzą kwiaty ( dla mnie nie jest to typowa magnolia, lecz po prostu kwiaty w wersji light, a chwilami nawet wyczuwam tu różane niuanse&#8230; ), aromat zmienia tor zapachu z typowo owocowego deseru na coś bardziej mieszanego. W moim odczucie całość po prostu staje się nieco bardziej przestrzenna.</p>



<p>I jeszcze bonus! W samym drydownie, gdy perfumy już na dobre osiądą na skórze, ponownie wychodzi na wierzch iskrząca słodycz na kształt sypkiego akcentu, który domyka kompozycję w całkiem uroczy sposób.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Zara Sassy Cranberry" class="wp-image-93673" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h3>



<p>Niestety, muszę tutaj wylać trochę zimnej wody na ten żurawinowy syrop. O ile otwarcie i środek są naprawdę fajne, o tyle im dalej w las, tym w mojej opinii dzieje się&#8230; bardziej nudno. Kompozycja szybko traci swoją początkową moc i esencjonalność. Choć całość nie jest zła i finalnie nie „kłuje” w nos, to jednak z czasem gdzieś tam wychodzą na wierzch pewne chemiczne niuanse. Mają one swoje momenty, w których czuć, że to jednak budżetowa propozycja z sieciówki. Na szczęście te syntetyczne akordy dość sprawnie giną pod owocową pierzynką i cukrową kruszonką, więc przeciętny nos może ich nawet nie wyłapać, ale dla kogoś, kto siedzi w temacie głębiej, będą one zauważalne.</p>



<p>Parametry? Sassy Cranberry trzyma się na skórze poprawnie i po około 4–5 godzinach staje się bliskoskórna. Projekcja początkowo całkiem solidna i ogoniasta, ale dość szybko siada.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1075" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Zara Sassy Cranberry" class="wp-image-93674" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3-300x202.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3-768x516.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1032.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zara-Sassy-Cranberry-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x779.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h3>



<p>Uważam, że mogło być lepiej, ale nie ma tragedii. Zara Sassy Cranberry to perfumy, które mają świetny pomysł wyjściowy i genialne, optymistyczne otwarcie, ale w trakcie ewolucji gubią gdzieś swoją jakość. Ostatecznie mamy tu bezpieczny, bardzo kobiecy i miły „przyjemniaczek”, który świetnie sprawdzi się na co dzień. Jeśli kochacie żurawinę na słodko i szukacie czegoś z efektem lekkiej, cukrowej posypki, dajcie mu szansę. To po prostu poprawna kompozycja, która nie zrewolucjonizuje Waszej kolekcji, ale z pewnością umili dzień <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Pozostałe zapachy z linii Syrup: <a href="/2026/01/27/zara-radical-bite-recenzja/">Radicla Bite</a> oraz <a href="/2026/01/25/zara-chaotic-berries-recenzja/">Chaotic Berries</a></h5>



<h3 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa Zara Sassy Cranberry</h3>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Sassy-Cranberry-122926.html">Fragrantica Zara Sassy Cranberry</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: żurawina i syrop<br>Serca: magnolia<br>Bazy: brązowy cukier</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Zara</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2026</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Mogło być lepiej – 4 h na skórze, ubrania podobnie</p>



<p></p>



<p></p>



<p></p>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/">Zara Sassy Cranberry &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2026/01/29/zara-sassy-cranberry-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zara Red Temptation Bloom &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/05/14/zara-red-temptation-bloom-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-red-temptation-bloom-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/05/14/zara-red-temptation-bloom-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 May 2024 06:15:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[bursztyn]]></category>
		<category><![CDATA[gruszka]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat pomarańczy]]></category>
		<category><![CDATA[magnolia]]></category>
		<category><![CDATA[mech dębowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=83527</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szczerze to byłam hiper ciekawa reinterpretacji Baccarata w formie kwiatowej. Zara Red Temptation Bloom miała być rozkwitem bandaży w formie wiosny&#8230; 😉 taaaak 😉 . To co? Lecimy z tematem! Owocowo-kwiatowy bandaż Pierwszy moment przynosi słodycz w postaci owocowego soku. Jest esencjonalnie i gęsto. Dojrzałe gruszki z sokiem malinowym dają efekt beztroskiej woni w słodkim, migoczącym klimacie. Gdy bukiet nieco osiądzie na ciele nabiera przestrzenności baccaratowej z minimalnie kremowym kwiatem pomarańczy i kwaskowatymi płatkami magnolii. Wedle mego nosa całość w nutach głowy i serca ma zapędy do Ariany Grande God is a Women. Niezłe zagranie! Tym bardziej, że nie dość iż jest tu nawiązanie do czegoś znanego, to jeszcze w drydownie jest mały haczyk w postaci szyprowego brzmienia. Im bliżej zakończenia, tym bardziej przebija się mech dębowy, który stawia kropkę nad &#8220;i&#8221; całej kompozycji schładzając ją w zielone brzmienie na drzewnej bazie. Opinia i parametry Ogólnie Zara Red Temptation Bloom to taki trochę niezdecydowany bandaż skąpany w owocowym soku i mszanym wazonie kwiatów. Gruszka fajnie nadaje zapachowi słodyczy w miły dla nosa sposób, jak również zostało tu zachowane szpitalne tchnienie. Filar Bloom stanowi drzewno-zielony duet, który w miarę rozwoju woni diametralnie ją zmienia z gruszkowego słodziaka w szyprowe pachnidło. Nie jest źle, ale fajerwerków także nie doznałam wąchając tę wariacje. Nie ma tu jakiegoś przełomu ani samego w sobie akordu WoW porywającego w mig. Parametry bardzo przeciętne. Aromat odbija do 5 h na ciele, ubrania parę godzin dłużej. Podsumowanie Podsumowując w Zara Red Temptation Bloom są owoce, są kwiaty, jest baccarat, trochę leśnego podtekstu w jednym i wsio. Całość mimo wszystko dobrze zblendowano, etapy rozwoju gładko przechodzą między sobą, nie walczą a miękko grają. Z pewnością zapach znajdzie swoich zwolenników 🙂 . Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Red Temptation Bloom KategoriaKwiatowa NutyGłowy: kwiat pomarańczy, gruszkaSerca: magnoliaBazy: drzewo sandałowe, brusztyn, mech Twórca:Zara Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:50 ml Trwałość:Zadowalająca – skóra ok. 5 h, ubrania kilka godzin dłużej</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/05/14/zara-red-temptation-bloom-recenzja/">Zara Red Temptation Bloom &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Szczerze to byłam hiper ciekawa reinterpretacji Baccarata w formie kwiatowej. Zara Red Temptation Bloom miała być rozkwitem bandaży w formie wiosny&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> taaaak <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . To co? Lecimy z tematem!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Owocowo-kwiatowy bandaż</h4>



<p>Pierwszy moment przynosi słodycz w postaci owocowego soku. Jest esencjonalnie i gęsto. Dojrzałe gruszki z sokiem malinowym dają efekt beztroskiej woni w słodkim, migoczącym klimacie. Gdy bukiet nieco osiądzie na ciele nabiera przestrzenności baccaratowej z minimalnie kremowym kwiatem pomarańczy i kwaskowatymi płatkami magnolii. Wedle mego nosa całość w nutach głowy i serca ma zapędy do Ariany Grande God is a Women. Niezłe zagranie! Tym bardziej, że nie dość iż jest tu nawiązanie do czegoś znanego, to jeszcze w drydownie jest mały haczyk w postaci szyprowego brzmienia. Im bliżej zakończenia, tym bardziej przebija się mech dębowy, który stawia kropkę nad &#8220;i&#8221; całej kompozycji schładzając ją w zielone brzmienie na drzewnej bazie. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-1.png" alt="Zara Red Temptation Bloom" class="wp-image-83544" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-1.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-1-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.png 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Ogólnie Zara Red Temptation Bloom to taki trochę niezdecydowany bandaż skąpany w owocowym soku i mszanym wazonie kwiatów. Gruszka fajnie nadaje zapachowi słodyczy w miły dla nosa sposób, jak również zostało tu zachowane szpitalne tchnienie. Filar Bloom stanowi drzewno-zielony duet, który w miarę rozwoju woni diametralnie ją zmienia z gruszkowego słodziaka w szyprowe pachnidło. Nie jest źle, ale fajerwerków także nie doznałam wąchając tę wariacje. Nie ma tu jakiegoś przełomu ani samego w sobie akordu WoW porywającego w mig.  </p>



<p>Parametry bardzo przeciętne. Aromat odbija do 5 h na ciele, ubrania parę godzin dłużej.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Zara Red Temptation Bloom" class="wp-image-83546" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Zara-Red-Remptation-Bloom-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Podsumowując w Zara Red Temptation Bloom są owoce, są kwiaty, jest baccarat, trochę leśnego podtekstu w jednym i wsio. Całość mimo wszystko dobrze zblendowano, etapy rozwoju gładko przechodzą między sobą, nie walczą a miękko grają. Z pewnością zapach znajdzie swoich zwolenników <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Red-Temptation-Bloom-92813.html">Fragrantica Red Temptation Bloom</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: kwiat pomarańczy, gruszka<br>Serca: magnolia<br>Bazy: drzewo sandałowe, brusztyn, mech</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Zara</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Zadowalająca – skóra ok. 5 h, ubrania kilka godzin dłużej</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/05/14/zara-red-temptation-bloom-recenzja/">Zara Red Temptation Bloom &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/05/14/zara-red-temptation-bloom-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Serie Beauty Elixir Pure Love &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/04/05/serie-beauty-elixir-pure-love-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=serie-beauty-elixir-pure-love-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/04/05/serie-beauty-elixir-pure-love-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Apr 2024 15:17:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[granat]]></category>
		<category><![CDATA[lotos]]></category>
		<category><![CDATA[magnolia]]></category>
		<category><![CDATA[piwonia]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=83030</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czysta miłość. Serie Beauty Elixir Pure Love prezentuje kolor różowy. Osobiście ten odcień kojarzy mi się z wiosną, dlatego automatycznie oczekiwałam lekkości. Czy taki też zapach znalazłam w środku? Zapraszam do recenzji. Poprawiacz nastroju Pure Love było inspirowane Versace Bright Crystal i tego nie da się pominąć 🙂 . Przede wszystkim bukiet ma ten sam olfaktoryczny motyw wiodący. Słodko-soczysty granat otwiera kompozycję nadając energetyczny tor, lecz niestety jest tu również taki minimalny akcent alkoholowy. Na szczęście szybko wietrzeje i rozkwita w kwiatowy sposób. Delikatna piwonia, subtelna magnolia oraz słodkawy lotos faktycznie dają kobiecy, radosny efekt. Ta kombinacja serwuje świeży i optymistyczny aromat, który miękko faluje na wietrze. Jak powiew majowej bryzy w ogrodzie. Jest uroczo, bezpiecznie i dyskretnie, gdyż całość jest mega ulotna. W bazie perfum piżmo z nutami drzewnymi dociąża woń, by w drydownie otulić skórę. Opinia i parametry Serie Beauty Elixir Pure Love to zapach, który ewidentnie wzorował się na różowym krysztale od Versace. Z jednej strony nawiązania są nie do przeoczenia, ale z drugiej obydwie pozycje finalnie pachną nieco inaczej. Wzór wypada bardziej rześko-magnoliowo i ma w sobie lodowy vibe, który tutaj pominięto. W moim odczuciu Pure Love są perfumami ładnymi i neutralnymi, kwiatowo-owocowymi na piżmowej chmurce. Przypadną do gustu wielu kobietom, a ze względu na swoją uniwersalność również sprawdzą się przy różnych okazjach i porach roku. Taki przyjemniaczek z przyjaznym wydźwiękiem 🙂 . Niestety trzeba w ciągu dnia ponawiać aplikację, gdyż po 2-3 godzinkach już mało co zostaje z woni. Podsumowanie W skrócie: Serie Beauty Elixir Pure Love będą idealnym wyborem dla płci pięknej lubiącej zwiewność z piżmowym akcentem. Lekka kompozycja sprawia, że są doskonałym towarzyszem na co dzień, dodając świeżości w kwiatowym wydaniu. Lotos z różami wiosennie umilają czas w nienachalny sposób. Będąc obiektywną, zapach nie wyrwie Was z butów, brak tu elementu zaskoczenia, ale dla kogoś kto nie lubi zbytnio zwracać na siebie uwagi otoczenia spisze się na medal. Specyfikacja zapachowa KategoriaKwiatowo &#8211; owocowa NutyGłowy: yuzu, kwiat granatu, róża damasceńskaSerca: lotos, magnolia, piwoniaBazy: drewno, piżmo, bursztyn Twórca:Serie Beauty Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:50 ml Trwałość:Kiepska – skóra ok 2-3 h, ubrania max 4</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/04/05/serie-beauty-elixir-pure-love-recenzja/">Serie Beauty Elixir Pure Love &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Czysta miłość. Serie Beauty Elixir Pure Love prezentuje kolor różowy. Osobiście ten odcień kojarzy mi się z wiosną, dlatego automatycznie oczekiwałam lekkości. Czy taki też zapach znalazłam w środku? Zapraszam do recenzji. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Poprawiacz nastroju</h4>



<p>Pure Love było inspirowane Versace Bright Crystal i tego nie da się pominąć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Przede wszystkim bukiet ma ten sam olfaktoryczny motyw wiodący. Słodko-soczysty granat otwiera kompozycję nadając energetyczny tor, lecz niestety jest tu również taki minimalny akcent alkoholowy. Na szczęście szybko wietrzeje i rozkwita w kwiatowy sposób. Delikatna piwonia, subtelna magnolia oraz słodkawy lotos faktycznie dają kobiecy, radosny efekt. Ta kombinacja serwuje świeży i optymistyczny aromat, który miękko faluje na wietrze. Jak powiew majowej bryzy w ogrodzie. Jest uroczo, bezpiecznie i dyskretnie, gdyż całość jest mega ulotna.   </p>



<p>W bazie perfum piżmo z nutami drzewnymi dociąża woń, by w drydownie otulić skórę. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Serie Beauty Elixir Pure Love" class="wp-image-83105" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1023.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x773.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Serie Beauty Elixir Pure Love to zapach, który ewidentnie wzorował się na różowym krysztale od Versace. Z jednej strony nawiązania są nie do przeoczenia, ale z drugiej obydwie pozycje finalnie pachną nieco inaczej. Wzór wypada bardziej rześko-magnoliowo i ma w sobie lodowy vibe, który tutaj pominięto. W moim odczuciu Pure Love są perfumami ładnymi i neutralnymi, kwiatowo-owocowymi na piżmowej chmurce. Przypadną do gustu wielu kobietom, a ze względu na swoją uniwersalność również sprawdzą się przy różnych okazjach i porach roku. Taki przyjemniaczek z przyjaznym wydźwiękiem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<p>Niestety trzeba w ciągu dnia ponawiać aplikację, gdyż po 2-3 godzinkach już mało co zostaje z woni. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-2.png" alt="Serie Beauty Elixir Pure Love" class="wp-image-83104" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1023.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Serie-Beauty-Elixir-Pure-Love-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>W skrócie: Serie Beauty Elixir Pure Love będą idealnym wyborem dla płci pięknej lubiącej zwiewność z piżmowym akcentem. Lekka kompozycja sprawia, że są doskonałym towarzyszem na co dzień, dodając świeżości w kwiatowym wydaniu. Lotos z różami wiosennie umilają czas w nienachalny sposób. Będąc obiektywną, zapach nie wyrwie Was z butów, brak tu elementu zaskoczenia, ale dla kogoś kto nie lubi zbytnio zwracać na siebie uwagi otoczenia spisze się na medal. </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: yuzu, kwiat granatu, róża damasceńska<br>Serca: lotos, magnolia, piwonia<br>Bazy: drewno, piżmo, bursztyn</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Serie Beauty</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Kiepska – skóra ok 2-3 h, ubrania max 4</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/04/05/serie-beauty-elixir-pure-love-recenzja/">Serie Beauty Elixir Pure Love &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/04/05/serie-beauty-elixir-pure-love-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Masaki Matsushima Masaki Masaki &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/12/30/masaki-matsushima-masaki-masaki-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=masaki-matsushima-masaki-masaki-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/12/30/masaki-matsushima-masaki-masaki-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2023 19:31:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[arbus]]></category>
		<category><![CDATA[jabłko]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat wiśni]]></category>
		<category><![CDATA[liczi]]></category>
		<category><![CDATA[magnolia]]></category>
		<category><![CDATA[malina]]></category>
		<category><![CDATA[marakuja]]></category>
		<category><![CDATA[paczula]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[róża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=78653</guid>

					<description><![CDATA[<p>Perfumy japońskiej marki, które cieszą się sporą popularnością i zbierają pochlebne opinie na forach. Czy faktycznie Masaki Matsushima Masaki Masaki zasługują na rekomendację?  Zapraszam do recenzji. Różane liczi Pierwsze momenty to nic innego jak herbata o aromacie arbuzowego liczi w tropikalnym stylu i o dziwo pozbawiona cukru. Bałam się egzotycznej ulepności, a tu taka miła niespodzianka. W sercu jest róża&#8230; . Wiecie jaki mam do niej stosunek, ale czerwona królowa w połączeniu z innymi akordami potrafi mnie ująć i Masaki Masaki się to udało 🙂 . Owocowe nuty głowy gładko mieszają się z różaną mgiełką i lekko kwaskowatymi płatkami magnolii. Jest kobieco (nie dziewczęco), romantycznie i też w pewien sposób musująco. Liczi nie odpuszcza i przez cały czas trwania zapachu wibruje na kwiatowym tle nadając kompozycji świetlisty efekt. Brawo. Co więcej to nie koniec 😉 . W zakończeniu nieśmiało wyłania się puchata, malinowa słodycz, która sensualnie i powabnie roztacza miękką mgłę. Takie przejścia to ja lubię! Opinia i parametry To co mnie ujęło w Masaki Maski to ciekawie przedstawiona róża. Podano ją w oparach arbuzowego liczi z cierpkim podtonem magnolii, dzięki czemu nie ma tu miejsca na różane mydło hotelowe ani prlowski krem z kiosku 😉 . Ten owocowo-kwiatowy miks jest zwiewny i przestrzenny, niebanalny i mega udany! Ponadto wedle mego nosa w pierwszych etapach woń nawiązuje do Dolce Gabbana l&#8217;Imperatrice 🙂 . Świetna propozycja na okres wiosna-lato, chociaż zimą można sobie nimi fajnie przypomnieć o falujących, plisowanych sukienkach 🙂 . Po około 5-6 godzinach zapach ucieka ze skóry, szczególnie suchej, więc dbajcie o nawilżenie 🙂 . Bardzo urzekająca jest delikatna projekcja, która wodzi za nos na długość ramion. Podsumowanie Podsumowując: Masaki Matsushima Masaki Masaki postawiło na klasykę oraz czerwone owoce i to połączenie zdało egzamin na 5+! Ponownie japońska szkoła dbająca o najmniejsze detale dała popis 🙂 . Bukiet faluje na ciele, nie męczy. Jest słodko-kwaśnie, lecz z dobrym smakiem. Polecam perfumy szczególnie tym, którzy szukają intrygującego aromatu na co dzień o ujmującym, różano-świeżym charakterze. Zbiera komplementy! Osobiście ode mnie leci polecajka, tym bardziej, że stosunek jakości do ceny wypada naprawdę korzystnie 🙂 . Godne uwagi pachnidło! Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Masaki Matsushima Masaki Masaki KategoriaKwiatowo &#8211; owocowa NutyGłowy: &#160;liczi, marakuja, czerwone jabłko i arbuzSerca: róża, magnolia i kwiat wiśniBazy: malina, piżmo, paczula i cedr Twórca:Jean Jacques Rok powstania:&#160;2007 Pojemności:40 ml i 80 ml Trwałość:Dobra – na ciele ok 5 godzin, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/12/30/masaki-matsushima-masaki-masaki-recenzja/">Masaki Matsushima Masaki Masaki &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Perfumy japońskiej marki, które cieszą się sporą popularnością i zbierają pochlebne opinie na forach. Czy faktycznie Masaki Matsushima Masaki Masaki zasługują na rekomendację?  Zapraszam do recenzji.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Różane liczi</h4>



<p>Pierwsze momenty to nic innego jak herbata o aromacie arbuzowego liczi w tropikalnym stylu i o dziwo pozbawiona cukru. Bałam się egzotycznej ulepności, a tu taka miła niespodzianka. W sercu jest róża&#8230; . Wiecie jaki mam do niej stosunek, ale czerwona królowa w połączeniu z innymi akordami potrafi mnie ująć i Masaki Masaki się to udało <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Owocowe nuty głowy gładko mieszają się z różaną mgiełką i lekko kwaskowatymi płatkami magnolii. Jest kobieco (nie dziewczęco), romantycznie i też w pewien sposób musująco. Liczi nie odpuszcza i przez cały czas trwania zapachu wibruje na kwiatowym tle nadając kompozycji świetlisty efekt. Brawo. Co więcej to nie koniec <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . W zakończeniu nieśmiało wyłania się puchata, malinowa słodycz, która sensualnie i powabnie roztacza miękką mgłę. Takie przejścia to ja lubię!</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-1-1.jpg" alt="Masaki Matsushima Masaki Masaki" class="wp-image-78700" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-1-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-1-1-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-1-1-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-1-1-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-1-1-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>To co mnie ujęło w Masaki Maski to ciekawie przedstawiona róża. Podano ją w oparach arbuzowego liczi z cierpkim podtonem magnolii, dzięki czemu nie ma tu miejsca na różane mydło hotelowe ani prlowski krem z kiosku <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Ten owocowo-kwiatowy miks jest zwiewny i przestrzenny, niebanalny i mega udany! Ponadto wedle mego nosa w pierwszych etapach woń nawiązuje do Dolce Gabbana l&#8217;Imperatrice <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Świetna propozycja na okres wiosna-lato, chociaż zimą można sobie nimi fajnie przypomnieć o falujących, plisowanych sukienkach <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<p>Po około 5-6 godzinach zapach ucieka ze skóry, szczególnie suchej, więc dbajcie o nawilżenie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Bardzo urzekająca jest delikatna projekcja, która wodzi za nos na długość ramion. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Masaki Matsushima Masaki Masaki" class="wp-image-78698" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/12/Masaki-Matsushima-Masaki-Masaki-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Podsumowując: Masaki Matsushima Masaki Masaki postawiło na klasykę oraz czerwone owoce i to połączenie zdało egzamin na 5+! Ponownie japońska szkoła dbająca o najmniejsze detale dała popis <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Bukiet faluje na ciele, nie męczy. Jest słodko-kwaśnie, lecz z dobrym smakiem. Polecam perfumy szczególnie tym, którzy szukają intrygującego aromatu na co dzień o ujmującym, różano-świeżym charakterze. Zbiera komplementy! Osobiście ode mnie leci polecajka, tym bardziej, że stosunek jakości do ceny wypada naprawdę korzystnie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Godne uwagi pachnidło! </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Masaki-Matsushima/Masaki-Masaki-3130.html">Fragrantica Masaki Matsushima Masaki Masaki</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: &nbsp;liczi, marakuja, czerwone jabłko i arbuz<br>Serca: róża, magnolia i kwiat wiśni<br>Bazy: malina, piżmo, paczula i cedr</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Jean Jacques</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2007</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>40 ml i 80 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Dobra – na ciele ok 5 godzin, ubrania cały dzień</p>



<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/12/30/masaki-matsushima-masaki-masaki-recenzja/">Masaki Matsushima Masaki Masaki &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/12/30/masaki-matsushima-masaki-masaki-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Shiseido Ginza Edp &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/04/28/shiseido-ginza-edp-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=shiseido-ginza-edp-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/04/28/shiseido-ginza-edp-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Apr 2023 06:07:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[granat]]></category>
		<category><![CDATA[magnolia]]></category>
		<category><![CDATA[orchidea]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=65182</guid>

					<description><![CDATA[<p>Japońska marka z niemalże 150 letnią tradycją, która stylistyką i kolorystyką flakonu nawiązuje do kraju kwitnącej wiśni. Uczta dla oka, a czy dla zmysłu węchu także? :). Zapraszam do recenzji Shiseido Ginza Edp. Kraj Kwitnącej Wiśni Ginza to według mnie przede wszystkim zapach łączący w sobie optymizm, energię oraz swoistą tajemniczość. Bardzo udane zestawienie nut kwiatowych (esencjonalnej orchidei, słodkiej frezji i narkotycznej magnolii) z sokiem z granatu i czerwonych jagód, które w mojej opinii bezsprzecznie zostały wplecione i to w sowitej ilości. Otwarcie to eteryczna bomba owocowa podbita różowym pieprzem. Taki wstęp z pewnością każdemu doda witalności 🙂 . Po kilkunastu minutach kompozycja ukazuje coraz więcej upajającej orchidei i granatowo-frezjowej słodyczy. Obecne tu kwiecie jest w pewien sposób odurzające i pobudzające jednocześnie. Mamy tu kosz pełen różowo-białych płatków, które zatopiono w dość gęstym i likierowym nektarze z granatu. Na szczęście całość została osadzona na chłodnej bazie, dzięki czemu uniknięto taniego i ulepnego wydźwięku. Energetyczny cyprys japoński oraz paczulowy, ziemisto-zielony niuans świetnie odświeżają bukiet, wprowadzając swoisty dynamizm i ekspresyjność. Zakończenie także mile mnie zaskoczyło, ponieważ po ponad 6-7 godzinach noszenia nadal projektuje i miękko muska ciało w postaci kwiatowo-owocowej chmurki. Opinia i parametry Shiseido Ginza są bardzo miłe i przyjemne dla nosa, ale w nadmiarze przyduszają i mogą obezwładnić. Orchidea, magnolia i frezja zdecydowane dominują, aczkolwiek praktycznie na każdym etapie rozwoju woni dzielnie towarzyszą im nuty czerwonych gumijagód 🙂 . O ile perfumy te nie są według mnie jakieś odkrywcze, czy też kontrowersyjne i innowacyjne, to jednak naprawdę mają w sobie dużo charakteru. Poszczególne fazy zgrabnie mieszają się między sobą i współgrają. Chyba jednak japońska sztuka organizacji i dyscypliny z sukcesem znalazła swoje odzwierciedlenie w Ginzie 🙂 W kwestii parametrów nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Trzymają się perfekcyjnie na ciele ponad 8 h, a na ubraniach do prania. Podsumowanie Shiseido stworzyło zapach podążający za obecnymi trendami. Mamy tu słodycz, ale nie gourmandową, lecz soczyście kwiatowo-owocową, powiew lekkości i miły aromat z dobrą trwałością. Ginza jest świetlista i dynamiczna. Bez ściemy. Perfekcyjnie wpisuje się w luksusową dzielnicę Tokyo, która była inspiracją do stworzenia perfum. Jestem na tak! Specyfikacja zapachowa Kategoria: Kwiatowo – owocowa Nuty:Głowa: granat i różowy pieprzSerce: frezja, orchidea, magnolia i jaśminBaza: cyprysik japoński, paczula i drzewo sandałowe. Twórca:Karine Dubreuil-Sereni i Maïa Lernout Rok powstania:&#160;2021 Pojemności:30 ml, 50 ml i 90 ml Trwałość:Bardzo dobra – na ciele ok. 8 h, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/04/28/shiseido-ginza-edp-recenzja/">Shiseido Ginza Edp &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Japońska marka z niemalże 150 letnią tradycją, która stylistyką i kolorystyką flakonu nawiązuje do kraju kwitnącej wiśni. Uczta dla oka, a czy dla zmysłu węchu także? :). Zapraszam do recenzji Shiseido Ginza Edp. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Kraj Kwitnącej Wiśni </h4>



<p>Ginza to według mnie przede wszystkim zapach łączący w sobie optymizm, energię oraz swoistą tajemniczość. Bardzo udane zestawienie nut kwiatowych (esencjonalnej orchidei, słodkiej frezji i narkotycznej magnolii) z sokiem z granatu i czerwonych jagód, które w mojej opinii bezsprzecznie zostały wplecione i to w sowitej ilości. Otwarcie to eteryczna bomba owocowa podbita różowym pieprzem. Taki wstęp z pewnością każdemu doda witalności <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Po kilkunastu minutach kompozycja ukazuje coraz więcej upajającej orchidei i granatowo-frezjowej słodyczy. Obecne tu kwiecie jest w pewien sposób odurzające i pobudzające jednocześnie. Mamy tu kosz pełen różowo-białych płatków, które zatopiono w dość gęstym i likierowym nektarze z granatu. </p>



<p>Na szczęście całość została osadzona na chłodnej bazie, dzięki czemu uniknięto taniego i ulepnego wydźwięku. Energetyczny cyprys japoński oraz paczulowy, ziemisto-zielony niuans świetnie odświeżają bukiet, wprowadzając swoisty dynamizm i ekspresyjność. Zakończenie także mile mnie zaskoczyło, ponieważ po  ponad 6-7 godzinach noszenia nadal projektuje i miękko muska ciało w postaci kwiatowo-owocowej chmurki. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1082" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082317750portrait-3-1.jpg" alt="" class="wp-image-65260" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082317750portrait-3-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082317750portrait-3-1-300x203.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082317750portrait-3-1-768x519.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082317750portrait-3-1-1536x1039.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082317750portrait-3-1-1140x771.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Shiseido Ginza są bardzo miłe i przyjemne dla nosa, ale w nadmiarze przyduszają i mogą obezwładnić. Orchidea, magnolia i frezja zdecydowane dominują, aczkolwiek praktycznie na każdym etapie rozwoju woni dzielnie towarzyszą im nuty czerwonych gumijagód <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . O ile perfumy te nie są według mnie jakieś odkrywcze, czy też kontrowersyjne i innowacyjne, to jednak naprawdę mają w sobie dużo charakteru. Poszczególne fazy zgrabnie mieszają się między sobą i współgrają. Chyba jednak japońska sztuka organizacji i dyscypliny z sukcesem znalazła swoje odzwierciedlenie w Ginzie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>W kwestii parametrów nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Trzymają się perfekcyjnie na ciele ponad 8 h, a na ubraniach do prania.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1078" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082436598portrait-2-1.jpg" alt="" class="wp-image-65261" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082436598portrait-2-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082436598portrait-2-1-300x202.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082436598portrait-2-1-768x517.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082436598portrait-2-1-1536x1035.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/04/pxl-20230423-082436598portrait-2-1-1140x768.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Shiseido stworzyło zapach podążający za obecnymi trendami. Mamy tu słodycz, ale nie gourmandową, lecz soczyście kwiatowo-owocową, powiew lekkości i miły aromat z dobrą trwałością. Ginza jest świetlista i dynamiczna. Bez ściemy. Perfekcyjnie wpisuje się w luksusową dzielnicę Tokyo, która była inspiracją do stworzenia perfum. Jestem na tak! </p>


<p><iframe loading="lazy" title="GINZA Eau de Parfum" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/WjsMj6pR7II?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" allowfullscreen></iframe></p>



<h5 class="wp-block-heading has-text-align-left">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria: </strong><br>Kwiatowo – owocowa</p>



<p><strong>Nuty:</strong><br>Głowa: granat i różowy pieprz<br>Serce: frezja, orchidea, magnolia i jaśmin<br>Baza: cyprysik japoński, paczula i drzewo sandałowe.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Karine Dubreuil-Sereni i Maïa Lernout</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2021</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 90 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – na ciele ok. 8 h, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/04/28/shiseido-ginza-edp-recenzja/">Shiseido Ginza Edp &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/04/28/shiseido-ginza-edp-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
