<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>lawenda - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/lawenda/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/lawenda/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Thu, 03 Sep 2026 15:36:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.3</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>lawenda - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/lawenda/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Allvernum Pepper &#038; Lavender &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2026/09/03/allvernum-pepper-lavender-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=allvernum-pepper-lavender-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2026/09/03/allvernum-pepper-lavender-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2026 15:36:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[czystek]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[różowy pieprz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=84867</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lawenda z pieprzem? Przyznaję, nietypowe połączenie. Naprawdę byłam bardzo ciekawa tej propozycji. Czy faktycznie Allvernum Pepper &#38; Lavender zaskoczyło mnie nieszablonowym podejściem? No cóż, nie przedłużajmy i zapraszam do recenzji 🙂 . Kolońska z duszą przeszłości Ogólnie zapach jest dość linearny w odbiorze. Dla mnie całość przypomina piankę do golenia, czystą i prostą, zahaczającą lekko o styl lat 90. Co więcej, pieprz ( albo inna ostra nuta ) potrafi nieźle zawiercić w nosie, ba! Mnie osobiście wręcz momentami drażnił ten akord, lecz dla mężczyzn szukających perfum wyrazistych oraz szorstkich z gryzącym tonem będzie to nie lada gratka. Bukiet jest tak zblendowany, że ciężko wychwycić poszczególne akordy, natomiast wiem jedno: lawendy nie można tu przeoczyć. Daje ona charakterystyczny efekt ziołowo-kolońskiej wody. Zdecydowanie trzeba lubić takie klimaty. I jeszcze ta specyficzna, aromatyczna gorzkość&#8230; . Opinia i parametry Powiem szczerze, że Allvernum Pepper &#38; Lavender to perfumy, które odebrałam jako zapach żelu pod prysznic/wody do golenia mojego dziadka. Z jednej strony zapach może wydaje się nieco neutralny i mało charakterystyczny, ale z drugie jego zbalansowanie sprawia, że jest uniwersalny i odpowiedni na wiele okazji. Niestety to najsłabsza w moim doczuciu pozycja, ale być może wynika to z faktu, iż efekt prlu to nie mój vibe. Szczypta pieprzu, parę gałązek lawendy oraz chłodna paczula i mamy wode po goleniu dla Panów w średnim wieku 50+ 😉 . Parametry nie są popisowe. Aromat ucieka z ciała już po 3 godzinach, a projekcja jest raczej blisko skórna. Podsumowanie Pepper &#38; Lavender to kompozycja typowo męska, kwiatowo-ziołowa na pograniczu kolonialnego charakteru. Przez cały czas kręci się w obrębie czystych nut. Podobnie jak kąpielowe kosmetyki, zapach nie przytłacza, ale ma zapędy retro, co czyni go odpowiednim wyborem dla mężczyzn ceniących sobie świeżość z elementem disco lat 90. Specyfikacja zapachowa Fragrantica:Fragrantica Allvernum Pepper &#38; Lavender Kategoria:Kwiatowo – drzewna Nuty:Głowy: bergamotka, cytryna, różowy pieprzSerca: lawenda, anyż, fiołek, kadzidłoBazy: paczula, drzewo sandałowe, czystek Twórca:Allvernum Pojemności:100 ml</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/09/03/allvernum-pepper-lavender-recenzja/">Allvernum Pepper &amp; Lavender &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Lawenda z pieprzem? Przyznaję, nietypowe połączenie. Naprawdę byłam bardzo ciekawa tej propozycji. Czy faktycznie Allvernum Pepper &amp; Lavender zaskoczyło mnie nieszablonowym podejściem? No cóż, nie przedłużajmy i zapraszam do recenzji <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Kolońska z duszą przeszłości</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Ogólnie zapach jest dość linearny w odbiorze. Dla mnie całość przypomina piankę do golenia, czystą i prostą, zahaczającą lekko o styl lat 90. Co więcej, pieprz ( albo inna ostra nuta ) potrafi nieźle zawiercić w nosie, ba! Mnie osobiście wręcz momentami drażnił ten akord, lecz dla mężczyzn szukających perfum wyrazistych oraz szorstkich z gryzącym tonem będzie to nie lada gratka. Bukiet jest tak zblendowany, że ciężko wychwycić poszczególne akordy, natomiast wiem jedno: lawendy nie można tu przeoczyć. Daje ona charakterystyczny efekt ziołowo-kolońskiej wody. Zdecydowanie trzeba lubić takie klimaty. I jeszcze ta specyficzna, aromatyczna gorzkość&#8230; .</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-2.jpg" alt="Allvernum Pepper &amp; Lavender" class="wp-image-97602" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-2-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-2-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Powiem szczerze, że Allvernum Pepper &amp; Lavender to perfumy, które odebrałam jako zapach żelu pod prysznic/wody do golenia mojego dziadka. Z jednej strony zapach może wydaje się nieco neutralny i mało charakterystyczny, ale z drugie jego zbalansowanie sprawia, że jest uniwersalny i odpowiedni na wiele okazji. Niestety to najsłabsza w moim doczuciu pozycja, ale być może wynika to z faktu, iż efekt prlu to nie mój vibe. Szczypta pieprzu, parę gałązek lawendy oraz chłodna paczula i mamy wode po goleniu dla Panów w średnim wieku 50+ <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<p class="wp-block-paragraph">Parametry nie są popisowe. Aromat ucieka z ciała już po 3 godzinach, a projekcja jest raczej blisko skórna.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-3.jpg" alt="Allvernum Pepper &amp; Lavender" class="wp-image-97603" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-3-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-3-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/08/Allvernum-Pepper-Lavender-recenzja-opinie-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Pepper &amp; Lavender to kompozycja typowo męska, kwiatowo-ziołowa na pograniczu kolonialnego charakteru. Przez cały czas kręci się w obrębie czystych nut. Podobnie jak kąpielowe kosmetyki, zapach nie przytłacza, ale ma zapędy retro, co czyni go odpowiednim wyborem dla mężczyzn ceniących sobie świeżość z elementem disco lat 90.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Fragrantica:</strong><br><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Allvernum/Pepper-Lavender-112026.html">Fragrantica Allvernum Pepper &amp; Lavender</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria:<br></strong>Kwiatowo – drzewna</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: bergamotka, cytryna, różowy pieprz<br>Serca: lawenda, anyż, fiołek, kadzidło<br>Bazy: paczula, drzewo sandałowe, czystek</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Allvernum</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/09/03/allvernum-pepper-lavender-recenzja/">Allvernum Pepper &amp; Lavender &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2026/09/03/allvernum-pepper-lavender-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Soppo Sneks with Legs &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2026/06/20/soppo-sneks-with-legs-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=soppo-sneks-with-legs-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2026/06/20/soppo-sneks-with-legs-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Jun 2026 07:38:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=95413</guid>

					<description><![CDATA[<p>Soppo Sneks with Legs Dziś opowiem Wam co nie co o zapachu Soppo Sneks with Legs, w którym niekwestionowaną gwiazdą programu jest lawenda. Lawenda, która wydaje mi się będzie miała mocno polaryzujący odbiór i która zamiast przenieść na zalaną słońcem, sielską prowincję funduje zapachowy rollercoaster. Gotowi? Odświeżacz, saszetka na mole i woda kolońska z lat 70 Otwarcie jest mocne, ostre i bardzo bezpośrednie. Lawenda od razu wyskakuje z flakonu, ale nie robi tego subtelnie. Nie ma tu miękkiego, kojącego efektu świeżych gałązek roztartych w dłoniach. Jest za to lawendowy atak, który momentalnie skojarzył mi się z saszetką przeciw molom i łazienkowym sprayem, który ktoś psiknął zdecydowanie za blisko nosa. Z czasem kompozycja trochę łagodnieje, ale nie ratuje to sytuacji. Lawenda robi się bardziej mydlana, trochę staroświecka, a nawet zahacza o męską wodę kolońską. Ponadto problemem jest chemiczno-gospodarczy cień, który mimo wszystko cały czas gdzieś siedzi z tyłu głowy. I tutaj jest właśnie pies pogrzebany&#8230; a może raczej wąż z nogami? Wiecie, jak raz mózg złapie powiązanie z odświeżaczem, to potem trudno już udawać, że jesteśmy na lawendowym polu, prawda? Opinia i parametry Największy problem mam z tym, że zapach zupełnie nie daje mi przyjemności. Nie otula, nie uspokaja, nie robi lawendowej magii, której można by się spodziewać. On bardziej dominuje, wierci w nosie i zostawia po sobie wrażenie produktów, które mają maskować nieprzyjemne zapachy, a nie same w sobie być pięknym pachnidłem. Jeśli lawenda kojarzy Wam się z płynem do mycia podłóg czy woreczkami na robale to obawiam się, że Sneks with Legs tylko podbije te myśli. I to nie subtelnie, raczej wjedzie z nimi na pełnej prędkości. A jak z parametrami? Świetne! Trwałość około 7 h na ciele, ubrania podobnie, za to bukiet ciągnie za sobą giga ogon! Podsumowanie Soppo Sneks with Legs to perfumy, które miały być lawendową opowieścią z Narni, ale na mojej skórze skręciły w ciemną stronę mocy. Nie czuję tu naturalnej, suchej i kojącej lawendy prosto z krzaczka. Czuję natomiast coś ostrego, drażniącego i zbyt chemicznego, żeby sprawiało mi przyjemność. Czy to są perfumy źle zrobione? Niekoniecznie. Czy mają charakter? Zdecydowanie. Czy chciałabym nimi pachnieć? Absolutnie nie. Specyfikacja zapachowa Soppo Sneks with Legs FragranticaFragrantica Soppo Sneks with Legs KategoriaAromatyczna NutyGłowy: lawendaSerca: lawendaBaza: lawenda Twórca:Soppo Rok powstania:&#160;2026 Pojemności:50 ml Trwałość:Bardzo dobra &#8211; skóra ok. 6-7 h, ubrania podobnie, znakomita projekcja</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/06/20/soppo-sneks-with-legs-recenzja/">Soppo Sneks with Legs &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading has-text-align-center">Soppo Sneks with Legs</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dziś opowiem Wam co nie co o zapachu Soppo Sneks with Legs, w którym niekwestionowaną gwiazdą programu jest lawenda. Lawenda, która wydaje mi się będzie miała mocno polaryzujący odbiór i która zamiast przenieść na zalaną słońcem, sielską prowincję funduje zapachowy rollercoaster. Gotowi?</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Odświeżacz, saszetka na mole i woda kolońska z lat 70</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Otwarcie jest mocne, ostre i bardzo bezpośrednie. Lawenda od razu wyskakuje z flakonu, ale nie robi tego subtelnie. Nie ma tu miękkiego, kojącego efektu świeżych gałązek roztartych w dłoniach. Jest za to lawendowy atak, który momentalnie skojarzył mi się z saszetką przeciw molom i łazienkowym sprayem, który ktoś psiknął zdecydowanie za blisko nosa. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Z czasem kompozycja trochę łagodnieje, ale nie ratuje to sytuacji. Lawenda robi się bardziej mydlana, trochę staroświecka, a nawet zahacza o męską wodę kolońską. Ponadto problemem jest chemiczno-gospodarczy cień, który mimo wszystko cały czas gdzieś siedzi z tyłu głowy. I tutaj jest właśnie pies pogrzebany&#8230; a może raczej wąż z nogami? Wiecie, jak raz mózg złapie powiązanie z odświeżaczem, to potem trudno już udawać, że jesteśmy na lawendowym polu, prawda?</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-2.jpeg" alt="Soppo Sneks with Legs" class="wp-image-95436" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-2.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-2-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-2-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-2-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-2-1160x774.jpeg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Największy problem mam z tym, że zapach zupełnie nie daje mi przyjemności. Nie otula, nie uspokaja, nie robi lawendowej magii, której można by się spodziewać. On bardziej dominuje, wierci w nosie i zostawia po sobie wrażenie produktów, które mają maskować nieprzyjemne zapachy, a nie same w sobie być pięknym pachnidłem. Jeśli lawenda kojarzy Wam się z płynem do mycia podłóg czy woreczkami na robale to obawiam się, że Sneks with Legs tylko podbije te myśli. I to nie subtelnie, raczej wjedzie z nimi na pełnej prędkości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">A jak z parametrami? Świetne! Trwałość około 7 h na ciele, ubrania podobnie, za to bukiet ciągnie za sobą giga ogon!</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-1.jpeg" alt="Soppo Sneks with Legs" class="wp-image-95435" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-1.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-1-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-1-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-1-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/06/Soppo-Sneks-with-Legs-recenzja-opinie-perfumy-1-1160x774.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Soppo Sneks with Legs to perfumy, które miały być lawendową opowieścią z Narni, ale na mojej skórze skręciły w ciemną stronę mocy. Nie czuję tu naturalnej, suchej i kojącej lawendy prosto z krzaczka. Czuję natomiast coś ostrego, drażniącego i zbyt chemicznego, żeby sprawiało mi przyjemność.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czy to są perfumy źle zrobione? Niekoniecznie. Czy mają charakter? Zdecydowanie. Czy chciałabym nimi pachnieć? Absolutnie nie.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa Soppo Sneks with Legs</h4>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Fragrantica</strong><br><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Soeppoe/Sneks-with-Legs-129921.html">Fragrantica Soppo Sneks with Legs</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria<br></strong>Aromatyczna</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong><br>Głowy: lawenda<br>Serca: lawenda<br>Baza: lawenda</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Soppo</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2026</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra &#8211; skóra ok. 6-7 h, ubrania podobnie, znakomita projekcja</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/06/20/soppo-sneks-with-legs-recenzja/">Soppo Sneks with Legs &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2026/06/20/soppo-sneks-with-legs-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>S.Oliver United Men Eau de Toilette &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2026/04/20/s-oliver-united-men-eau-de-toilette-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=s-oliver-united-men-eau-de-toilette-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2026/04/20/s-oliver-united-men-eau-de-toilette-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2026 04:56:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[cytryna]]></category>
		<category><![CDATA[geranium]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[mech dębowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=94357</guid>

					<description><![CDATA[<p>s.Oliver United Men Czas na zmianę klimatu i mały skok w bok na męską półkę. Dzisiaj mam dla Was zapach, który po raz kolejny udowadnia, że nie trzeba wydawać miliona monet, żeby pachnieć z klasą. Przed Wami s.Oliver United Men w wersji Eau de Toilette. To kolejna genialna, budżetowa propozycja, która pachnie po prostu o niebo drożej, niż przyjdzie Wam za nią zapłacić. Zapraszam na recenzję! Współczesna woda kolońska i cytrusowa posypka Otwarcie wita intrygującą, lekko cytrusowo-słodkawą posypką, za którą z pewnością odpowiada starta skórka cytryny zblendowana z ziołowym akcentem. Jak dla mnie zapach od pierwszych sekund kipi niesamowitą, wręcz wiosenną świeżością. Ten radosny oraz energetyczny start to w głównej mierze zasługa genialnego połączenia rozmarynu z głowy i lawendy z serca perfum. Co prawda, z czasem kompozycja ujawnia charakterystyczne elementy klasycznej wody kolońskiej, jednak zostały one podane w niezwykle nowoczesnym wydaniu. Całość absolutnie nie jest nadmiernie zielona, ostra czy starodawna. Ponadto w esencji perfum co jakiś czas wybrzmiewa wręcz subtelny efekt mydełka, ale to mydełko jest szalenie męskie, kojarzące się z bardzo zadbanym facetem prosto po luksusowej wizycie u barbera i&#8230; Y od YSL! Serio 🙂 . W drydownie za to mocno wybija się na skórze mech, serwując świetny akcent geraniowej zieloności. Paczula dodaje tu tylko delikatnego balastu, a początkowa, wibrująca lekkość płynnie przechodzi w kierunku wytrawnej, aromatycznej, lekko drzewno &#8211; leśnej przestrzeni i stonowanej klasyki. Brawo! Opinia i parametry Ogólnie rzecz biorąc, s.Oliver United Men to zapach elegancki, świetnie wyważony i rewelacyjnie skrojony. Mnie osobiście niesamowicie urzekała ewolucja tych perfum. Gładko przechodzą z bardzo czystej świeżości, bez wątpienia zbliżonej do kultowego Y od YSL, prosto w ramiona rasowego, dystyngowanego elegancika. Dodatkowo jest to kompozycja niesamowicie uniwersalna, rzekłabym nawet, że wręcz całoroczna. Idealnie nadaje się na praktycznie każdą okazję: od luźnego wyjścia do biura, po wieczorne spotkanie w mieście. Pachnie świeżo, ale absolutnie nie przesadnie, a przede wszystkim zachowuje stuprocentowo męski charakter. Jeśli natomiast chodzi o parametry, to jak na budżetową wodę toaletową wypadają one bardzo rozsądnie. Perfumy tworzą wokół nosiciela intrygującą bańkę i spokojnie wytrzymują na ciele kilka dobrych godzin. Podsumowanie S.Oliver United Men to absolutnie fantastyczny łup dla każdego mężczyzny, który szuka czegoś wszechstronnego, a zarazem mającego &#8220;to coś&#8221;. Perfumy brzmią naprawdę luksusowo, a kosztują śmiesznie mało. Jeśli lubicie nowoczesne wariacje na temat klasycznej wody kolońskiej z pięknie podaną lawendą, rozmarynem i mchem, to koniecznie przetestujcie ten flakon. Zdecydowanie polecam! Specyfikacja zapachowa s.Oliver United Men Eau de Toilette Link do fragrantica:Fragrantica s.Olivier United Men Eau de Toilette KategoriaAromatyczna NutyGłowy: rozmaryn i cytrynaSerca: lawenda i geraniumBazy: mech i paczula Twórca:s. Olivier Rok powstania:&#160;2025 Pojemności:50 ml Trwałość:Bardzo dobra &#8211; ciało ok. 6 godzin, ubrania lekko dłużej</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/04/20/s-oliver-united-men-eau-de-toilette-recenzja/">S.Oliver United Men Eau de Toilette &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading has-text-align-center">s.Oliver United Men </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czas na zmianę klimatu i mały skok w bok na męską półkę. Dzisiaj mam dla Was zapach, który po raz kolejny udowadnia, że nie trzeba wydawać miliona monet, żeby pachnieć z klasą. Przed Wami s.Oliver United Men w wersji Eau de Toilette. To kolejna genialna, budżetowa propozycja, która pachnie po prostu o niebo drożej, niż przyjdzie Wam za nią zapłacić. Zapraszam na recenzję!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Współczesna woda kolońska i cytrusowa posypka</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Otwarcie wita intrygującą, lekko cytrusowo-słodkawą posypką, za którą z pewnością odpowiada starta skórka cytryny zblendowana z ziołowym akcentem. Jak dla mnie zapach od pierwszych sekund kipi niesamowitą, wręcz wiosenną świeżością. Ten radosny oraz energetyczny start to w głównej mierze zasługa genialnego połączenia rozmarynu z głowy i lawendy z serca perfum. Co prawda, z czasem kompozycja ujawnia charakterystyczne elementy klasycznej wody kolońskiej, jednak zostały one podane w niezwykle nowoczesnym wydaniu. Całość absolutnie nie jest nadmiernie zielona, ostra czy starodawna. Ponadto w esencji perfum co jakiś czas wybrzmiewa wręcz subtelny efekt mydełka, ale to mydełko jest szalenie męskie, kojarzące się z bardzo zadbanym facetem prosto po luksusowej wizycie u barbera i&#8230; Y od YSL! Serio <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<p class="wp-block-paragraph">W drydownie za to mocno wybija się na skórze mech, serwując świetny akcent geraniowej zieloności. Paczula dodaje tu tylko delikatnego balastu, a początkowa, wibrująca lekkość płynnie przechodzi w kierunku wytrawnej, aromatycznej, lekko drzewno &#8211; leśnej przestrzeni i stonowanej klasyki. Brawo!</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="S. Oliver United Men" class="wp-image-94355" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-2-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Ogólnie rzecz biorąc, s.Oliver United Men to zapach elegancki, świetnie wyważony i rewelacyjnie skrojony. Mnie osobiście niesamowicie urzekała ewolucja tych perfum. Gładko przechodzą z bardzo czystej świeżości, bez wątpienia zbliżonej do kultowego Y od YSL, prosto w ramiona rasowego, dystyngowanego elegancika. Dodatkowo jest to kompozycja niesamowicie uniwersalna, rzekłabym nawet, że wręcz całoroczna. Idealnie nadaje się na praktycznie każdą okazję: od luźnego wyjścia do biura, po wieczorne spotkanie w mieście. Pachnie świeżo, ale absolutnie nie przesadnie, a przede wszystkim zachowuje stuprocentowo męski charakter.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli natomiast chodzi o parametry, to jak na budżetową wodę toaletową wypadają one bardzo rozsądnie. Perfumy tworzą wokół nosiciela intrygującą bańkę i spokojnie wytrzymują na ciele kilka dobrych godzin.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1073" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="S. Oliver United Men" class="wp-image-94356" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-3-300x201.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-3-768x515.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1030.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2026/04/S-Oliver-United-Men-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x778.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">S.Oliver United Men to absolutnie fantastyczny łup dla każdego mężczyzny, który szuka czegoś wszechstronnego, a zarazem mającego &#8220;to coś&#8221;. Perfumy brzmią naprawdę luksusowo, a kosztują śmiesznie mało. Jeśli lubicie nowoczesne wariacje na temat klasycznej wody kolońskiej z pięknie podaną lawendą, rozmarynem i mchem, to koniecznie przetestujcie ten flakon. Zdecydowanie polecam!</p>



<h4 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa s.Oliver United Men Eau de Toilette</h4>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/s-Oliver/United-Men-Eau-de-Toilette-119218.html">Fragrantica s.Olivier United Men Eau de Toilette</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria<br></strong>Aromatyczna</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong><br>Głowy: rozmaryn i cytryna<br>Serca: lawenda i geranium<br>Bazy: mech i paczula</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>s. Olivier</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2025</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra &#8211; ciało ok. 6 godzin, ubrania lekko dłużej</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2026/04/20/s-oliver-united-men-eau-de-toilette-recenzja/">S.Oliver United Men Eau de Toilette &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2026/04/20/s-oliver-united-men-eau-de-toilette-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Malvolia Spring &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/08/10/malvolia-spring-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=malvolia-spring-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/08/10/malvolia-spring-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Aug 2025 16:27:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat pomarańczy]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[petitgrain]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=92365</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mam dla Was prawdziwy olfaktoryczny fajerwerk! Malvolia Spring to dla mnie absolutny ulubieniec marki i zapach, który udowadnia, że można scalić lekkość, zmysłowość, ale i nutkę szaleństwa w jednym flakonie. Kompozycja to istny majstersztyk i od pierwszego psiknięcia czuć, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym. To pachnąca petarda, która uderza w zmysły, przyciąga uwagę i zostaje w pamięci na długo, więc&#8230; zapraszam na przygodę! Słoneczny koktajl z lawendowym twistem Wyobraźcie sobie miks Libre w plażowym wydaniu, odrobinę słonecznej Charlotte Tilbury Joyphoria, potem szczyptę Toma Forda Soleil Blanc i dosłownie kapeczkę Terracoty od Guerlaina. Czujecie? To jeszcze nic. Tutaj zamiast ylang-ylang mamy kremowy, wręcz oleisty kwiat pomarańczy, który pachnie jak najpiękniejsze, ciepłe wakacje all inclusiv. Jakby tego było mało został podrasowany surową, aromatyczną lawendą. No jak dla mnie połączenie absolutnie fenomenalne, nietypowe oraz zapadające w pamięci. I tak, o ile otwarcie kokietuje pobudzającą, lekko gorzką lemoniadą pomarańczową, tak ekstrakt perfum serwuje narkotyczne niebo pełne białego kwiecia, uwodzicielskiego, a nawet lekko cielesnego. Mnie osobiście bukiet dosłownie zahipnotyzował i co ważne &#8211; wcale nie przytłoczył! A dodajmy sobie jeszcze do tego feromony pracujące w tle i piżmowo &#8211; waniliową bazę. Luksus to mało, a ostatnie godziny rozwoju woni są wręcz uzależniające. Opinia i parametry Spring wciąga jak najlepszy urlop życia. Tak kapitalnie podanego kwiatu pomarańczy w formie oleisto &#8211; lazurowej dawno nie wąchałam. Aromat zaczyna się energetycznie i świeżo, następnie upaja kwiatowymi płatkami najwyższej jakości, by w końcu otulić waniliowo-drzewnym ciepłem. Dla mnie to absolutny hit i dowód na to, że Malvolia potrafi tworzyć kompozycje z duszą, pełne klasy. Na mojej skórze te perfumy działały to jak niewidzialny magnes, ponieważ otoczenie autentycznie reagowało komplementami. Trwałość na mojej skórze? Bez problemu 8 godzin pamiętajcie! Feromony to sprawa indywidualna i dopiero na ciele pokazuje pełnię swoich możliwości. Podsumowanie Podsumowując, Malvolia Spring to zapach, który łączy słoneczny optymizm, sensualną głębię i elegancki, nieszablonowy charakter. To kombinacja balsamicznego kwiatu pomarańczy z surową lawendą, nastrojowym jaśminem i waniliowym akcentem obok której trudno przejść obojętnie. W perfumach kręci się aura ekskluzywności i coś… magnetycznego. Dla mnie to perfumeryjne „kocham od pierwszego wąchnięcia”. Bezwględnie moje must have i oczywiście buteleczka wpadnie do kolekcji! Specyfikacja zapachowa Kategoria:Kwiatowo &#8211; orientalne Nuty:Głowy: olejek z gorzkiej pomarańczy (petit grain), czarna porzeczka, olejek mandarynowySerca: lawenda, jaśmin, kwiat pomarańczyBazy: piżmo, ambra, drzewo cedrowe, wanilia madagaskarska Twórca:Malvolia Pojemności:50 ml Trwałość:&#8211;</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/08/10/malvolia-spring-recenzja/">Malvolia Spring &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Mam dla Was prawdziwy olfaktoryczny fajerwerk! <a href="https://malvolia.com/">Malvolia </a>Spring to dla mnie absolutny ulubieniec marki i zapach, który udowadnia, że można scalić lekkość, zmysłowość, ale i nutkę szaleństwa w jednym flakonie. Kompozycja to istny majstersztyk i od pierwszego psiknięcia czuć, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym. To pachnąca petarda, która uderza w zmysły, przyciąga uwagę i zostaje w pamięci na długo, więc&#8230; zapraszam na przygodę!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Słoneczny koktajl z lawendowym twistem</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Wyobraźcie sobie miks Libre w plażowym wydaniu, odrobinę słonecznej <a href="/2024/06/19/charlotte-tilbury-joyphoria-recenzja/">Charlotte Tilbury Joyphoria</a>, potem szczyptę Toma Forda Soleil Blanc i dosłownie kapeczkę Terracoty od Guerlaina. Czujecie? To jeszcze nic. Tutaj zamiast ylang-ylang mamy kremowy, wręcz oleisty kwiat pomarańczy, który pachnie jak najpiękniejsze, ciepłe wakacje all inclusiv. Jakby tego było mało został podrasowany surową, aromatyczną lawendą. No jak dla mnie połączenie absolutnie fenomenalne, nietypowe oraz zapadające w pamięci. I tak, o ile otwarcie kokietuje pobudzającą, lekko gorzką lemoniadą pomarańczową, tak ekstrakt perfum serwuje narkotyczne niebo pełne białego kwiecia, uwodzicielskiego, a nawet lekko cielesnego. Mnie osobiście bukiet dosłownie zahipnotyzował i co ważne &#8211; wcale nie przytłoczył!</p>



<p class="wp-block-paragraph">A dodajmy sobie jeszcze do tego feromony pracujące w tle i piżmowo &#8211; waniliową bazę. Luksus to mało, a ostatnie godziny rozwoju woni są wręcz uzależniające.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg" alt="Malvolia Spring" class="wp-image-92546" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-1-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Spring wciąga jak najlepszy urlop życia. Tak kapitalnie podanego kwiatu pomarańczy w formie oleisto &#8211; lazurowej dawno nie wąchałam.  Aromat zaczyna się energetycznie i świeżo, następnie upaja kwiatowymi płatkami najwyższej jakości, by w końcu otulić waniliowo-drzewnym ciepłem. Dla mnie to absolutny hit i dowód na to, że Malvolia potrafi tworzyć kompozycje z duszą, pełne klasy. Na mojej skórze te perfumy działały to jak niewidzialny magnes, ponieważ otoczenie autentycznie reagowało komplementami. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Trwałość na mojej skórze? Bez problemu 8 godzin pamiętajcie! Feromony to sprawa indywidualna i dopiero na ciele pokazuje pełnię swoich możliwości.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Malvolia Spring" class="wp-image-92548" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/08/Malvolia-Spring-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Podsumowując, Malvolia Spring to zapach, który łączy słoneczny optymizm, sensualną głębię i elegancki, nieszablonowy charakter. To kombinacja balsamicznego kwiatu pomarańczy z surową lawendą, nastrojowym jaśminem i waniliowym akcentem obok której trudno przejść obojętnie. W perfumach kręci się aura ekskluzywności i coś… magnetycznego. Dla mnie to perfumeryjne „kocham od pierwszego wąchnięcia”. Bezwględnie moje must have i oczywiście buteleczka wpadnie do kolekcji!</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria:<br></strong>Kwiatowo &#8211; orientalne</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: olejek z gorzkiej pomarańczy (petit grain), czarna porzeczka, olejek mandarynowy<br>Serca: lawenda, jaśmin, kwiat pomarańczy<br>Bazy: piżmo, ambra, drzewo cedrowe, wanilia madagaskarska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca</strong>:<br>Malvolia</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>&#8211;</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/08/10/malvolia-spring-recenzja/">Malvolia Spring &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/08/10/malvolia-spring-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lou De Pre Golden Safran &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/07/10/lou-de-pre-golden-safran-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lou-de-pre-golden-safran-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/07/10/lou-de-pre-golden-safran-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 16:36:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[kardamon]]></category>
		<category><![CDATA[labdanum]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[lukrecja]]></category>
		<category><![CDATA[mech dębowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=91680</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po nazwie w życiu bym nie skojarzyła inspiracji z Dior Sauvage Elixir. Spodziewałam się czegoś orientalnego z nutką szafranu, a tu proszę! Owszem, Lou De Pre Golden Safran przywitał mnie przyprawami, ale zupełnie innymi, natomiast utrzymanymi w typowo męskim i jakże popularnym klimacie. Zaskoczenie? Zdecydowanie, acz całkiem przyjemne. Zapraszam do recenzji. Dior czy nie Dior? Otwarcie? Konkret. Przyprawowa burza: lukrecja, kardamon i różowy pieprz z pazurem. Nie jest to świeże cytrusowe „ciach”, tylko raczej intensywny błysk z lekką nutką słodyczy. Bardzo tu blisko do Sauvage Elixir – główna koncepcja jest wręcz oczywista. Ale! Choć na pierwszy rzut nosa oba zapachy idą ramię w ramię, to z czasem zaczynają podążać własnymi ścieżkami. W obu przypadkach przede wszystkim lawenda gra pierwsze skrzypce i wnosi ten klasyczny, fougère’owy sznyt, który pięknie podkreśla męski wydźwięk kompozycji. Jednak tam, gdzie Dior robi się bardziej przestrzenno-muskularny, Golden Safran skręca w stronę cieplejszych tonów. I to właśnie w sercu ta różnica staje się coraz bardziej wyczuwalna. Czy to źle! Nie. Po prostu Lou De Pre nie jest kopią a bardziej wariacją na ten sam temat, tylko z innym światłem i nastrojem. Uważam, że perfumy mogłyby bez problemu robić za jakiś flanker Elixira 🙂 . Opinia i parametry Nie ma co ukrywać, zapachy w stylu Sauvage Elixir cieszą się ogromną popularnością wśród panów. Są mocne, wyraziste i niesamowicie atrakcyjne. Golden Safran to bardzo udana alternatywa, która serwuje własną interpretację znanej kompozycji. Owszem, oba zapachy są zbliżone, szczególnie na początku – ale później każdy idzie w swoją stronę. I to dobrze! Bo Lou De Pre dorzuca coś od siebie: większą gęstość i ciepło, przy jednoczesnym osłabieniu ziołowej świeżości na rzecz głębi. Trwałość? Bardzo przyzwoita ok. 6 godzin, z mocnym wejściem i długim, suchym ogonem. Za tę cenę – sztos. Podsumowanie Golden Safran to świetna opcja inspirowana Diorem Sauvage Elixir, lecz z własną historią, która tak jak wzorzec &#8211; robi wrażenie. Dla mnie to taki tańszy zamiennik z pomysłem. I przyznam szczerze, bałam się kiepskiej jakości, bardzo! Tymczasem dostałam świetnie skrojoną, trwałą kompozycję bez taniego efektu. Tu wszystko trzyma się kupy, brzmi męsko i naprawdę robi robotę. Miłe zaskoczenie na całej linii. Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Lou de Pre Golden Safran KategoriaOrientalno &#8211; przyprawowa Nuty:Głowy: lukrecja, kardamon, różowy pieprz i grejpfrutSerca: lawenda, gałka muszkatołowaBazy: labdanum, mech dębowy, wetyweria i paczula. Twórca:Lou de Pre Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:100 ml Trwałość:Zadowalająca – skóra ok. 6 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/07/10/lou-de-pre-golden-safran-recenzja/">Lou De Pre Golden Safran &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Po nazwie w życiu bym nie skojarzyła inspiracji z Dior Sauvage Elixir. Spodziewałam się czegoś orientalnego z nutką szafranu, a tu proszę! Owszem, Lou De Pre Golden Safran przywitał mnie przyprawami, ale zupełnie innymi, natomiast utrzymanymi w typowo męskim i jakże popularnym klimacie. Zaskoczenie? Zdecydowanie, acz całkiem przyjemne. Zapraszam do recenzji. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Dior czy nie Dior?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Otwarcie? Konkret. Przyprawowa burza: lukrecja, kardamon i różowy pieprz z pazurem. Nie jest to świeże cytrusowe „ciach”, tylko raczej intensywny błysk z lekką nutką słodyczy. Bardzo tu blisko do Sauvage Elixir – główna koncepcja jest wręcz oczywista. Ale! Choć na pierwszy rzut nosa oba zapachy idą ramię w ramię, to z czasem zaczynają podążać własnymi ścieżkami. W obu przypadkach przede wszystkim lawenda gra pierwsze skrzypce i wnosi ten klasyczny, fougère’owy sznyt, który pięknie podkreśla męski wydźwięk kompozycji. Jednak tam, gdzie Dior robi się bardziej przestrzenno-muskularny, Golden Safran skręca w stronę cieplejszych tonów. I to właśnie w sercu ta różnica staje się coraz bardziej wyczuwalna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czy to źle! Nie. Po prostu Lou De Pre nie jest kopią a bardziej wariacją na ten sam temat, tylko z innym światłem i nastrojem. Uważam, że perfumy mogłyby bez problemu robić za jakiś flanker Elixira <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Lou De Pre Golden Safran" class="wp-image-92011" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Nie ma co ukrywać, zapachy w stylu Sauvage Elixir cieszą się ogromną popularnością wśród panów. Są mocne, wyraziste i niesamowicie atrakcyjne. Golden Safran to bardzo udana alternatywa, która serwuje własną interpretację znanej kompozycji. Owszem, oba zapachy są zbliżone, szczególnie na początku – ale później każdy idzie w swoją stronę. I to dobrze! Bo Lou De Pre dorzuca coś od siebie: większą gęstość i ciepło, przy jednoczesnym osłabieniu ziołowej świeżości na rzecz głębi.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph">Trwałość? Bardzo przyzwoita ok. 6 godzin, z mocnym wejściem i długim, suchym ogonem. Za tę cenę – sztos.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg" alt="Lou De Pre Golden Safran" class="wp-image-92009" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-1.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-1-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-1-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-1-1536x1023.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/07/Lou-De-Pre-Golden-Safran-opinie-recenzja-perfumy-1-1160x773.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Golden Safran to świetna opcja inspirowana Diorem Sauvage Elixir, lecz z własną historią, która tak jak wzorzec &#8211; robi wrażenie. Dla mnie to taki tańszy zamiennik z pomysłem. I przyznam szczerze, bałam się kiepskiej jakości, bardzo! Tymczasem dostałam świetnie skrojoną, trwałą kompozycję bez taniego efektu. Tu wszystko trzyma się kupy, brzmi męsko i naprawdę robi robotę. Miłe zaskoczenie na całej linii.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Lou-De-Pre/Golden-Safran-107340.html">Fragrantica Lou de Pre Golden Safran</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria</strong><br>Orientalno &#8211; przyprawowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: lukrecja, kardamon, różowy pieprz i grejpfrut<br>Serca: lawenda, gałka muszkatołowa<br>Bazy: labdanum, mech dębowy, wetyweria i paczula.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Lou de Pre</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>100 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Zadowalająca – skóra ok. 6 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/07/10/lou-de-pre-golden-safran-recenzja/">Lou De Pre Golden Safran &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/07/10/lou-de-pre-golden-safran-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Yves Saint Laurent Libre Edt &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/05/16/yves-saint-laurent-libre-edt-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=yves-saint-laurent-libre-edt-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/05/16/yves-saint-laurent-libre-edt-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 May 2025 18:26:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[bergamotka]]></category>
		<category><![CDATA[herbata jaśminowa]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat pomarańczy]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=87897</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj siostra bestsellera marki, czyli Yves Saint Laurent Libre EDT. Kocham wersję Edp, lecz w okresie letnim niestety nie mogłam jej używać ze względu na migrenogenność. Natomiast na szczęście pojawił się flanker w wydaniu wody toaletowej, który na dodatek okazał się moim letnim wybawieniem 🙂 . Lżejszy, jaśniejszy, bardziej przestrzenny Już po pierwszej aplikacji wiedziałam, że to jest to. Bukiet wita dynamicznym orzeźwieniem bergamotki z DNA pierwowzoru. Lawenda, choć obecna schodzi na drugi plan, ustępując miejsca iskrzącej, niemal musującej herbacie jaśminowej. To właśnie ona jest sercem kompozycji: chłodna, błogo mrożona, idealnie kontrastuje z promiennymi płatkami kwiatu pomarańczy. Zapach jest przestrzenny, lekki jak powiew wiatru o poranku, gdy słońce dopiero zaczyna wznosić się nad wiosennym horyzontem, a powietrze jest jeszcze rześkie. Na prawdę dawno nie miałam do czynienia z tak rewelacyjnie podanym napojem herbacianym. Napar dosłownie migocze na skórze dając efekt chłodzenia w ekskluzywnym tonie. Z czasem perfumy zaczynają się delikatnie zmieniać. Świeżość herbaty jaśminowej stopniowo ustępują miejsca kremowości, która w tym momencie już wyraźnie przypomina oryginał, ale w znacznie bardziej wygładzonej i subtelnej formie. Wanilia i piżmo gładko otulają aromat, nadając jej miękkość i elegancję, bez utraty krystalicznej barwy. Opinia i parametry Libre EDT to zapach, który zabiera w zupełnie inną odsłonę klasycznego Libre. To nie tylko reinterpretacja ikony, ale całkowicie odświeżone spojrzenie na lekkość i luksus. Herbata jaśminowa błyszczy i króluje, nadając całości wyjątkowy klimat. Tym razem jest lżej, bardziej świetliście, a zarazem zachowano esencję wzorca. Woda toaletowa to prawdziwa oda do wolności, która uwodzi harmonią. Jest jak powiew świeżego powietrza – bystry, ale jednocześnie wyrazisty, idealnie wyważony między rześkością a ulotnym ciepłem. Z tymi perfumami można poczuć się wolną, pełną energii, a także kobieco. To perfekcyjny wybór na wakacyjne dni, kiedy potrzebujemy zapachu zwiewnego, a zarazem charakterystycznego. Dla mnie to 100% swobody w stylu linii. Parametry przyzwoite. Około 5-6 godzin trwałości na skórze i delikatna, ale wyczuwalna projekcja. Podsumowanie Yves Saint Laurent Libre EDT to świeża, promienna odsłona klasyka, która wprowadza nową jakość, zachowując DNA pierwowzoru. Mieniąca się herbata jaśminowa i kwiat pomarańczy czynią ten zapach idealnym towarzyszem na lato. Jeśli szukacie czegoś lżejszego, ale wciąż wyjątkowego, Libre EDT z pewnością Was oczaruje. Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Yves Saint Laurent EDT KategoriaKwiatowa Nuty:Głowy: lawenda, bergamotka i mandarynkaSerca: kwiat pomarańczy, herbata jaśminowa i jaśminBazy: piżmo, wanilia i ambra. Twórca:Anne Flipo i Carlos Benaïm Rok powstania:&#160;2021 Pojemności:90 ml Trwałość:Dobra &#8211; ciało ok. 5-6 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/05/16/yves-saint-laurent-libre-edt-recenzja/">Yves Saint Laurent Libre Edt &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Dzisiaj siostra bestsellera marki, czyli Yves Saint Laurent Libre EDT. Kocham <a href="/2021/03/05/yves-saint-laurent-libre-edp/">wersję Edp</a>, lecz w okresie letnim niestety nie mogłam jej używać ze względu na migrenogenność. Natomiast na szczęście pojawił się flanker w wydaniu wody toaletowej, który na dodatek okazał się moim letnim wybawieniem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Lżejszy, jaśniejszy, bardziej przestrzenny</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Już po pierwszej aplikacji wiedziałam, że to jest to. Bukiet wita dynamicznym orzeźwieniem bergamotki z DNA pierwowzoru. Lawenda, choć obecna schodzi na drugi plan, ustępując miejsca iskrzącej, niemal musującej herbacie jaśminowej. To właśnie ona jest sercem kompozycji: chłodna, błogo mrożona, idealnie kontrastuje z promiennymi płatkami kwiatu pomarańczy. Zapach jest przestrzenny, lekki jak powiew wiatru o poranku, gdy słońce dopiero zaczyna wznosić się nad wiosennym horyzontem, a powietrze jest jeszcze rześkie. Na prawdę dawno nie miałam do czynienia z tak rewelacyjnie podanym napojem herbacianym. Napar dosłownie migocze na skórze dając efekt chłodzenia w ekskluzywnym tonie. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Z czasem perfumy zaczynają się delikatnie zmieniać. Świeżość herbaty jaśminowej stopniowo ustępują miejsca kremowości, która w tym momencie już wyraźnie przypomina oryginał, ale w znacznie bardziej wygładzonej i subtelnej formie. Wanilia i piżmo gładko otulają aromat, nadając jej miękkość i elegancję, bez utraty krystalicznej barwy.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Yves Saint Laurent Libre Edt" class="wp-image-88135" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Libre EDT to zapach, który zabiera w zupełnie inną odsłonę klasycznego Libre. To nie tylko reinterpretacja ikony, ale całkowicie odświeżone spojrzenie na lekkość i luksus. Herbata jaśminowa błyszczy i króluje, nadając całości wyjątkowy klimat. Tym razem jest lżej, bardziej świetliście, a zarazem zachowano esencję wzorca. Woda toaletowa to prawdziwa oda do wolności, która uwodzi harmonią. Jest jak powiew świeżego powietrza – bystry, ale jednocześnie wyrazisty, idealnie wyważony między rześkością a ulotnym ciepłem. Z tymi perfumami można poczuć się wolną, pełną energii, a także kobieco. To perfekcyjny wybór na wakacyjne dni, kiedy potrzebujemy zapachu zwiewnego, a zarazem charakterystycznego. Dla mnie to 100% swobody w stylu linii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Parametry przyzwoite. Około 5-6 godzin trwałości na skórze i delikatna, ale wyczuwalna projekcja.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Yves Saint Laurent Libre Edt" class="wp-image-88136" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1023.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/01/Yves-Saint-Laurent-Libre-Edt-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x773.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Yves Saint Laurent Libre EDT to świeża, promienna odsłona klasyka, która wprowadza nową jakość, zachowując DNA pierwowzoru. Mieniąca się herbata jaśminowa i kwiat pomarańczy czynią ten zapach idealnym towarzyszem na lato. Jeśli szukacie czegoś lżejszego, ale wciąż wyjątkowego, Libre EDT z pewnością Was oczaruje.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Yves-Saint-Laurent/Libre-Eau-de-Toilette-65936.html">Fragrantica Yves Saint Laurent EDT</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria</strong><br>Kwiatowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: lawenda, bergamotka i mandarynka<br>Serca: kwiat pomarańczy, herbata jaśminowa i jaśmin<br>Bazy: piżmo, wanilia i ambra.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Anne Flipo i Carlos Benaïm</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2021</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>90 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Dobra &#8211; ciało ok. 5-6 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/05/16/yves-saint-laurent-libre-edt-recenzja/">Yves Saint Laurent Libre Edt &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/05/16/yves-saint-laurent-libre-edt-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Guerlain Mon &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=guerlain-mon-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Feb 2025 06:48:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin wielkolistny]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=87020</guid>

					<description><![CDATA[<p>Duet wanilii z lawendą przeżywa ostatnio rozkwit. Tak samo jak jeszcze niedawno był totalny szał na cukiernicze wyroby, tak teraz cały świat perfum wręcz szaleje na punkcie ziołowo-słodkiego połączenia. Guerlain Mon fenomenalnie wykorzystał swoje 5 minut oraz udowodnił, że lawenda może być równie charyzmatyczna, jak najdelikatniejsze kwiaty, a nie straszyć niczym chatka wiedźmy 😉 . Królewska lawenda i salonowy jaśmin Mon to istne pole lawendowe, słodkie i upojne. Zaskakuje zmysłowością i czerpie z tradycji, ale jednocześnie oferuje coś nowocześnie wyrafinowanego. Obecne tu fioletowe ziele nie jest surowe ani zbyt ostre, a raczej delikatne i kremowe. W dodatku fenomenalnie współgra z dystyngowanym, waniliowym jaśminem. Kwiaty choć wyraźne, nie przytłaczają, a tworzą urokliwą, ponętną aurę. Kompozycja jest słodka, lecz w nastrojowej głębi. Według mnie jest to szalenie kokieteryjny zapach, bardzo dojrzały w odbiorze i niesamowicie dystyngowany. To właśnie od Mon zaczęła się moja miłość do lawendy, która jak się okazało potrafi wejść na salony z pompą i oczarować swoim kunsztem. Nic dziwnego, w końcu perfumy inspirowane były kobiecością w pełnej krasie. Zestawienie lawendy, wanilii i jaśminu dało bardzo charakterystyczny akord, który pokochały miliony. Opinia i parametry Guerlain Mon to zapach, który pokazuje, że lawenda, często kojarzona z męskimi wodami kolońskimi, może być zarówno miękka jak i uwodzicielska. Wystarczyło odpowiednio spoić ją z puszystą wanilią i kwiatowymi akcentami. Mon to prawdziwa uczta dla zmysłów, gdzie każda nuta gra swoją rolę, tworząc gładką, efektowną całość. To aromat pełen klasy, który z pewnością podbije serca tych, którzy szukają czegoś ponadczasowego, frapującego i kuszącego. Perfumy po stopieniu się ze skórą trwają na niej cały dzień, a ubrania potrafią pachnieć jeszcze kilka dni po aplikacji&#8230; . Podsumowanie Mon Guerlain to zapach, który łączy w sobie to, co najlepsze w kobiecości: elegancję, subtelność i zmysłowość. Jego kremowa lawenda w połączeniu z kwiatowymi nutami i ciepłą wanilią tworzy magię, która jest zarówno gustowna, jak i niezwykle komfortowa. Doskonale sprawdzi się w codziennych sytuacjach, ale również w bardziej formalnych okazjach by poczuć się wyjątkowo. Jeśli szukacie perfum, które podkreślą Waszą wdzięk, to Mon Guerlain na pewno spełni Wasze oczekiwania 🙂 . Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Guerlain Mon KategoriaOrientalno &#8211; drzewna Nuty:Głowy: lawenda i bergamotkaSerca: irys, jaśmin wielkolistny i różaBazy: tahitiańska wanilia, kumaryna, australijskie drzewo sandałowe, lukrecja, benzoes i paczula. Twórca:Thierry Wasser i Delphine Jelk Rok powstania:&#160;2017 Pojemności:30 ml, 50 ml i 100 ml Trwałość:Mały killerek</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/">Guerlain Mon &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Duet wanilii z lawendą przeżywa ostatnio rozkwit. Tak samo jak jeszcze niedawno był totalny szał na cukiernicze wyroby, tak teraz cały świat perfum wręcz szaleje na punkcie ziołowo-słodkiego połączenia. Guerlain Mon fenomenalnie wykorzystał swoje 5 minut oraz udowodnił, że lawenda może być równie charyzmatyczna, jak najdelikatniejsze kwiaty, a nie straszyć niczym chatka wiedźmy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Królewska lawenda i salonowy jaśmin</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Mon to istne pole lawendowe, słodkie i upojne. Zaskakuje zmysłowością i czerpie z tradycji, ale jednocześnie oferuje coś nowocześnie wyrafinowanego. Obecne tu fioletowe ziele nie jest surowe ani zbyt ostre, a raczej delikatne i kremowe. W dodatku fenomenalnie współgra z dystyngowanym, waniliowym jaśminem. Kwiaty choć wyraźne, nie przytłaczają, a tworzą urokliwą, ponętną aurę. Kompozycja jest słodka, lecz w nastrojowej głębi. Według mnie jest to szalenie kokieteryjny zapach, bardzo dojrzały w odbiorze i niesamowicie dystyngowany. To właśnie od Mon zaczęła się moja miłość do lawendy, która jak się okazało potrafi wejść na salony z pompą i oczarować swoim kunsztem. Nic dziwnego, w końcu perfumy inspirowane były kobiecością w pełnej krasie. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Zestawienie lawendy, wanilii i jaśminu dało bardzo charakterystyczny akord, który pokochały miliony. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Guerlain Mon" class="wp-image-87018" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Guerlain Mon to zapach, który pokazuje, że lawenda, często kojarzona z męskimi wodami kolońskimi, może być zarówno miękka jak i uwodzicielska. Wystarczyło odpowiednio spoić ją z puszystą wanilią i kwiatowymi akcentami. Mon to prawdziwa uczta dla zmysłów, gdzie każda nuta gra swoją rolę, tworząc gładką, efektowną całość. To aromat pełen klasy, który z pewnością podbije serca tych, którzy szukają czegoś ponadczasowego, frapującego i kuszącego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Perfumy po stopieniu się ze skórą trwają na niej cały dzień, a ubrania potrafią pachnieć jeszcze kilka dni po aplikacji&#8230; . </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Guerlain Mon" class="wp-image-87017" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Mon Guerlain to zapach, który łączy w sobie to, co najlepsze w kobiecości: elegancję, subtelność i zmysłowość. Jego kremowa lawenda w połączeniu z kwiatowymi nutami i ciepłą wanilią tworzy magię, która jest zarówno gustowna, jak i niezwykle komfortowa. Doskonale sprawdzi się w codziennych sytuacjach, ale również w bardziej formalnych okazjach by poczuć się wyjątkowo. Jeśli szukacie perfum, które podkreślą Waszą wdzięk, to Mon Guerlain na pewno spełni Wasze oczekiwania <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Guerlain/Mon-Guerlain-43297.html">Fragrantica Guerlain Mon</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria</strong><br>Orientalno &#8211; drzewna</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: lawenda i bergamotka<br>Serca: irys, jaśmin wielkolistny i róża<br>Bazy: tahitiańska wanilia, kumaryna, australijskie drzewo sandałowe, lukrecja, benzoes i paczula.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Thierry Wasser i Delphine Jelk</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2017</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 100 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Mały killerek</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/">Guerlain Mon &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Burberry Goddess Intense &#8211; recenzja + porównanie z Goddess Edp</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/07/28/burberry-goddess-intense-recenzja-porownanie-z-goddess-edp/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=burberry-goddess-intense-recenzja-porownanie-z-goddess-edp</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/07/28/burberry-goddess-intense-recenzja-porownanie-z-goddess-edp/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Jul 2024 20:02:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[Zestawienia]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=84195</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy Wy to widzicie?? Jak tylko zobaczyłam, że idzie flanker mojej wybornej, topowej, mainstreamowej wanilii, myślałam że z wrażenia i ekscytacji z krzesła spadnę 😉 . Czy Burberry Goddess Intense pobił pierwowzór? Poprzeczkę postawiono wysoko! Zapraszam do recenzji. Złota Malina w kategorii flankerów&#8230; . Miałam duże oczekiwania, a nawet bardzo duże. W zasadzie to nie wiem czego się spodziewałam, ale&#8230; z pewnością nie tego! No ludzie no&#8230; dlaczego Burberry to zrobiło?? Słuchajcie otwarcie brzmi jak jakaś stara chata czarownicy. Jest gryzące, ziołowe i lawendowe w stylu męskiej wody kolońskiej i jakiegoś niedorobionego eliksiru miłości oooOo losie. Ponadto wstęp ma w sobie dziwny, cytrusowy niuans, który daje unisexowo kwaśny efekt. Szczerze? Dramat. Po prostu dramat i na ten moment zero podobieństwa do zapachu matki&#8230; . Gdy bukiet nieco osiądzie na ciele faktycznie wybija się słodki akord, lecz w postaci prostej, płaskiej i takiej jakby&#8230; wykastrowanej przez co ostatecznie aromat pretenduje do niezbyt górnolotnego, taniego szamponu. Na tym etapie myślałam że się popłacze, serio! Tak naprawdę to dopiero w drydownie kompozycja robi się miękka oraz ma subtelne nawiązania do oryginału. Marne, ale jednak. I nie, nie uraczyłam tu ani żadnej głębi, ani intensywności, czy nawet próby podbicia klasyka 🙁 . Opinia i parametry Ehh wiecie co? Tutaj mamy bardzo przejrzysty i popisowy przykład, jak koncertowo można spartolić flanker. Wszystko co mogło pójść nie tak, poszło nie tak. Oryginał ma cudowną wanilię: szlachetną, opruszoną kakao, sensualną i wytworną, a Goddess Intense? To cień i popłuczyny pierwowzoru. Nie dość że całość mało co przypomina Edp, to jeszcze obecna tu wanilia niestety, ale została wypruta z wyrafinowania i szyku. Co więcej, połączenie kolońskiej lawendy z serio nieudolnym obrazem słodyczy serwuje woń niskopółkowych kosmetyków. Tutaj po prostu fioletowe ziele wzięło górę i zdominowało pozostałe nuty&#8230; . Goddess z piedestału spadło na samo dno, a moje serce krwawi z żalu&#8230; . Przykro mi to pisać, ale moim zdaniem ten zapach wcale nie powinien powstać. Parametry dobre. Na ciele perfumy utrzymują się około 6-7h, a na ubraniach do prania. Projekcja też niezła, bo ciągnie spory ogon za sobą. Podsumowanie Burberry Goddess Intense nie powaliło mnie na kolana, a wręcz przeciwnie: odstraszyło. Najpierw marka zarzuciła przynętę i dała fenomenalną wanilię, po czym rok później wypuszcza gniota w postaci kiepskiej odżywki&#8230; no ja nie mogę tego przeżyć wybaczcie. Jestem tak rozgoryczona i zawiedziona, że więcej nie wrócę do tego zapachu, a w sercu będę gościć tylko oryginał. Totalna klapa! To co? Kto już testował Burberry Goddess Intense? Porównanie w pigułce Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Burberry Goddess Intense Kategoria:Aromatyczna NutyGłowy: lawendaSerca: kawior waniliowy, wanilia, absolut wanilii i wanilia bourbonBazy: paczula Twórca:Amandine Clerc-Marie Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:30 ml, 50 ml i 90 ml Trwałość:Bardzo dobra: ciało 7 godzin, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/07/28/burberry-goddess-intense-recenzja-porownanie-z-goddess-edp/">Burberry Goddess Intense &#8211; recenzja + porównanie z Goddess Edp</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Czy Wy to widzicie?? Jak tylko zobaczyłam, że idzie flanker mojej wybornej, topowej, mainstreamowej wanilii, myślałam że z wrażenia i ekscytacji z krzesła spadnę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Czy Burberry Goddess Intense pobił <a href="/2023/08/26/burberry-goddess-recenzja/">pierwowzór</a>? Poprzeczkę postawiono wysoko! Zapraszam do recenzji.</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Złota Malina w kategorii flankerów&#8230; .</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Miałam duże oczekiwania, a nawet bardzo duże. W zasadzie to nie wiem czego się spodziewałam, ale&#8230; z pewnością nie tego! No ludzie no&#8230; dlaczego Burberry to zrobiło?? Słuchajcie otwarcie brzmi jak jakaś stara chata czarownicy. Jest gryzące, ziołowe i lawendowe w stylu męskiej wody kolońskiej i jakiegoś niedorobionego eliksiru miłości oooOo losie. Ponadto wstęp ma w sobie dziwny, cytrusowy niuans, który daje unisexowo kwaśny efekt. Szczerze? Dramat. Po prostu dramat i na ten moment zero podobieństwa do zapachu matki&#8230; .</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy bukiet nieco osiądzie na ciele faktycznie wybija się słodki akord, lecz w postaci prostej, płaskiej i takiej jakby&#8230; wykastrowanej przez co ostatecznie aromat pretenduje do niezbyt górnolotnego, taniego szamponu. Na tym etapie myślałam że się popłacze, serio! Tak naprawdę to dopiero w drydownie kompozycja robi się miękka oraz ma subtelne nawiązania do oryginału. Marne, ale jednak. I nie, nie uraczyłam tu ani żadnej głębi, ani intensywności, czy nawet próby podbicia klasyka <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Burberry Goddess Intense" class="wp-image-84194" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1023.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x773.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Ehh wiecie co? Tutaj mamy bardzo przejrzysty i popisowy przykład, jak koncertowo można spartolić flanker. Wszystko co mogło pójść nie tak, poszło nie tak. Oryginał ma cudowną wanilię: szlachetną, opruszoną kakao, sensualną i wytworną, a Goddess Intense? To cień i popłuczyny pierwowzoru. Nie dość że całość mało co przypomina Edp, to jeszcze obecna tu wanilia niestety, ale została wypruta z wyrafinowania i szyku. Co więcej, połączenie kolońskiej lawendy z serio nieudolnym obrazem słodyczy serwuje woń niskopółkowych kosmetyków. Tutaj po prostu fioletowe ziele wzięło górę i zdominowało pozostałe nuty&#8230; .</p>



<p class="wp-block-paragraph">Goddess z piedestału spadło na samo dno, a moje serce krwawi z żalu&#8230; . Przykro mi to pisać, ale moim zdaniem ten zapach wcale nie powinien powstać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Parametry dobre. Na ciele perfumy utrzymują się około 6-7h, a na ubraniach do prania. Projekcja też niezła, bo ciągnie spory ogon za sobą.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1601" height="1072" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Burberry Goddess Intense" class="wp-image-84193" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1601w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-2-300x201.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-2-768x514.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1028.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/07/Burberry-Goddess-Intense-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x777.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1601px) 100vw, 1601px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Burberry Goddess Intense nie powaliło mnie na kolana, a wręcz przeciwnie: odstraszyło. Najpierw marka zarzuciła przynętę i dała fenomenalną wanilię, po czym rok później wypuszcza gniota w postaci kiepskiej odżywki&#8230; no ja nie mogę tego przeżyć wybaczcie. Jestem tak rozgoryczona i zawiedziona, że więcej nie wrócę do tego zapachu, a w sercu będę gościć tylko oryginał. Totalna klapa!</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h3 class="wp-block-heading">To co? Kto już testował Burberry Goddess Intense?</h3>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h3 class="wp-block-heading has-text-align-center">Porównanie w pigułce</h3>


<div class="supsystic-table-loader spinner"style="background-color:#000000"></div><div id="supsystic-table-12_12866" class="supsystic-tables-wrap " style=" width:100%; visibility: hidden; " data-table-width-fixed="100%" data-table-width-mobile="100%" ><table id="supsystic-table-12" class="supsystic-table paragraphMode border lightboxImg cell-border" data-id="12" data-view-id="12_12866" data-title="goddess vs goddess_intense" data-currency-format="$1,000.00" data-percent-format="10.00%" data-date-format="DD.MM.YYYY" data-time-format="HH:mm" data-features="[&quot;after_table_loaded_script&quot;]" data-search-value="" data-loader-icon-name="default" data-loader-icon-items="0" data-loader-color="#000000" data-processing-bg="#ffffff" data-processing-color="#000000" data-lightbox-img="" data-head-rows-count="1" data-pagination-length="50,100,All" data-auto-index="off" data-searching-settings="{&quot;columnSearchPosition&quot;:&quot;bottom&quot;,&quot;minChars&quot;:&quot;0&quot;}" data-lang="default" data-override="{&quot;emptyTable&quot;:&quot;&quot;,&quot;info&quot;:&quot;&quot;,&quot;infoEmpty&quot;:&quot;&quot;,&quot;infoFiltered&quot;:&quot;&quot;,&quot;lengthMenu&quot;:&quot;&quot;,&quot;search&quot;:&quot;&quot;,&quot;previous&quot;:&quot;&quot;,&quot;next&quot;:&quot;&quot;,&quot;zeroRecords&quot;:&quot;&quot;,&quot;exportLabel&quot;:&quot;&quot;,&quot;file&quot;:&quot;default&quot;}" data-merged="[{&quot;row&quot;:5,&quot;col&quot;:1,&quot;rowspan&quot;:1,&quot;colspan&quot;:2,&quot;removed&quot;:false},{&quot;row&quot;:6,&quot;col&quot;:1,&quot;rowspan&quot;:1,&quot;colspan&quot;:2,&quot;removed&quot;:false}]" data-responsive-mode="0" data-from-history="0" ><thead><tr><th class="" style="width:; padding: 0 !important;"></th><th class="" style="width:; padding: 0 !important;"></th><th class="" style="width:; padding: 0 !important;"></th></tr></thead><tbody><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A1" data-x="0" data-y="1" data-db-index="1" class="" data-cell-type="text" data-original-value="" data-order="" style="min-width: 24.5723%;" ></td><td data-cell-id="B1" data-x="1" data-y="1" data-db-index="1" class="htLeft bold htMiddle fsize-18 color-f7dd16" data-cell-type="text" data-original-value="Burberry Goddess" data-order="Burberry Goddess" style="min-width: 36.3919%;" >Burberry Goddess </td><td data-cell-id="C1" data-x="2" data-y="1" data-db-index="1" class="htLeft bold htMiddle fsize-18 color-f08a2b" data-cell-type="text" data-original-value="Burberry Goddess Intense" data-order="Burberry Goddess Intense" style="min-width: 39.0358%;" >Burberry Goddess Intense </td></tr><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A2" data-x="0" data-y="2" data-db-index="2" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Kompozycja" data-order="Kompozycja" >Kompozycja </td><td data-cell-id="B2" data-x="1" data-y="2" data-db-index="2" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="aromatyczna-gourmand" data-order="aromatyczna-gourmand" >aromatyczna-gourmand </td><td data-cell-id="C2" data-x="2" data-y="2" data-db-index="2" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="aromatyczna" data-order="aromatyczna" >aromatyczna </td></tr><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A3" data-x="0" data-y="3" data-db-index="3" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Wersja" data-order="Wersja" >Wersja </td><td data-cell-id="B3" data-x="1" data-y="3" data-db-index="3" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="woda perfumowana" data-order="woda perfumowana" >woda perfumowana </td><td data-cell-id="C3" data-x="2" data-y="3" data-db-index="3" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="woda perfumowana" data-order="woda perfumowana" >woda perfumowana </td></tr><tr style="height:94px" ><td data-cell-id="A4" data-x="0" data-y="4" data-db-index="4" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Trwałość &lt;br /&gt; (skóra/ubrania w h)" data-order="Trwałość &lt;br /&gt; (skóra/ubrania w h)" >Trwałość <br /> (skóra/ubrania w h) </td><td data-cell-id="B4" data-x="1" data-y="4" data-db-index="4" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="7/24" data-order="7/24" >7/24 </td><td data-cell-id="C4" data-x="2" data-y="4" data-db-index="4" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="7/24" data-order="7/24" >7/24 </td></tr><tr style="height:px" ><td data-cell-id="A5" data-x="0" data-y="5" data-db-index="5" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Projekcja" data-order="Projekcja" >Projekcja </td><td data-cell-id="B5" data-x="1" data-y="5" data-db-index="5" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="bardzo duża" data-order="bardzo duża" >bardzo duża </td><td data-cell-id="C5" data-x="2" data-y="5" data-db-index="5" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="duża" data-order="duża" >duża </td></tr><tr style="height:151px" ><td data-cell-id="A6" data-x="0" data-y="6" data-db-index="6" class="bold color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="Różnice" data-order="Różnice" >Różnice </td><td data-cell-id="B6" data-x="1" data-y="6" data-db-index="6" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="- wersja Edp jest znacznie bardziej waniliowa w wyrafinowanym oraz szykownym stylu, natomiast Goddess Intense niestety brzmi słodkawo-tanio.&lt;br /&gt; - pierwowzór posiada wyważony akord lawendy, który nadaje woni pazurka, a we flankerze ziołowy ton niestety zdominował bukiet, przez co zapach wypada kolońsko i mocno unisexowo.&lt;br /&gt; - Intense jest pozbawione głębi, a oryginał cechuje charakter i esencjonalność." data-order="- wersja Edp jest znacznie bardziej waniliowa w wyrafinowanym oraz szykownym stylu, natomiast Goddess Intense niestety brzmi słodkawo-tanio.&lt;br /&gt; - pierwowzór posiada wyważony akord lawendy, który nadaje woni pazurka, a we flankerze ziołowy ton niestety zdominował bukiet, przez co zapach wypada kolońsko i mocno unisexowo.&lt;br /&gt; - Intense jest pozbawione głębi, a oryginał cechuje charakter i esencjonalność." data-colspan="2" data-rowspan="1" >- wersja Edp jest znacznie bardziej waniliowa w wyrafinowanym oraz szykownym stylu, natomiast Goddess Intense niestety brzmi słodkawo-tanio.<br /> - pierwowzór posiada wyważony akord lawendy, który nadaje woni pazurka, a we flankerze ziołowy ton niestety zdominował bukiet, przez co zapach wypada kolońsko i mocno unisexowo.<br /> - Intense jest pozbawione głębi, a oryginał cechuje charakter i esencjonalność. </td><td data-cell-id="C6" data-x="2" data-y="6" data-db-index="6" class="color-000000" data-cell-type="text" data-original-value="" data-order="" data-hide="true" ></td></tr><tr style="height:58px" ><td data-cell-id="A7" data-x="0" data-y="7" data-db-index="7" class="bold" data-cell-type="text" data-original-value="Czy warto kupić Goddess Intesne?" data-order="Czy warto kupić Goddess Intesne?" >Czy warto kupić Goddess Intesne? </td><td data-cell-id="B7" data-x="1" data-y="7" data-db-index="7" class="htMiddle htCenter color-000000 bold" data-cell-type="text" data-original-value="NIE" data-order="NIE" data-colspan="2" data-rowspan="1" >NIE </td><td data-cell-id="C7" data-x="2" data-y="7" data-db-index="7" class="htMiddle htCenter color-000000 bold" data-cell-type="text" data-original-value="" data-order="" data-hide="true" ></td></tr></tbody></table><!-- /#supsystic-table-12.supsystic-table --></div><!-- /.supsystic-tables-wrap --><!-- Tables Generator by Supsystic --><!-- Version:1.15.1 --><!-- http://supsystic.com/ -->



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Prada/Prada-Paradoxe-Intense-83988.html">Fragrantica </a><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Burberry/Goddess-Intense-95883.html">Burberry Goddess Intense</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria:<br></strong>Aromatyczna</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong><br>Głowy: lawenda<br>Serca: kawior waniliowy, wanilia, absolut wanilii i wanilia bourbon<br>Bazy: paczula</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Amandine Clerc-Marie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 90 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra: ciało 7 godzin, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/07/28/burberry-goddess-intense-recenzja-porownanie-z-goddess-edp/">Burberry Goddess Intense &#8211; recenzja + porównanie z Goddess Edp</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/07/28/burberry-goddess-intense-recenzja-porownanie-z-goddess-edp/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Charlotte Tilbury Calm Bliss &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/07/01/charlotte-tilbury-calm-bliss-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=charlotte-tilbury-calm-bliss-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/07/01/charlotte-tilbury-calm-bliss-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2024 05:39:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[ambra]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat pomarańczy]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[neroli]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=83917</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na wstępie przyznam, że mam słabość do odcieni błękitu. Charlotte Tilbury Calm Bliss urzeka mnie już samym kolorem 😉 . No ale dobra dobra, liczy się wnętrze prawda? Zapraszam 🙂 . Plagiat! Wiecie co? Mam tu problem, bo praktycznie mogłabym zakończyć wpis odsyłając Was do recenzji Libre Platine 😉 . Poważnie, dla mnie to są tak bliźniaczo podobne zapachy, że ciężko mi będzie cokolwiek nowego napisać o Calm Bliss. Przede wszystkim w kompozycji ujęto ten sam akord lawendowej czystości, te same kremowe, mydlane płatki kwiatu pomarańczy oraz to samo DNA klasycznego Libre. Szok&#8230; . Przez 3/4 rozwoju woni jedyne co czuję to Libre Platine, a pod sam koniec z bukietu wyłania się oceaniczne Cavalli Paradiso Azzurro. I co ja mam z tym fantem zrobić 😉 ? . Co więcej Anne Flipo również była współtwórczynią klasycznego Libre&#8230; ale no kurczę 😉 . Czyżby nos osiadł na laurach? Generyk jakich mało&#8230; . Ba! Kopia! Opinia i parametry No dobra. Ogólnie rzecz biorąc kompozycja jest ładna, miła w kolońskim stylu, unisexowa, czysta i świeża, ale! To już było, ale tak totalnie. Podobieństwo do hitu od YSL jest wręcz uderzające. Co z tego, że perfumy dają radę pod względem olfaktorycznym i jakościowym jak dosłownie zerżnięto pomysł niemalże 1 do 1? Nie mam nic przeciwko powielaniu akordów, bo teraz ciężko o coś nowego, ale no fajnie jakby jednak te inspiracje były tworzone z głową. Gdyby ktoś dał mi w ciemno pod nos Libre Platine i Calm Bliss to obstawiłabym Charlotte Tilbury jako flanker YSL. Parametry bez szału &#8211; 5 h to max. Projekcja na długość ramion zanika po 2 h. Podsumowanie Charlotte Tilbury Calm Bliss poszło na łatwiznę. Wręcz poleciało po bandzie. Reasumując woń jest dobra, nie zaprzeczam, ale skopiowana. Po prostu jeśli lubicie perfumy. które dają poczucie wyjścia spod prysznica z subtelnie kremowym niuansem to się tu odnajdziecie. W przypadku konkretnych kompozycji, nie tędy droga. Osobiście mam takie meh&#8230; niby zapach fajny, lecz niezaprzeczalnie zdublowany 🙂 . Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Charlotte Tilbury Calm Bliss KategoriaKwiatowo &#8211; wodne NutyGłowy: neroli, lawenda i bergamotkaSerca: nuty wodne i kwiat pomarańczyBazy: drzewo kaszmirowe, ambra, gwajakowiec lekarski i olibanum Twórca:Anne Flipo Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:10 ml i 100 ml Trwałość:Zadowalające &#8211; ok. 5 h na skórze, ubrania do prania.</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/07/01/charlotte-tilbury-calm-bliss-recenzja/">Charlotte Tilbury Calm Bliss &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Na wstępie przyznam, że mam słabość do odcieni błękitu. Charlotte Tilbury Calm Bliss urzeka mnie już samym kolorem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . No ale dobra dobra, liczy się wnętrze prawda? Zapraszam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Plagiat!</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Wiecie co? Mam tu problem, bo praktycznie mogłabym zakończyć wpis odsyłając Was do recenzji <a href="/2023/08/29/yves-saint-laurent-libre-labsolu-platine-recenzja/">Libre Platine</a> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Poważnie, dla mnie to są tak bliźniaczo podobne zapachy, że ciężko mi będzie cokolwiek nowego napisać o Calm Bliss. Przede wszystkim w kompozycji ujęto ten sam akord lawendowej czystości, te same kremowe, mydlane płatki kwiatu pomarańczy oraz to samo DNA klasycznego <a href="/2021/03/05/yves-saint-laurent-libre-edp/">Libre</a>. Szok&#8230; . Przez 3/4 rozwoju woni jedyne co czuję to Libre Platine, a pod sam koniec z bukietu wyłania się oceaniczne Cavalli Paradiso Azzurro. I co ja mam z tym fantem zrobić <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ? . Co więcej Anne Flipo również była współtwórczynią klasycznego Libre&#8230; ale no kurczę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Czyżby nos osiadł na laurach? Generyk jakich mało&#8230; . Ba! Kopia!</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-333.jpg" alt="Charlotte Tilbury Calm Bliss" class="wp-image-90460" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-333.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-333-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-333-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-333-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-333-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">No dobra. Ogólnie rzecz biorąc kompozycja jest ładna, miła w kolońskim stylu, unisexowa, czysta i świeża, ale! To już było, ale tak totalnie. Podobieństwo do hitu od YSL jest wręcz uderzające. Co z tego, że perfumy dają radę pod względem olfaktorycznym i jakościowym jak dosłownie zerżnięto pomysł niemalże 1 do 1? Nie mam nic przeciwko powielaniu akordów, bo teraz ciężko o coś nowego, ale no fajnie jakby jednak te inspiracje były tworzone z głową. Gdyby ktoś dał mi w ciemno pod nos Libre Platine i Calm Bliss to obstawiłabym Charlotte Tilbury jako flanker YSL.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Parametry bez szału &#8211; 5 h to max. Projekcja na długość ramion zanika po 2 h.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-222jpg.jpg" alt="Charlotte Tilbury Calm Bliss" class="wp-image-90459" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-222jpg.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-222jpg-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-222jpg-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-222jpg-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-Calm-Bliss-opinie-recenzja-perfumy-222jpg-1160x774.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Charlotte Tilbury Calm Bliss poszło na łatwiznę. Wręcz poleciało po bandzie. Reasumując woń jest dobra, nie zaprzeczam, ale skopiowana. Po prostu jeśli lubicie perfumy. które dają poczucie wyjścia spod prysznica z subtelnie kremowym niuansem to się tu odnajdziecie. W przypadku konkretnych kompozycji, nie tędy droga. Osobiście mam takie meh&#8230; niby zapach fajny, lecz niezaprzeczalnie zdublowany <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="/perfumy/Charlotte-Tilbury/Calm-Bliss-92090.html">Fragrantica Charlotte Tilbury Calm Bliss</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; wodne</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong><br>Głowy: neroli, lawenda i bergamotka<br>Serca: nuty wodne i kwiat pomarańczy<br>Bazy: drzewo kaszmirowe, ambra, gwajakowiec lekarski i olibanum</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Anne Flipo</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>10 ml i 100 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Zadowalające &#8211; ok. 5 h na skórze, ubrania do prania.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/07/01/charlotte-tilbury-calm-bliss-recenzja/">Charlotte Tilbury Calm Bliss &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/07/01/charlotte-tilbury-calm-bliss-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zara Sensual Vanilla &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/04/25/zara-sensual-vanilla-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-sensual-vanilla-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/04/25/zara-sensual-vanilla-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Apr 2024 17:31:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=82648</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejny zapach, który doszedł do waniliowej kolekcji, a w zasadzie to aż dwa! Dzisiaj skupię się na Zara Sensual Vanilla, która według mnie faktycznie dopełnia linię w typowo waniliowym klimacie 🙂 . Zapraszam do recenzji. Waniliowa choinka do auta&#8230; Oj jest słodko, a nawet bardzo. O ile otwarcie ma w sobie takie ziołowo-lawendowe tony, tak w kilka sekund odpuszcza na rzecz waniliowej pulpy. Zapach ma pewne cechy wspólne z klasyczną Eilish Edp (tą złotą), ponieważ w Sensual Vanilla jest bardzo podobny wydźwięk gourmandowych herbatników pełnych cukru. Tylko jest mały haczyk. W Billie bukiet ma w sobie korzenne dno, które daje budyniowy efekt guilty pleasure, a tutaj kompozycja niestety skręca w kierunku taniego aromatu do samochodu (jak nic Niemiec płakał jak sprzedawał! xD ). Kurczę powiem Wam, że przez pierwsze momenty miałam nadzieję na klona Billie Eilish w dobrej cenie, ale im dalej, tym gorzej 🙁 . Kryształki cukru z minuty na minutę coraz bardziej się panoszą jeszcze bardziej potęgując kiepskiej jakości brzmienie. Nawet cała rzesza kwiatów w piramidzie nie pomaga. Jedynie lekki, taki puszysty filar piżma minimalnie ratuje sytuację nadając całości miękki twist. Niestety tym razem się nie polubiliśmy z Zarą&#8230; . Opinia i parametry O ile wcześniejsze pozycje z linii miały w sobie taką nieoczywistą oraz ciekawie ujętą słodycz, tak tutaj znajdziecie już bezpośredni jej obraz w marnej jakości. Przedstawiona tu wanilia jest słodka do bólu, prosta i ciasteczkowo-naleśnikowa z jakby zielonym podmuchem. Zapach nasuwa mi tylko jedno skojarzenie &#8211; choinka samochodowa. Zara Sensual Vanilla to nie jest wedle mojego standardu żadna wanilia sensualna, a tym bardziej uwodzicielska czy też błoga. Testując perfumy odniosłam wrażenie, że jakby coś tu poszło nie tak w próbie połączenia nut słodkich z kwiatowymi przez co wyszła płaska ciapa z zielonym deseniem. Owszem, są tu zapędy do Billie Eilish czy też Lattafa Nebras, lecz w mojej ocenie Zara wypada najgorzej, bo sztucznie. O dziwo jak na tak chemiczny twór trzyma się skóry nieźle &#8211; koło 5-6 godzin. Ubrania do prania. Podsumowanie Zara jak na sieciówkę potrafi stworzyć piękne i tanie zapachy, ale w tym przypadku coś poszło nie tak. Inspiracja jest wyraźna, natomiast tytułowa wanilia nie otrzymuje mojej rekomendacji ze względu na brak głębi, wielowymiarowości i esencjonalności. Jest słodko, ale kiczowato w odbiorze. Trochę cukierniczo, trochę piżmowo, trochę niemrawo. Ode mnie nie będzie rekomendacji, ale jako takie psikadełko do pomieszczeń (i auta 😉 ) dlaczego by nie? Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Sensual Vanilla KategoriaGourmandowa NutyGłowy: cukier, dzikie jagody, lawenda, róża i bergamotkaSerca: madagaskarska wanilia, kwiat jabłoni, lilia i jaśminBazy: wanilia, heliotrop, bursztyn, piżmo i drzewo sandałowe. Twórca:Zara Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:30 ml i 80 ml Trwałość:Bardzo dobra – na ciele ok. 6 h, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/04/25/zara-sensual-vanilla-recenzja/">Zara Sensual Vanilla &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Kolejny zapach, który doszedł do waniliowej kolekcji, a w zasadzie to aż dwa! Dzisiaj skupię się na Zara Sensual Vanilla, która według mnie faktycznie dopełnia linię w typowo waniliowym klimacie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Zapraszam do recenzji. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Waniliowa choinka do auta&#8230;</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Oj jest słodko, a nawet bardzo. O ile otwarcie ma w sobie takie ziołowo-lawendowe tony, tak w kilka sekund odpuszcza na rzecz waniliowej pulpy. Zapach ma pewne cechy wspólne z klasyczną Eilish Edp (tą złotą), ponieważ w Sensual Vanilla jest bardzo podobny wydźwięk gourmandowych herbatników pełnych cukru. Tylko jest mały haczyk. W Billie bukiet ma w sobie korzenne dno, które daje budyniowy efekt guilty pleasure, a tutaj kompozycja niestety skręca w kierunku taniego aromatu do samochodu (jak nic Niemiec płakał jak sprzedawał! xD ). Kurczę powiem Wam, że przez pierwsze momenty miałam nadzieję na klona Billie Eilish w dobrej cenie, ale im dalej, tym gorzej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Kryształki cukru z minuty na minutę coraz bardziej się panoszą jeszcze bardziej potęgując kiepskiej jakości brzmienie. Nawet cała rzesza kwiatów w piramidzie nie pomaga. Jedynie lekki, taki puszysty filar piżma minimalnie ratuje sytuację nadając całości miękki twist. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety tym razem się nie polubiliśmy z Zarą&#8230; . </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-2.png" alt="Zara Sensual Vanilla" class="wp-image-82703" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1023.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x773.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p class="wp-block-paragraph">O ile wcześniejsze pozycje z linii miały w sobie taką nieoczywistą oraz ciekawie ujętą słodycz, tak tutaj znajdziecie już bezpośredni jej obraz w marnej jakości. Przedstawiona tu wanilia jest słodka do bólu, prosta i ciasteczkowo-naleśnikowa z jakby zielonym podmuchem. Zapach nasuwa mi tylko jedno skojarzenie &#8211; choinka samochodowa. Zara Sensual Vanilla to nie jest wedle mojego standardu żadna wanilia sensualna, a tym bardziej uwodzicielska czy też błoga. Testując perfumy odniosłam wrażenie, że jakby coś tu poszło nie tak w próbie połączenia nut słodkich z kwiatowymi przez co wyszła płaska ciapa z zielonym deseniem. Owszem, są tu zapędy do Billie Eilish czy też Lattafa Nebras, lecz w mojej ocenie Zara wypada najgorzej, bo sztucznie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O dziwo jak na tak chemiczny twór trzyma się skóry nieźle &#8211; koło 5-6 godzin. Ubrania do prania. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="" class="wp-image-82704" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Sensual-Vanilla-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zara jak na sieciówkę potrafi stworzyć piękne i tanie zapachy, ale w tym przypadku coś poszło nie tak. Inspiracja jest wyraźna, natomiast tytułowa wanilia nie otrzymuje mojej rekomendacji ze względu na brak głębi, wielowymiarowości i esencjonalności. Jest słodko, ale kiczowato w odbiorze. Trochę cukierniczo, trochę piżmowo, trochę niemrawo. Ode mnie nie będzie rekomendacji, ale jako takie psikadełko do pomieszczeń (i auta <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) dlaczego by nie? </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Sensual-Vanilla-90139.html">Fragrantica Sensual Vanilla</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kategoria<br></strong>Gourmandowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nuty</strong><br>Głowy: cukier, dzikie jagody, lawenda, róża i bergamotka<br>Serca: madagaskarska wanilia, kwiat jabłoni, lilia i jaśmin<br>Bazy: wanilia, heliotrop, bursztyn, piżmo i drzewo sandałowe.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Twórca:</strong><br>Zara</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml i 80 ml</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – na ciele ok. 6 h, ubrania do prania</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/04/25/zara-sensual-vanilla-recenzja/">Zara Sensual Vanilla &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/04/25/zara-sensual-vanilla-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
