<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kwiaty - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/kwiaty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/kwiaty/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Aug 2023 18:13:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>kwiaty - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/kwiaty/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jimmy Choo Rose Passion &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/08/14/jimmy-choo-rose-passion-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jimmy-choo-rose-passion-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/08/14/jimmy-choo-rose-passion-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Aug 2023 11:12:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[kokos]]></category>
		<category><![CDATA[kwiaty]]></category>
		<category><![CDATA[plumeria]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=65477</guid>

					<description><![CDATA[<p>Totalnie różowy flanker klasyka z roku 2011, czyli Jimmy Choo Rose Passion w natarciu. Po kolorze i plakatach reklamowych spodziewałam się letnich wakacji w ciepłych krajach. Czy je dostałam? Recenzja poniżej 🙂 . Wakacje na działce ROD zamiast wyspie Rodos Rose Passion to faktycznie tropikalny kurort, ale nie w hotelu 5 gwiazdkowym all inclusiv, a raczej last minute z zakwaterowaniem parę kilometrów od morza&#8230; . Zapach nie jest zły sam w sobie, za to bardzo przeciętny i niczym się nie wyróżniający. Zdecydowanie rządzi tu plumeria z kokosowym mleczkiem w wersji light przez co całość wybrzmiewa w urlopowym klimacie, a kwiatowo-słodkawe tło nadaje bukietowi pogodnego tonu. I to tyle. Praktycznie od początku do końca aromat pachnie tak samo. Jest miło, ale bez fajerwerków, bardzo wtórnie. Ciężko mi nawet coś więcej napisać, bo totalnie nic tu się nie dzieje. Ot taki zapach w kategorii słonecznego czasoumilacza, który kojarzy się ze słońcem, luzem i odpoczynkiem. Szczerze, to gdyby nie plumeria, to kompozycja byłaby totalną klapą, a tak to chociaż wprowadza ona kremowy i lekko migdałowy akord, który pociąga perfumy nieco wyżej pod względem odbioru. I jeszcze nazwa! Różana pasja? Dla mnie to trochę mylące, bo jednak takie hasło nakierowuje na różę w piramidzie, a tu klops. Zero kolczastej królowej. No chyba, że to sformułowanie miało nawiązywać do koloru flakonu to ok, ale mimo wszystko osobiście uważam, że główna nazwa zapachu zawsze powinna jednak celować do jego zawartości. Opinia i parametry Momentami czuję subtelne nawiązanie do Aliena Goddess, lecz Mugler zrobił to bezapelacyjnie lepiej 🙂 . Jimmy Choo Rose Passion to pachnidło na co dzień, które totalnie nie zobowiązuje, nie męczy i raczej plasuje się wonią jako mgiełka do ciała i włosów. Na rynku są dziesiątki podobnych pozycji za znacznie niższe kwoty. Zapach mnie nie oczarował i nie zatrzymał na dłużej. Jedynie flakon cieszy oko i poprawia humor wesołym, różowym szkłem, które mieni się w świetle słońca niczym diament. Trwałość oraz projekcja dla mnie kiepska, ponieważ po 2 godzinach musiałam doszukiwać się z nosem przy skórze miejsca aplikacji. Dla jednych to będzie plus, bo w upalne dni perfumy nie męczą i nie są migrenogenne, ale z drugiej strony dopsikiwanie się co godzinkę może być uciążliwe. Podsumowanie Po wielkim sukcesie pierwowzoru Jimmy Choo w tym przypadku się nie popisał. Niby tragedii nie ma, lecz patrząc przez pryzmat dotychczasowej, olfaktorycznej twórczości marki Rose Passion jest w moich oczach niewypałem. Po pierwsze już same nuty nie są górnolotne, a po drugie zazwyczaj ich charakter często kojarzy się ludziom z wakacjami. O kokos dobrej klasy w perfumach ciężko i tutaj go nie znajdziecie. Brawo za plumerię w akompaniamencie kwiecia, gdyż podbijają w jakiś sposób woń. Na ten moment Rose Passion nie otrzymuje mojej rekomendacji. Specyfikacja zapachowa Kategoria: Kwiatowo &#8211; owocowa Nuty:Głowy: plumeria i jaśminSerca: mleko kokosowe i orchideaBazy: wanilia i drzewo sandałowe. Twórca:Nathalie Lorson Rok powstania:&#160;2023 Pojemności:40 ml, 60 ml i 100 ml Trwałość:Mgiełki – ulotna jak wiatr</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/08/14/jimmy-choo-rose-passion-recenzja/">Jimmy Choo Rose Passion &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Totalnie różowy flanker <a href="/2019/05/05/jimmy-choo-jimmy-choo-edp/">klasyka</a> z roku 2011, czyli Jimmy Choo Rose Passion w natarciu. Po kolorze i plakatach reklamowych spodziewałam się letnich wakacji w ciepłych krajach. Czy je dostałam? Recenzja poniżej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Wakacje na działce ROD zamiast wyspie Rodos</h4>



<p>Rose Passion to faktycznie tropikalny kurort, ale nie w hotelu 5 gwiazdkowym all inclusiv, a raczej last minute z zakwaterowaniem parę kilometrów od morza&#8230; . Zapach nie jest zły sam w sobie, za to bardzo przeciętny i niczym się nie wyróżniający. Zdecydowanie rządzi tu plumeria z kokosowym mleczkiem w wersji light przez co całość wybrzmiewa w urlopowym klimacie, a kwiatowo-słodkawe tło nadaje bukietowi pogodnego tonu. I to tyle. Praktycznie od początku do końca aromat pachnie tak samo. Jest miło, ale bez fajerwerków, bardzo wtórnie. Ciężko mi nawet coś więcej napisać, bo totalnie nic tu się nie dzieje. Ot taki zapach w kategorii słonecznego czasoumilacza, który kojarzy się ze słońcem, luzem i odpoczynkiem. Szczerze, to gdyby nie plumeria, to kompozycja byłaby totalną klapą, a tak to chociaż wprowadza ona kremowy i lekko migdałowy akord, który pociąga perfumy nieco wyżej pod względem odbioru. </p>



<p>I jeszcze nazwa! Różana pasja? Dla mnie to trochę mylące, bo jednak takie hasło nakierowuje na różę w piramidzie, a tu klops. Zero kolczastej królowej. No chyba, że to sformułowanie miało nawiązywać do koloru flakonu to ok, ale mimo wszystko osobiście uważam, że główna nazwa zapachu zawsze powinna jednak celować do jego zawartości. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1585" height="1084" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152353917portrait-3.jpg" alt="" class="wp-image-65554" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152353917portrait-3.jpg 1585w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152353917portrait-3-300x205.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152353917portrait-3-768x525.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152353917portrait-3-1536x1050.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152353917portrait-3-1140x780.jpg 1140w" sizes="(max-width: 1585px) 100vw, 1585px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Momentami czuję subtelne nawiązanie do Aliena Goddess, lecz Mugler zrobił to bezapelacyjnie lepiej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .  Jimmy Choo Rose Passion to pachnidło na co dzień, które totalnie nie zobowiązuje, nie męczy i raczej plasuje się wonią jako mgiełka do ciała i włosów. Na rynku są dziesiątki podobnych pozycji za znacznie niższe kwoty. Zapach mnie nie oczarował i nie zatrzymał na dłużej. Jedynie flakon cieszy oko i poprawia humor wesołym, różowym szkłem, które mieni się w świetle słońca niczym diament. </p>



<p>Trwałość oraz projekcja dla mnie kiepska, ponieważ po 2 godzinach musiałam doszukiwać się z nosem przy skórze miejsca aplikacji. Dla jednych to będzie plus, bo w upalne dni perfumy nie męczą i nie są migrenogenne, ale z drugiej strony dopsikiwanie się co godzinkę może być uciążliwe. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1079" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152513487portrait-3.jpg" alt="" class="wp-image-65556" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152513487portrait-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152513487portrait-3-300x202.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152513487portrait-3-768x518.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152513487portrait-3-1536x1036.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-152513487portrait-3-1140x769.jpg 1140w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Po wielkim sukcesie pierwowzoru Jimmy Choo w tym przypadku się nie popisał. Niby tragedii nie ma, lecz patrząc przez pryzmat dotychczasowej, olfaktorycznej twórczości marki Rose Passion jest w moich oczach niewypałem. Po pierwsze już same nuty nie są górnolotne, a po drugie zazwyczaj ich charakter często kojarzy się ludziom z wakacjami. O kokos dobrej klasy w perfumach ciężko i tutaj go nie znajdziecie. Brawo za plumerię w akompaniamencie kwiecia, gdyż podbijają w jakiś sposób woń. Na ten moment Rose Passion nie otrzymuje mojej rekomendacji. </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria: <br></strong>Kwiatowo &#8211; owocowa</p>



<p><strong>Nuty:<br></strong>Głowy: plumeria i jaśmin<br>Serca: mleko kokosowe i orchidea<br>Bazy: wanilia i drzewo sandałowe.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Nathalie Lorson</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2023</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>40 ml, 60 ml i 100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Mgiełki – ulotna jak wiatr</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/08/14/jimmy-choo-rose-passion-recenzja/">Jimmy Choo Rose Passion &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/08/14/jimmy-choo-rose-passion-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Burberry My Burberry Edt &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2023/05/26/burberry-my-burberry-edt-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=burberry-my-burberry-edt-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2023/05/26/burberry-my-burberry-edt-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 May 2023 09:50:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[burberry]]></category>
		<category><![CDATA[frezja]]></category>
		<category><![CDATA[kwiaty]]></category>
		<category><![CDATA[mech dębowy]]></category>
		<category><![CDATA[pachnący groszek]]></category>
		<category><![CDATA[piwonia]]></category>
		<category><![CDATA[szypr]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=65361</guid>

					<description><![CDATA[<p>Perfumy, które wzbudzają we mnie&#8230; różne emocje 🙂 i które potrafią być kapryśne, natomiast co do kompozycji to Burberry My Burberry Edt stanęło na wysokości i zaoferowało aromat bogaty i ciekawy w odbiorze. Zapraszam. Szyprowa elegancja Mimo iż piramida może wskazywać na zapach wiosenny, lekki oraz przyjemny dla nosa, rzeczywistość jest inna i nie jest to pozycja do zakupu w ciemno. Wersja toaletowa pachnie dla mnie jak podmokły ogród pełen kwitnącej roślinności, która pod wpływem wilgoci rozpościera wokół siebie intensywną woń. Bukiet emanuje płatkami słodkiego, pachnącego groszku, subtelnej frezjii, eterycznej piwonii oraz jaskrawej róży. O ile wstęp ma w sobie jeszcze świeżą otoczkę kwaskowatego kwiatu cytryny, tak w miarę rozwoju woń nabiera gęstości kwiatów z goryczkowym podtekstem. Momentami wyłania się mydełkowo-piżmowy niuans przeplatany zielonymi akordami. Ponadto w bazie jest mech, który całość dodatkowo dociąża oraz wprowadza swój specyficzny i wyraźny efekt szyprowości. Owszem, jest to taka swoista wisienka na torcie, ALE! Pomimo jej małej ilości nie każdemu przypadnie do gustu, a że z moją skórą nie współpracuje wybitnie 😛 , to za bardzo się nie polubiliśmy&#8230; . Opinia i parametry To wydanie wody toaletowej niestety nie jest mi pisane. Zapach nie należy do łatwych, a wręcz jest kierowany do nieco bardziej sprecyzowanej klienteli. Osobiście nie zagrało mi połączenie nut teoretycznie zwiewnego kwiecia z mchem, a ostry jego wydźwięk dodatkowo mnie zniechęcił. Oczywiście jeśli tylko jesteście zwolennikami szyprów, to wówczas jak najbardziej te perfumy mogą okazać się strzałem w dziesiątkę, jednakże jeśli szukacie czegoś w klimacie mało wymagających perfum na co dzień, to odradzam Burberry My Burberry Edt. I teraz ważna kwestia: pory roku. Latem ten zapach mnie zabił. Dosłownie mnie przydusił i&#8230; skwaśniał. Na upały według mnie się nie nadają, lecz wczesną wiosną oraz praktycznie przez całą jesień spokojnie dają radę. Co do parametrów to aromat trzyma się skóry bardzo dobrze &#8211; dobija do 6-7 godzin. Projekcja także niczego sobie, ponieważ pod koniec rozwoju wciąż lekko wodzi za nos 🙂 . Podsumowanie Burebrry My Burberry Edt to propozycja ciekawa oraz specyficzna, którą cechuje sobie sznyt inności. Przyciąga i ma w sobie to coś, co sprawia, że perfumy zapadają w pamięci. Kompozycja wybrzmiewa w sposób szyprowo-kwiatowy z zielono-gorzkawymi akcentami. Inspiracją była deszczowa, letnia aura, którą bezapelacyjnie udało się zamknąć we flakonie. Specyfikacja zapachowa KategoriaKwiatowo – szyprowa NutyGłowy: groszek pachnący i kwiat cytrynySerca: frezja, piwonia i kwiat brzoskwiniBazy: róża damasceńska, piżmo i mech Twórca:Francis Kurkdjian Rok powstania: 2015 Pojemności:30 ml, 50 ml i 90 ml Trwałość:Bardzo dobra – na ciele ok. 7 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/05/26/burberry-my-burberry-edt-recenzja/">Burberry My Burberry Edt &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Perfumy, które wzbudzają we mnie&#8230; różne emocje <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i które potrafią być kapryśne, natomiast co do kompozycji to Burberry My Burberry Edt stanęło na wysokości i zaoferowało aromat bogaty i ciekawy w odbiorze. Zapraszam. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Szyprowa elegancja</h4>



<p>Mimo iż piramida może wskazywać na zapach wiosenny, lekki oraz przyjemny dla nosa, rzeczywistość jest inna i nie jest to pozycja do zakupu w ciemno. Wersja toaletowa pachnie dla mnie jak podmokły ogród pełen kwitnącej roślinności, która pod wpływem wilgoci rozpościera wokół siebie intensywną woń. Bukiet emanuje płatkami słodkiego, pachnącego groszku, subtelnej frezjii, eterycznej piwonii oraz jaskrawej róży. O ile wstęp ma w sobie jeszcze świeżą otoczkę kwaskowatego kwiatu cytryny, tak w miarę rozwoju woń nabiera gęstości kwiatów z goryczkowym podtekstem. Momentami wyłania się mydełkowo-piżmowy niuans przeplatany zielonymi akordami. Ponadto w bazie jest mech, który całość dodatkowo dociąża oraz wprowadza swój specyficzny i wyraźny efekt szyprowości. Owszem, jest to taka swoista wisienka na torcie, ALE! Pomimo jej małej ilości nie każdemu przypadnie do gustu, a że z moją skórą nie współpracuje wybitnie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> , to za bardzo się nie polubiliśmy&#8230; . </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1088" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-122907345portrait.jpg" alt="" class="wp-image-65474" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-122907345portrait.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-122907345portrait-300x204.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-122907345portrait-768x522.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-122907345portrait-1536x1044.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/pxl-20230501-122907345portrait-1140x775.jpg 1140w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>To wydanie wody toaletowej niestety nie jest mi pisane. Zapach nie należy do łatwych, a wręcz jest kierowany do nieco bardziej sprecyzowanej klienteli. Osobiście nie zagrało mi połączenie nut teoretycznie zwiewnego kwiecia z mchem, a ostry jego wydźwięk dodatkowo mnie zniechęcił. Oczywiście jeśli tylko jesteście zwolennikami szyprów, to wówczas jak najbardziej te perfumy mogą okazać się strzałem w dziesiątkę, jednakże jeśli szukacie czegoś w klimacie mało wymagających perfum na co dzień, to odradzam Burberry My Burberry Edt. </p>



<p>I teraz ważna kwestia: pory roku. Latem ten zapach mnie zabił. Dosłownie mnie przydusił i&#8230; skwaśniał. Na upały według mnie się nie nadają, lecz wczesną wiosną oraz praktycznie przez całą jesień spokojnie dają radę. Co do parametrów to aromat trzyma się skóry bardzo dobrze &#8211; dobija do 6-7 godzin. Projekcja także niczego sobie, ponieważ pod koniec rozwoju wciąż lekko wodzi za nos <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1081" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/asa.jpg" alt="" class="wp-image-65473" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/asa.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/asa-300x203.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/asa-768x519.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/asa-1536x1038.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2023/05/asa-1140x770.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Burebrry My Burberry Edt to propozycja ciekawa oraz specyficzna, którą cechuje sobie sznyt inności. Przyciąga i ma w sobie to coś, co sprawia, że perfumy zapadają w pamięci. Kompozycja wybrzmiewa w sposób szyprowo-kwiatowy z zielono-gorzkawymi akcentami. Inspiracją była deszczowa, letnia aura, którą bezapelacyjnie udało się zamknąć we flakonie.</p>



<h5 class="wp-block-heading has-text-align-left">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo – szyprowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: groszek pachnący i kwiat cytryny<br>Serca: frezja, piwonia i kwiat brzoskwini<br>Bazy: róża damasceńska, piżmo i mech</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Francis Kurkdjian</p>



<p><strong>Rok powstania: </strong><br>2015</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 90 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – na ciele ok. 7 h, ubrania podobnie</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2023/05/26/burberry-my-burberry-edt-recenzja/">Burberry My Burberry Edt &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2023/05/26/burberry-my-burberry-edt-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>4711 Acqua Colonia Intense Floral Fields of Ireland &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2021/08/27/4711-acqua-colonia-intense-floral-fields-of-ireland-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=4711-acqua-colonia-intense-floral-fields-of-ireland-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2021/08/27/4711-acqua-colonia-intense-floral-fields-of-ireland-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2021 18:06:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[4711]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin]]></category>
		<category><![CDATA[kwiat pomarańczy]]></category>
		<category><![CDATA[kwiaty]]></category>
		<category><![CDATA[mimoza]]></category>
		<category><![CDATA[osmantus]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=41365</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejna propozycja z serii Intense. Tym razem 4711 Acqua Colonia Intense Floral Fields of Ireland serwuje nam buteleczkę w kolorze przepięknego fioletu z nazwą wskazującą na na zapach kwiecisty. Zapraszam! Pejzaż pełen natury Tutaj inspiracją były Irlandzkie łąki pełne kołyszących się na wietrze roślin i jeśli faktycznie tak pachnie obraz, z którego zaczerpnięto motyw, to ja to kupuje. Floral Fields to bukiet białych płatków, szczególnie jaśminu w postaci wyraźnej i jednocześnie nie przesadzonej, wymieszanego z kwiatem pomarańczy i majaczącą w tle mimozą na drzewnej podstawie. Zapach jest przede wszystkim cudnie kwiatowy, a jaśmin przedstawiono w sposób miękki i bardzo miły. Całość świetnie ze sobą współgra tworząc powiew kobiecego i przyjemnego aromatu.Podobny klimat znajdziecie na przykład w Gucci Bloom, do którego czuję nawiązanie w fioletowym wydaniu 4711 Acqua Colonia Intense Floral Fields of Ireland. Opinia i parametry Tutaj tak jak w pozostałych pozycjach z linii jest linearnie, lecz nie uważam tego za wadę. Kompozycje są na tyle ciekawe i tak skonstruowane, że cieszą nosy od początku do końca. Perfumy są miłe dla nosa i mimo iż nie jest to moja kategoria zapachowa, to całość wypada dobrze i polecam ją miłośnikom kwiatowych woni. Niestety klasyfikacja unisex ma mało wspólnego z rzeczywistością i zdecydowanie kieruję Floral Fields ku damskiej części publiczności. Trwałość fajna, około 4-5 h, więc uważam, że to dobry wynik wśród wód kolońskich. Aromat jest na tyle uniwersalny, że świetnie sprawdzi się w każdym przedziale wiekowym. Podsumowanie Floral Fields to wariant kwiatowy z serii Intense, skierowany dla wielbicieli jaśminu i białych kwiatów. Cytrusy z drzewnymi akordami fajnie trzymają całokształt w ryzach przez co woń nie przytłacza i nie męczy. Idealny na co dzień oraz na wieczorne wyjście. Super pracuje na skórze bez względu na porę roku co sprawia, że zyskuje na popularności. Miłośnicy Irlandzkich łąk &#8211; koniecznie testujcie! 🙂 Specyfikacja zapachowa KategoriaKwiatowa Nuty:Głowy: osmantus, mandarynka i cytrynaSerca: kwiat pomarańczy, mimoza i jaśminBazy:&#160;cedr, nuty orientalnych drzew i drzewo sandałowe Twórca:Nelly Hachem-Ruiz Rok powstania:&#160;2019 Pojemności:50 ml i 170 ml Trwałość:Zadowalająca – 4 do 5 godzin na skórze</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2021/08/27/4711-acqua-colonia-intense-floral-fields-of-ireland-recenzja/">4711 Acqua Colonia Intense Floral Fields of Ireland &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kolejna propozycja z serii Intense. Tym razem 4711 Acqua Colonia Intense Floral Fields of Ireland serwuje nam buteleczkę w kolorze przepięknego fioletu z nazwą wskazującą na na zapach kwiecisty. Zapraszam!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Pejzaż pełen natury</h4>



<p>Tutaj inspiracją były Irlandzkie łąki pełne kołyszących się na wietrze roślin i jeśli faktycznie tak pachnie obraz, z którego zaczerpnięto motyw, to ja to kupuje. Floral Fields to bukiet białych płatków, szczególnie jaśminu w postaci wyraźnej i jednocześnie nie przesadzonej, wymieszanego z kwiatem pomarańczy i majaczącą w tle mimozą na drzewnej podstawie. Zapach jest przede wszystkim cudnie kwiatowy, a jaśmin przedstawiono w sposób miękki i bardzo miły. Całość świetnie ze sobą współgra tworząc powiew kobiecego i przyjemnego aromatu.<br>Podobny klimat znajdziecie na przykład w Gucci Bloom, do którego czuję nawiązanie w fioletowym wydaniu 4711 Acqua Colonia Intense Floral Fields of Ireland.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/08/20210703_175906zw.jpg" alt="" class="wp-image-41389"/></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Tutaj tak jak w pozostałych pozycjach z linii jest linearnie, lecz nie uważam tego za wadę. Kompozycje są na tyle ciekawe i tak skonstruowane, że cieszą nosy od początku do końca. Perfumy są miłe dla nosa i mimo iż nie jest to moja kategoria zapachowa, to całość wypada dobrze i polecam ją miłośnikom kwiatowych woni. Niestety klasyfikacja unisex ma mało wspólnego z rzeczywistością i zdecydowanie kieruję Floral Fields ku damskiej części publiczności. </p>



<p>Trwałość fajna, około 4-5 h, więc uważam, że to dobry wynik wśród wód kolońskich. Aromat jest na tyle uniwersalny, że świetnie sprawdzi się w każdym przedziale wiekowym. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/08/20210703_180414zw.jpg" alt="" class="wp-image-41390"/></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Floral Fields to wariant kwiatowy z serii Intense, skierowany dla wielbicieli jaśminu i białych kwiatów. Cytrusy z drzewnymi akordami fajnie trzymają całokształt w ryzach przez co woń nie przytłacza i nie męczy. Idealny na co dzień oraz na wieczorne wyjście. Super pracuje na skórze bez względu na porę roku co sprawia, że zyskuje na popularności. Miłośnicy Irlandzkich łąk &#8211; koniecznie testujcie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Kategoria</strong><br>Kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty:</strong><br>Głowy: osmantus, mandarynka i cytryna<br>Serca: kwiat pomarańczy, mimoza i jaśmin<br>Bazy:&nbsp;cedr, nuty orientalnych drzew i drzewo sandałowe</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Nelly Hachem-Ruiz</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2019</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>50 ml i 170 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Zadowalająca – 4 do 5 godzin na skórze</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2021/08/27/4711-acqua-colonia-intense-floral-fields-of-ireland-recenzja/">4711 Acqua Colonia Intense Floral Fields of Ireland &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2021/08/27/4711-acqua-colonia-intense-floral-fields-of-ireland-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
