<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>jaśmin wielkolistny - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/jasmin-wielkolistny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/jasmin-wielkolistny/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Sun, 02 Mar 2025 15:27:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>jaśmin wielkolistny - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/jasmin-wielkolistny/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Guerlain Mon &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=guerlain-mon-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Feb 2025 06:48:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin wielkolistny]]></category>
		<category><![CDATA[lawenda]]></category>
		<category><![CDATA[wanilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=87020</guid>

					<description><![CDATA[<p>Duet wanilii z lawendą przeżywa ostatnio rozkwit. Tak samo jak jeszcze niedawno był totalny szał na cukiernicze wyroby, tak teraz cały świat perfum wręcz szaleje na punkcie ziołowo-słodkiego połączenia. Guerlain Mon fenomenalnie wykorzystał swoje 5 minut oraz udowodnił, że lawenda może być równie charyzmatyczna, jak najdelikatniejsze kwiaty, a nie straszyć niczym chatka wiedźmy 😉 . Królewska lawenda i salonowy jaśmin Mon to istne pole lawendowe, słodkie i upojne. Zaskakuje zmysłowością i czerpie z tradycji, ale jednocześnie oferuje coś nowocześnie wyrafinowanego. Obecne tu fioletowe ziele nie jest surowe ani zbyt ostre, a raczej delikatne i kremowe. W dodatku fenomenalnie współgra z dystyngowanym, waniliowym jaśminem. Kwiaty choć wyraźne, nie przytłaczają, a tworzą urokliwą, ponętną aurę. Kompozycja jest słodka, lecz w nastrojowej głębi. Według mnie jest to szalenie kokieteryjny zapach, bardzo dojrzały w odbiorze i niesamowicie dystyngowany. To właśnie od Mon zaczęła się moja miłość do lawendy, która jak się okazało potrafi wejść na salony z pompą i oczarować swoim kunsztem. Nic dziwnego, w końcu perfumy inspirowane były kobiecością w pełnej krasie. Zestawienie lawendy, wanilii i jaśminu dało bardzo charakterystyczny akord, który pokochały miliony. Opinia i parametry Guerlain Mon to zapach, który pokazuje, że lawenda, często kojarzona z męskimi wodami kolońskimi, może być zarówno miękka jak i uwodzicielska. Wystarczyło odpowiednio spoić ją z puszystą wanilią i kwiatowymi akcentami. Mon to prawdziwa uczta dla zmysłów, gdzie każda nuta gra swoją rolę, tworząc gładką, efektowną całość. To aromat pełen klasy, który z pewnością podbije serca tych, którzy szukają czegoś ponadczasowego, frapującego i kuszącego. Perfumy po stopieniu się ze skórą trwają na niej cały dzień, a ubrania potrafią pachnieć jeszcze kilka dni po aplikacji&#8230; . Podsumowanie Mon Guerlain to zapach, który łączy w sobie to, co najlepsze w kobiecości: elegancję, subtelność i zmysłowość. Jego kremowa lawenda w połączeniu z kwiatowymi nutami i ciepłą wanilią tworzy magię, która jest zarówno gustowna, jak i niezwykle komfortowa. Doskonale sprawdzi się w codziennych sytuacjach, ale również w bardziej formalnych okazjach by poczuć się wyjątkowo. Jeśli szukacie perfum, które podkreślą Waszą wdzięk, to Mon Guerlain na pewno spełni Wasze oczekiwania 🙂 . Specyfikacja zapachowa Link do fragranticaFragrantica Guerlain Mon KategoriaOrientalno &#8211; drzewna Nuty:Głowy: lawenda i bergamotkaSerca: irys, jaśmin wielkolistny i różaBazy: tahitiańska wanilia, kumaryna, australijskie drzewo sandałowe, lukrecja, benzoes i paczula. Twórca:Thierry Wasser i Delphine Jelk Rok powstania:&#160;2017 Pojemności:30 ml, 50 ml i 100 ml Trwałość:Mały killerek</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/">Guerlain Mon &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Duet wanilii z lawendą przeżywa ostatnio rozkwit. Tak samo jak jeszcze niedawno był totalny szał na cukiernicze wyroby, tak teraz cały świat perfum wręcz szaleje na punkcie ziołowo-słodkiego połączenia. Guerlain Mon fenomenalnie wykorzystał swoje 5 minut oraz udowodnił, że lawenda może być równie charyzmatyczna, jak najdelikatniejsze kwiaty, a nie straszyć niczym chatka wiedźmy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Królewska lawenda i salonowy jaśmin</h4>



<p>Mon to istne pole lawendowe, słodkie i upojne. Zaskakuje zmysłowością i czerpie z tradycji, ale jednocześnie oferuje coś nowocześnie wyrafinowanego. Obecne tu fioletowe ziele nie jest surowe ani zbyt ostre, a raczej delikatne i kremowe. W dodatku fenomenalnie współgra z dystyngowanym, waniliowym jaśminem. Kwiaty choć wyraźne, nie przytłaczają, a tworzą urokliwą, ponętną aurę. Kompozycja jest słodka, lecz w nastrojowej głębi. Według mnie jest to szalenie kokieteryjny zapach, bardzo dojrzały w odbiorze i niesamowicie dystyngowany. To właśnie od Mon zaczęła się moja miłość do lawendy, która jak się okazało potrafi wejść na salony z pompą i oczarować swoim kunsztem. Nic dziwnego, w końcu perfumy inspirowane były kobiecością w pełnej krasie. </p>



<p>Zestawienie lawendy, wanilii i jaśminu dało bardzo charakterystyczny akord, który pokochały miliony. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg" alt="Guerlain Mon" class="wp-image-87018" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Guerlain Mon to zapach, który pokazuje, że lawenda, często kojarzona z męskimi wodami kolońskimi, może być zarówno miękka jak i uwodzicielska. Wystarczyło odpowiednio spoić ją z puszystą wanilią i kwiatowymi akcentami. Mon to prawdziwa uczta dla zmysłów, gdzie każda nuta gra swoją rolę, tworząc gładką, efektowną całość. To aromat pełen klasy, który z pewnością podbije serca tych, którzy szukają czegoś ponadczasowego, frapującego i kuszącego.</p>



<p>Perfumy po stopieniu się ze skórą trwają na niej cały dzień, a ubrania potrafią pachnieć jeszcze kilka dni po aplikacji&#8230; . </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg" alt="Guerlain Mon" class="wp-image-87017" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/12/Guerlain-Mon-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Mon Guerlain to zapach, który łączy w sobie to, co najlepsze w kobiecości: elegancję, subtelność i zmysłowość. Jego kremowa lawenda w połączeniu z kwiatowymi nutami i ciepłą wanilią tworzy magię, która jest zarówno gustowna, jak i niezwykle komfortowa. Doskonale sprawdzi się w codziennych sytuacjach, ale również w bardziej formalnych okazjach by poczuć się wyjątkowo. Jeśli szukacie perfum, które podkreślą Waszą wdzięk, to Mon Guerlain na pewno spełni Wasze oczekiwania <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Guerlain/Mon-Guerlain-43297.html">Fragrantica Guerlain Mon</a></p>



<p><strong>Kategoria</strong><br>Orientalno &#8211; drzewna</p>



<p><strong>Nuty</strong>:<br>Głowy: lawenda i bergamotka<br>Serca: irys, jaśmin wielkolistny i róża<br>Bazy: tahitiańska wanilia, kumaryna, australijskie drzewo sandałowe, lukrecja, benzoes i paczula.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Thierry Wasser i Delphine Jelk</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2017</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 50 ml i 100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Mały killerek</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/">Guerlain Mon &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2025/02/28/guerlain-mon-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Charlotte Tilbury Magic Energy &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/06/21/charlotte-tilbury-magic-energy-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=charlotte-tilbury-magic-energy-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/06/21/charlotte-tilbury-magic-energy-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Jun 2024 06:00:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[gwajakowiec lekarski]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin wielkolistny]]></category>
		<category><![CDATA[kadzidło]]></category>
		<category><![CDATA[palo santo]]></category>
		<category><![CDATA[wodorosty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=83843</guid>

					<description><![CDATA[<p>No flakonik magiczny. Kolor, nazwa i strzelisty korek jak eliksir! Charlotte Tilbury Magic Energy już samą stylistyką mnie do siebie przyciągnęła 😛 . Zapraszam do recenzji, bo tym razem zapach warty uwagi. Leśne runo, ale nie do końca Otwarcie jest bardzo ciekawe, ponieważ w nos uderza aromatyczno-zielona woń w realistycznym wydaniu. Serio czuć podmokłe wodorosty ala Aura Muglera, natomiast cały ten wodny pokaz nie jest esencją perfum. Stanowi jego tło i w Magic Energy króluje palo santo. Obecne tu drewienko jest lekko słodkawe, minimalnie mdłe, lecz oryginalnie podbite wytrawno-ziołowo-miętowym akcentem nawiązującym do Cavalli Paradiso. Drzewności jest tu masa, jednak fajnie współgra z pozostałymi nutami oraz wyciąga z nich to co najlepsze dodając sobie sznytu. Również kadzidlany niuans robi robotę i nadaje kompozycji subtelnej, mistycznej aury. I jeszcze jaśmin! Jaśmin podobnie jak mirra delikatnie zaznacza swoją obecność. No słuchajcie dzieje się i to w dobrym tego słowa znaczeniu. Dodam jeszcze od siebie, że troszkę tu jakby momentami parno, przez wilgoć. Mi to nie przeszkadza, ale w ciepłe dni kiśnie 😉 . Opinia i parametry Zielona barwa Charlotte Tilbury Magic Energy kryje interesujący miks wodorostów na drzewnej bazie. Obecne tu palo santo w wersji eterycznie kadzidlanej, takiej tlącej się oraz z leśnym podtekstem posiada łagodny mistyczny pogłos. Bukiet harmonijnie rezonuje na ciele dając poczucie spaceru po gęstym gaju w wodnym klimacie. Zapach jest fajnie skonstruowany, miły dla nosa i otoczenia. Ma swoje odchyły przez nadmiar pary, ale końcowo na tle pozostałych pozycji z linii wypada dobrze. Bez szału, poprawnie 🙂 . Zgodzę się co do kategorii, ponieważ perfumy trafią olfaktorycznie zarówno do kobiet jak i mężczyzn. Aromat trzyma się skóry dość zgrabnie. Po 5 godzinach jeszcze czuć woń. Ubrania podobnie. Podsumowanie Czy energia Magic Energy jest magiczna? W pewnym sensie tak. Połączenie nut zielonych na pograniczu leśnej chatki i wodorostów z drzewem gwajakowym przyciąga uwagę, a całość zblendowano zacnie. Zapewne taka kompilacja nie każdemu przypadnie do gustu, co nie zmienia faktu, że tym razem Juliette Karagueuzoglou próbowała wykrzesać coś innego z bukietu 🙂 . Zachęcam do testów 🙂 . Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Charlotte Tilbury Magic Energy KategoriaAromatyczno-wodna NutyGłowy: bergamotka i mirtSerca: cyprys, wodorosty i jaśmin wielkolistnyBazy: gwajakowiec lekarski, kadzidło, drzewo kaszmirowe i ambra Twórca: Juliette Karagueuzoglou Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:10 ml i 100 ml Trwałość:Zadowalające &#8211; ok. 5 h na skórze.</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/21/charlotte-tilbury-magic-energy-recenzja/">Charlotte Tilbury Magic Energy &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>No flakonik magiczny. Kolor, nazwa i strzelisty korek jak eliksir! Charlotte Tilbury Magic Energy już samą stylistyką mnie do siebie przyciągnęła <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Zapraszam do recenzji, bo tym razem zapach warty uwagi. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Leśne runo, ale nie do końca</h4>



<p>Otwarcie jest bardzo ciekawe, ponieważ w nos uderza aromatyczno-zielona woń w realistycznym wydaniu. Serio czuć podmokłe wodorosty ala <a href="/2018/12/17/thierry-mugler-aura-edp/">Aura Muglera</a>, natomiast cały ten wodny pokaz nie jest esencją perfum. Stanowi jego tło i w Magic Energy króluje palo santo. Obecne tu drewienko jest lekko słodkawe, minimalnie mdłe, lecz oryginalnie podbite wytrawno-ziołowo-miętowym akcentem nawiązującym do <a href="/2018/12/15/roberto-cavalli-paradiso-edp/">Cavalli Paradiso</a>. Drzewności jest tu masa, jednak fajnie współgra z pozostałymi nutami oraz wyciąga z nich to co najlepsze dodając sobie sznytu. Również kadzidlany niuans robi robotę i nadaje kompozycji subtelnej, mistycznej aury. I jeszcze jaśmin! Jaśmin podobnie jak mirra delikatnie zaznacza swoją obecność. No słuchajcie dzieje się i to w dobrym tego słowa znaczeniu. Dodam jeszcze od siebie, że troszkę tu jakby momentami parno, przez wilgoć. Mi to nie przeszkadza, ale w ciepłe dni kiśnie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-2.png.jpg" alt="Charlotte Tilbury Magic Energy" class="wp-image-83807" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-2.png.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-2.png-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-2.png-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-2.png-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-2.png-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Zielona barwa Charlotte Tilbury Magic Energy kryje interesujący miks wodorostów na drzewnej bazie. Obecne tu palo santo w wersji eterycznie kadzidlanej, takiej tlącej się oraz z leśnym podtekstem posiada łagodny mistyczny pogłos. Bukiet harmonijnie rezonuje na ciele dając poczucie spaceru po gęstym gaju w wodnym klimacie. Zapach jest fajnie skonstruowany, miły dla nosa i otoczenia. Ma swoje odchyły przez nadmiar pary, ale końcowo na tle pozostałych pozycji z linii wypada dobrze. Bez szału, poprawnie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><a href="/2018/12/15/roberto-cavalli-paradiso-edp/"> </a>. Zgodzę się co do kategorii, ponieważ perfumy trafią olfaktorycznie zarówno do kobiet jak i mężczyzn.</p>



<p>Aromat trzyma się skóry dość zgrabnie. Po 5 godzinach jeszcze czuć woń. Ubrania podobnie.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1066" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Charlotte Tilbury Magic Energy" class="wp-image-83808" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1023.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/05/Charlotte-Tilbury-Magic-Energy-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x773.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Czy energia Magic Energy jest magiczna? W pewnym sensie tak. Połączenie nut zielonych na pograniczu leśnej chatki i wodorostów z drzewem gwajakowym przyciąga uwagę, a całość zblendowano zacnie. Zapewne taka kompilacja nie każdemu przypadnie do gustu, co nie zmienia faktu, że tym razem Juliette Karagueuzoglou próbowała wykrzesać coś innego z bukietu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Zachęcam do testów <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Charlotte-Tilbury/Magic-Energy-92087.html">Fragrantica Charlotte Tilbury Magic Energy</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Aromatyczno-wodna</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: bergamotka i mirt<br>Serca:  cyprys, wodorosty i jaśmin wielkolistny<br>Bazy: gwajakowiec lekarski, kadzidło, drzewo kaszmirowe i ambra</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br> Juliette Karagueuzoglou</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>10 ml i 100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Zadowalające &#8211; ok. 5 h na skórze. </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/21/charlotte-tilbury-magic-energy-recenzja/">Charlotte Tilbury Magic Energy &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/06/21/charlotte-tilbury-magic-energy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mugler Alien Hypersense &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mugler-alien-hypersense-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Feb 2024 13:28:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo bursztynowe]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo kaszmirowe]]></category>
		<category><![CDATA[gruszka]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin indyjski]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin wielkolistny]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=81617</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejne dziecko bestsellera od Muglera. Alien Hypersense to flanker hitu, który albo się kocha albo nienawidzi. Zanim flaszka trafiła w moje ręce nie miałam specjalnych oczekiwań,&#160;ale gdzieś tam w głębi duszy jednak liczyłam na coś extra. Czy Obcy mnie zaskoczył? Zapraszam do recenzji.&#160; Odgrzany kotlet&#8230; ale wciąż smaczny kotlet 😉 Nuty głowy praktycznie niczym nie odstają od starego, dobrego akordu klasyka. Wiadomo, Alien na przestrzeni lat przeszedł kilka solidnych reformulacji, lecz po każdej zmianie charakterystyczny, syntetyczny ton jaśminu zawsze zostawał zachowany. Bardziej lub mniej rozwodniony, ale był. I tutaj również wyraźnie daje po nosie. To jest dokładnie ten sam wydźwięk z pierwowzoru, ale raczej skłaniałabym się ku wersji Edt niż Edp. Nie powiem, zacny wstęp, który postanowiono po kilkudziesięciu minutach uciąć i wymieszać z owocami. Ich dodatek tonuje bukiet oraz wprowadza przestrzenność. Osobiście uważam, że to właśnie gruszka w jakiś sposób próbuje tutaj nieoficjalnie coś zdziałać, ponieważ jednocześnie zmiękcza aromat, jak i go odświeża. Na tym etapie Alien Hypersense trochę tańczy między nawiązaniami do wersji Fusion, Edp i Edt. W sercu drzewny filar z każdą minutą miękko otula bukiet i podąża w kierunku subtelnie pudrowego przyjemniaczka. Ostatecznie zakończenie po prostu komfortowo wibruje na ciele niczym piżmowa mgiełka z kwiatowym polotem. Opinia i parametry Zdecydowanie Alien Hypersense nie jest niczym innowacyjnym, odkrywczym czy tym bardziej przełomowym. Nawet w kategorii flankera nie robi wrażenia ( a przynajmniej na mnie 😉 ) . Wszystko tu już było a kompozycja w żaden sposób nie przyciąga. Jasne, mamy tu klasyczny i rozpoznawalny jaśmin Muglera, lecz w pojedynkę nie jest on w stanie ukręcić nic nowego. Niby dodano trochę owoców i piżmo, lecz finalnie nie wniosły one żadnego przełomu. Czy jest to zapach zły? Nie, ponieważ mimo wszystko nuty są ładnie zblendowane i dobrze ze sobą współgrają. Czy warto kupić flakon? To zależy. Dla fanatyków Obcego i kolekcjonerów buteleczek będzie to gratka. Natomiast jeśli macie już np. Aliena Edp czy Edt, to ja bym sobie darowała zakup. Parametry mega. Skóra 7 godzin, ubrania do prania. Podsumowanie Reasumując, Alien Hypersense to perfumy poprawne z zachowanymi, typowymi białymi kwiatami serii. Jaśmin nie jest mordercą, ale wyraźnie daje o sobie znać. Owoce rozświetlają zapach, a pastelowe piżmo w końcowych etapach łagodnie i blisko ciała faluje w drzewnych oparach. Z racji szaleństwa na punkcie oryginału pokusiłam się o flakon, lecz drugi raz bym zaczęła od odlewki 😉 . Dla entuzjastów linii oczywiście pozycja must have. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Mugler Alien Hypersense KategoriaKwiatowo &#8211; owocowa NutyGłowy: zielona mandarynka i gruszkaSerca: jaśmin wielkolistny i indyjskiBazy: drewno kaszmirowe, drzewo bursztynowe, drewno z morza i piżmo. Twórca:Dominique Ropion Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:30 ml, 60 ml i 90 ml Trwałość:Rewelacyjna – na ciele ok 7 godzin, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/">Mugler Alien Hypersense &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kolejne dziecko bestsellera od Muglera. Alien Hypersense to flanker hitu, który albo się kocha albo nienawidzi. Zanim flaszka trafiła w moje ręce nie miałam specjalnych oczekiwań,&nbsp;ale gdzieś tam w głębi duszy jednak liczyłam na coś extra. Czy Obcy mnie zaskoczył? Zapraszam do recenzji.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Odgrzany kotlet&#8230; ale wciąż smaczny kotlet <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h4>



<p>Nuty głowy praktycznie niczym nie odstają od starego, dobrego akordu klasyka. Wiadomo, Alien na przestrzeni lat przeszedł kilka solidnych reformulacji, lecz po każdej zmianie charakterystyczny, syntetyczny ton jaśminu zawsze zostawał zachowany. Bardziej lub mniej rozwodniony, ale był. I tutaj również wyraźnie daje po nosie. To jest dokładnie ten sam wydźwięk z pierwowzoru, ale raczej skłaniałabym się ku wersji Edt niż Edp. Nie powiem, zacny wstęp, który postanowiono po kilkudziesięciu minutach uciąć i wymieszać z owocami. Ich dodatek tonuje bukiet oraz wprowadza przestrzenność. Osobiście uważam, że to właśnie gruszka w jakiś sposób próbuje tutaj nieoficjalnie coś zdziałać, ponieważ jednocześnie zmiękcza aromat, jak i go odświeża. Na tym etapie Alien Hypersense trochę tańczy między nawiązaniami do wersji Fusion, Edp i Edt.</p>



<p>W sercu drzewny filar z każdą minutą miękko otula bukiet i podąża w kierunku subtelnie pudrowego przyjemniaczka. Ostatecznie zakończenie po prostu komfortowo wibruje na ciele niczym piżmowa mgiełka z kwiatowym polotem.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Alien Hypersense" class="wp-image-81638" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Zdecydowanie Alien Hypersense nie jest niczym innowacyjnym, odkrywczym czy tym bardziej przełomowym. Nawet w kategorii flankera nie robi wrażenia ( a przynajmniej na mnie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) . Wszystko tu już było a kompozycja w żaden sposób nie przyciąga. Jasne, mamy tu klasyczny i rozpoznawalny jaśmin Muglera, lecz w pojedynkę nie jest on w stanie ukręcić nic nowego. Niby dodano trochę owoców i piżmo, lecz finalnie nie wniosły one żadnego przełomu.</p>



<p>Czy jest to zapach zły? Nie, ponieważ mimo wszystko nuty są ładnie zblendowane i dobrze ze sobą współgrają. Czy warto kupić flakon? To zależy. Dla fanatyków Obcego i kolekcjonerów buteleczek będzie to gratka. Natomiast jeśli macie już np. Aliena Edp czy Edt, to ja bym sobie darowała zakup.</p>



<p>Parametry mega. Skóra 7 godzin, ubrania do prania.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2.png" alt="Alien Hypersense" class="wp-image-81637" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2-768x513.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1025.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Reasumując, Alien Hypersense to perfumy poprawne z zachowanymi, typowymi białymi kwiatami serii. Jaśmin nie jest mordercą, ale wyraźnie daje o sobie znać. Owoce rozświetlają zapach, a pastelowe piżmo w końcowych etapach łagodnie i blisko ciała faluje w drzewnych oparach. Z racji szaleństwa na punkcie oryginału pokusiłam się o flakon, lecz drugi raz bym zaczęła od odlewki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Dla entuzjastów linii oczywiście pozycja must have.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Mugler/Alien-Hypersense-89599.html">Fragrantica Mugler Alien Hypersense</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: zielona mandarynka i gruszka<br>Serca: jaśmin wielkolistny i indyjski<br>Bazy: drewno kaszmirowe, drzewo bursztynowe, drewno z morza i piżmo.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Dominique Ropion</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 60 ml i 90 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Rewelacyjna – na ciele ok 7 godzin, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/">Mugler Alien Hypersense &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
