<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>drzewo bursztynowe - Słodka Paczula</title>
	<atom:link href="https://slodkapaczula.pl/tag/drzewo-bursztynowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/drzewo-bursztynowe/</link>
	<description>&#34;Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów&#34;</description>
	<lastBuildDate>Sun, 11 May 2025 14:37:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-cropped-cropped-LOGOSCENTSON-32x32.jpg</url>
	<title>drzewo bursztynowe - Słodka Paczula</title>
	<link>https://slodkapaczula.pl/tag/drzewo-bursztynowe/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Charlotte Tilbury More Sex &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/06/16/charlotte-tilbury-more-sex-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=charlotte-tilbury-more-sex-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/06/16/charlotte-tilbury-more-sex-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Jun 2024 07:35:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[czarny pieprz]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo bursztynowe]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo sandałowe]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<category><![CDATA[skóra]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=83815</guid>

					<description><![CDATA[<p>Powiem Wam Charlotte Tilbury More Sex już samą nazwą stawia porzeczkę wysoko. Jak pachnie uczucie bliskości? W głębokiej niszy bałabym się tego typu woni 😉 , ale tutaj mamy praktycznie mainstream. Zapraszam do recenzji! Skórzany banał Kompozycja już od samego początku kokietuje akordem skóry i o ile na wstępie jest doprawiona pieprzem, ma pazurek i charakter, tak szybko łagodnieje. Serce klaruje się jako słodkawy zamszyk na puchatej, piżmowej bazie z drzewnymi pod tonami w generycznej konwencji. Momentami bukiet ma nawet takie laktonowe, aksamitne przebłyski. Im dalej, tym zapach staje się bardziej miękki oraz totalnie cielesny, a także niestety trochę jakby zwietrzały i pozbawiony życia. Zamszowo-skórzane brzmienie znika dosłownie w przeciągu godziny ustępując miejsca dziwnej sterylności&#8230; . I tak już do końca powoli tli się czyste piżmo w detergentowym wydaniu. Opinia i parametry Charlotte Tilbury More Sex To dla mnie nieco dziwne perfumy. Zapach z zadziornego harleyowca bardzo szybko osiada na ciele w postaci przytulnego misia pysia, a finalnie serwuje wannę po myciu mleczkiem cif. Owszem są one kokieteryjne w unisexowy sposób, ale tylko w środkowym etapie. Mało mi się tu klei, a na dodatek obecna tu skóra jest mocno wtórna. Osobiście się zawiodłam, ponieważ czuć, iż marka pretendowała do znanych hitów, lecz wyszło małe, błądzące po omacku dziecko&#8230; . Parametry średnie &#8211; 4 godzinki na ciele, skin scent. Podsumowanie No szału nie ma. More Sex to nie jest synonim bożka miłości. To zagubiony we mgle prawiczek 😉 . Ze względu na zmienny charakter woni raczej w ciemno ich bym nie kupowała. Raz jest narwana skóra, innym razem zamszowa torebka, a ostatecznie biała łazienka. Do mnie zapach nie trafił, ale być może Wy odnajdziecie się w czerwieni od Charlotte Tilbury. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Charlotte Tilbury More Sex KategoriaOrientalno &#8211; drzewna NutyGłowy: czarny pieprz i jagody jałowcaSerca: skóra, piżmo, aldron i ambroksanBazy: Piżmo, drzewo sandałowe i drzewo bursztynowe. Twórca:Anne Flipo Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:10 ml i 100 ml Trwałość:Średnia – bliskoskórne 4 godzinki na ciele.</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/16/charlotte-tilbury-more-sex-recenzja/">Charlotte Tilbury More Sex &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Powiem Wam Charlotte Tilbury More Sex już samą nazwą stawia porzeczkę wysoko. Jak pachnie uczucie bliskości? W głębokiej niszy bałabym się tego typu woni <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> , ale tutaj mamy praktycznie mainstream. Zapraszam do recenzji!</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Skórzany banał</h4>



<p>Kompozycja już od samego początku kokietuje akordem skóry i o ile na wstępie jest doprawiona pieprzem, ma pazurek i charakter, tak szybko łagodnieje. Serce klaruje się jako słodkawy zamszyk na puchatej, piżmowej bazie z drzewnymi pod tonami w generycznej konwencji. Momentami bukiet ma nawet takie laktonowe, aksamitne przebłyski. Im dalej, tym zapach staje się bardziej miękki oraz totalnie cielesny, a także niestety trochę jakby zwietrzały i pozbawiony życia. Zamszowo-skórzane brzmienie znika dosłownie w przeciągu godziny ustępując miejsca dziwnej sterylności&#8230; . I tak już do końca powoli tli się czyste piżmo w detergentowym wydaniu.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-122.jpg" alt="Charlotte Tilbury More Sex" class="wp-image-90466" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-122.jpg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-122-300x200.jpg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-122-768x513.jpg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-122-1536x1025.jpg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-122-1160x774.jpg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Charlotte Tilbury More Sex To dla mnie nieco dziwne perfumy. Zapach z zadziornego harleyowca bardzo szybko osiada na ciele w postaci przytulnego misia pysia, a finalnie serwuje wannę po myciu mleczkiem cif. Owszem są one kokieteryjne w unisexowy sposób, ale tylko w środkowym etapie. Mało mi się tu klei, a na dodatek obecna tu skóra jest mocno wtórna. Osobiście się zawiodłam, ponieważ czuć, iż marka pretendowała do znanych hitów, lecz wyszło małe, błądzące po omacku dziecko&#8230; .</p>



<p>Parametry średnie &#8211; 4 godzinki na ciele, skin scent.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-12.jpeg" alt="Charlotte Tilbury More Sex" class="wp-image-90463" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-12.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-12-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-12-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-12-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2025/05/Charlotte-Tilbury-More-Sex-opinie-recenzja-perfumy-12-1160x774.jpeg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>No szału nie ma. More Sex to nie jest synonim bożka miłości. To zagubiony we mgle prawiczek <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Ze względu na zmienny charakter woni raczej w ciemno ich bym nie kupowała. Raz jest narwana skóra, innym razem zamszowa torebka, a ostatecznie biała łazienka. Do mnie zapach nie trafił, ale być może Wy odnajdziecie się w czerwieni od Charlotte Tilbury.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Charlotte-Tilbury/More-Sex-92086.html">Fragrantica Charlotte Tilbury More Sex</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Orientalno &#8211; drzewna</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: czarny pieprz i jagody jałowca<br>Serca:  skóra, piżmo, aldron i ambroksan<br>Bazy: Piżmo, drzewo sandałowe i drzewo bursztynowe.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Anne Flipo</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>10 ml i 100 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Średnia – bliskoskórne 4 godzinki na ciele. </p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/06/16/charlotte-tilbury-more-sex-recenzja/">Charlotte Tilbury More Sex &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/06/16/charlotte-tilbury-more-sex-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zara Mystic Rose &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zara-mystic-rose-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Mar 2024 17:10:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo bursztynowe]]></category>
		<category><![CDATA[róża]]></category>
		<category><![CDATA[żurawina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=82195</guid>

					<description><![CDATA[<p>Osobiście mam tak, że nazwa perfum w pewien sposób już na dzień dobry naprowadza mnie na to co może kryć wnętrze. Swoje wyobrażenie o mistycznej róży mam, ale byłam bardzo ciekawa jak ją zinterpretowała Zara Mystic Rose. Żurawinowo-różana konfitura Zapach jest w zasadzie lienarny i jakbym miała go opisać jednym zdanie to powiedziałabym, że jest to po prostu (lub aż) owocowa róża, którą zatopiono w żywicy. Nuty połączono ze sobą nader gładko tworząc spójną całość. To co mnie w tej kompozycji zachwyciło i zdecydowanie robi robotę to kandyzowana, słodko-kwaśna żurawina. Podano ją tu w sposób bajecznie soczysty oraz świeży przez co bukiet ma w sobie życie i przestrzeń. Róża natomiast balansuje na granicy kwiatowo-marmoladowej z orientalnym tchnieniem. I ej! Mimo że nie jestem jej fanką, tak w tym wydaniu bardzo mi się spodobała! Ach i jeszcze baza! Nie sposób jej przeoczyć, ponieważ robi dosłownie za solidne podłoże, które dymnie otula aromat i nadaje perfumom balsamicznej ciężkości (ale wciąż w granicach rozsądku). Opinia i parametry Czy Zara Mystic Rose jest mistyczna? Myślę, że jak na standardy pachnidła z sieciówki TAK. Sok oczarowuje bogatym aromatem róży, który jest intrygujący i wyrafinowany. Akordy kwiatowe harmonijnie mieszają się ze słodkimi, czerwonymi owocami a bursztynowy filar zapewnia zapachowi głębi. Niby piramida jest krótka, lecz czuć, że z każdej poszczególnej nuty starano się wydobyć wszystko to co ma najlepsze i&#8230; udało się. Są tu zapędy do Toma Forda Cafe Rose 2023, ale&#8230; Zarka wypada o niebo lepiej! Ponadto egzotyczny twist rewelacyjnie podbija tajemniczość. Można? Można 🙂 . Zapach utrzymuje się na skórze bardo przyzwoicie, bo około 6 godzin i równie dobrze projektuje. Według mnie będzie to idealny wybór na wieczór, a także na okres jesień-zima. Podsumowanie Zara Mystic Rose to perfumy, które nie są lekkim psikadełkiem na co dzień i z pewnością nosząc je przykują uwagę. Pachną kobieco i kokietują, jednakże według mnie nie jest to zapach dla każdego. Osoby preferujące bardziej świeże, lekkie aromaty mogą uznać go za zbyt intensywny. Niemniej jednak, dla miłośników róży w zmysłowej formie Mystic Rose z pewnością będzie strzałem w dziesiątkę. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Zara Mystic Rose Kategoriaorientalno – kwiatowa NutyGłowy: żurawinaSerca: różaBazy: drzewo bursztynowe Twórca:Zara Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:30 ml i 80 ml Trwałość:Bardzo dobra – na ciele ok. 6 h, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/">Zara Mystic Rose &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Osobiście mam tak, że nazwa perfum w pewien sposób już na dzień dobry naprowadza mnie na to co może kryć wnętrze. Swoje wyobrażenie o mistycznej róży mam, ale byłam bardzo ciekawa jak ją zinterpretowała Zara Mystic Rose. </p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Żurawinowo-różana konfitura</h4>



<p>Zapach jest w zasadzie lienarny i jakbym miała go opisać jednym zdanie to powiedziałabym, że jest to po prostu (lub aż) owocowa róża, którą zatopiono w żywicy. Nuty połączono ze sobą nader gładko tworząc spójną całość. To co mnie w tej kompozycji zachwyciło i zdecydowanie robi robotę to kandyzowana, słodko-kwaśna żurawina. Podano ją tu w sposób bajecznie soczysty oraz świeży przez co bukiet ma w sobie życie i przestrzeń. Róża natomiast balansuje na granicy kwiatowo-marmoladowej z orientalnym tchnieniem. I ej! Mimo że nie jestem jej fanką, tak w tym wydaniu bardzo mi się spodobała! Ach i jeszcze baza! Nie sposób jej przeoczyć, ponieważ robi dosłownie za solidne podłoże, które dymnie otula aromat i nadaje perfumom balsamicznej ciężkości (ale wciąż w granicach rozsądku). </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg" alt="Zara Mystic Rose" class="wp-image-82236" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3-768x513.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1025.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.jpeg 1160w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Czy Zara Mystic Rose jest mistyczna? Myślę, że jak na standardy pachnidła z sieciówki TAK. Sok oczarowuje bogatym aromatem róży, który jest intrygujący i wyrafinowany. Akordy kwiatowe harmonijnie mieszają się ze słodkimi, czerwonymi owocami a bursztynowy filar zapewnia zapachowi głębi. Niby piramida jest krótka, lecz czuć, że z każdej poszczególnej nuty starano się wydobyć wszystko to co ma najlepsze i&#8230; udało się. Są tu zapędy do Toma Forda Cafe Rose 2023, ale&#8230; Zarka wypada o niebo lepiej! Ponadto egzotyczny twist rewelacyjnie podbija tajemniczość. Można? Można <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> .  </p>



<p>Zapach utrzymuje się na skórze bardo przyzwoicie, bo około 6 godzin i równie dobrze projektuje. Według mnie będzie to idealny wybór na wieczór, a także na okres jesień-zima. </p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg" alt="Zara Mystic Rose" class="wp-image-82235" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2.jpeg 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.jpeg 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2-768x512.jpeg 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1024.jpeg 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/03/Zara-Mystic-Rose-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.jpeg 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Zara Mystic Rose to perfumy, które nie są lekkim psikadełkiem na co dzień i z pewnością nosząc je przykują uwagę. Pachną kobieco i kokietują, jednakże według mnie nie jest to zapach dla każdego. Osoby preferujące bardziej świeże, lekkie aromaty mogą uznać go za zbyt intensywny. Niemniej jednak, dla miłośników róży w zmysłowej formie Mystic Rose z pewnością będzie strzałem w dziesiątkę.  </p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Zara/Mystic-Rose-90457.html">Fragrantica Zara Mystic Rose</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>orientalno – kwiatowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: żurawina<br>Serca: róża<br>Bazy: drzewo bursztynowe</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Zara</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml i 80 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Bardzo dobra – na ciele ok. 6 h, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/">Zara Mystic Rose &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/03/18/zara-mystic-rose-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mugler Alien Hypersense &#8211; recenzja</title>
		<link>https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mugler-alien-hypersense-recenzja</link>
					<comments>https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Słodka Paczula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Feb 2024 13:28:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje perfum]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo bursztynowe]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo kaszmirowe]]></category>
		<category><![CDATA[gruszka]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin indyjski]]></category>
		<category><![CDATA[jaśmin wielkolistny]]></category>
		<category><![CDATA[piżmo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://slodkapaczula.pl/?p=81617</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejne dziecko bestsellera od Muglera. Alien Hypersense to flanker hitu, który albo się kocha albo nienawidzi. Zanim flaszka trafiła w moje ręce nie miałam specjalnych oczekiwań,&#160;ale gdzieś tam w głębi duszy jednak liczyłam na coś extra. Czy Obcy mnie zaskoczył? Zapraszam do recenzji.&#160; Odgrzany kotlet&#8230; ale wciąż smaczny kotlet 😉 Nuty głowy praktycznie niczym nie odstają od starego, dobrego akordu klasyka. Wiadomo, Alien na przestrzeni lat przeszedł kilka solidnych reformulacji, lecz po każdej zmianie charakterystyczny, syntetyczny ton jaśminu zawsze zostawał zachowany. Bardziej lub mniej rozwodniony, ale był. I tutaj również wyraźnie daje po nosie. To jest dokładnie ten sam wydźwięk z pierwowzoru, ale raczej skłaniałabym się ku wersji Edt niż Edp. Nie powiem, zacny wstęp, który postanowiono po kilkudziesięciu minutach uciąć i wymieszać z owocami. Ich dodatek tonuje bukiet oraz wprowadza przestrzenność. Osobiście uważam, że to właśnie gruszka w jakiś sposób próbuje tutaj nieoficjalnie coś zdziałać, ponieważ jednocześnie zmiękcza aromat, jak i go odświeża. Na tym etapie Alien Hypersense trochę tańczy między nawiązaniami do wersji Fusion, Edp i Edt. W sercu drzewny filar z każdą minutą miękko otula bukiet i podąża w kierunku subtelnie pudrowego przyjemniaczka. Ostatecznie zakończenie po prostu komfortowo wibruje na ciele niczym piżmowa mgiełka z kwiatowym polotem. Opinia i parametry Zdecydowanie Alien Hypersense nie jest niczym innowacyjnym, odkrywczym czy tym bardziej przełomowym. Nawet w kategorii flankera nie robi wrażenia ( a przynajmniej na mnie 😉 ) . Wszystko tu już było a kompozycja w żaden sposób nie przyciąga. Jasne, mamy tu klasyczny i rozpoznawalny jaśmin Muglera, lecz w pojedynkę nie jest on w stanie ukręcić nic nowego. Niby dodano trochę owoców i piżmo, lecz finalnie nie wniosły one żadnego przełomu. Czy jest to zapach zły? Nie, ponieważ mimo wszystko nuty są ładnie zblendowane i dobrze ze sobą współgrają. Czy warto kupić flakon? To zależy. Dla fanatyków Obcego i kolekcjonerów buteleczek będzie to gratka. Natomiast jeśli macie już np. Aliena Edp czy Edt, to ja bym sobie darowała zakup. Parametry mega. Skóra 7 godzin, ubrania do prania. Podsumowanie Reasumując, Alien Hypersense to perfumy poprawne z zachowanymi, typowymi białymi kwiatami serii. Jaśmin nie jest mordercą, ale wyraźnie daje o sobie znać. Owoce rozświetlają zapach, a pastelowe piżmo w końcowych etapach łagodnie i blisko ciała faluje w drzewnych oparach. Z racji szaleństwa na punkcie oryginału pokusiłam się o flakon, lecz drugi raz bym zaczęła od odlewki 😉 . Dla entuzjastów linii oczywiście pozycja must have. Specyfikacja zapachowa Link do fragrantica:Fragrantica Mugler Alien Hypersense KategoriaKwiatowo &#8211; owocowa NutyGłowy: zielona mandarynka i gruszkaSerca: jaśmin wielkolistny i indyjskiBazy: drewno kaszmirowe, drzewo bursztynowe, drewno z morza i piżmo. Twórca:Dominique Ropion Rok powstania:&#160;2024 Pojemności:30 ml, 60 ml i 90 ml Trwałość:Rewelacyjna – na ciele ok 7 godzin, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/">Mugler Alien Hypersense &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kolejne dziecko bestsellera od Muglera. Alien Hypersense to flanker hitu, który albo się kocha albo nienawidzi. Zanim flaszka trafiła w moje ręce nie miałam specjalnych oczekiwań,&nbsp;ale gdzieś tam w głębi duszy jednak liczyłam na coś extra. Czy Obcy mnie zaskoczył? Zapraszam do recenzji.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Odgrzany kotlet&#8230; ale wciąż smaczny kotlet <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h4>



<p>Nuty głowy praktycznie niczym nie odstają od starego, dobrego akordu klasyka. Wiadomo, Alien na przestrzeni lat przeszedł kilka solidnych reformulacji, lecz po każdej zmianie charakterystyczny, syntetyczny ton jaśminu zawsze zostawał zachowany. Bardziej lub mniej rozwodniony, ale był. I tutaj również wyraźnie daje po nosie. To jest dokładnie ten sam wydźwięk z pierwowzoru, ale raczej skłaniałabym się ku wersji Edt niż Edp. Nie powiem, zacny wstęp, który postanowiono po kilkudziesięciu minutach uciąć i wymieszać z owocami. Ich dodatek tonuje bukiet oraz wprowadza przestrzenność. Osobiście uważam, że to właśnie gruszka w jakiś sposób próbuje tutaj nieoficjalnie coś zdziałać, ponieważ jednocześnie zmiękcza aromat, jak i go odświeża. Na tym etapie Alien Hypersense trochę tańczy między nawiązaniami do wersji Fusion, Edp i Edt.</p>



<p>W sercu drzewny filar z każdą minutą miękko otula bukiet i podąża w kierunku subtelnie pudrowego przyjemniaczka. Ostatecznie zakończenie po prostu komfortowo wibruje na ciele niczym piżmowa mgiełka z kwiatowym polotem.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1067" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3.png" alt="Alien Hypersense" class="wp-image-81638" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3-768x512.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3-1536x1024.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-3-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Opinia i parametry</h4>



<p>Zdecydowanie Alien Hypersense nie jest niczym innowacyjnym, odkrywczym czy tym bardziej przełomowym. Nawet w kategorii flankera nie robi wrażenia ( a przynajmniej na mnie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) . Wszystko tu już było a kompozycja w żaden sposób nie przyciąga. Jasne, mamy tu klasyczny i rozpoznawalny jaśmin Muglera, lecz w pojedynkę nie jest on w stanie ukręcić nic nowego. Niby dodano trochę owoców i piżmo, lecz finalnie nie wniosły one żadnego przełomu.</p>



<p>Czy jest to zapach zły? Nie, ponieważ mimo wszystko nuty są ładnie zblendowane i dobrze ze sobą współgrają. Czy warto kupić flakon? To zależy. Dla fanatyków Obcego i kolekcjonerów buteleczek będzie to gratka. Natomiast jeśli macie już np. Aliena Edp czy Edt, to ja bym sobie darowała zakup.</p>



<p>Parametry mega. Skóra 7 godzin, ubrania do prania.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1600" height="1068" src="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2.png" alt="Alien Hypersense" class="wp-image-81637" srcset="https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2.png 1600w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2-300x200.png 300w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2-768x513.png 768w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2-1536x1025.png 1536w, https://slodkapaczula.pl/wp-content/uploads/2024/02/Mugler-Alien-Hypersense-opinie-recenzja-perfumy-2-1160x774.png 1160w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></figure>



<p></p>



<h4 class="wp-block-heading has-text-align-center">Podsumowanie</h4>



<p>Reasumując, Alien Hypersense to perfumy poprawne z zachowanymi, typowymi białymi kwiatami serii. Jaśmin nie jest mordercą, ale wyraźnie daje o sobie znać. Owoce rozświetlają zapach, a pastelowe piżmo w końcowych etapach łagodnie i blisko ciała faluje w drzewnych oparach. Z racji szaleństwa na punkcie oryginału pokusiłam się o flakon, lecz drugi raz bym zaczęła od odlewki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . Dla entuzjastów linii oczywiście pozycja must have.</p>



<h5 class="wp-block-heading">Specyfikacja zapachowa</h5>



<p><strong>Link do fragrantica:<br></strong><a href="https://www.fragrantica.pl/perfumy/Mugler/Alien-Hypersense-89599.html">Fragrantica Mugler Alien Hypersense</a></p>



<p><strong>Kategoria<br></strong>Kwiatowo &#8211; owocowa</p>



<p><strong>Nuty</strong><br>Głowy: zielona mandarynka i gruszka<br>Serca: jaśmin wielkolistny i indyjski<br>Bazy: drewno kaszmirowe, drzewo bursztynowe, drewno z morza i piżmo.</p>



<p><strong>Twórca:</strong><br>Dominique Ropion</p>



<p><strong>Rok powstania:&nbsp;</strong><br>2024</p>



<p><strong>Pojemności:</strong><br>30 ml, 60 ml i 90 ml</p>



<p><strong>Trwałość:</strong><br>Rewelacyjna – na ciele ok 7 godzin, ubrania cały dzień</p>
<p>Artykuł <a href="https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/">Mugler Alien Hypersense &#8211; recenzja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://slodkapaczula.pl">Słodka Paczula</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://slodkapaczula.pl/2024/02/22/mugler-alien-hypersense-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
